Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Facet kontra przyjaciółki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
138 odpowiedzi w tym temacie

#121 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 10:31

Co by mi przyszło do głowy to to,że mi zazdrości że jestem szczęśliwa i wogólę...

#122 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 12:37

koleżanka sie niefajnie zachowała, ja bym o tym z facetem pogadała

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#123 star_princess

star_princess
  • Użytkownik
  • 287 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 13:44

Ja mam koleżankę... bardzo dpbrą kumpele z czasów liceum. W jej przypadku jest tak, że zmienia swoje zachowanie pod wpływem faceta, tzn. miała juz kilku i przy każdym jej stosunki ze znajomymi były inne. Przy jej pierwszym facecie widywaliśmy sie całą paczką raz na miesiąc jak nie rzadziej, następny jej chłopak był bardzo towarzyski wiec widywalismy się 3 razy w tygodniu minimum ( strasznie dobrze się rozumiał z moim B. i zakumplowali się ), ale w tej chwili przy najnowszym jej chłopie widzimy się nawet co 2 miesiące... :-/
Nie rozumiem tego, bo ja obojetnie z jakim chłopakiem byłam zawsze znajdywałam czas dla znajomych. <bezradny></span>
W moim otoczeniu sa już w sumie 2 takie dziewczyny, ktore izolują sie od wszystkich zeby byc ze swoimi facetami. Jedna to ta, o ktorej pisałam wyżej,a druga ... a znią to jak się zobaczę raz na pół roku to jest dobrze. Odzywa się tylko jak czegoś chce, albo gdy mają kolejny kryzys w związku i nie ma do kogo gęby otworzyć.. wtedy leci do mnie.. Drażni mnie takie postepowanie :/
"życie po to jest żeby z niego korzystać..."

#124 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 15:27

star_princess, znam to. Też tego nienawidzę, ale gdy taka sytuacja ma miejsce mówię wyraźnie, że to mi się nie podoba a wtedy... Albo koleżanka się zmieni, albo mówię jej "bye bye"...

sweet camilla ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z nią co chciała osiągnąć takim zachowaniem i prawdopodobnie zakończyłabym taką znajomość. Jasne jest to, że na niego leci, skoro takie smsy pisze. Zastanów się, czy warto ryzykować i przeżywać kolejne (bo na pewno będą kolejne) jej intrygi.

#125 mishi

mishi
  • Użytkownik
  • 378 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 16:44

Ja dorzucę jeszcze zachowanie faceta, co on na to?
Bóg stworzył człowieka. Stać mnie na coś lepszego, powiedział, i stworzył kobietę...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#126 krople deszczu

krople deszczu
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 22 lutego 2009 - 11:56

ja spotykam sie z kumpela raz lub razy razy na rok ,drugiej od mi9esiecy nie widzialam.Jedna mieszka i pracuje ze mna ale nie mamy czasu sie spotykac bo pracujemy w ijnnych dniach i nasi faceci sie nie lubia,a ta druga jest moja najlepsza kumpela ale wlasnie rozstaje si ez chlopakiem i mam sesje czyli ciagle zajeta:( ale kocham je obie i ciagle do siebie piszemy;]
You float in my veins...

#127 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 27 września 2009 - 21:15

no to mam mały problem :-/
z facetem nie moim tylko przyjaciółki :-/ ale wiąże sie to z trójką ludzi..
ogólnie to moja przyjaciółka spotykała sie z pewnym chłopakiem. poznała mnie z nim, czasem wychodzilismy razem w 3, sam proponował żeby mi pisała czy pojdziemy na pizze, piwo itp. to czasem wychodziliśmy i ogólnie było ok
od pewnego czasu miesza mnie w ich kryzys :evil:
zapytał moją przyjaciółke czy nic jej złego nie podpowiadam/radze żeby ją nastawic negatywnie na niego :evil: :roll:
już nie wychodzimy w 3, jak sie dowiedział że jestem na kawie urodzinowej u niej to napisał ze nie przyjdzie nagle :evil:
nie mam nic do niego bo nic mi nie zrobił ale o co mu chodzi to ja nie wim <bezradny></span>
ona sama pytała co jest nie tak to stwierdził że nie przepada za mną i nie moze sie przekonac :roll: pytanie- nigdy nic mu nie przeszkadzało tylko nagle teraz go oświeciło??
wiem że naszej przyjazni nie zniszczy żaden facet ale ja sie boję że to ja będe powodem jej rozpadu związku <bezradny></span> co zrobic z jej facetem??
ona twierdzi że ten związek lada moment sie rozpadnie ale nigdy nie wiadomo <bezradny></span> <bezradny></span>
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#128 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 września 2009 - 16:37

ja widuje się z przyjaciółmi kiedy tego potrzebują zawsze i nigdy nie pozwolę żeby facet to zmienił... Uważam że przyjaźni wieloletniej nie jest w stanie nic zabić i trzeba czasem rozdzielać czas pomiędzy jedną ukochaną osobę a drugą

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#129 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 28 września 2009 - 17:53

Majorka^^, nie wiem co Ci poradzić albo co poradzić facetowi Twojej przyjaciółki <bezradny></span>
Dla mnie to jest nienormalne jeśli facet nie pozwala się spotykać ze znajomymi swojej dziewczynie (jak i na odwrót dziewczyna chłopakowi)
Znam jeden taki związek... chłopak mojej przyjaciółki kontroluje ją do tego stopnia że jak się ze mną czy z kimkolwiek spotka to dzwoni i pisze co 5 minut dosłownie :roll:
Nie wyobrażam sobie czegoś takiego....
<bezradny></span>
Może jemu chodzi o coś innego?
Może ma jakiś powód?

#130 gwiazdeczka1888

gwiazdeczka1888
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 29 września 2009 - 10:37

Majorka wg mnie to facet trzęsie portkami, bo widzi co się dzieje z jego związkiem i po prostu szuka kogoś kogo może za to obarczyć winą. I teraz albo się wstydzi przed Tobą albo ma jakiś inny konkretny powód. Kto tak zresztą facetów zrozumie...

Ja z autopsji mogę tylko powiedzieć, że jest wielka różnica kiedy Twoja przyjaciółka kogoś ma a kiedy nie. Jeśli jedna ze stron ma kogoś, to jeszcze jest w porządku, czas zawsze się znajdzie i na wyjście i na pogaduchy. Jednak jak obie strony kogoś mają to te spotkania na pewno są rzadsze, ale na pewno więcej tematów do rozmów.

#131 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 29 września 2009 - 17:37

drażni mnie to bo on twierdzi że ja ją namawiam przeciwko niemu że sie wtrącam itp a nie wie jak jest na prawde :evil:
zawsze jak sie kłóca to mówię jej że ma byc przeczna i że bedzie dobrze żeby na spokojnie z nim pogadała i nie doradzam jej nic przeciw niemu bo chce żeby był szczęśliwa :evil:
napisałabym do niego bo inaczej nie da rady z nim tego wyjaśnic ale bedzie na nia wściekły że wszystko mi mówi <bezradny></span> ludzie sami sobie wszystko komplikują a pozniej jest na innych :roll:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#132 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 września 2009 - 14:13

widzisz facet ma wysokie mniemanie o sobie a niskie o tobie. chyba czuje że jesteś dla niego w pewien sposób zagrożeniem i próbuje się w jakiś sposób bronic.
I znów uważam że najlepiej byłoby spotkać sie z nim i powiedzieć mu w twarz co i jak

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#133 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 30 września 2009 - 14:54

tyle że rozmowa nie jest możliwa, a on nie wierzy w zapewnienia że sie nie wtrącam <bezradny></span>
gdyby sie nie kłócił z moją przyjaciółką to by sie pwenie nie uczepił :evil:

jedyne co moge zrobic to modlic sie żeby ona wkoncu przejrzała na oczy :roll:
on nie jest jej wart, moj facet nie wtrąca sie do spraw z moimi kumpelami i nikogo za nasze niepowodzenia nie obwinia i tak on powinien postępowac :!:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#134 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 września 2009 - 15:45

A jej mówiłaś jaki on jest naprawdę?

zawsze jak sie kłóca to mówię jej że ma byc przeczna i że bedzie dobrze żeby na spokojnie z nim pogadała i nie doradzam jej nic przeciw niemu bo chce żeby był szczęśliwa :evil:

Jeśli ma być szczęśliwa to chyba ma prawo wiedzieć jaki jest jej chłopak, i ja bym jej powiedziała prawdę a nie tylko pocieszała. na tym polega przyjaźń chyba żeby być szczerym

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#135 gwiazdeczka1888

gwiazdeczka1888
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 01 października 2009 - 12:34

Ja wychodzę z założenia, że lepiej nie pchać się z butami w cudze życie, nawet jeśli chcemy dobrze, bo tak jest zazwyczaj. Oni się kłócą, wypominają sobie wszystko, Ty próbujesz ratować sytuacje jak tylko można bo chcesz szczęścia przyjaciółki, oni się pogodzą, albo rozstaną i Ty będziesz tą najgorszą, co się we wszystko wtrąca. Ja bym nie robiła nic. Facet według mnie jest po prostu zazdrosny o to, że jego kobieta ma kogoś od serca, z kim może pogadać, wyżalić się i nie jest to on, że z nim to tylko więcej kłótni niż przyjemnych rozmów...

#136 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 20 sierpnia 2011 - 22:58

Moja kuzynka i zarazem najlepsza przyjaciółka, jako że zna mojego faceta,
postanowiła pomóc nam ożywić związek, dowiedzieć się więcej o sobie itd.
Zrobiła nam quiz :D

Wszystko było spoko, gradobicie pytań... Mój D. nie wytrzymał tego, wkurzył się,
uciekł, nie odzywał się cały wieczór do mnie.

Na końcu okazało się, że przemyślał wszystko i faktycznie widać zmiany na lepsze.

A kuzynka żałuje, że się wtrąciła i nie da sobie przegadać, że to na dobre wyszło ;)

#137 mysiadlo.88

mysiadlo.88
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 23 sierpnia 2011 - 20:24

Może ci sie uda ją przekonać na wspólnej kolacje we trójke, jesli usłyszy to od twojego partnera ;)

#138 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 sierpnia 2011 - 14:27

Spoko. Wyciągnęłam ich na spacer i zobaczyła, ze jest ok. Poza tym oni za bardzo się lubią, żeby popadać w jakieś antypatie z byle powodu.

#139 irma

irma
  • Użytkownik
  • 118 postów

Napisano 29 sierpnia 2011 - 21:00

Przyjaciółki uratowały mnie przed ześwirowaniem, kiedy mój mąż kolejno odcinał mnie od zewnętrznych kontaktów. Chwała im za to.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych