Hej Babeczki
Intensywny weekend za mna...intensywny, bo po pierwsze impreza urodzinowa

Bylo milo, fajnie i kobieco, bo ja od kilku juz lat imprezuje w gronie Lejdis. Tak sie nam utarlo, plec brzydka w domu, a my sie bawimy...
Intensywny tez dlatego, ze zaliczylam pierwsza w zyciu stluczke

W czwartek stalam na swiatlach, a facet jadacy moim pasem zagapil sie i wpakowal mi sie w doope..
Niezle dostalam, on jechal dostawczym i walnal z calej sily, nawet nie hamowal bo sie zagapil. Mnie rzucilo kilka metrow do przodu i walnelam sie solidnie o zaglowek.
Jego wina ewidentna, wiec wypisalismy oswiadczenie. Przyjechal moj maz zawiozl mnie do szpitala, bo bzdury gadalam....
Na szczescie wszystko ok, tylko uraz biczowy, bez zadnych uszkodzen kregoslupa, takze kolnierz ortopedyczny i przeciwbolowe i do domu.
Auto raczej do niczego sie nie nadaje, bo oprocz uszkodzen zderzaka, bagaznika i nadkoli to jeszcze konstrukcja jest naruszona, bo tyl "wbilo" do srodka

Zobaczymy jak to oceni rzeczoznawca.
Zeby bylo gorzej, nie jechalam swoim autem, tylko szwagra...plus tego taki, ze nie jechalam jego nowym autem, tylko starym, wiec zadna nowka tylko stary rumpel.
A najsmieszniejsze, ze w trakcie uderzenia rozerwalo mi kolczyki w uszach

Zostaly tylko zaczepy, a lancuszek z kulka wyrwalo i szukaj wiatru w polu, nigdzie nie ma....a to byly moje ulubione

Takze dzis odpoczywajaca niedziela...leze i nic nie robie..
Moze sie to zmienic bo zaplanowalam na dzis pewna niespodzianke, ale szczegoly zdradze, jak wypali....

Milej niedzieli
Użytkownik Kahela edytował ten post 18 maja 2014 - 14:36