Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Instynkt macierzynski


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
237 odpowiedzi w tym temacie

#81 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 06 czerwca 2011 - 10:15

Ja planuje mieć w przyszłości dzieci. To jest moje marzenie mieć kiedyś kochającego męża i wokoło gromadkę biegających dzieci <dreams></span>
Nie będę zamykać się na macierzyństwo i dzieci. Ile dzieci Bóg da tyle wychowam razem
z mężem :-D

201407101662.png


#82 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 10:53

Troszkę ostatnio myślałem i czytałem na ten temat... jak to tak na prawdę jest z tym instynktem macierzyńskim. Bo niby to tkwi gdzieś tam głęboko w kobiecie,w jej naturze... ale jednak dzisiejsza kobieta jest świadoma siebie, aktywna, nieżyje tylko dla tego by powić dziecko stąd potrafi stłumić potrzebę jego posiadania a nawet całkowicie ją wyeliminować. I to na pewno nie ujmuje jej kobiecości, to jej wybór, wolna wola. Choć myślę, że inaczej zakładać, planować... a inaczej kiedy dziecko się urodzi, wtedy tak na prawdę instynkt macierzyński, silny lub nie, wynikający z potrzeby posiadania dziecka lub "nieszczęśliwego" toku wydarzeń jest poddany sprawdzianowi, choć ponadto uważam że nowo narodzony mały człowiek potrafi rozgrzać nawet najbardziej antymacierzyńskie serce.
Przekopując różne publikacje na ten temat natknąłem się na taki fragment:
„Macierzyństwo musi być ukazane jako potrzeba. Ale nie jako potrzeba pierwotna lecz potrzeba wyższa. To nie ma być chęć replikacji ani posiadania potomstwa dla własnych celów. To potrzeba dziecka dla niego samego. Ono samo ma być celem macierzyństwa. Zatem macierzyństwo może zostać wpisane w strukturę bytu, w jego ontyczny fundament, jeśli podjęcie macierzyństwa jest podjęciem takiego właśnie rozumienia bytu ludzkiego (...). Ale nie rozumiem, jak można wysnuwać wniosek o tym, że kobieta staje się kobietą wtedy dopiero kiedy jest matką. Jeśli kobieta odczuwa, że doświadczenie macierzyństwa przewartościowało ją, jej kobiecość, to znaczy, że jej macierzyństwo jest autentyczne, że otwiera ją na nowe, dotąd zamknięte doświadczenie. Ale nie oznacza to, że kobieta, która nie czuje w sobie takiej potrzeby jest w swej kobiecości ułomna. Macierzyństwo nie określa kobiecości."
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#83 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 14:38

żródło: dr Wacław Janikowski: O kobiecości i męskości. Uwaga do tekstów Agnieszki Kęcińskiej-Stypułkowskiej
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#84 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 19:16

Raz w życiu, jakieś 3 lata temu poczułam chyba coś na kształt instynktu macierzyńskiego. Przeszło to stosunkowo szybko i więcej nie wróciło. Raz w życiu byłam też prawie pewna, że jestem w ciąży i to było okropne uczucie. Przez tydzień bałam się zrobić test i tak odwlekałam, odwlekałam, aż w końcu przyszła najbardziej upragniona wtedy @. Cieszyłam się jak nigdy w życiu.
Kompletnie nie widzę siebie w roli matki. Mnóstwo osób mówi, że trzeba czasu, ze jeszcze mi się odmieni i możliwe, że mają rację, ale póki co połączenie: ja i pieluchy, zupki, kolki to totalna abstrakcja, której nie chcę i nawet nie potrafię sobie wyobrazić.
Poza tym ja chyba tak naprawdę nawet nie lubię dzieci... Owszem, przez pierwsze kilka do kilkunastu minut są słodkie, takie ładne, małe, rozkoszne, ale kiedy zaczynają płakać czy krzyczeć po prostu najzwyczajniej w świecie mnie to irytuje. Dlatego nienawidzę podróżować pociągiem czy autobusem z matkami i ich małymi dziećmi.
No i dochodzi jeszcze ten mój paniczny strach przed bliźniakami.
Zresztą na razie nie jestem gotowa na żadne poświęcenia <bezradny></span>

#85 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 22:03

Raz w życiu, jakieś 3 lata temu poczułam chyba coś na kształt instynktu macierzyńskiego. Przeszło to stosunkowo szybko i więcej nie wróciło.


