Jewel ja nie twierdze ze zwierzak ma nie wychodzic z domu...ale ze ma nie wychodzic bez nadzoru...szkody powodowane rocznie przez koty sa niewyobrazalne. A wszystkiemu winni własciciele no ale przeciez kotek kocha wolnosc... tyle ze ta wolnosc jego nie jest taka beztroska...na takim spacerku wiekszosc kotów spotyka wiele przykrych rzeczy: choroby, trucizny, psy czy myśliwi. To naprawdę z miłością do kotów nie ma nic wspólnego. Badania robione przed laty na warszawskich kotach piwnicznych pokazały, że żyją one średnio tylko nieco ponad 2 lata ! Takie ze "wspomaganiem" dokarmiane w domu też nie pożyją długo z przyczyn wymienionych powyżej. Nie wiem czy cokolwiek wspólnego z humanitaryzmem ma narażanie swojego kota na śmierć gdzieś samotnie, często w gorączce, bez jakiejkowleik pomocy czy na rozszarpanie przez psy.
Nam sie wydaje ze to paranoja, bo nie widac tych wszystkich kotkow jak sie idzie ulica czy polem...ale to nie znaczy ze ich nie ma !
przykładowo

u nas w Polsce wystepuja 2 gatunki naszych rodzimych kotowatych
żbik - naturalny składnik naszej fauny, gatunek podobnej wielkości, blisko spokrewniony, krzyżujący się z kotem, poluje zwykle na terenach podobnych do wybieranych przez kota domowego (rzadziej na otwartych terenach, typu polach, woli zakrzaczenia, brzegi lasów, brzegi strumieni) - areał osobniczy samca według różnych badań (odrzucając wartości największe i najmniejsze jako mało prawdopodobne) waha się od 570 do 5000 ha, średnio ok. 3000 ha. Na tym areale jest np. 3 areały samic. Oznacza to, że łącznie na 3000 ha przebywają 4 żbiki.
Czyli na obszarze ok. 30 km2 (np. kwadrat 6 na 5 km żyją 4 żbiki).
Kot domowy - w Ojcowskim Parku Narodowym przypada 6 kotów na km2, a to oznacza, że
na areał 4 osobników żbika przypada 180 kotów. Dodam, że to i tak mało w porównwniu ze środowiskami miejskimi czy podmiejskimi, albo obszarami o większym zagęszczeniu ludności. Jeśli ktoś mi powie, że to naturalny składnik ekosystemu i że przyroda bez szkód może się do tego przystosowac, to ja mu powiem, że jest kompletnym ignorantem w dziedzinie biologii. Nie ma na świecie ekosystemu który bez szkody jest w stanie taką inwazję przeżyć ! Wiele ekosystemów i gatunkow spotkał juz zreszta smutny koniec a wszystko za sprawą bezmyslnosci ludzi ...i niszczycielskiego działania kotów

uff sie rozpisałam