faceci szybko sie do dobrego przyzwyczajają 
oj bardzo szybko.....
u nas sytuacja ma się tak:
ja miałam wakacje. zero pracy, korepetycji, nic. Misiek pracował i to na dwa etaty + remont, więc po 1 - przyjemnie mi było, o wszystko dbać, gotować obiadki, podawać je, sprzątać itd - bo wiedziałam, że przynajmniej w ten sposób go odciążam, po 2 - robiłam to, żeby zabić sobie czas. I Miś się przyzwyczaił. Teraz od ponad miesiąca już znowu pracuję, zaczęłam korki, w mieszkaniu cały czas mam coś do zrobienia, a On jakby tego nie zauważał w ogóle....ja robię obiad, podaję mu jak wraca, po czym ja się zbieram i sprzątam po, bo On się za to nie weźmie

dziwi mnie to, bo wcześniej (przed zakupem mieszkania) b. dużo mi pomagał, częściej to On gotował, zazwyczaj zmywał...a teraz wszystko na mojej głowie. w dodatku ma tendencje do rozrzucania swoich rzeczy po mieszkaniu, a że mnie to wkurza, to zaraz chodzę i sprzątam po Nim. pierwsza rozmowa pouczająca już była. poczekam kilka dni, zobaczę czy coś się zmieni....

jak nie - to będą bardziej drastyczne metody wprowadzone, bo kurą domową, która pracuje, dba o całe mieszkanie, gotuje itd to na pewno nie będę.