to mi tak szybko chęć bycia matką nie przeszła. Wręcz przeciwnie czuję, że dojrzałam do tej roli.Chciałabym mieć dziecko i jakby się nagle okazało, że jestem w ciąży wcale bym nie rozpaczała z tego powodu bo będe matką :-D wiadomo na początku byłoby 1000 pytań i wątpliwości czy sobie poradzę, z czego utrzymamy dziecko itp.Później szalenie bym się cieszyła. Wiem też że w S. miałabym wsparcie ;-)

ja i pieluchy, zupki, kolki to totalna abstrakcja, której nie chcę i nawet nie potrafię sobie wyobrazić

ja też sobie tego nie wyobrażałam do czasu jak zaczęłam opiekować się 3 misięcznym dzieckiem. Od tamtej pory pokochałam małe dzieci.

201407101662.png


#86 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 lipca 2011 - 15:40

nienawidzę podróżować pociągiem czy autobusem z matkami i ich małymi dziećmi.

ja tez srednio lubie ale dlatego że te mamy o niczym innym nie mowia jak tylko o dzieciach. Ale moze to normalne -nie wiem.


Ja zawsze chciałam byc mama przykro mi gdy ciagle widze kolezanke w ciazy, albo słysze od innych kiedy to ja bede bo czas wkoncu . Bardzo to przykre...
Ale tez nie mam jakiegos wielkiego parcia, tzn. bede w ciazy - to cudownie, bede szczesliwa bardzo
Nie bedzie mi to dane ...jakos sie z tym pogodze, bo zycie to nie tylko macierzynstwo .
I irytuje mnie gdy ktos mówi ze prawdziwa kobieta to ta co jest matka. :roll: Tak jakby tylko to sie liczyło w zyciu.
Robi sie jakas licytacja wrecz np. znajoma do mnie - " ja mam juz dwoje dzieci a ty "
:-?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#87 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 19 lipca 2011 - 18:52

irytuje mnie gdy ktos mówi ze prawdziwa kobieta to ta co jest matka. Tak jakby tylko to sie liczyło w zyciu.

dokładnie ja też się z tym nie zgadzam. To że kobieta nie może być matką nie ujmuje jej nic z kobiecości. Niektóre kobiety po prostu nie mogą mieć dzieci. Jednak zawsze są domy dziecka. Ile dzieci czeka w takich domacha aż ktoś je przygarnie i otoczy miłością. Gdybym kiedyś nie mogła mieć własnego dziecka to zdecydowałabym się na takie z domu dziecka :-D

201407101662.png


#88 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 lipca 2011 - 19:01

Niektóre kobiety po prostu nie mogą mieć dzieci. J

albo zwyczajnie nie chca - do czego prawo maja. A u nas wszystko jest potepiane.. :roll: nie masz dziecka ? źle . Nie chcesz miec ? fatalnie. Masz za duzo dzieci ? tez nie dobrze.

Gdybym kiedyś nie mogła mieć własnego dziecka to zdecydowałabym się na takie z domu dziecka

tez to biore pod uwage.
Ale zawczesnie by o tym rozmyslac. Poczekamy ...pozyjemy. Moze los bedzie łaskawy.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#89 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 19 lipca 2011 - 19:41

A u nas wszystko jest potepiane.. nie masz dziecka ? źle . Nie chcesz miec ? fatalnie. Masz za duzo dzieci ? tez nie dobrze.

masz jedno, wciskaja ci, ze teraz to rodzenstwo potrzebne :lol:
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#90 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 20 lipca 2011 - 05:00

masz jedno, wciskaja ci, ze teraz to rodzenstwo potrzebne :lol:


:lol: Bo przecie jedynaczka to taka rozpuszczona będzie... Taką krzywdę dziecku chcesz zrobić? ;-) Można by zeszyt takimi radami zapisać, i nie dociera do większości, że można drugiego nie chcieć :roll:

Mam koleżankę, która dzieci nie chciała. Kiedy okazało się, że jest w ciąży przepłakała tydzień, że ona nie chce- a miała 30 lat wtedy, nie żeby nastolatka. Przyszło pierwsze USG- przestała płakać, drugie- zaczęła się nad imieniem zastanawiać, trzecie (połówkowe)- ... w sumie trudno tą zmianę opisać. Zawsze mówiła, że nie ma instynktu. Teraz jest najbardziej na świecie zakochana w swoim synku ;-)

Dziewczyny, uczucie względem dziecka, instynkt, to nie jest takie proste jak opisują w książkach czy pokazują w telewizji. Czasem trzeba czasu. Czasem instynkt przychodzi w ciąży, czasem po urodzeniu, czasem wcale- kobieta z dzieci świadomie rezygnuje. Trzeba sobie dać czas. I najważniejsze- żeby niczego potem nie żałować.

#91 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 lipca 2011 - 06:00

masz jedno, wciskaja ci, ze teraz to rodzenstwo potrzebne

ludziom sie nie dogodzi. ;-) Trzeba patrzec czego ja chce a nie ktoś.

Mnie zabolała jak mi tesciowa powiedziała że jak ktos was pyta o ciaze to mow ze chcecie adoptowac...
wogole do niej nie dociera że staramy sie od kwietnia, ona mysli że od chwili gdy jestesmy mazłenstwem . :roll:

Dziewczyny, uczucie względem dziecka, instynkt, to nie jest takie proste jak opisują w książkach czy pokazują w telewizji. Czasem trzeba czasu

też tak myśle. Nie raz mowi ktos że na 100% wie że nie chce byc matka, ojcem - a pozniej jest najbardziej szczesliwa osoba na swiecie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#92 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 16 sierpnia 2011 - 22:22

mnie jest smutno gdy patrzę jak moje koleżanki co chwile któraś w ciąży ....
Mnie już na psychikę to siada bo strasznie odczuwam ta potrzebe zajścia w ciąże i mienia dziecka...To jest okropne uczucie jak muszę i bardzo chcę a nie mam jak ...

#93 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 05:16

Mnie już na psychikę to siada bo strasznie odczuwam ta potrzebe zajścia w ciąże

:shock: :shock: :shock: Dopiero co niedawno wspomniałaś, że myślisz o tym a po tak krótkim czasie już Ci to na psychę siada? :shock:
No to jak się okaże, że z racji tego, że nie masz z kim będziesz musiała czekać na zrealizowanie tej potrzeby tak długo jak Sajurka to już chyba w zakładzie zamkniętym będziesz mieszkać :roll:

moje koleżanki co chwile któraś w ciąży

a może to działa na zasadzie:
wszyscy mają mambę mam i ja?
Czyli zachciało mi się, bo jeszcze trochę i zostanę jedyną bezdzietną dziewczyną w okolicy? :-? :-? :-?
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#94 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 06:39

dziekuje dziewczyny :)

Mnie już na psychikę to siada bo strasznie odczuwam ta potrzebe zajścia w ciąże i mienia dziecka.

ale skad taka nagła potrzeba ? bo kolezanki maja ? bo dzieci sa takie słodkie ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#95 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 07:03

mnie jest smutno gdy patrzę jak moje koleżanki co chwile któraś w ciąży ....
Mnie już na psychikę to siada bo strasznie odczuwam ta potrzebe zajścia w ciąże i mienia dziecka...To jest okropne uczucie jak muszę i bardzo chcę a nie mam jak ...


krowka zastanów się dobrze czy aby na pewno tego chcesz, anie jest to tylko twój chwilowy kaprys. Moja najbliższa koleżanka też zaszła w ciąże, ale nie było mi z tego powodu smutno bo ona jest a ja nie. dziecko to duża odpowiedzialność. Wszystkie zabawy i rozrywki wtedy odchodzą na bok

201407101662.png


#96 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 09:56

krowka17, jeszcze niedawno (nie pamietam kiedy, ale nie dluzej niz pol roku)pisalas, ze raczej dlugo nie bedziesz chciala miec dzieci, nie wiem czy to nie bylo wtedy jak zajmowalas sie tym dzieckiem, ale pewna nie jestem, a teraz zmiana o 360 stopni?

To jest okropne uczucie jak muszę i bardzo chcę a nie mam jak ...

lepiej miec dziecko z przypadkowo poznanym facetem czy moze lepiej poczekac na tego jedynego i miec pewnosc, ze razem z nim wychowasz dziecko w pelnej i kochajacej rodzinie?
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#97 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 11:51

ohh boże to nie jest tak ze o fajne bo małe i jak każda ma to ja też musze mieć dlaczego od razu wyciągacie takie wnioski ?! po prostu czuję i wiem że bardzo bym chciała , mam 20 lat więc nic dziwnego że odzywa się we mnie duży instynkt macierzyński , dzisiaj rozmawiałam też z koleżanką na ten temat... ona to samo odczuwa.Więc nie jestem jedna jedyna. Gdybym miała mieć bo fajne i małe i ja też muszę mieć to już dawno bym sobie zrobiła tylko co ja bym potem zrobiła z tym dzieckiem jak nawet o stałą pracę trudno ....

[ Dodano: 2011-08-17, 12:53 ]

krowka17, jeszcze niedawno (nie pamietam kiedy, ale nie dluzej niz pol roku)

pół roku ... a skąd wiesz co się w Tobie odezwie za dwa dni ?nie zmieniasz zdania? podejścia? nie zaczynasz inaczej myśleć? jesteśmy ludźmi czujemy myślimy więc co w tym dziwnego że pół roku temu mówiłam tak a teraz inaczej... nie wiem jakie to ma powiązanie ze sobą...

[ Dodano: 2011-08-17, 12:54 ]

lepiej miec dziecko z przypadkowo poznanym facetem czy moze lepiej poczekac na tego jedynego i miec pewnosc, ze razem z nim wychowasz dziecko w pelnej i kochajacej rodzinie?

to chyba logiczne prawda? jak bym miała mieć z przypadkowo poznanym to juz bym dawno miała a jednak zabezpieczam się i uważam ... więc nie rozumiem po co takie pytania.Każdy marzy o pełnej i szczęśliwej rodzinie

#98 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 12:12

.Więc nie jestem jedna jedyna.

wiesz, tu nie chodzi o to że masz instynkt kochana bo to rozumiem, ja miałam juz jako 17 latka jak nie wczesniej ;-)
Tylko raz _ jak dla mnie - bez urazy jestes jeszcze niedojrzała. I w tym tez nie ma nic złego. KOjarzysz mi sie raczej z zakupami, zabawa, chłopakiem. I masz do tego prawo. Poprostu mysle ze TWoje slowa że " psyche Ci siada " bo tak chcesz byc mama sa...moze zbyt mocne, przekolorowane. Nie miej mi tego za złe...ale pscyhe moze siadac komus kto nie moze wogole miec dziecka, stara sie juz latami.
Na wszystko przyjdzie czas. Poznasz ( juz poznałas ?) kogos, zakochasz sie, załozysz rodzine.
Tylko na dana chwile ja nie widze Ciebie jako mamy. ( chocby po tym jak opiekowałas sie dzieckiem jako opiekunka ). I moze dlatego dziewczyny ( w tym ja ) moga myslec ze to tylko zachcianka. Nagła.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#99 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 12:28

Sajuri, wiec nie ma co patrzeć na opiekowanie się cudzym... to była moja praca i mały nie chodził głodny brudny nie przebrany i nie nudził się. a to że kładłam się spać razem z nim to nie był żaden problem nawet dla jego rodziców. Ja mam lekki sen i jak on sie przebudzał to ja razem z nim.
Swoje dziecko natomiast bym kochała i dbała o nie tak jak każda matka albo prawie każda...bywają wyjątki...
Tak lubie zakupy lubię iść raz na jakiś czas na balety ale nie chodzę nie wiadomo ile razy w tyg bo tego nie potrzebuję. Raz na miesiąc albo dwa to nie od razu "nie jesteś gotowa na macierzyństwo"ludzie są rodzicami i wyjeżdżają na wakacje czy chodzą na imprezy... wszystko jest dla ludzi byleby nie ucierpiało na tym dziecko a niestety większość cierpi ...
Ja czuję instynkt i to nie jest wymysł... pragnę mieć ale nie z obojętnie kim więc dlaczego od razu jestem "potępiana" ...

[ Dodano: 2011-08-17, 13:29 ]

Tylko raz _ jak dla mnie - bez urazy jestes jeszcze niedojrzała.

to czy jestem dojrzała czy nie niestety nie stwierdzisz po moich postach tutaj... ja mogę sobie pisać i udawać a nie znasz mnie w rzeczywistości więc nie wydawaj opinii czy jestem czy nie :)

[ Dodano: 2011-08-17, 13:30 ]
a to że czasami wyrażę się chamsko i powiem coś szczerze nie wiąże się z dojrzałością tylko z charakterem...

#100 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 17 sierpnia 2011 - 12:32

. a to że kładłam się spać razem

dla mni eto było nieodpowiedzialne, ale ok.


więc dlaczego od razu jestem "potępiana" ..

nikt Cie nie potepia. A ja juz w szegolnosci zwłaszcza ze sama jak wiesz mama chce byc - i do tego nie wiem czy bede. ...
Jedynie zastawiam sie czy dojrzałas do takiej roli. I czy to nie kaprys. I to wszystko > Bez potepiania.


a to że czasami wyrażę się chamsko i powiem coś szczerze nie wiąże się z dojrzałością

dojrzała osobka by nad swoim charakterem panowała. ;)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych