Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Facet kontra przyjaciółki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
138 odpowiedzi w tym temacie

#21 Sara

Sara
  • Użytkownik
  • 52 postów

Napisano 28 września 2007 - 09:23

Nas było zawsze 5.
W zeszłoroczne wakacje złożyło się tak, że 4 z nas znalazły sobie facetów i poważnie zaangażowały się w związki [piąta już prawie od roku kogoś miała]. Dlatego kontakt się nieco urwał, choć nie całkowicie, bo jedna mieszka pode mną, druga w bloku obok, a pozostałe dwie w bloku następnym :) Zdarzało nam się zobaczyć przed południem i pójść gdzieś na papieroska [ja, czysto towarzysko, jako jedyna nie palę], ale nie spędzałyśmy ze sobą jakoś specjalnie dużo czasu. Każda chciała jak najwięcej widzieć się ze swoim mężczyzną i to zrozumiałe, jak najbardziej :)

Teraz kontakt też znikomy mamy. Jedna przeniosła się do chłopa do Anglii, druga jest w IV klasie, więc w tym roku czeka ją maturka i egzamin zawodowy, trzecia w II LO i bardzo to przeżywa i tylko widuję się z jedną, bo tak, jak ja ma jeszcze parę dni wolnego ;) Generalnie jednak widujemy się rzadko. A brakuje mi tego, bo nasze babskie wieczory, albo wypady na działeczkę były naprawdę wspaniałe :)
Dołączona grafika

#22 natala

natala
  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 03 października 2007 - 21:14

U mnie bo tym jak ja zaczełam byc z moim misie kontakt był naprawde bardzo dobry choc nie spotykalismy sie az tak czesto ale zawsze jak nie na gadu to przez eski sie porozmawiało.ale gdy moja przyjaciółka przyszła do mnie do liceum wszystko sie zmieniła starsznie , nie tylkoe pod wzgledem zachowanie ale i chrakteru . ZAczeła ingerowac we wszystko co było wziazane ze mna .Poznała wszystkich znajmocyh ze szkoły i po jakims czasie stwierdziła ze chyba bedzie jej pacza zaczeła spotykac sie bez mojej wiedzy.PRzez własnie takie wybryki kontakt mozna powiedziec urwał sie zupełnie , czasem przyjdzie pochwalic sie jakiego chłoapka poznała i co ona to nie robi ... chodz od poczatku wrzesnia jest tylko poprostu czesc bez zadnej gadki gdy sie widzimy ....wiec same widzicie :(
"To prawdziwa ulga mieć kogoś, przed kim można otowrzyć własne serce, kogo możesz uczynić współuczestnikiem swoich intymności,komu możesz powierzyć swoje tajemnice."

#23 SANI

SANI
  • Użytkownik
  • 100 postów

Napisano 04 października 2007 - 08:25

no ja niestety tez nie mam dobrych wieści...ale chyba stare powiedzenie,ze jak masz faceta, nie masz kolezanek (i odwrotnie). Owszem sa pewnie jakies wyjatki...ale zazwyczaj zazdrosc ludzka jest tak wielka,ze nie da ci zyc w szczesciu...wiec jezeli chcesz uniknac nieprzyjemnosci i macenia ze strony innych...lepiej trzymac "przyjaciolki i przyjaciol" na dystans. Probowalam godzic to wiele razy...ale ilekroc z kims bylam..."przyjaciolki" odwracaly sie. tzn udawaly,ze wszystko jest niby ok,ale takie rzeczy sie czuje...zwlaszcza,ze wiem co sie dzieje gdy kogos w towarzystwie nie ma. Moze zawsze dobieralam sobie zle towarzystwo...ale niestety takie mam doswiadczenia:-(
Dołączona grafika

#24 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 09:10

.ale chyba stare powiedzenie,ze jak masz faceta, nie masz kolezanek (i odwrotnie). Owszem sa pewnie jakies wyjatki...ale zazwyczaj zazdrosc ludzka jest tak wielka,ze nie da ci zyc w szczesciu...wiec jezeli chcesz uniknac nieprzyjemnosci i macenia ze strony innych...lepiej trzymac "przyjaciolki i przyjaciol" na dystans.

nie dokońca bym się z tym zgodziła... to nie jest tak że jak masz faceta to nie masz kumpeli.. może są takie przypadki ale ja osobiście się z takimi nie spotkałam. Sama mam faceta i przyjaciółki, przyjaciela i sporo naprawde sporo kumpli. To zrozumiałe że nie spotykam się z nimi jak kiedyś , dzień w dzień po 24h/ d , ale staram się utrzymywać z nimi konatakt, chociaż żeby się spotkac na te 2- 3 godzinki. Mój facet to rozumie bo sam spotyka się ze swoimi kumplami, wtedy ja ide na spotkanko ze znajomymi albo przyjaciółką, one też maja swoich facetów i tez sobie jakoś radzą. Ja i moje przyjaciółki staramy spotkac się przynajmniej raz w tygodniu... czasem to nie wychodzi bo jasne szkoła, praca czy coś innego, ale jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym i komputerowym, rzecz jasna ze troszke mniej spotykam się z kolegami z osiedla bo kurcze nie da się tak z wszystkimi jednego dnia... a drugiego już sie nie ma czasu ale zawsze jakoś się staramy. :mrgreen: zresztą czasem jest tak że porpostu ide z misiem na spotkanko ze znajomymi... :-P i gitarka.. :mrgreen:
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#25 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 04 października 2007 - 09:19

Kiedy byłam jeszcze w szkole średniej i kumpele miały facetów a ja byłam sama zawsze mnie :evil: :evil: :evil: , że nie maja czasu w ogóle bo stale były zajęte nimi. Z tego powodu zaprzestałam kontaktu z jedną kumpelą ( ale teraz kiedy ma już męża oczywiście kogoś innego i dziecko mamy się spotkać ale jakoś nie ma okazji)

Teraz jest inaczej bo prawie każdy kogoś ma lub nawet założył rodzinę i raczej spotykamy sie wszyscy w domku ewentualnie w pubie
Oboje z Krzyskiem mamy przyjaciół samotnych tez ( szkoda , że do siebie nie pasują :-P ) i często z nami wychodza

Krzysiek ma tez swoich znajomych z osiedla ale ja się z nimi nie spotykam bo ich nie lubie dlatego Krzysiek jak chce ich odwiedzić to sam beze mnie
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#26 SANI

SANI
  • Użytkownik
  • 100 postów

Napisano 04 października 2007 - 11:36

no u mnie jest wlasnie ten problem,ze one nie maja facetow. KOntakt tel i gg tez mam...owszem...ale na spotaknia juz nie mam czasu...ani szczerze mowiac ochoty. Ale to jest kwestia ich charakteru. Zreszta zadnej z nich nie moge nazwac przyjaciolka...wiec nic straconego. Zawsze lepeij sie dogadywalam z facetami...moze dlatego,ze mam 3starszych braci,a w dziecinstwie bawilam sie samochodzikami zamiast lalkami:-) no a z kumpalmi ciezko jest sie spotykac gdy sie ma faceta...nie zebym miala jakis zakaz...nie!!! poprostu uwazam,ze ja tez bym nie byla zadowolona z zamknietych spotkan mojego faceta z jakimis panienkami. Wiem,ze zle bym sie z tym czula i dlatego sama tez tego nie robie. Zreszta ciezko o czysta przyjazn damsko-meska...zawsze ktoras ze stron oczekuje czegos wiecej.
Dołączona grafika

#27 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 16:00

no a z kumpalmi ciezko jest sie spotykac gdy sie ma faceta...nie zebym miala jakis zakaz...nie!!! poprostu uwazam,ze ja tez bym nie byla zadowolona z zamknietych spotkan mojego faceta z jakimis panienkami. Wiem,ze zle bym sie z tym czula i dlatego sama tez tego nie robie. Zreszta ciezko o czysta przyjazn damsko-meska...zawsze ktoras ze stron oczekuje czegos wiecej.

wiesz Sandradla mnie nie ciężko.. może dlatego że kumpluje się z nimi praktycznie od 8 lat... i trudno by mi było się z nimi nie spotykać.. i wiem że dla nich jestem kumpelką jak i oni dla mnie kumplami.. :mrgreen:
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#28 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 05 października 2007 - 08:57

U mnie wszystkie moje koleżanki są zajęte i albo spotykamy się z facetami albo same na winku i plotach. Wiadomo, że nie codziennie ale raz na tydzień zawsze takie coś jest. Albo u mnie albo u koleżanki- wtedy niestety faceci wyjazd z domku. Dziwię się, że Kris nic nie mówi ale prawie codziennie ktoś jest u mnie na kawce- nieraz nocują. Trochę widzę, że mężowi jest to nie po nosie i graniczyłam teraz wizyty albo jak on jest w pracy. Kiedyś jak byłyśmy wolne to spotykałyśmy się często, teraz niestety nie jest to możliwe. Część moich koleżanek odzywa się do mnie jak pokłócą się z chłopakiem i proszą o radę, jak jest dobrze to ich nie ma. Najbardziej ubolewam nad moją przyjaciółką, która jak tylko pojawi się facet to znika. Odezwie się do mnie na przykład po roku jak zerwie z chłopakiem. Teraz mamy super kontakt bo jest wolna, wpada do mnie, śpi u mnie ale wiem, że jak tylko znajdzie faceta to znów jej nie będzie rok, dwa.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#29 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 05 października 2007 - 09:53

Mo facet znienawidził moja przyjaciółkę...
Ale miał ku temu podstawy.
Po mojej zdradzie powiedziałam mu zgodnie z prawdą, że to właśnie Patrycja(przyjaciółka) tak bardzo namawiała mnie do związku z tym drugim, bo on był blisko, itp.
Po tym powiedział, że nie chce jej na oczy widzieć.
Ja powiedziałam jednak, że jakiś tam kontakt chce z nią utrzymywać.
Nie miał o to pretensji.
Ale wszystko się zmieniło kiedy w maju tego roku dowiedziala się, że jest w ciąży.
Zmieniła się nie do poznania.
Na każdym kroku pokazywała jaka to ona nie jest, bo spodziewa się dziecka.
Wtedy strasznie się pokłóciłyśmy i kontakt się urwał.
Teraz wiem tylko, że jest w 27 tygodniu ciąży i urodzi córeczke Oliwie.
Jej facet jest w pracy w Irlandii od lipca.
I za każdym razem jak już mają się spotkać, bo on ma przyjechać, to zawsze mu coś wypada.
I na moj gust on już nie przyjedzie...
No ale to już nie moja sprawa...

#30 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 08 października 2007 - 11:59

Klaudia ehmm przykra historia.. jak przyjaciółka może namawiać swoją przyjaciółke do bycia z innym,a nie z tym którego się kocha... żadna z niej przyjaciółka , tak mi się wydaje!!! A co tej ciąży i tego chłopaka , który wyjechał do irlandii.. to.. ehmm... oby tylko jej nie zostawił... nie znam jej, ani jego, ale myśle że facet nie powinnien zostawiac dziewczyny z dzieckiem...
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#31 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 08 października 2007 - 12:01

no tak, ale mi się wydaje, że tak się niestety stanie...

#32 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 10 października 2007 - 22:47

Połówek i moja przyjaciółka na początku się nie lubili. Jedno działało drugiemu na nerwy, a mi było przykro bo to dwie równie bliskie memu sercu osoby. Jednak po pewnym czasie, w miarę gdy lepiej się poznali zakopali topór wojenny :-D
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#33 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 11 października 2007 - 15:33

a u mnie to zalezy .... hmmm gdyby siostra , Ashram albo Ajormieli cos przeciwko mojemu chłopakowi to pewnie doszłoby do powaznej rozmowy :P raz Rafał nie trawił jednego mojego faceta( z wzajemnoscia :P)i okazywał to raczej mało subtelnie :P fakt ze był wtedy zazdrosny :D ale jak sie pozniej okazało jego 6 zmysł go ani mnie nie zawiódł :P facet okazał sie palantem i z nim szybko zerwałam :P co do przyjaciolek... licze sie ze zdaniem Ajor i siostrzyczki :P wiec gdy wiekszosc jest na nie :P to im ufam :P
jeszcze nie zerwałam z zadnym chłopakiem dlatego ze ktos z moich przyjaciól go nie trawił, ale byłabym sklonna to zrobic....chociaz na pewno nie od razu i nie bez powaznego przemyslenia sprawy :D

#34 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 11 października 2007 - 15:42

ja mam to szczęście że mój facet i moje psiapsióły się lubią...one wprost uwielbiaja jego głupawe żarty :mrgreen: :mrgreen:
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#35 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 11 października 2007 - 22:26

ja mam to szczęście że mój facet i moje psiapsióły się lubią...one wprost uwielbiaja jego głupawe żarty :mrgreen: :mrgreen:


Oby za bardzo nie uwielbiały. najciemniej pod latarnią ;-)
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#36 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 12 października 2007 - 06:04

Oby za bardzo nie uwielbiały. najciemniej pod latarnią ;-)

Jewel dobrze gadasz...niestety ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#37 SANI

SANI
  • Użytkownik
  • 100 postów

Napisano 12 października 2007 - 06:33

też to chciałam powiedziec, ale bałam sie,ze zaraz ktos na mnie zaskoczy, ze mam paranoiczna nieufnosc wobec ludzi. Ale taka prawda. Uwazaj,zeby za bardzo sie nie lubieli. Powinni sie lubiec,ale nie przesadzajmy z ta przyjaznia!
Dołączona grafika

#38 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 12 października 2007 - 10:11

Uwazaj,zeby za bardzo sie nie lubieli. Powinni sie lubiec,ale nie przesadzajmy z ta przyjaznia!


Oj tak. A przecież zdradza się zawsze z osobą, którą się dobrze zna a nie z obcym.

Wiem, że to dziwnie zabrzmiało ale tak jest i nie ma co się oszukiwać. Trzeba po prostu mieć zawsze oczy szeroko otwarte. A koleżanki potrafią być, oj potrafią........ :-?
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#39 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 12 października 2007 - 12:01

Dla prawdziwych przyjaciół pojawienie się faceta nie robi różnicy. W końcu to dzięki temu,że pojawił się partner ekipa powiększa się! U mnie przebiegło to bez zakłóceń. Przyjaciele bardzo się ucieszyli,że ktoś się pojawił w moim życiu. W drugą stronę było identycznie. Cieszyłam się,że moje przyjaciółki mają kogoś kto ich kocha,opiekuje się,że założyły już prawie wszystkie rodziny. Spotykamy się nadal.Czasami same kobiety a czasami razem-może nie tak często jak kiedyś ( mają dzieci) ale staramy się. Jedna tylko koleżanka kiedy się związałam z moim partnerem obraziła się na mnie i urwała kontakt.Próby zapraszania jej do siebie, wspólnych wyjść jak dawniej nie odniosły rezultatu. Obraziła się i tyle. Po 6 odmowie wspólnego wyjścia przestałam próbować. Są mądrzy ludzie i głupi i tak to sobie tłumacz.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#40 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 12 października 2007 - 16:55

dziewczynki, wlaśnie chodzi o to że im ufam i wiem że nie zrobiliby mi świństwa... :mrgreen: poza tym tylko się lubią.. :mrgreen:
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych