Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Zdobycz czy ofiara - czyli kto kogo zdobywa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
97 odpowiedzi w tym temacie

#81 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 10:49

Facetowi trzeba pokazywać do końca, że jest Ci on zupełnie obojętny, to na prawdę działa.


I vice versa. Zawsze to co niedostępne będzie miało większą wartość, a coś łatwo dostępne mniejszą. Jeżeli koleś, jak Wy to nazywacie "ugania się" za laską to tak samo traci w jej oczach, jak laska uganiająca się za kolesiem. To jest kwestia tego, jaka zostanie ustalona rama znajomości. Jeżeli kobiecie uda się pokazać że jest lepsza od kolesia który ma o nią zabiegać, to rzeczywiście będzie o nią zabiegał. Zawsze uprzywilejowana będzie strona o którą się zabiega dlatego każdy dąży do tego żeby taką osobą być. Faceci są na gorszej pozycji ze względu na program społeczny, który ukazuje ich w roli proszących, przynoszących kwiaty, kupujących prezenty...Jednak można to łatwo odwrócić. Wystarczy zdać sobie z tego sprawę.

pozdrawiam
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#82 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 10:57

lowca_motyli, nie zgadzms się, facet wcale nie traci w oczach kobiety w momencie kiedy zaczyna się za nia uganiać, niestety nie działa to na odwrót.

Pozdrawiam

<ookk>


#83 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 11:02

A ja lubię zdobywać, w sensie dowiadywać się co on lubi, pojawiać się na tych spotkaniach co on, zagadywać... chociaż nie powiem, że też lubię być zdobywana :)
Z tą obojętnością to trzeba uważać też żeby nie przegiąć, bo czasem ktoś może dać sobie spokój uznająć że nie ma sensu dłużej walczyć ;)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#84 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 11:09

lowca_motyli, nie zgadzms się, facet wcale nie traci w oczach kobiety w momencie kiedy zaczyna się za nia uganiać


KAŻDY kto ugania się za inna osobą traci na wartości. I taką osobę o wiele łatwiej wykorzystać. Wiadomo że Ty się nie zgodzisz bo dla Was to niewygodne, ale taka prawda. Zasada niedostępności się kłania. Bardziej będzię Cie interesował koleś który za Tobą się ugania, czy ten który jest tak zajebisty, że Ty musisz się za nim uganiać?
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#85 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 11:17

ugania

zależy jaki facet się za mną ugania :P za mną mój eks-facet się uganiał i tak bardzo bardzo, ale mi się to naprawdę podobało i mimo tego, że mi tez się podobał i miałam na celu w końcu dać się złapać "niby" uciekałam dalej :P
Fajnie było...
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#86 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 11:23

zależy jaki facet się za mną ugania lub też nie ugania. Ja nigdy sie jakoś za nikim nie uganiałam, ale reasumując to wolałabym jjuz chyba spojrzec askawym okiem na tego który już się za mną ugania bo tym samym już byłby mój bez zadnych wisileń :-D Nie zrozumiesz kobiet póki nią nie jesteś, no chyba że byłeś łowco motyli im prędzej to sobie uświadomisz tym lepiej dla ciebie

<ookk>


#87 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 11:35

hm... tak sie wlasnie ostatnio zastanawialismy z moim P... kto kogo "zdobyl" on oczywiscie stwierdzil ze to on mnie zodbyl... ja tylko po chwili namyslu odpowiedzialm mu ze to nie do konca tak.. bo tak naprawde to ja "pozwolilam" mu sie zdobyc...
i chyba cos w tym jest :P
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#88 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 11:37

ale reasumując to wolałabym jjuz chyba spojrzec askawym okiem na tego który już się za mną ugania bo tym samym już byłby mój bez zadnych wisileń


Czyli idziesz na łatwiznę. Tak też można. Najlepsze sztuki za nikim się nie uganiają, bo znają swoją wartość. EDIT : Chciałbym zwrócić uwagę różnicę między uganianiem się a umiejętnym oddziaływaniu na kobietę tak żeby ją sprowokować do tego żeby to ona zaczęła sama uwodzić. Wtedy zaczyna się dobra zabawa w której nikt nie musi być tą gorszą stroną, tzw "Petentem" ;-)

Nie zrozumiesz kobiet póki nią nie jesteś


Może bardziej na miejscu by było "nie zrozumiesz mnie" bo kobiety wcale nie są trudne do zrozumienia, ale nie dziwie się że tak mówisz w końcu Wasza "tajemniczość" jest jedną z Waszych największych broni przeciw prostym kolesiom którzy nic nie rozumieją ;-) .
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#89 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 20:31

Jeżeli koleś, jak Wy to nazywacie "ugania się" za laską to tak samo traci w jej oczach, jak laska uganiająca się za kolesiem

po częsci sie zgadzam.
Wszystko zalezy od tego jak sie " ugania" zarówno facet jak i kobieta jak robi to bardzo nachalnie i nieprzemyslanie to traci w oczach i to duzo.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#90 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 09:31

EDIT : Chciałbym zwrócić uwagę różnicę między uganianiem się a umiejętnym oddziaływaniu na kobietę tak żeby ją sprowokować do tego żeby to ona zaczęła sama uwodzić.

No i to jest chyba najbardziej trafne ' rozwiązanie.'

#91 adimanldz

adimanldz
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 28 stycznia 2009 - 11:10

fajnie, że wszystkie lubicie jak się facet ugania ?
bez przesady... jakbyśmy się tak za każdym uganiali, to nie mięlibyśmy żadnej ;]

#92 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 28 stycznia 2009 - 11:13

adimanldz, wiesz, grunt,zeby uganiac sie za wlasciwa.
slyszalam taka teorie,ze to facet ma sie uganiac, ale musi dostac pozwolenie od dziewczyny na samym poczatku, wiec jakby na to nie patrzec w ciemno do konca to nie jest ;-)
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#93 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 28 stycznia 2009 - 11:16

ja to twierdze ze kobiete sie zdobywa.. ale tylko wtedy kiedy kobieta na to pozwoli.. facet jets jak mysliwy... musi zdobywac bo inaczej straci zainteresowanie...
a kobieta to sprytne stworzonko.. ona pozwoli sie zdobyc.. ma wtedy przewage... bo facet mysli ze to on ja zdobyl.. hah
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#94 adimanldz

adimanldz
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 29 stycznia 2009 - 12:00

dobra, zdobywanie kwestią zdobywania..ale no "latanie" za dziewczyną co innego...

ja też jestem zdania, że to ja jestem facetem, ja wychodzę z inicjatywą, panie są istotami słabszymi i same (większość z was) nie wyjdzie tak , nie zacznie ;]

zresztą dla mnie jest wygodniej jak ja podchodzę, mam wtedy większą kontrolę, wiem co chce i jak chce ;]

to jasne, że jak np. jakaś dziewczyna popatrzy na mnie, uśmiechniemy się no to jak chcę pogadać czy coś to idę i gadam ;]

ale no na pewno większość z Was nie chciałaby, żeby facet cały dzień, co 5 minut jakiś eSeMeS itd ... zresztą mnie się nawet by tak nie chciało ;P ;]

pozdrawiam ;> ;] :mrgreen:

#95 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 29 stycznia 2009 - 12:18

Najczesciej jest tak, ze to kobieta poluje tzn wybiera sobie osobe , która moze ją poderwac. Te spojrzenia, usmiechy itp to znak , by facet podszedł . Wiec to kobieta najczesciej zaczyna.

Ja do obcego faceta bym nie podeszła, raczej jestem z tych, co wola byc poderwane.
Uwielbiam natomiast flirtowac , prowokowac faceta , zwracac na siebie uwage i interesowac go na tyle, by chcial podejsc .

I to prawda, kiedy facet zdaje sobie sprawe, że poderwał dosc latwo i juz nie trzeba o ta kobiete walczyc to ta fascynacja mija.

#96 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 03 lutego 2009 - 19:43

szczerze mowiąc mam dużo radochy zdobywając faceta :mrgreen:
tzn,oni myślą,że to oni są zdobywcami bo nawet nie orientuja się,kto ich ustrzelił wcześniej :-D
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#97 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 18 lutego 2009 - 16:27

Najczesciej jest tak, ze to kobieta poluje tzn wybiera sobie osobe , która moze ją poderwac. Te spojrzenia, usmiechy itp to znak , by facet podszedł . Wiec to kobieta najczesciej zaczyna.

Ja do obcego faceta bym nie podeszła, raczej jestem z tych, co wola byc poderwane.
Uwielbiam natomiast flirtowac , prowokowac faceta , zwracac na siebie uwage i interesowac go na tyle, by chcial podejsc .

Wg. mnie to najbardziej właściwa wypowiedź. Jak kobieta mogłaby sama podrywać faceta, biegać za nim, dla mnie to wygląda troszkę dziwnie, kobieta w tej roli kojarzy mi się z kimś nachalnym.

#98 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 15 grudnia 2012 - 14:49

To ja jego zdobywam. Niestety tak jest... tzn. było ;)

Co robicie żeby facet Was zdobywał? Jak być z kimś i jednocześnie nie być jego 'własnością'? Jak nakręcić faceta do działania?

;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych