@gogi skad ja to znam
U nas tak samo, rodzinka Narzeczonego non stop wydzwania, a to żeby pomóc meble przesunąć, a to do sklepu podwieźć, naprawdę takie bzdety, że sami sobie mogliby poradzić, już też mamy tego dość, bo często przez to nasze plany się zmieniają. Ja nie twierdzę, że nie trzeba pomagać innym, ale wszystko w granicach, tym bardziej, że zwykle chodzi o takie pierdoły.
@AgnieszkaT no my tak samo wydatków teraz sporo będziemy mieli, a tu wpadły nam chrzciny w święta. Dalsza rodzina Ł. robi, aż dziwne, że nas zapraszają, tym bardziej, że ja ich nie znam
Myślimy, jak tu się wymiksować
A jeszcze tydzień po świętach wesele mamy, więc kasy w kwietniu pójdzie tyle, że aż nie chce się myśleć...Myślałam, że przytulę trochę kasy z funduszu socjalnego z pracy, bo są zwroty faktur za różne rzeczy, i mam fakturę na 340 zł, ale dowiedziałam się, ze przyznali tylko 300 zł na cały rok, więc mało tego będzie. W grudniu przytuliłam dodatkowo 500 zł 
Bry 
Wiosna zawitała i u mnie. Zaraz idę się kąpać i ogarniać, bo brat przyjedzie z Małą, to moze zabiorę ją na spacer. A i mam nadzieję zdążyć jeszcze z praniem, bo muszę poprać koszule do pracy. Urlop dobiegł końca niestety... No nic, było miło, ale się skończyło 