Hej,
Parę dobrych miesięcy mnie tu nie było...
Póki co poczytam trochę co u Was. I może spróbuję się wgryźć. Choć z czasem kiepsko.
Pozdrawiam Was serdecznie
Witaj Marzycielko.
Wpadaj do nas częściej. 
Jedyny plus upałów - pranie szybko schnie 
O tak, to chyba jedyny plus, nienawidzę takich upalnych dni ...
Dzień dobry wszystkim,
Tak długo mnie nie było... pozmieniało się forum widzę i to konkretnie 
Cześć. 
Napisałam posta i zamknęłam sobie przeglądarkę. 
Spędziłam cudowny tydzień bo mój małż miał w końcu na poranną zmianę. Nie wiem czemu ale jak on jest to mam więcej chęci do życia, posprzątam, wypiorę, ugotuję i jeszcze jest czas na odpoczynek, a jak jego nie ma to mi jakoś czas przez palce ucieka.
W czwartek byliśmy na pogrzebie mojej cioci, niestety gruźlica ją pokonała.
Tak mi szkoda mojej kuzynki, jesteśmy bardzo zżyte ze sobą, a ja nie za bardzo wiem jak jej pomóc.
W sobotę mieliśmy najazd teściowej. 2,5 godziny stałam przy garach, robiłam rolady, kluski i modrą kapustę. Na szczęście małż się nią zajął i mi się nie wcinała. Zjadła obiad, zjadła ciasto, wypiła kawę i pojechała na szczęście.
W pracy to będą najgorsze 2 tygodnie. Pracuję na najwyższych obrotach, mam cały kalendarz zapisany tym co mam zrobić i dzięki temu mogę ogarnąć dosłownie wszystko. Dam radę. 
A teraz uciekam lepić pierogi bo obiecałam małżowi jutro na obiad.