Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Instynkt macierzynski


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
237 odpowiedzi w tym temacie

#161 Kingusia

Kingusia
  • Użytkownik
  • 312 postów

Napisano 27 grudnia 2011 - 13:50

My na razie czekamy do ślubu a potem jeśli zajdę w ciążę to jakoś sobie poradzimy

z podobnego założenia wychodze ja ze swoim narzeczonym. Poczekamy do slubua później zobaczymy. jak będzie dziecko będziemy się tylko ciszyć. Nawet jakby żadne z nas wtedy nie miało pracy to wierze, że jakoś damy rade. Będziemy mieć 9 miesięcy żeby znaleść prace. Ja to już nie za bardzo jak będe w ciąży, ale połówek już prędzej :->


Widzę że jesteśmy w podobnej sytuacji :)

Wczoraj tak sobie rozmawialiśmy z moim M. kiedy byśmy mogli postarać się o dziecko i stwierdziliśmy że najlepiej będzie jak samo tak jakoś "wyjdzie" :P
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#162 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 11 lutego 2012 - 17:17

najlepiej będzie jak samo tak jakoś "wyjdzie"


niby tak najlepiej jak tom mówią sporadycznie ;-) bo czasami jak człowiek planuje to z tych planów mało co wychodzi :-D chociaż niektórym się udaje

201407101662.png


#163 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 lutego 2012 - 18:35

że najlepiej będzie jak samo tak jakoś "wyjdzie"

spontanicznie :lol:

Jak miałam robione usg genetyczne to ginka sie pytała jak zaszłam . Czy były jakies wspomagacze itp. Mowie ze nie . A ona aha to zaszła pani spontanicznie

i tak mam napisane na rozpisce o usg : spontanicznie. :lol:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#164 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 lutego 2012 - 20:08

spontanicznie.

chyba kiedys tutaj dziewczyny o tym spontanicznym dyskutowały :)

no czasem instynkt sie pojawia jak ktos wpadnie , ale przykre jest jak sie nie pojawia <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#165 marcin-kowa

marcin-kowa
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 18 marca 2012 - 21:50

Bardzo fajny temat. Dzięki! Ja czuję się podobnie. Pierwsze dziecko, nazwijmy to "planowana wpadka", teraz myślimy o kolejnym, a ja jakoś tego nie czuję. . . Kocham swoje dziecko ponad życie. Zawsze chciałam mieć dziecko dość wcześnie i zawsze myślałam o dwójce. Zdarzyło się w wieku 25 lat. Nie chcę aby moja córeczka była jedynaczką, a z drugiej strony boję się jak ja to wszystko pogodzę, tak mało mam czasu dla siebie, dla męża . . .

Poza tym myślę, że instynkt macierzyński to . . . hormony. A gospodarkę hormonalną zaburzają różne rzeczy np. stres. To chyba stąd kobiety go nie mają. Poza tym mój instynkt w pełni rozwinął się dopiero po porodzie.

#166 Prinzessin29

Prinzessin29
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 03:52

Mysle ze macierzynstwo jest piekna sprawa w momencie kiedy kobieta pragnie byc matka a niue godzi sie na to bo maz bo wypada itd. Sa kobiety , kotre nie chca miec dzieci i maja do tego zupelne prawo.
Ja bardzo wczesnie wiedzialam ze chce miec dziecko. Mniej wiecej w wieku 16 lat ale zdawlam sobie doskonale sprawe ze bylam wtedy na to za mloda i czekalismy ze staraniami do 19 roku zycia.

#167 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 04 maja 2012 - 19:31

Ja od wczoraj znowu wzdycham do każdego brzuszka i malucha. :-> Siedzieliśmy sobie w ogródku piwnym , a na przeciwko Brzydala siedziała para z maleństwem w foteliku. I Brzydal zrobił głupią minę do dziecka, a ono zaczęło się w głos śmiać, tak słodko, cudownie. Obserwowałam jak P. te miny robił, rodzice malucha też patrzyli, a Brzydal i maluszek nie zwracali na nikogo uwagi i prowadzili swoją "rozmowę" . Takie fajne to było. I jeszcze po wszystkim Brzydal powiedział, że właściwie za rok moglibyśmy być na miejscu tych ludzi i tak mnie coś ścisnęło w środku. Tak cholernie bym chciała! I on też by chciał. Czemu musimy być tacy rozsądni? :oops:
Musiałam się wygadać, pewnie za kilka dni rozsądek na tyle mi się włączy, że będzie normalnie, ale póki co chyba byłabym w stanie zgwałcić Brzydala dla brzuszka. :oops:

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#168 justyna1439

justyna1439
  • Użytkownik
  • 63 postów

Napisano 04 maja 2012 - 21:21

Ja od wczoraj znowu wzdycham do każdego brzuszka i malucha

, ja też tak mam,a w szczególności kiedy z A. jesteśmy u mojej siostry i bierzemy jej dzieciaczki(5lat,2 latka i 1.5 msc)mam wtedy wrażenie,że jesteśmy pełną rodziną, a najzabawniej jest jak idziemy sobie tak na spacer, a ludzie gratulują Nam wspaniałych pociech :lol:. Ale na swoje dzieciaczki to jeszcze trochę musimy poczekać, chociaż Wiem, że A. byłby szczęśliwy gdy by to nastąpiło w najbliższym czasie.

#169 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 05 maja 2012 - 13:55

ale póki co chyba byłabym w stanie zgwałcić Brzydala dla brzuszka.

Mocne slowa :lol:

Czemu musimy być tacy rozsądni?

Ale w jakim sensie? Chcecie najpierw sie pobrac, szkoly slonczyc, mieszkanie czy praca?

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#170 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 05 maja 2012 - 17:27

Głównie chodzi o moje studia- w tym roku dziewczynie w ciąży robili duże problemy- komisje lekarskie, niedopuszczenie do laborek niektórych- cyrk na kółkach. :roll: Dziekanat jest nastawiony na duże "nie" i zamiast na pomoc, to można tylko liczyć na kłopoty. U niej skończyło się to przymusowym urlopem zdrowotnym, chociaż ciąża przebiegała od początku prawidłowo, a komisja lekarska nie stwierdziła żadnych przeciwwskazań.
O ślub też chodzi, ale myślę, że gdyby to był jedyny problem, to byśmy go przyspieszyli po prostu.
Najrozsądniej by było poczekać z ciążą, aż będę miała normalną pracę. Ale to jeszcze 2 lata studiów+pół roku stażu, więc nie ma szans raczej - tacy rozsądni nie jesteśmy. :lol:
Po prostu za dużo na razie tych spraw takich "jakoś to będzie", wolałabym mieć pewność, że w różnych sytuacjach, np. gdyby maluszek urodził się chory, będziemy w stanie zapewnić mu wszystko, co najlepsze, żeby pomóc: pieniądze na lekarzy, czas ( a nie praca i studia) i jakąś stabilność.

Ale... :mrgreen: wiem też, że gdyby się teraz niespodziewanie pojawił, to byłby bardzo upragnionym i wyczekanym dzieckiem. I też byśmy sobie dali radę, chociaż pewnie stres byłby większy.
Myślimy, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to z 3 miesiące przed ślubem spróbujemy dać upust mojemu instynktowi. :lol: Również dlatego, że na 5 roku studiów już chyba odpuściliby mi wszelkie "atrakcje" na uczelni. :->

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#171 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 06 maja 2012 - 09:55

Aspirynkaaa, a na kiedy planujece slub? I ile ci jeszcze studiow zostalo?

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#172 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 maja 2012 - 14:20

I ile ci jeszcze studiow zostalo?

Najrozsądniej by było poczekać z ciążą, aż będę miała normalną pracę. Ale to jeszcze 2 lata studiów+pół roku stażu, :->


moze starajcie sie tak ustrzelic , aby dziecko urodzilo sie za rok w wakacje i wtedy albo rok dziekanki a potem dziecko zlobek / babcia / nianka albo jakos godzic to z ostatnim rokiem studiów i pisaniem pracy ;-) a po skonczeniue i po stazu z rok pracy i drugie <umieraam></span>

[

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#173 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 06 maja 2012 - 18:46

Po prostu za dużo na razie tych spraw takich "jakoś to będzie", wolałabym mieć pewność, że w różnych sytuacjach, np. gdyby maluszek urodził się chory, będziemy w stanie zapewnić mu wszystko, co najlepsze, żeby pomóc: pieniądze na lekarzy, czas ( a nie praca i studia) i jakąś stabilność.

szkoda że nie ma takiej kartki w kalendarzu "od dziś już będzie ok" ;-) wszystko byłoby łatwiejsze

my też chyba zbyt rozsądni jesteśmy bo nie chcieliśmy żeby było "jakoś", zawsze chcieliśmy czegoś jeszcze bardziej pewnego, właśnie tej stabilności

moze starajcie sie tak ustrzelic , aby dziecko urodzilo sie za rok w wakacje

żeby to tak łatwo było ustrzelić :-P
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#174 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 06 maja 2012 - 19:25

Aspirynkaa fajnie to opisałaś. Mnie też takie małe bąbelki roczulają. Są takie słodkie i niewinne. Ja jestem już po studiach także mnie problem studiów nie dotyczy, z tym że jest sprawa ślubu i tak jak piszesz chęć to jedno a rozsądek drugie

201407101662.png


#175 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 maja 2012 - 19:33

żeby to tak łatwo było ustrzelić

wiem , ze sie nie da ;-)b jak sie nie uda wtedy kiedy sie bedzie chciało to powrot do zabezpieczenia ;-) aspirynkaaa jeszcze mloda i jeszcze calej gromadki sie dorobi ;-)

tak mi szkoda tych dziewczyn co tak bardzo chca i miesiacami nic <pocieszacz></span> moje kolezanka obie ciaze zaciązyła w pierwszym cyklu , zycze aby kazdy co chce tak miała ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#176 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 06 maja 2012 - 19:48

Aspirynkaaa, a na kiedy planujece slub? I ile ci jeszcze studiow zostalo?

Po moim czwartym roku, a na trzecim teraz jestem. ;-)

moze starajcie sie tak ustrzelic , aby dziecko urodzilo sie za rok w wakacje i wtedy albo rok dziekanki a potem dziecko zlobek / babcia / nianka albo jakos godzic to z ostatnim rokiem studiów i pisaniem pracy

Przed dziekanką będę się broniła rękami i nogami, chcę te studia w końcu skończyć i mieć spokój. No chyba że faktycznie byłyby takie wskazania od lekarza prowadzącego ciążę. Ale właśnie o tym myślimy, żeby dzidziuś urodził się na piątym roku, wtedy chyba udałoby się to pogodzić z piątym rokiem i pisaniem pracy ( szczególnie jeśli P. nadal miałby taki fajny układ godzin w swojej pracy). Na pewno jakoś to jeszcze ułożymy, chociaż ciężko się doczekać. ;-)

zkoda że nie ma takiej kartki w kalendarzu "od dziś już będzie ok" wszystko byłoby łatwiejsze

:-)

żeby to tak łatwo było ustrzelić

Przygotowuję się jak mogę, nawet robię wykresiki. :mrgreen: Ale rzeczywiście wiem, że nie można się nastawiać na "już", bo czasami to po prostu trwa.
Mama mi powtarza, że dziecko jest darem (od Boga/od losu/od życia- niech każdy wybierze, co mu pasuje), a nie czymś, co nam się z góry należy.

tak mi szkoda tych dziewczyn co tak bardzo chca i miesiacami nic moje kolezanka obie ciaze zaciązyła w pierwszym cyklu , zycze aby kazdy co chce tak miała

Mnie też. I zawsze za każdą mocno trzymam kciuki!

Mnie już jest lepiej. Brzydal jest w tym niezastąpiony, łazi za mną i powtarza, że jak jeszcze trochę poczekam, to mi zafunduje takie piękne, zdrowe i kochane maleństwo, że jeszcze na świecie takiego nie było. :-P A póki co mam korzystać z życia. :->

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#177 justyna1439

justyna1439
  • Użytkownik
  • 63 postów

Napisano 06 maja 2012 - 21:16

Brzydal jest w tym niezastąpiony, łazi za mną i powtarza, że jak jeszcze trochę poczekam, to mi zafunduje takie piękne, zdrowe i kochane maleństwo, że jeszcze na świecie takiego nie było. A póki co mam korzystać z życia.

i to się miło słyszy.

Przygotowuję się jak mogę, nawet robię wykresiki

, im mniej przygotowań, tym szybciej.

Ja, od mamy A. cały czas słyszę, że nie mamy się śpieszyć z dziećmi bo jeszcze mamy czas. Ja studia zaczynam dopiero od października zaoczne, zrobiłam sobie rok przerwy,żeby uzbierać pieniążki na studia.

#178 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 07 maja 2012 - 17:39

to mi zafunduje takie piękne, zdrowe i kochane maleństwo, że jeszcze na świecie takiego nie było

nagromadzi mnostwo dobrego materialu genetycznego :*

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#179 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 01 lipca 2013 - 09:27

Przejrzałam ten temat i we wrześniu 2010 roku napisałam, że mój instynkt jest na poziomie zerowym. Miną zaraz 3 lata od tego posta i nic się nie zmieniło. Ciekawe w sumie czy kiedyś się jeszcze zmieni ;-)
W weekend spotkałam się z koleżanką, która ma małą córeczkę (niecały roczek). Fajnie było się z małą pobawić, zająć nią, ale nawet przez moment nie pojawiła się myśl, że sama chciałabym takie.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#180 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 01 lipca 2013 - 09:36

Tilia, to był wrzesień 2008 roku, więc 5 lat minie :-P

Tilia, ja tam uważam, że wszystko z Tobą w porządku- pojawi się to dobrze, nie pojawi się- drugie dobrze <pocieszacz></span>

Uważam, że lepiej kiedy kobieta mówi wprost, że nie chce dziecka, nie czuję instynktu, niż zmusza się, bo tak trzeba- z tego zazwyczaj nic dobrego nie wynika...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych