Napisano 01 grudnia 2007 - 02:26
Aly24, masz wyjaśnienie, dlaczego niepracownicy nie mogą iść do sauny w tym czasie.
Nie wiem skąd jesteś, ale w Warszawie jest na Warszawiance odnowa biologiczna. Byłem tam. Klimat jest był rzeczywiście co najmniej dziwny. Ruch jak w supermarkecie. Zero spokoju.
Połowa mężczyzn w saunach było odkrytych (tak jak być powinno) , natomiast panie zawinięte w ręczniki.
Czy ludzie się gapili? Ciężko mi powiedzieć, bo starałem się na nich nie gapić. Nie po to tam przyszedłem.
W ogóle ludzie się obserwowali, ale żeby się jakoś gapić, to wątpię.
Po pierwsze myślę, że niektórzy nie są przyzwyczajeni do nagości i tak to wychodzi.
Po drugie, jest pewien automatyzm w spojrzeniach np. na kobiety - to wykozystują ludzie od marketingu fotografując samochody ze skompo ubranymi kobietami.
Po wtróre zachowania innych interpretujemy wg. tego co znamy, albo wg. tego jakbyśmy byli na ich miejscu, czyli oceniamy tak na prawdę siebie.
Do sauny rzymskiej (parowej) powinno się wchodzić bez ręcznika. I tak wszedłem. Na przeciwko mnie jakieś trzy kobiety zawiniętę dokładnie ręcznikami. I sobie tak siedze goluśki bezbronny na spojrzenia, co innego sąsiadki. No zawstydziłem się. Wg. to one się na mnie gapiły. (a ja się patrzyłem co najwyżej czy się patrzą). Ale tak na prawdę to moja interpretacja jest podyktowana tym, że się zawstydziłem.
(Nie wszędzie jest tak, można iść do sauny mniej zatłoczonej. )
Ja po prostu uważam, że trochę przesadzasz. Ot co.
(Fakt, był taki jeden gość. Zachowywał się lekko podejrzanie. )