Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Facet kontra przyjaciółki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
138 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 12 lutego 2007 - 10:36

Dziewczyny, chciałam się Was spytać jak u Was kształtują się stosunki między Wami a Waszymi przyjaciółkami w momencie kiedy pojawia się facet. U Was bądź u tej przyjaciółki? Czy jest jak dawniej czy Wasze spotkanie ulegają znacznemu zmniejszeniu, czy może przyjaźń schodzi zupełnie na dalszy plan? Pytam, bo sama mam przypadek dwóch moich (teraz mogę chyba już powiedzieć dobrych koleżanek z dawnych czasów), które po znalezieniu sobie faceta zupełnie NA NIC nie mają czasu. Ile razy im proponuję im spotkanie, to nie mają czasu, albo coś wymyślą. Ani w sesji nie mają czasu, ani po sesji, ani w wakacje, po prostu nigdy! Przykre to trochę, bo ja nie wymagam całodniowych spotkań, jedynie 2 godzinek przy kawie czy piwku... Nie wiem, ja jakoś mam faceta i znajduję ten czas, wiadomo, nie jest to z taką częstotliwością jak kiedyś, ale jednak raz na jakiś czas mogę poświęcić czas spędzany ze strusiem na to aby się spotkać z koleżankami. Przykre jest również to, jak moja niegdyś "przyjaciółka" ma czas spotkać się ze mną WYŁĄCZNIE wtedy, gdy jej chłopak spotyka się ze swoimi kumplami...
Też spotykacie się z takim czymś? A może same takie jesteście, że jak macie faceta, to zajmujecie się nim i TYLKO nim ?

#2 Xantia

Xantia
  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 12 lutego 2007 - 14:20

ja zawsze znajduje czas dla przyjaciolek lecz niestety one nie zawsze znajduja dla mnie :(
ale to samo widze u przemka jego koledzy tez nie maja czasu bo sie widza z dziewczyna..

szkoda troche ze ludzie nie umieja podzielic czasu
nigdy nie przestane cie kochac :******** [`]

#3 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 12 lutego 2007 - 16:25

na poczatku " bycia razem" zaniedbywalam troche kolezanki, chyba chcielismy kazda wolna chwile wykorzystac dla siebie, ale gdzies po roku mozna bylo sie soba przejesc. w tym czasie spotkania z kolezankami byly sporadyczne. potem zauwazylam jak strasznie zrobilam sie odizolowana i juz zbyt fajnie nie bylo, tym bardzie ze okazalo sie ze kolezanki tez maja problem ze znalezieniem czasu, a bo to chlopak, a po czesci dlatego ze zaczely sudiowac w innym miescie. teraz jakos tak wyszlo, ze jak mieszkamy razem, mam dla siebie duzo wiecej wolnego czasu, niby zaden problem zeby umowic sie na ploty. okazuje sie, ze kolezanka, ktora ma nowego faceta- tez sie teraz musi nim nacieszyc i jak on zaplanuje cos z kumplami, to dopiero wtedy do mnie dzwoni. no chyba , ze wychodza razem to mnie ze soba probuja ciagac, ale glupio sie czuje jako przyzwoitka i nie chce uczesnticzyc w ciaglych caluskach. za to mojego ciezko wyciagnac gdzies do ludzi...

#4 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 15 lutego 2007 - 16:03

Dziewczyny, chciałam się Was spytać jak u Was kształtują się stosunki między Wami a Waszymi przyjaciółkami w momencie kiedy pojawia się facet. U Was bądź u tej przyjaciółki?

u nas to było minęło. za stare my chyba są ;-) kumpele już raczej mają swoich chłopów i nikt specjalnie nowy się nie pojawia. ale w swoim czasie oczywiście, że było tak, że w momencie pojawienia się nowego faceta koleżanki szły na jakiś czas w odstawkę. na szczęście prawdziwym koleżankom zawsze po jakimś czasie przechodziło zafascynowanie i znajdowały czas, żeby się spotkać. a nieprawdziwych koleżanek już nie ma.i dobrze.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#5 wardzynka

wardzynka
  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 16 lutego 2007 - 10:50

U mnie to byly chwile ze nie mialam czasu i ochoty na kolezanki ale na dzien dzisiejszy jak najbardziej czemu mam sie nie spotykac z kolezankami ? bo mam faceta ? nie tak sie nie da ... trzeba gdzies wychodzic tymbardziej ze ja ze swoim widze sie wlasciwie non stop i powiem szczerze czasami wolalabym siedziec caly wieczor z kolezanka niz z nim ale to moze dlatego ze tutaj poprostu mami ch bardzo malo - dwie ktore i tak ciagle nie maja czasu bo pracuja a jak nie pracuja to od bolu sie umowimy i to tez spotkania w mgnieniu oka. ale jak pojade do polski to napewno pierwsze co przyjaciolki !!! i rodzina:D 8-)

#6 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 16 lutego 2007 - 11:34

Ja na początku zwiazku faktycznie rzadko widywałam się z koleżankami bo po prostu chciałam sie bliżej poznać z ukochanym i spędzać z nim duzo czasu.Potem było normalnie wypady na kawcie,piwko itp. Chłopakowi mówie tylko haslo "babski wieczór" i wszystko jasne :mrgreen: .Z kolei moja przyjaciółka przez rok swojego związku olewała mnie zupełnie ,nigdy nie miała dla mnie czasu odsuneła sie , potem jak zamieszkali razem blisko mnie to troche wiecej poświęcali mi czasu,a jak sie po 3 latach rozsµtali to cały czas wydzwania kiedy sie spotkamy itp :-| wkurza mnie coś takiego .

#7 Rowan_tree

Rowan_tree
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 17 lutego 2007 - 16:25

coz jedyne co uslyszalam od mojej siostry - nie warto poswiecac przyjazni dla mezczyzn... sprawdza sie
Czasami lepiej jest spać ....

#8 wardzynka

wardzynka
  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 17 lutego 2007 - 17:28

nie trzeba poswiecac przyjazni dla mezczyzn wystarczy umiec rozlozyc sobie czas tak zeby miec czas na przyjaciol i na faceta i co lepsze zeby byc dobra para to facet musi byc jak najlepszy przyjaciel ;]

#9 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 17 lutego 2007 - 20:05

zeby byc dobra para to facet musi byc jak najlepszy przyjaciel ;]

święta prawda :-) u nas tak właśnie jest :-) i m. in. dzięki temu jest cudownie :-)

nie trzeba poswiecac przyjazni dla mezczyzn wystarczy umiec rozlozyc sobie czas tak zeby miec czas na przyjaciol i na faceta

oczywiście. grunt to zachować trochę zdrowego rozsądku przy wielkim zakochaniu się. i nie odrzucać przyjaciółek, bo potem może być już za późno na odbudowywanie więzi, którą się straciło...

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#10 wardzynka

wardzynka
  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 18 lutego 2007 - 19:43

zachować trochę zdrowego rozsądku przy wielkim zakochaniu się.

to trudne przy zakochaniu sie ale mozliwe kilka tygodni nie masz na nic czasu bo cieszysz sie facetem ale po jakims czasie musisz isc do przyjaciolki chociazby po to zeby pochwalic sie jej jaki jest superowy !!! dl;atego to wazne zeby nie zrywac znajomosci bo moznma miec faceta przyjaciolki i byc szczesliwym :_)

#11 Rowan_tree

Rowan_tree
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 19 lutego 2007 - 23:16

no na szczęscie i ja i dominika bylysmy wobec siebie dosc wyrozumiale i odczekiwalysmy ten stan zupelnego szalenstwa i zapomnienia o bozym siwecie:]
Czasami lepiej jest spać ....

#12 Dominisia

Dominisia
  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 20 lutego 2007 - 15:08

no coz, ja uwazam ze przyjazn trzeba pielegnowac... nawet jak sie pojawia milosc to nie mozna jej odstawiac na bok nawet jesli to wielka i prawdziwa milosc.... ale oczywiscie ze zazwyczaj chce sie przynajmniej na poczatku zwiazku poswiecac jak najwiecej czasu dla ukochanego.... ;-)
Dominisia

#13 evelin

evelin
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 22 maja 2007 - 20:33

ja wyznaje zasade iz prawdziwa przyjaciolke nalezy cenic ponad faceta.. (no moze nie chodzi o olewanie mezczyzny zycia, ale przyjaciolka zawsze moze na mnie liczyc)

wbrew pozorom prawdziwa przyjaciolke ciezej znalesc i utrzymac nic mezczyzne swojego zycia

#14 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 22 maja 2007 - 20:36

wbrew pozorom prawdziwa przyjaciolke ciezej znalesc i utrzymac nic mezczyzne swojego zycia

to prawda :) ale z drugiej strony, czesto sie zdarza, ze taka przyjaciolka pozna faceta i to jej odbije cos i bedzie bardziej cenila faceta niz nas...

#15 evelin

evelin
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 22 maja 2007 - 20:40

wbrew pozorom prawdziwa przyjaciolke ciezej znalesc i utrzymac nic mezczyzne swojego zycia

to prawda :) ale z drugiej strony, czesto sie zdarza, ze taka przyjaciolka pozna faceta i to jej odbije cos i bedzie bardziej cenila faceta niz nas...

po tych kropeczkach na koncu zdania wnioskuje ze to jakas przykra zyciowa historia ?

na szczescie ja mam 1 taka przyjaciolke od serca, znam ja 15 lat i mam nadzieje ze bede znac kolejne tyle ;)

#16 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 23 maja 2007 - 12:24

na szczescie ja mam 1 taka przyjaciolke od serca, znam ja 15 lat i mam nadzieje ze bede znac kolejne tyle


To tylko pogratulowac.

Ja nigdy nie mialam prawdziwej przyjaciolki. Nawet kolezanki bywaly zazdrosne i zawsze obgadywaly :-( mam straszny uraz do ludzi...Ale uczymy sie na bledach... ;-) Teraz jestem ostrozna i szybko wyczuwam kto jest jakim czlowiekiem :-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#17 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 23 maja 2007 - 12:30

na szczescie ja mam 1 taka przyjaciolke od serca, znam ja 15 lat i mam nadzieje ze bede znac kolejne tyle ;)

szczęściara :)

ja też mam 1 przyjaciółkę, i o ile nie dzieli nas facet, o tyle wieczny brak czasu z jej strony. wszystko o sobie wiemy, jesteśmy cały czas na bieżąco, tylko, że w zasadzie nasze kontakty w 99% ograniczają się do maili i wiadomości na gadu....i smutno mi z tego powodu... :-(

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#18 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 23 maja 2007 - 20:06

po tych kropeczkach na koncu zdania wnioskuje ze to jakas przykra zyciowa historia ?

no właśnie miałam taką jedną przyjaciółkę - znamy się od zerówki, czyli jakieś 16 lat, a od jakichś 2 lat nie mogę o niej powiedzieć, że jest moją przyjaciółką... i wydaje mi się, że to głównie przez to, że poszłyśmy na studia, ona wpadła w nowe towarzystwo, znalazła faceta i po prostu zaczęła nowe życie ... Teraz juz mi przeszło, ale na początku było mi przykro :-?

#19 _eta

_eta
  • Użytkownik
  • 275 postów

Napisano 27 maja 2007 - 19:42

mi koleżanki tez miały za złe ze facet był na pierwszym miejscu... no ale tak to już jest ja im powiedziałam tak ze to być może z nim sobie życie ułożę a nie z wami.. i problemu już nie.. teraz każda z nas ma faceta i jak mamy czas wszystkie to idziemy na piwko :)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#20 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 28 maja 2007 - 15:48

facet był na pierwszym miejscu.

co innego facet na pierwszym miejscu a co innego, że całkiem się zapomina o przyjaciołach. Bo wiadomo, że jak jest się zakochanym, to wtedy facet jest najważniejszy i to z nim spędza się większość czasu... Ale chodzi mi o to, że przykro jest jak wtedy się ktoś całkiem odseparowuje :/





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych