Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduszki czerwcowe


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
103 odpowiedzi w tym temacie

#61 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 16 czerwca 2015 - 18:31

Heeej!

 

Czekam na sprawdzenie pracy licencjackiej w systemie antyplagiatowym i się stresuję lekko.... 

 

W piątek wzięłam dzień wolny w pracy, bo mam trochę do pozałatwiania w związku z obroną, no i jeszcze ortodontę mam. Więc dzień wolny się przyda.

 

Kupiłam sukienkę na lipcowe wesele. Problem z głowy. Jeszcze tylko buty i jakaś kopertówka. Umówić się do fryzjera i będę gotowa.

 

Póki co... poczytam książkę. :)


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#62 facet

facet
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 16 czerwca 2015 - 19:40

Pokazuj koniecznie :-)
Ja się obłowiłam- 2x legginsy, 4x bluzka, 3x majtki, sukienka :-D

 

Weekend mi szybko minął... Kolejny dopiero w sobotę od 15:00... :-)

Zaraz idę się kąpać i spać :-)

 

Może wstawisz fotki? Moje dziewczyny tezplanuja zakupi strojów - i mała i duza, chciały przez internet ale odradzam - chyba lepiej przymierzyć, nie? 

 

Heeej!

 

Czekam na sprawdzenie pracy licencjackiej w systemie antyplagiatowym i się stresuję lekko.... 

 

W piątek wzięłam dzień wolny w pracy, bo mam trochę do pozałatwiania w związku z obroną, no i jeszcze ortodontę mam. Więc dzień wolny się przyda.

 

Kupiłam sukienkę na lipcowe wesele. Problem z głowy. Jeszcze tylko buty i jakaś kopertówka. Umówić się do fryzjera i będę gotowa.

 

Póki co... poczytam książkę. :-)

Jak prace pisałaś sama, to chyba bedzie dobrze? ;)



#63 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 17 czerwca 2015 - 09:55

@malwitka witaj z powrotem, pisz częściej co tam u Ciebie ! :mrgreen:

 

 

 


karatetyka, dnia 16 Cze 2015 - 11:47, napisał:


Wizyta u fryzjera zawsze poprawia humor (no, prawie zawsze)

@inqaa, jest tym wyjątkiem z tego co pamiętam :-)

Oo, zdecydowanie. Dla mnie to jest jeden z lepszych powodów, żeby właśnie humor popsuć :lol:

 

Witam, wstałam dzisiaj z lekkim bólem głowy. Wczoraj wypiłam widocznie o 1 piwo za dużo, ale było co świętować - najgorszy egzamin już za mną <ookk>
Zaraz zrobię sobie dobrą herbatkę a potem jeszcze muszę skoczyć do sklepu i może na cmentarz zajrzę. Niecały tydzień temu był u nas pogrzeb 2 młodych mężczyzn - 24 i 25 lat - wjechali pod pędzący pociąg... Aż się włos na głowie jeży jak sobie pomyślę...

 

 

Miłego dnia wszystkim ;*


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#64 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 17 czerwca 2015 - 12:00


Dla mnie to jest jeden z lepszych powodów, żeby właśnie humor popsuć

A ja byłam wczoraj i na szczęście humor mi się nie pogorszył :lol: Pani była strasznie zachowawcza, ale powiedziałam, żeby się nie bała i cięła spokojnie :lol:

 

<hellooo1>

Aaale dziś pospałam! W pierwszej chwili, kiedy zobaczyłam godzinę delikatnie się zirytowałam, ale widocznie tyle snu potrzebowałam, więc z bólem serca odpuściłam sobie dzisiejsze bieganie myśląc o tym, że po południu czeka mnie jeszcze 30 km rowerem :P

Także póki co do ogródka wyciągam leżak, zabieram książkę, robię kawę i czekam na mamę. Wczoraj wyciągnęła mnie na wieczorną jazdę i mimo, że sama jeździ praktycznie codziennie, a ja ostatni raz rok temu, to ona spowalniała mnie i co chwilę narzekała, że za szybko :lol:



#65 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 17 czerwca 2015 - 18:20

Bry.


Jaki dramat i masakra. Drugi dzien w robocie od 6... Dzis juz kompletnie nie ogarniam co sie dzieje dookola. Od poludnia jestem nietomna i niekumata. Od 15-tej ledwo na oczy patrze, lamie mnie spanie rowno, a polozyc sie nie poloze jeszcze, bo wstane o nieludzkiej porze ;-) najgorzej, bo nie wiem czy ta pierwsza zmiana to na chwile czy na stale... w sumie moglaby byc i na stale, bo podoba mi sie wracanie przed 15 :-P tylko za jakis czas moga sie pojawic nadgidziny i caly urok porannej zmiany szlag trafi. Ot, takie moje "problemy" chwilowe :-P

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#66 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 18 czerwca 2015 - 17:30

@nie(d)oceniona...syn i synowa mojej kolezanki piec lat pracowali w Holandii,oboje mieli staly etat a do tego brali nadgodziny,poza tym oszczedzali na maxa i jedli byle co...to ich wybor a wszystko to,aby osiagnac cel...wybudowac dom i go urzadzic...udalo im sie to zamierzenie.Obecnie wrocili do Polski,mieszkaja w swoim domu i urodzila im sie coreczka,nie wracaja juz do Holandii...trzymam za Ciebie oba kciuki,aby i Tobie udalo sie to co zamierzasz.:-)

Witam!
Zawiozlam rano Pana meza do szpitala,jutro ma operacje oka...zacma.Podczas jazdy ciagle slyszalam:- przyspiesz ale sie wleczemy;po co juz zwalniasz do swiatel jeszcze daleko;widze,ze masz problem z rondem;ciekawe jak ty chcesz tu zaparkowac? Myslalam,ze wyjde z siebie,znioslam te pouczenia z honorem,niech sobie pogada,w koncu ktos mi dal prawko a wprawe nabieram caly czas...
W poludnie wrocilam do domu,jutro pracuje do 16.00 a po pracy prosto do Opola do szpitala.Pan maz wyjdzie w poniedzialek jak wszystko bedzie dobrze:-)
A dzis mam SPA domowe...maska na facjate,maska na wlosy,peeling ciala,manicure,pedicure...i zdrowy sen...juz sie ciesze na te odnowe biologiczna ;-)
Spokojnego wieczoru.

Użytkownik gogi edytował ten post 18 czerwca 2015 - 17:34


#67 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 18 czerwca 2015 - 19:48

Ciao!

 

Gardło mnie boli. Innych objawów brak.Tylko gardło... Nic nie pomaga... :-/

 

Wczoraj zrobiliśmy sobie grupowe uczenie się na ostatnie zaliczenie i skończyło się to ginem ze spritem  :lol:

No i jeszcze grill wyszedł przy okazji bo mnie M. karkówką skusił. Ale muszę przyznać, że umiem na jutro. :P

Dlatego poczytam jeszcze i idę spać :)

 

Weekend będzie aktywny, najpierw koncert, potem wujek wpada na imieniny babci, potem jedziemy z M. na jego mamy urodziny. Oby moje gardło nam nie pokrzyżowało planów :P

 


A dzis mam SPA domowe...maska na facjate,maska na wlosy,peeling ciala,manicure,pedicure...i zdrowy sen...juz sie ciesze na te odnowe biologiczna
Miałam sobie maseczkę walnąć, ale na umyciu i kremie się skończyło :P

 


Ot, takie moje "problemy" chwilowe
3maj się, będzie lepiej z czasem ;)

 


więc z bólem serca odpuściłam sobie dzisiejsze bieganie myśląc o tym, że po południu czeka mnie jeszcze 30 km rowerem
I tak był wycisk :O Szacun... 

 


Witam, wstałam dzisiaj z lekkim bólem głowy. Wczoraj wypiłam widocznie o 1 piwo za dużo, ale było co świętować - najgorszy egzamin już za mną
Też jutro tak będę mieć  :lol:  Oby o tylko jedno piwo za dużo :P

#68 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 18 czerwca 2015 - 21:23

hejka

w pracy nudze sie jak mops ....:roll:

ruchu zero.....

 

byłam z kotka u weterynarza, przez te jej wycieczke dorobiła sie pcheł :roll: tak czulam bo sie drapala....

 

podrapała mnie strasznie tak sie w aucie denerwowała ....

 

mykam spac, jutro spotkanie z kolezanka.


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#69 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 19 czerwca 2015 - 13:41


I tak był wycisk

Skończyło się jednak na 35 km :lol: Szukam teraz dobrych miejsc i ścieżek tu na miejscu. Wczoraj kumpel polecał jezioro, nad którym jeszcze nie byłam i mam nadzieję, że we trójkę (co najmniej, bo może jeszcze ktoś miałby ochotę) niebawem się tam wybierzemy. Sprawdzałam już na mapie - w dwie strony 52 km :mrgreen:

 


skończyło się to ginem ze spritem

Bleeee! Nie znoszę ginu! :P

 

Witam popołudniowo, przed pracą, do której dziś strasznie, ale to strasznie nie chce mi się iść. Całe szczęście, że chociaż mam na 16 i zdążyła zrobić w domu kilka pożytecznych rzeczy ;-) Tylko po sukienkę nie zdążyłam już iść. No nie mogę, naprawdę nie mogę się zmobilizować do zakupów, nie cierpię, nienawidzę wręcz! Mam wolną niedzielę i może wtedy kopnę sama siebie w tyłek i wreszcie przeję się po sklepach, bo to już praktycznie ostatni dzwonek. Czas ucieka mi tak strasznie szybko, że nawet tego nie zauważam. Jeszcze wczoraj byłam przekonana, że mam czas, a do wesela został niecały miesiąc, no, trzy tygodnie. I zdziwiłam się przeogromnie, kiedy uświadomiłam sobie, że to już tylko równe 14 dni! A myślałam, że znalezienie partnera na wieczór będzie najtrudniejsze <lol>

Teraz czas na kawę, rozwieszanie prania i sru! do pracy.

Miłego dnia <buzki>



#70 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 19 czerwca 2015 - 21:31

Witam,

Wpadam tu ostatnio na szybcika, podczytuję, ale w pogaduchach w czerwcu to mnie jeszcze nie było. Przygotowujemy się powolutku do urlopu, bo znajomi zaproponowali nam wspólny wyjazd do Chorwacji i się zdecydowaliśmy. <opalanko> Cieszę się ogromnie, bo tak to tylko dom i ogród w kółko :) Mam tylko obawy jak to będzie z małym, ale z niemowlakami nawet ludzie jeżdżą za granicę i jest good.

Tak piszecie o tych obronach a ja cały rok nie zrobiłam dosłownie nic do mojej pracy... Jestem w czarnej  <dupaaa> , dokładnie tak samo jak byłam. Coraz bardziej wątpię czy kiedykolwiek dojdzie do tej obrony.

W niedzielę rodzinna sesja, o ile pogoda dopisze :)


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#71 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 20 czerwca 2015 - 06:22

Witam!
Wczoraj bylam zakrecona jak swinski ogon.Rano do pracy,potem z piskiem opon do szpitala,potem wieczorem robota w domu.Slysze tylko wolanie z dzialki,to porzeczki i truskawki prosza o litosc i zerwanie ;-) A tu nie ma kiedy.Dzis znowu w pracy i to do 19.00...ale po pracy pojde i pozrywam owocki,upieke ciasto bo jutro pol dnia w szpitalu spedze...eh.Czas rzeczywiscie zapyla do przodu.za tydzien cora na oboz jedzie,wakacje.Za miesiac wyjezdzamy na wczasy...:-)
Od dwoch dni mam zaczerwienione oczy,jakby piasek pod powiekami...katar...czyzbym miala dolaczyc do zacnego grona alergikow? :-/
Zycze fajnego dnia wszystkim...

#72 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 20 czerwca 2015 - 18:01


W niedzielę rodzinna sesja, o ile pogoda dopisze
ja sie zastanawiałam czy sobie sesji nie walnac z okazji trzydziestych urodzin.

mykam do kina , powrót nocnym autobusem o drugiej w nocy , gdyby sie któras martwiła czy dotre do domu w jednym kawałku to rano napisze jak sie wyspie ;-) własnie zczeło lac :roll:


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#73 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 20 czerwca 2015 - 19:03

Dobry wieczor!

Cudownie sie lenic, ze praca napisana, oprawiona i oddana...
Wrocilam do czytania ksiazkek ktorego mi tak brakowalo.
Jutro robie sesje narzeczenska kuzynowi i jego przyszlej zonie.
Fantastycznie :)

Do pelni szczescia potrzeba mi jeszcze tylko wyjazdu na wakacje, ale to juz tez calkiem niedlugo.

Milego!

I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#74 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 20 czerwca 2015 - 21:07

Dobry wieczor :)

Malo mnie na babskim, zarobiona jestem, bo koniec roku sie zbliza...mam nadzieje, ze w wakacje odetchne...

Pozdrawiam cieplo Babeczki :-*
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#75 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 21 czerwca 2015 - 12:19


robie sesje narzeczenska kuzynowi i jego przyszlej zonie.
Fantastycznie
podoga akurat ...


mam nadzieje, ze w wakacje odetchne...
pewnie rezerwy finansowe wyczerpane i wyjazdu nie bedzie . ???

ale w nocy bylo zimno :roll: stópki mi zmarzły...


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#76 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 21 czerwca 2015 - 13:54

podoga akurat ...pewnie rezerwy finansowe wyczerpane i wyjazdu nie bedzie

oj tak, rezerwy wyczerpane, bedziemy na tylku w domu siedziec. ;-)
Nadrobimy za rok...mam nadzieje :-P
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#77 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 21 czerwca 2015 - 19:40

Oj dziewczyny, ja prawie po wyjezdzie... prawie, bo siedzimy na lotnisku CDG w Paryzu i czekamy od ponad godziny :/ lot do Paryza mielismy opozniony 2 godziny, teraz atak na systemy informatyczne i znowu czekamy. Zla jestem, bo kupilismy juz bilety z Warszawy do Lodzi i raczej nie zdazymy. W Paryzu bylo cudownie, ale przemeczona juz jestem. Dobrze, ze poniedzialek i wtorek jeszcze urlop :D

Wysłane z mojego LG-D605 przy użyciu Tapatalka

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#78 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 21 czerwca 2015 - 22:23

W Paryzu bylo cudownie, ale przemeczona juz jestem...

Alez Ci zazdroszcze tego Paryza...nawet tego przemeczenia ;)
Mam nadzieje, ze kiedys i ja bede zdawac relacje z paryskiego wyjazdu - moje marzenie :)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#79 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 22 czerwca 2015 - 18:35

Heeej :)

U mnie super ostatnio. W sobotę byłam u M. na urodzinach jego mamy. Muszę przyznać, że czuję się lubiana i jubilatka dała mi odczuć, że prezent się podobał. :-) Jedzenie pyszne, impreza nie trwała za długo, jeszcze wieczorkiem zdążyliśmy popiwkować i film obejrzeć. 

 

Wczoraj M. poznał moją mamę. Nie było tak źle :-P Posiedzieliśmy z nią trochę, kawka, herbatka,lody... A potem na długi spacer do lasu. Znalazłam poziomki - przepyszne <serduszka> Nie wiem czy miałam okazję jeść kiedyś wcześniej.

 

Potem z kuzynką i jej facetem wybraliśmy się na dni mojego miasta. Spotkaliśmy znajomych, pośmialiśmy. Taaaak zimno było wieczorem... Jeszcze buty miałam przemoczone po tym lesie :-P Brrrr... 

 

A dziś walczę z porządkami. I pranie robiłam. Jutro pewnie kolejne, bo znalazłam jeszcze kilka szmatek nieświeżych :-P


Użytkownik Wisienkowa edytował ten post 22 czerwca 2015 - 18:36


#80 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 504 postów

Napisano 22 czerwca 2015 - 21:23

Ja na poniedziałkową porawę humoru pożarłam burgera z karaibów dzisiaj :P Młoda już ładnie śpi, więc otweiram piwko i właczam serial, szukałam właśnie jakiś półkolonii na sierpień, bo niestety ja nie mam 8 tygodni urlopu. ;)


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych