@Findmysky. ...jak tam?rozpatrzyłaś problem socjologiczny na przykładzie Conchity?
Wiedziałam,że będą TAKIE tamaty na wszelakich egzaminach
wiedziałam .Wszak żyjemy w Polsce!gdzie indziej nawet nikt by nie wpadł na ułożenie takiego pytania.Poprostu...nie ma sprawy...u nas.w Polsce...JEST SPRAWA...WIELKIE HALO.
@89kasienka89...Panie Pocztówki bardzo ładnie prezentują się w pracy,widziałam i byłam pod wrażeniem...białe koszule,czerwone kamizelki bądź marynarki,apaszka do koloru,wszystkie takie ,,jednakie"...ale super to wygląda.
Witam!
Dziś za oknem u mnie kalejdoskop...chmury,słońce,chmury...ale jest bajecznie ciepło
.Jestem sama w domku...wyczekiwałam tej chwili,Pan mąż zakończył nocne zmiany i teraz pracuje na rano,Daria w szkole a ja...hulaj dusza...internet jest MÓJ...mój ci on,mój! 
Ale nie odpuszczam obowiązków...pranko już 3wstawiłam,omiotłam mieszkanko nie tylko wzrokiem ale i mopem.Byłam rankiem w sklepie.A teraz siedzę z kawką i buszuję po internecie.Marzą mi się buty na lato od Ryłki...miałam kiedyś buty tego producenta i byłam baaaaardzo zadowolona i moje stopy również.Potem różnie bywało...buty raczej tanio kupowałam bo Ryłko do tanich nie należy ale ...cierpiałam,zawsze coś...a to otarcia,a to pęcherze i rany ,a to cisnęły jak stopa spuchła ,a to źle wyprofilowane,a to ...itd itp.
Buty od Ryłki służyły mi ponad 10lat...kupiłam klasyczne czarne czólenka,zawsze modne,nie otarły mi stóp,są super dopasowane.Ale poprostu mi obrzydły i...nie wyrzuciłam ich bo nadal są dobre tylko schowałam do szafy i leżą tam już 4lata...czekają na ,,okazję".
U nas ,w Opolu tylko jeden sklep firmowy jest więc wynalazłam sklep internetowy,firmowy i tam oglądam sobie buty.Owszem styl jest "ryłkowski" i nie wszystkim do gustu może przypaść ale mnie się podobają(chociaż nie wszystkie rzecz jasna).Chcę narazie sandały i baleriny a potem inne.Butów nie niszczę,stopa już ma stały rozmiar,więc nie ma przeszkód. 
I Dzień Matki minął...moje dzieci złożyły mi życzenia ,ucałowały...i tyle.Jest ok,niczego więcej nie oczekiwałam.Ja też swojej mamie złożyłam życzenia telefonicznie.
Dziś jeszcze odwiedzę działkę...muszę zrobić opryski różom i warzywom bo mszyce się panoszą,kret też jakoś tak zadomowił się i wynieść swego,ślepego tyłka z mojej działki nie chce. 
Miłego dnia! 
Użytkownik gogi edytował ten post 27 maja 2014 - 09:30