A to że ktoś ma wiele pozytywów nie oznacza przecież od razu że jego produkty nie mają jakiegoś defektu
Ja nie zauważyłam defektu ze strony mojego tuszu

gdyby tusz był przy końcówce daty ważności, to jego konsystencja (a właściwie jej brak) byłaby zauważalna od razu, a pisałam wyżej, że właśnie przez to, iż jest bardzo świeży, to łatwo idzie sobie skleić rzęski. Grudki żadne się nie tworzą (nawet po kilku godzinach), uczulenia na żaden ze składników również nie mam, a często się własnie zdarza, że te kiepskiej jakości uczulają niestety. Raczej pod względem jakości daleko mi do paniki

Wiele zależy od samej szczoteczki, długości "włosa" itd. W tym tuszu jest ona dość krótka, więc może dlatego moje rzęsy nie są tak wydłużone, jakby tego chciała

ale też może jest to kwestia wprawy. Tusz Astora też krytykowałam na początku, teraz sobie już z nim radzę i używając zalotki, rzęsy naprawdę wyglądają fajnie
EDIT:kattie21, ale skoro drogeria zarabia na mnie, na jednym tuszu 20zł, to kupno za 30zł tak naprawdę ratuje mnie od wyrzucenia 50% w błoto. To, że drogeria nabije sobie ileś tam zysku wcale nie znaczy, że tusze od nich będą lepsze...
Dlatego dla mnie 20zł mniej to strasznie dużo, tym bardziej, że znam swoją drogerię i wiem, że zdzierają kasę, gdzie mogą tak naprawdę

Pojawia się nowość i już cena nieziemska, a po miesiącu, dwóch robią mega promocję, na której i tak zarabiają