edno z najpopularniejszych postanowień noworocznych to: schudnę.
I ja własnie mam takie postanowienie. Zaczełam konkretnie ćwiczyć od 1 stycznia. Powiedziałam sobie , że musze i koniec.Nic sie samo nie zrobi, jak nie teraz to kiedy?MUSZE i koniec z wymówkami.
Wczoraj byłam padnięta, mały grymasił, bo chory, ja też nie najzdrowsza ,a wieczorem mąż chciał jeszcze pooglądać film wspólnie gdy mały zaśnie. Zacisnęłam zęby ( bo zawsze sobie podłączam laptopa do tv, żeby mieć ewke na dużym ekranie), dooglądałam film, mąż poszedl spać, a ja zmęczona, śpiąca, powiedziałam sobie , że nie odpuszcze i tak o 24tej włączyłam skalpel i działałam.
Jakoś tak teraz inaczej, bardziej optymistycznie do tego podchodze i wierze, że mi się uda!
Użytkownik Melodia19 edytował ten post 04 stycznia 2015 - 11:07