W zeszłoroczne wakacje złożyło się tak, że 4 z nas znalazły sobie facetów i poważnie zaangażowały się w związki [piąta już prawie od roku kogoś miała]. Dlatego kontakt się nieco urwał, choć nie całkowicie, bo jedna mieszka pode mną, druga w bloku obok, a pozostałe dwie w bloku następnym
Teraz kontakt też znikomy mamy. Jedna przeniosła się do chłopa do Anglii, druga jest w IV klasie, więc w tym roku czeka ją maturka i egzamin zawodowy, trzecia w II LO i bardzo to przeżywa i tylko widuję się z jedną, bo tak, jak ja ma jeszcze parę dni wolnego




















