Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

WYSTERYLIZUJ ZWIERZAKA


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

#21 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 11 marca 2008 - 23:55

No ja zauważyłam tylko, że wszystkie suczki, jakie moja rodzina miała (a będzie ich 4) zachorowały na ropomacicze. A żadna z nich nie była sterylizowana, ani nie miała środków hormonalnych.

Ale ja nie mam na myśli tego,że na ropomacicze chorują tylko suki po zastrzykach ;-) chodzi mi o to,że to jedna z przyczyn ;-) bo następuje wtedy zachwianie równowagi hormonalnej w organizmie suczki.Powoduje to nadmierną czynność gruczołów w macicy i zwiększenie wydzieliny.Wtedy może dojść do infekcji bakteryjnej :-| opisuje to tak w skrócie,bo to troszkę bardziej skomplikowany proces.
A co słów "żadna z nich nie była sterylizowana".Sterylizacja zapobiega ropomaciczu ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#22 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 12 marca 2008 - 07:43

Ja wszystkie swoje kocury kastrowałam nie ze względu na rozmnażanie tylko ze wgledu na znaczenie terenu. wszystkie swoje zwierzaki pilnuję jak oka w głowie także nie ma mozliwości żeby mi się mnożyły.Co do psa ...nie miałam serca go kastrować zreszta po co skoro go pilnuję ;-) .Kotki i samiczke fretki tez nie sterylizowalam.Nie wiem czemu ale mam obawy przed sterylizacją suk i kotek <bezradny></span> już lepiej żeby dostała raz na pół roku zastrzyk i była bezpłodna (moja kolerzanka tak "szczepi" swoją suke haski,jest zdrowa i nie dostaje cieczki) bo to jednak jest zbyt duża ingerencja w ciało(no chyba że są liczne ciąże urojone lub jakieś inne schorzenia drug rodnych to wtedy tak)
Jestem za tym aby bezdomne zwierzaki były sterylizowane.Podoba mi się że w polsce w niektorych schroniskach warunkiem adopcji jest sterylizacja lub kastracja psa/kota.Pomaga to uniknąć niechcianych mlodych.
Dołączona grafika

#23 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 12 marca 2008 - 15:44

Diablica666 jesli chodzi o sterylizacje psów i suczek...jesli sie je trzyma na smyczy, nie puszcza samopas na niewiadomo jak długo ( jak np na moim osiedlu..gdzie psy majace włascicieli biegaja sobie gdzie chcą i kiedy chca...bo panci nie chce sie dupska z domu ruszyc to go puszcza samego...jak mu sie znudzi to przecioez ktos mu drzwi na klatce otworzy <bezradny></span> ) czyli jesli ktos dba o zwierzaki tak jak Ty to nie uwazam zeby sterylizacja była konieczna. Te zastrzyki o ktorych napisałas sa dobra alternatywa sterylizacji :) zawsze to jest jednak rodzaj antykoncepcji :)

#24 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 12 marca 2008 - 17:41

Diablica666 no właśnie znaczenie terenu-u mnie to był jedyny powód kastracji,bo mój to pers więc po podwórku to on by i tak nie chadzał
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#25 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 12 marca 2008 - 20:16

Jewel, to ty jesteś za taką sytuacją, że pies może latać wszędzie cały dzień, bo przecież go i tak nie upilnujesz ?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#26 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 12 marca 2008 - 22:11

Ale ja nie mam na myśli tego,że na ropomacicze chorują tylko suki po zastrzykach ;-) chodzi mi o to,że to jedna z przyczyn ;-)


Mnie też dokładnie o to chodziło, że po prostu nie jest to regułą :)

A co słów "żadna z nich nie była sterylizowana".Sterylizacja zapobiega ropomaciczu ;-)


No to wiem, jakoś tak nieskładnie napisałam ;-)

#27 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 14 marca 2008 - 07:34

Jewel, to ty jesteś za taką sytuacją, że pies może latać wszędzie cały dzień, bo przecież go i tak nie upilnujesz ?


Mówię cały czas o posesji a nie o bloku.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#28 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 14 marca 2008 - 10:23

jak ktos ma swoją działke i jest ogrodzona to co innego :) niech sobie puszcza pieska nawet na całe dnie :D byleby pies poza to ogrodzenie nie przełazł :P z kotem gorzej jest....bo on zawsze dziure znajdzie jak sie go nie upilnuje..chyba ze załozy sie tzw bariere dzwiekową/dzwiękowe ogrodzenie...ale nie kazdy wie ze cos takiego jest :P pozatym to nie jest tania sprawa <bezradny></span>

#29 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 14 marca 2008 - 11:35

bariere dzwiekową/dzwiękowe ogrodzenie..


Dla dachowca takie koszty, nieeeee :-/

Miałam już naprawdę wiele kotów i jakoś nigdy z nimi problemów nie było, a to że nie mamy żadnych myszy i szczurów to dobrze ale ubolewamy nad ptakami bo wszystkie wyłapali.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#30 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 15 marca 2008 - 01:03

bariere dzwiekową/dzwiękowe ogrodzenie..


Dla dachowca takie koszty, nieeeee :-/

no własnie...dla ludzi ktorzy jednak nie zarabiaja kokosów ta bariera jest po prostu nieopłacalna.... jak ktos nie wie co z pieniedzmi robic to moze sobie na nia pozwolic.... <bezradny></span>


Miałam już naprawdę wiele kotów i jakoś nigdy z nimi problemów nie było, a to że nie mamy żadnych myszy i szczurów to dobrze ale ubolewamy nad ptakami bo wszystkie wyłapali.

poza myszami i szczurami nie macie tez pewnie wiewiórek, orzesznic, ryjówek...o ptakach to juz nie wspominam...dlatego jestem za nadzorowaniem kocich spacerow..i zapewnieniu narazonym na ich ataki zwierzakom przynajmniej minimum szans na ucieczke przez zakładanie kotom specjalnych obroży z dzwoneczkami...

#31 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 15 marca 2008 - 07:27

Moj facet chce taką barirę dzwiękową lub elektryczną kupić mojemu kotu i roztawić ją przed wejściem na balkon żeby tam nie włazil.Ciekawe czy by poskutkowało bo zawsze mam serducho w gardle jak się cichaczem do sąsiadki wymyka <bezradny></span>
Dołączona grafika

#32 kasia1980

kasia1980
  • Użytkownik
  • 297 postów

Napisano 15 marca 2008 - 18:39

nasza kotka jest wysterylizowana, jestem ZA sterylizacją zawierzaków, poza tym Fifka wychodzi na ogród, zawsze w naszym towarzystwie, ma założone szeleczki z dzwoneczkiem, no i cały czas doglądamy jej czy nie wyszła poza posesję, nieraz przyłapaliśmy ją z dwoma łapami za płotem :mrgreen:
niestety ma na sumieniu dwa ptaszki, pomimo naszych starań :-(
:)

#33 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 15 marca 2008 - 18:41

Wczoraj znalazłam na ganku ptaka, nie wiem co to za ptak ale był piękny i miał długi dziób, strasznie mi było go szkoda. Muszę wysterylizować młodego bo jest za bardzo nadpobudliwy, włazi na drzewo, zabija wszystko co się da.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#34 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 15 marca 2008 - 19:53

niestety ma na sumieniu dwa ptaszki, pomimo naszych starań :-(

normalne ze zawsze upilnowac sie nie da...gdyby nie dzwoneczek i Twój nadzór to na sumieniu miałaby juz pewnie połowe okolicy.....

Wczoraj znalazłam na ganku ptaka, nie wiem co to za ptak ale był piękny i miał długi dziób, strasznie mi było go szkoda. Muszę wysterylizować młodego bo jest za bardzo nadpobudliwy,

włazi na drzewo, zabija wszystko co się da.

własnie o to mi chodziło...kotka nie da sie tego oduczyc niestety i kazdy ma to we krwi...ale mozna mu to troszke uniemozliwic pilnujac go zeby gniazd nie niszczył i zakładając dzwoneczek dzieki ktoremu zwierzatka bedą ostrzegane o nadchodzacym ataku i beda miały wystarczajaca duzo czasu na ucieczkę(czyli wyłączając samiczki ptakow czy małych ssakow predzej sie poswieca niz dadza młode skrzywdzic i nawet słyszac dzwoneczek nie beda reagowały ucieczką...no moze poza myszami... a kot i tak zamorduje i samiczke i młode)

Wczoraj znalazłam na ganku ptaka, nie wiem co to za ptak ale był piękny i miał długi dziób, strasznie mi było go szkoda.

mze to był dudek :) albo jakis inny owadożerny ptaszek :) one sa zazwyczaj kolorowe, drobne i mają długie dziobki słuzace do wyłuskiwania owadow spod kory i z róznych szczelin

#35 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 16 marca 2008 - 14:49

No jak widzę, że coś złapał to zawsze mu zabieram jeśli zdarzę.

mze to był dudek


Właśnie nie wiem a grzebienia na czubku łepka nie widziałam.


Pamiętam, że raz założyłam mu obrożę odblaskową z dzwoneczkiem to się kot wściekał- tarzał się, miauczał, próbował sobie go zdjąć. Ja mu zdjęłam.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#36 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 16 marca 2008 - 16:20

Pamiętam, że raz założyłam mu obrożę odblaskową z dzwoneczkiem to się kot wściekał- tarzał się, miauczał, próbował sobie go zdjąć. Ja mu zdjęłam.

Mojej koleżanki kotka też się wściekała,a teraz nosi obroże z dyndającą adresówką i wcale jej to nie przeszkadza ;-)
Może spróbuj nakładać jak kot będzie wychodził na dwór a zdejmuj w domu.Może skojarzy,że żeby wyjść na dwór trzeba "pocierpieć" <bezradny></span> i z czasem się przyzwyczai..
Muszę kumpeli podpytać jak ona nauczyła swojego :-P
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#37 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 16 marca 2008 - 16:23

koty sa jak małe dzieci :P jesli im cos nie odpowiada, albo czegos chca to okazuja to w widowiskowy sposób (jak dziecko ktore krzyczy i tupie lezac w sklepie na podłodze bo mama lizaka nie chce kupic :P) ale powoli mozna je do wszystkiego przyzwyczaic :)

#38 Mała

Mała
  • Użytkownik
  • 759 postów

Napisano 21 maja 2009 - 10:57

Ja swojego psa wykastrowałam ;-)

no a ja tego nie robię :!: tak jak nie ucięłabym psu ogona i uszu bo tak lepiej wygląda BO TO WG MNIE NIEHUMANITARNE :roll:

W miastach większość ludzi używa Flexi czyli 5-8m smyczy i naprawdę spuszczają psy tam gdzie się da :-)

no to full wypas pomyśl sobie jakby ciebie tak ktoś na flexi smyczy wyprowadzał 8-) :roll:
ja traktuje wszystkie swoje zwierzęta tak żeby im nie było źle :roll:
szczerze współczuje tym psom nie dość że całe życie w bloku to jeszcze na spacerze na smyczy przecież one się męczą :roll: tak samo w kagańcach ,co ci kochani właściciele im w upały zakładają :evil:

robisz z psem jak uważasz. Ja napisałam tylko,że nie wyobrażam sobie takiej sytuacji,że nie wiem gdzie jest mój pies ;-)

A ty w mieście mieszkasz :?: :?: :?:
bo jak tak to się nie dziwie bo w mieście jak by pies uciekł to raczej nie wróci bo to nie jest raczej miejsce w którym się zwierzęta dobrze czują i są bezpieczne
w takiej sytuacji to rzeczywiście jest to ciężkie do wyobrażenia :roll:

#39 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 21 maja 2009 - 11:00

no a ja tego nie robię :!: tak jak nie ucięłabym psu ogona i uszu bo tak lepiej wygląda BO TO WG MNIE NIEHUMANITARNE :roll:


mam identyczne zdanie na ten temat. Po co psa pozbawiać jego wigoru? Tylko dlatego że nam się tak podoba, tylko dlatego ze my chcemy żeby zawsze był u naszej nogi? Mysle ze to bardzo egoistyczne podejście...


Ale ten kot (zaginiony) ma juz 5 lat i nigdy nie znikał na dłużej niz dwa dni...Podejrzewam najgorsze. :cry:

<ookk>


#40 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 21 maja 2009 - 12:44

tak jak nie ucięłabym psu ogona i uszu bo tak lepiej wygląda BO TO WG MNIE NIEHUMANITARNE :roll:

Wg mnie niehumanitarne jest niekontrolowanie przyrostu psów. A porównywanie kastracji z ucinaniem ogona i uszu jest bez sensu. Kiedyś zabieg cięcia uszu/ogona był potrzebny,aby psy polujące etc nie uszkadzały ich sobie. Obecnie nie ma to sensu więc jest zakaz.
A kastracja jest zabiegiem po którym pies bardzo szybko dochodzi do siebie. Ma wiele zalet. Zapobiega nowotworom narządów płciowych,prostacie,przepuklinom,pies nie gania za sukami...

Po co psa pozbawiać jego wigoru? Tylko dlatego że nam się tak podoba, tylko dlatego ze my chcemy żeby zawsze był u naszej nogi? Myślę,że to bardzo egoistyczne podejście...

Roxi kastracja nie pozbawia psa żadnego wigoru. Podejrzewam,że nawet nie poznałabyś na pierwszy rzut oka (bo wiadomo nie ma jąder),że jest wykastrowany. Myślisz,że mój pies idzie cały czas koło nogi,bo zrobił się z niego ciapek?

A ty w mieście mieszkasz :?: :?: :?:

Mieszkam w mieście,ale na jego obrzeżach i za płotem ogrodu mam już łąki i wsie... ;-)

[ Dodano: 2009-05-21, 13:47 ]

tak samo w kagańcach ,co ci kochani właściciele im w upały zakładają :evil:

Jeśli kaganiec jest odpowiednio dobrany to pies może normalnie ziajać ;-)

szczerze współczuje tym psom nie dość że całe życie w bloku to jeszcze na spacerze na smyczy przecież one się męczą :roll:

Ale dlaczego generalizujesz?
To tak jakbym ja napisała,że na wsi to wszystkie psy na metrowym łańcuchu i z budą z blachy opartą o szope :roll:
Od właściciela zależy jak dużo czasu poświęci psu,na jak długie spacery go wyprowadzi,czy go wybiega.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych