Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

WYSTERYLIZUJ ZWIERZAKA


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

#1 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 11 marca 2008 - 05:02

Sterylizacja zwierząt od zawsze była tematem kontrowersyjnym, tak samo jak zagadnienie wypuszczania zwierzat takich jak koty czy psy samopas. Mentalność ludzi, szczególnie na wsiach zadziwia mnie niezmiernie... Do założenia tego tematu skłoniła mnie dyskusja zapoczatkowana na innym forum, na którym rowniez jestem zarejestrowana...
Dziewczyna żali sie ze 2 dni temu padł jej kot...a od jakiegos tygodnia nie widziała drugiego i ze to pewnie jakas choroba roznoszona przez króliki je wykonczyła, bo sasiadom ostatnio tez kilka zdechło.... Dziewcze mieszka na wsi i fakt ze jej kotki łażą po całej okolicy kiedy chcą i gdzie chcą uważa za normalny ( jak wiele innych osób) Mało tego...nie uznaje sterylizacji zwierzat poniewaz twierdzi ze robi sie im w ten sposób wielką krzywdę :roll:
Jestem ciekawa co wy o tym sądzicie.... ja osobiscie jestem miłosniczka zwierzat a mimo to jestem ZA sterylizacją i trzymaniem zwierzat domowych W DOMU. NIe twierdze ze pieska, czy kotka nie wolno wypuszczac w ogole, ale uwazam ze powinny to byc spacery NADZOROWANE na ZABEZPIECZONYM i OGRANICZONYM terenie i NIE powinny sie odbywać PO ZMROKU.

zeby chociaz po częsci przekonac was do sterylizacji pozwalam sobie zamieścic ten piękny materiał filmowy :)

<pieso1></span> http://www.brightlio.../InHope_pl.aspx <pieso1></span>

#2 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 11 marca 2008 - 07:49

jA JESTEM za :-D

#3 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 11 marca 2008 - 08:50

Jestem Za. Od zawsze moje koty były sterylizowane ponieważ bałam się chorób. Jednego wysterylizowałam dopiero po 4 latach bo mi szkoda go było :-? ale musiałam bo nie było go nawet tydzień w domu, wracała zmęczony, chudy i wyliniały. Szkoda mi go było. Teraz po zabiegu fakt, że przytył 8 kg ale mam kota w domu. Chociaż za długo zwlekałam z zabiegiem i to łajdactwo troszkę mu zostało ale i tak pójdzie na dwie godzinki i wraca. Następnym powodem wysterylizowania go było to, że strasznie sikał po ścianach ( zaznaczał teren) i te szczochy strasznie śmierdziały ponieważ zawierały jego hormon testosteron. Teraz nie dość, że nie ma tego instynktu i nie sika to jeszcze może jak siknie, nie widziałam to już nie śmierdzi.
Jeśli chodzi o sterylizację suki to jestem na NIE. Wysterylizowałam swoją sznaucerkę i po 3 latach dostała raka spraw kobiecych ;-) Lekarz powiedział, że tak to jest jak się ingeruje w naturę i otwiera bez powodu sukę. Chciałam zauważyć, że u samców sterylizacja przebiega na zewnątrz bo to jest nacięcie nasieniowodów i podwiązanie a u suk jednak trzeba rozkrajać aby podwiązać jajowody a to jest bardzo poważna operacja, która niestety po czasie jest brzemienna w skutkach. Także radzę się dwa razy zastanowić zanim sukę wystrylizujemy................
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#4 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 11 marca 2008 - 09:23

no co ty :P to był szarlatan a nie weterynarz :P to tak jakby hirurg Ci powiedział ze przez to ze wycieli Ci migdałki dostałas raka tarczycy :P jedno z drugim nie ma nic wspólnego.... suczka zachorowała bo miala zachorowac ( tzn nie mylic z przeznaczeniem :P nie wierze :D) rak musiał sie rozwijac juz duzo wczesniej...lub rozwinął sie na skutek tego zabiegu ale nie dlatego ze został on wykonany :P
Kazdy zabieg jest tak samo inwazyjny....zeby wykastrowac psa otwiera sie mosznę... zeby wysterylizowac suczkę otwiera sie jamę brzuszną :P przy cesarce tez sie ją otwiera... i tez czasem powoduje ona niepłodnosc ( np na skutek komplikacji )

jesli chodzi o znaczenie terenu to faktycznie kastracja bardzo pomaga :) kot nie czuje checi do spolkowania co oznacza ze nie musi bronic terytorium przed innymi samcami...a skoro nie musi go bronic to po co je oznaczac :) spacerki poza domem tez sa krótsze :P połowa okolicznych kotek moze miec ruję a on to po prostu oleje i wróci do domu ...

Co do szlajania sie kotów przez poł dnia lub dłuzej poza domem, to jestem przeciwna jeszcze z innych względów ... koty sa najwieksza plagą i armagedonem jaki spadł i mogł spasc na prawie kazdy ekosystem na swiecie...puszczony na spacerek kotek w ciągu 5 godzin moze ukatrupic ok 20 przedstawicieli chronionych i zagrozonych wyginieciem gatunkow....i robi to ! kot jest jednym z niewielu zwierzat ktore zabija dla zabawy.... a nie po to zeby sie najesc... ofiarą takiego puszka padają słowiki, ryjówki, wróble, jaszczurki, zaby,a nawet owady <bezradny></span> ponadtoi własnie niewysterylizowany kocur w czasie takiego wypadu jest w stanie rozniesc swoje geny po wszystkich okolicznych bezpanskich kotkach....co w ciągu kilku miesiecy zaobfituje jeszcze wiekszym nieszczesciem...dlatego jestem tez za trzymaniem kotów i psów w domu...poniewarz sa to zwierzeta domowe...i nie wazne czy mieszkamy na wsi czy w miescie

#5 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 11 marca 2008 - 09:36

puszczony na spacerek kotek w ciągu 5 godzin moze ukatrupic ok 20 przedstawicieli chronionych i zagrozonych wyginieciem gatunkow....i robi to ! kot jest jednym z niewielu zwierzat ktore zabija dla zabawy.... a nie po to zeby sie najesc... ofiarą takiego puszka padają słowiki, ryjówki, wróble, jaszczurki, zaby,a nawet owady <bezradny></span>


Mój kot potrafił taci przynieść pod nogi parę ptaków. Tata strasznie się wściekał bo uwielbia ptaki a żadnych na ogrodzie nie było. Ponadto myszki i jaszczurki ale ich nie jadł tylko tak długo się bawił aż zamęczył.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#6 Mija

Mija
  • Użytkownik
  • 138 postów

Napisano 11 marca 2008 - 09:59

Jestem za - wszystkie moje zwierzęta są poddane sterylizacji....

Madae, popłakałam się na tym filmie :cry: :cry: :cry:
Dołączona grafika


Dołączona grafika

#7 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 11 marca 2008 - 14:52

Ja także jestem za, jeśli jest to konieczne. Temat dość świeży bo Luna jest dopiero co po zabiegu. Tzn ja ogólnie to nie wiem, jak sterylizacja wpływa na koty, bo takiego nigdy nie miałam i ciężko jest mi się wypowiadać. Jeśli pies nie sprawiałby mi problemów sterylizacji bym go raczej nie poddała. A jeśli chodzi o suczki to mam tutaj dwa doświadczenia. Nasza pierwsza suczka nie była sterylizowana, ale ona nigdy nie miała problemów z ciążą urojoną, w ogóle była bardzo zdrowym pieskiem. Do tego była rzadko spuszczana i to też nie było problemem. Z Luną jednak jest inaczej. Głównym powodem, który przyczynił się do decyzji o sterylizacji były powtarzające się ciąże urojone - już były 3 i stwierdziliśmy, że takie każdorazowe ciąże urojone zapewne doprowadzą do ropomacicza czy innych groźnych chorób, a że Luna do tego jest psem chorowitym, to już całkiem. Wolałam tego uniknąć. Jednak gdyby nie miała tych urojonych ciąż to pewnie byśmy się nie zdecydowali.

#8 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 11 marca 2008 - 16:32

Ja jestem ZA. Za dużo bezpańskich i wyrzuconych zwierząt się naoglądałam.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#9 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 11 marca 2008 - 16:50

ja jestem za,mój kotek już dawno po,ach no i siedzi w domu :-D kiedyś zabierałam go na spacery ale dla bezpieczeństwa w torbie(takiej z której łepek wystaje),na smyczy,albo na rękach
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#10 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 11 marca 2008 - 16:54

no własnie :D tak sie powinno kotka wyprowadzac...ewentualnie jesli ktos ma działke czy ogród przed domem to moze go puścic nawet samopas ale pilnowac zeby nie wyszedł poza teren posesji..i zeby miał obrozę z dzwoneczkiem ( chociaz samicy wysiadującej jajka lub chroniącej pisklaki w jakims gniezdzie ten dzwoneczek niewiele da.... ale przynajmniej odrobine zmniejszy szkody wsród małych ssakow, gadow, płazow i owadów)

#11 _eta

_eta
  • Użytkownik
  • 275 postów

Napisano 11 marca 2008 - 17:20

mój koteczek sie "wyczyszczony" :) i jestem ZA
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#12 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 11 marca 2008 - 17:37

Ania już wszystko za mnie powiedziała. jestem jak najbardziej ZA, o ile są oczywiście wskazania, zarówno w przypadku psów jak i kotów.

popłakałam się na tym filmie :cry: :cry: :cry:

nie tylko Ty...

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#13 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 marca 2008 - 19:08

twierdzi ze robi sie im w ten sposób wielką krzywdę :roll:


ja w sumie poniekąd też..


Za dużo bezpańskich i wyrzuconych zwierząt się naoglądałam.


to nie znaczy, że trzeba je od razu sterylizować.. a jakby tak je pilnować, zajmować się nimi a nie wypuszczać na cały dzień w samopas... ?


film.. szkoda, że hasłem przewodnim filmu nie było : zajmij się swoim zwierzakiem... :/
nie ma mnie tu i nie będzie.

#14 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 11 marca 2008 - 19:25

cerrata wierzysz w cuda ??? pozatym pomysl o dziesiatkach tysiecy kotów ktore sa bezpanskie i mnoza sie na potege.... w innych krajach problem ten rozwiązuje sie poprzez legalny ODSTRZAŁ bezdomnych zwierzat....ja jestem za mniej drastyczna sterylizacja...

#15 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 11 marca 2008 - 19:26

wentualnie jesli ktos ma działke czy ogród przed domem to moze go puścic nawet samopas ale pilnowac zeby nie wyszedł poza teren posesji..


Sorka ale dla mnie jest to paranoja, może na łańcuchu mam trzymać. Bzdura.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#16 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 marca 2008 - 19:30

może na łańcuchu mam trzymać

a kto tak powiedział?


cerrata wierzysz w cuda ???

moja główna ccha charakteru to to, że mimo beznadziejności tych wszystkich skretyniałych ludzi żyjących na świecie, wierzę w nich.. :(

ja pilnuję mojego psa, Radek i inni znajomi też... i jakoś nie są sterylizowane...
nie ma mnie tu i nie będzie.

#17 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 11 marca 2008 - 19:37

Skoro mam nic nie robić tylko chodzić za kotem i sprawdzać czy wyszedł już za posesję czy jeszcze nie.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#18 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 11 marca 2008 - 19:47

Jewel ja nie twierdze ze zwierzak ma nie wychodzic z domu...ale ze ma nie wychodzic bez nadzoru...szkody powodowane rocznie przez koty sa niewyobrazalne. A wszystkiemu winni własciciele no ale przeciez kotek kocha wolnosc... tyle ze ta wolnosc jego nie jest taka beztroska...na takim spacerku wiekszosc kotów spotyka wiele przykrych rzeczy: choroby, trucizny, psy czy myśliwi. To naprawdę z miłością do kotów nie ma nic wspólnego. Badania robione przed laty na warszawskich kotach piwnicznych pokazały, że żyją one średnio tylko nieco ponad 2 lata ! Takie ze "wspomaganiem" dokarmiane w domu też nie pożyją długo z przyczyn wymienionych powyżej. Nie wiem czy cokolwiek wspólnego z humanitaryzmem ma narażanie swojego kota na śmierć gdzieś samotnie, często w gorączce, bez jakiejkowleik pomocy czy na rozszarpanie przez psy.
Nam sie wydaje ze to paranoja, bo nie widac tych wszystkich kotkow jak sie idzie ulica czy polem...ale to nie znaczy ze ich nie ma !
przykładowo :D u nas w Polsce wystepuja 2 gatunki naszych rodzimych kotowatych żbik - naturalny składnik naszej fauny, gatunek podobnej wielkości, blisko spokrewniony, krzyżujący się z kotem, poluje zwykle na terenach podobnych do wybieranych przez kota domowego (rzadziej na otwartych terenach, typu polach, woli zakrzaczenia, brzegi lasów, brzegi strumieni) - areał osobniczy samca według różnych badań (odrzucając wartości największe i najmniejsze jako mało prawdopodobne) waha się od 570 do 5000 ha, średnio ok. 3000 ha. Na tym areale jest np. 3 areały samic. Oznacza to, że łącznie na 3000 ha przebywają 4 żbiki. Czyli na obszarze ok. 30 km2 (np. kwadrat 6 na 5 km żyją 4 żbiki).
Kot domowy - w Ojcowskim Parku Narodowym przypada 6 kotów na km2, a to oznacza, że na areał 4 osobników żbika przypada 180 kotów. Dodam, że to i tak mało w porównwniu ze środowiskami miejskimi czy podmiejskimi, albo obszarami o większym zagęszczeniu ludności. Jeśli ktoś mi powie, że to naturalny składnik ekosystemu i że przyroda bez szkód może się do tego przystosowac, to ja mu powiem, że jest kompletnym ignorantem w dziedzinie biologii. Nie ma na świecie ekosystemu który bez szkody jest w stanie taką inwazję przeżyć ! Wiele ekosystemów i gatunkow spotkał juz zreszta smutny koniec a wszystko za sprawą bezmyslnosci ludzi ...i niszczycielskiego działania kotów <bezradny></span>

uff sie rozpisałam :P

#19 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 11 marca 2008 - 21:37

Jeśli chodzi o sterylizację suki to jestem na NIE. Wysterylizowałam swoją sznaucerkę i po 3 latach dostała raka spraw kobiecych ;-) Lekarz powiedział, że tak to jest jak się ingeruje w naturę i otwiera bez powodu sukę

Suczka prędzej się "czegoś" nabawi jeśli dostaje zastrzyki hormonalne.Mam tu na myśli głównie ropomacicze.Podejrzewam,że rak mógł rozwinąć się niezależnie od sterylizacji

Ja dodam do tego tematu jeszcze tylko tyle,że mój pies jest wykastrowany.Rozważyłam wszystkie za i przeciw i nie żałuję decyzji ;-)
Ale spotykam się z opinią wielu osób,szczególnie mężczyzn,którzy uważają to za głupi pomysł :-/
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#20 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 11 marca 2008 - 23:20

No ja zauważyłam tylko, że wszystkie suczki, jakie moja rodzina miała (a będzie ich 4) zachorowały na ropomacicze. A żadna z nich nie była sterylizowana, ani nie miała środków hormonalnych.

W sumie to nie mam określonego zdania na ten temat, ale jest wiele argumentów przemawiających za TAK.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych