WYSTERYLIZUJ ZWIERZAKA
#41
Napisano 21 maja 2009 - 12:55
#42
Napisano 21 maja 2009 - 13:02
To fakt po kastracji przemiana materii zwalnia dlatego trzeba kontrolować ilość pożywienia i zapewnić psu dużą dawkę ruchu,bo inaczej może być taka sytuacja niestety. Powiem tak- wszysrtkie były spasione i ociężałe
Nic im się nie chciało. Mało tego husky mojej siostry padł ofiara jakiś bazmózgich ludzi, którzy związali mu jądra gumką po to aby nie dochodziłą do nich krew.
brak słów na niektórych ludzi
A szkodaWię mnie osobiście wykastrowuany pies czy kot kojarzy się jedynie zze smutnym, często spasionym zwierzakiem, bez chęci do życia. Ale to jest jedynie moja subiektywna opinia.
U mnie nie było tak,że podjęłam tą decyzję z dnia na dzień. Trochę to trwało. Rozmawiałam z właścicielami wykastrowanych psów,czytałam na necie wszystkie za i przeciw,rozmawiałam z weterynarzem i stwierdziłam,że decyzja jest słuszna.
Oski jest wykastrowany chyba od 3 lat,a dalej niezmordowanie wyrusza na długie spacery
#43
Napisano 21 maja 2009 - 13:14
Oski jest wykastrowany chyba od 3 lat,a dalej niezmordowanie wyrusza na długie spacery
no to mylę się co do kastracji, widac to po Twoim psie. Dużo widocznie zależy od właściciela.
#45
Napisano 21 maja 2009 - 13:43
no to wszystko tłumaczy miasto jest miastemMieszkam w mieście,ale na jego obrzeżach i za płotem ogrodu mam już łąki i wsie...
![]()
mój brat kota wykastrował czego wcale nie pochwalam i kot zrobił się taki jakby miał ze 100 lat tak się zachowujeRoxi kastracja nie pozbawia psa żadnego wigoru. Podejrzewam,że nawet nie poznałabyś na pierwszy rzut oka (bo wiadomo nie ma jąder),że jest wykastrowany. Myślisz,że mój pies idzie cały czas koło nogi,bo zrobił się z niego ciapek?Po co psa pozbawiać jego wigoru? Tylko dlatego że nam się tak podoba, tylko dlatego ze my chcemy żeby zawsze był u naszej nogi? Myślę,że to bardzo egoistyczne podejście...
a zresztą w internecie jak popatrzysz to pisze właśnie jak mogą się zmienić psy i inne zwierzęta po kastracji ,na takie ciapusie
a po co mi taki ciapuś w domu skoro ma pilnować a nie być taką kluseczką
a kto powiedział że nie kontrolujeWg mnie niehumanitarne jest niekontrolowanie przyrostu psów. A porównywanie kastracji z ucinaniem ogona i uszu jest bez sensu. Kiedyś zabieg cięcia uszu/ogona był potrzebny,aby psy polujące etc nie uszkadzały ich sobie. Obecnie nie ma to sensu więc jest zakaz.tak jak nie ucięłabym psu ogona i uszu bo tak lepiej wygląda BO TO WG MNIE NIEHUMANITARNE
A kastracja jest zabiegiem po którym pies bardzo szybko dochodzi do siebie. Ma wiele zalet. Zapobiega nowotworom narządów płciowych,prostacie,przepuklinom,pies nie gania za sukami...
niech się martwi ten kto ma suczki i ten kto je puszcza wolno jak mają cieczkę
a pies owszem może i dojdzie do siebie szybko o ile wybudzi się po narkozie bo różnie to bywa
a co do tych zalet to wiadomo że jak się wszystko poucina to na to nie zachoruje (chodzi o nowotwory narządów płciowych)
ale w takim razie u ludzi też niech wszystko usuwają co rzekomo zbędne i nie będzie w ogóle chorób
#46
Napisano 21 maja 2009 - 15:57
Ale tam są same domki jednorodzinne i prędzej wygląda moja okolica jak wioskano to wszystko tłumaczy miasto jest miastem
Zapraszam do mniea po co mi taki ciapuś w domu skoro ma pilnować a nie być taką kluseczką
Rozmawiałam i dużo czytałam w necie i jakoś większość osób mówiło,że ich pozostały takie same jak byłya zresztą w internecie jak popatrzysz to pisze właśnie jak mogą się zmienić psy i inne zwierzęta po kastracj
Uważam,że odpowiedzialni są za to zarówno właściciele psa jak i suki....tak samo jak u ludzi-kobieta zaszła w ciąże i to jej problem?sorry za porównanie ale tak mi się to kojarzyniech się martwi ten kto ma suczki i ten kto je puszcza wolno jak mają cieczkę
Dlatego są robione badania jak przed każdym zabiegiemmój miał chore serce i wątpię by to przeżył
Nie wycina się wszystkiegoże jak się wszystko poucina
Najlepiej wcale nie istnieć...ale w takim razie u ludzi też niech wszystko usuwają co rzekomo zbędne i nie będzie w ogóle chorób
#47
Napisano 21 maja 2009 - 17:14
no właśnie bo po co żyć nie pełnią życiaNajlepiej wcale nie istnieć...
no ja też swoje widziałam i czytałam wiadomo że czasem jest tak a czasem siak ale ryzyko jestRozmawiałam i dużo czytałam w necie i jakoś większość osób mówiło,że ich pozostały takie same jak były
![]()
wiadomo że weterynarze głównie mówią o plusach bo dla nich to zarobek
z jednej strony płotu wieś a z drugiej miasto no to niewiem czy to wieś taka typowaAle tam są same domki jednorodzinne i prędzej wygląda moja okolica jak wioskano to wszystko tłumaczy miasto jest miastem
![]()
no w Częstochowie w prawie samym centrum też są domki jednorodzinne i nikt nie powie że to wieś
to wiem i bez studiowaniaNie wycina się wszystkiego
![]()
skoro się puszczała na prawo i lewoUważam,że odpowiedzialni są za to zarówno właściciele psa jak i suki....tak samo jak u ludzi-kobieta zaszła w ciąże i to jej problem?sorry za porównanie ale tak mi się to kojarzyniech się martwi ten kto ma suczki i ten kto je puszcza wolno jak mają cieczkę
Wiesz może jeszcze raz przeczytaj sobie co napisałam na początku
#48
Napisano 21 maja 2009 - 17:24
Mój mówił mi o wszystkich problemach jakie mogą się pojawić. I aż tyle nie kosztuje ten zabieg.wiadomo że weterynarze głównie mówią o plusach bo dla nich to zarobek
Ale Ty chyba bardziej ryzykujesz skoro Twój pies znika na całe tygodnie i nie wiesz co się z nim dzieje?czy inny pies go nie zagryzł czy samochód nie przejechał?oczywiście nie życzę tego Twojemu psu,ale jednak lata samopas..a to twoja sprawa jak ryzykujesz
wykastrowany pies nie żyje pełnią życia,bo nie kopuluje?to masz na myśli?no właśnie bo po co żyć nie pełnią życia
Nie mówię,że mieszkam na typowej wiosce,tylko,że moja okolica ją przypominaz jednej strony płotu wieś a z drugiej miasto no to niewiem czy to wieś taka typowa
Ale w przypadku suki nie ma ona świadomości,że będzie miała szczeniaki.skoro się puszczała na prawo i lewo
![]()
![]()
Akurat tu nie wiem do czego się odnosisz...do którego posta?Wiesz może jeszcze raz przeczytaj sobie co napisałam na początku
#49
Napisano 21 maja 2009 - 17:44
"Tilia, a co byś zrobiła gdyby na łańcuchu przy budzie nie jadł nie pił a do tego w proteście nie wchodził nawet w deszcz do budy
psy przy budzie głupią i stają się agresywne
jak ktoś mieszka w bloku to wiadomo że pieska bądź co bądź ma cały czas na oku siłą rzeczy a na spacerki wyprowadza na 50 cm smyczy a na wsi to wiadomo że pies po ogrodzie lata a co sprytniejszy to po siatce przejdzie lub podkopie się pod płotem"
to w twoim rozumowaniu to psa albo wykastrować albo zabić
jak wiesz albo nie wiesz wieś to nie to co miasto i tam niema takiego ruchu samochodówAle Ty chyba bardziej ryzykujesz skoro Twój pies znika na całe tygodnie i nie wiesz co się z nim dzieje?czy inny pies go nie zagryzł czy samochód nie przejechał?oczywiście nie życzę tego Twojemu psu,ale jednak lata samopas..
[ Dodano: 2009-05-21, 18:46 ]
A wiem co miałam zrobić płot pod prąd podłączyć to by nie wyszedł taki pasterz elektryczny naokoło domu
#50
Napisano 21 maja 2009 - 17:52
ja bym tak nie umiała
Pies to dla mnie członek rodziny
i czy wieś czy miasto zajmować się nim trzeba
a nie mieć go gdzieś, czy on se ucieknie, czy go coś przejedzie, czy cokolwiek innego
#51
Napisano 21 maja 2009 - 17:58
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#52
Napisano 21 maja 2009 - 18:27
Czy ja gdzieś napisałam ZABIĆ??to w twoim rozumowaniu to psa albo wykastrować albo zabić
![]()
Jeśli nie kastracja to już wolałabym,żeby się męczył zamknięty w kojcu niż miałby latać samopas...
Moja koleżanka też miała psa,który nie jadł,wył,jak uciekał to na dobre i w wieku chyba 6-7 lat go wykastrowała. I powiedziała,że nie żałuje ani chwili tej decyzji.
A wiesz ile km potrafi zrobić pies za suką z cieczką?często psy odnajdują się kawał drogi od domu...jak wiesz albo nie wiesz wieś to nie to co miasto i tam niema takiego ruchu samochodów
#53
Napisano 21 maja 2009 - 19:12
ja mam suczke , która nie jest wykastrowana, tylko pilnowana
za to mam kolezanke , która ma domowego kota , który nie wychodzi na dwór i został wysterylizowany
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#54
Napisano 21 maja 2009 - 19:14
Po pierwsze: nie ma problemu z niechcianymi ciążami.
Po drugie: nie ma problemu z typowo zwierzęcymi problematycznymi zachowaniami (znaczeniem terenu itp.)
Po trzecie: zwierzę niepilnowane może:
Dlatego apeluję do właścicieli zwierząt płci męskiej by pilnowali swoich ukochanych zwierzątek i w razie wyrządzonych przez ich zwierzęta szkód mieli tyle przyzwoitości by zapłacić za szkody powstałe u kogoś. Jeśli nie umieją upilnować swoich zwierząt i dochodzi do ciąży to niech się później tymi małymi oni martwią, a nie właściciele suczek.
Żeby nie było że samców dyskryminuję: właściciele suczek niech nie doprowadzają do sytuacji typu suka wystawia tyłek przez bramę. A jeśli nie umieją upilnować to niech te zwierzęta wysterylizują.
#55
Napisano 21 maja 2009 - 19:49
nie masz prawa mówić że się nim nie zajmuje skoro sama wszystkie swoje zwierzęta zawsze leczyłam jak były chore lub zajmowałam się obcymi zwierzętami
żeby inni mieli tyle serca do zwierząt ...
wiesz po co po to bo gdyby nie ja to by nie żyłMała, ja tylko nie rozumiem po co ci pies,
może chcesz wiedzieć po co mi były inne zwierzęta jak pies nad którym znęcali się właściciele , jak mała sarna , jak dzikie kosy dzięcioły porzucone jeże , małe osierocone ślepe koty , pisklęta gołębi
wiesz po co mi były po to bo nikt się nimi nie chciał zająć i nie na miejscu jest to co piszesz
Tilia, a ja nie kastruję i zdania nie zmienię
mam takie prawo
#56
Napisano 21 maja 2009 - 19:52
każdy ma prawo do swojego zdania.
bez kłótni
#57
Napisano 21 maja 2009 - 19:53
#58
Napisano 21 maja 2009 - 19:59
jestem zdecydowanie za kastracją/ sterylizacją ponieważ:
chyba tyle chciałam powiedzieć
[ Dodano: 2009-05-21, 21:01 ]
szanuję zdania na ten temat inne niż moje, natomiast uważam że jeśli nie chcemy mieć niespodzianki w postaci szczeniaków (zaznaczam że nieplanowanych) to warto tą opcję przemyśleć bo z punktu widzenia zdrowia zwierzaka to lepsze rozwiązanie niż zastrzyki czy leki co pół roku
#59
Napisano 21 maja 2009 - 20:01
pisze bo nie lubię jak ktoś coś mówi a nie wie jaka jest prawda
[ Dodano: 2009-05-21, 21:10 ]
nie wiem o co ci za bardzo chodzi ale jeżeli o to o czym myślę to mieszanki psów ras uznawanych za agresywne mogą mieć tak jak ty to nazwałaś wypaczony charakter
kolejna sprawa jest taka że często mieszanki psów i ich rozmnażanie powodują wypaczanie prawdziwych charakterów psów
takim typowym kundlom to nie grozi chyba że mieszają się w "rodzinie " wtedy to mogą wystąpić mutacje genetyczne itp.
#60
Napisano 21 maja 2009 - 20:59
no właśnie, sorki Mała, ale pomyślałaś czy twój pies uciekając już jakiejś suczki nie dorwał? czy nie ma przez to niepotrzebnych szczeniąt?Mała napisał/a:
niech się martwi ten kto ma suczki i ten kto je puszcza wolno jak mają cieczkę
Uważam,że odpowiedzialni są za to zarówno właściciele psa jak i suki....
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















