Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Tęsknota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
333 odpowiedzi w tym temacie

#261 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 21 września 2009 - 17:09

Ja i tesknota to jedna osoba. Tesknie caly czas, on tez . Mimo uplywu czasu zachowujemy sie jak zakochani nastolatkowie :oops:

#262 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 21 września 2009 - 18:08

Ja powiem tak: najbardziej tesknie zaraz po jego wyjezdzie, jak mi zle, jak siedze sama... aktualnie mam stan rozpaczy i tesknoty :(
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#263 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 21 września 2009 - 19:01

najbardziej tesknie zaraz po jego wyjezdzie

Ja też, zazwyczaj trochę sobie popłaczę i po jakimś czasie jest mi lepiej, wciąż tęsknię, ale już tak nie rozpaczam. Ogólnie jestem z tych bardzo tęskliwych i nadal nie mogę się do rozłąk przyzwyczaić. A teraz, tydzień po ślubie, kiedy wciąż wspominam piękne chwile i ten cudny tydzień, gdy cały czas byliśmy razem... jest mi podwójnie ciężko.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#264 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 03 października 2009 - 22:16

Moja tęsknota jest straszna....
Widzimy się codziennie a czasami zaraz po jego wyjściu chce się znów przytulić...
Nie zawsze tak jest ale czasami po prostu wychodzi ode mnie a ja już tęsknię....
<bezradny></span>

Tęskliwa jestem :-P

#265 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 04 października 2009 - 09:25

Nie zawsze tak jest ale czasami po prostu wychodzi ode mnie a ja już tęsknię....

wydaje mi sie , że za bardzo uzalezniasz od niego cale swoje zycie i stąd ta tęsknota
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#266 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 04 października 2009 - 09:35

calineczka, może nie tyle uzależniam tylko przez to że widzimy się codziennie coraz bardziej mi go brakuje jak wychodzi.... <bezradny></span>
Ale to nie jest aż taka tęsknota straszna ;-)

#267 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 04 października 2009 - 10:15

ja z Chlopem widujemy sie przecietnie co drugi dzien, ale zdarza sie ze oboje nie mamy wogole czasu i raz w tygodniu musi nam wystarczyc :-? nie powiem ze mi go nie brakuje wtedy, bo o wiele bardziej wolalabym sie przytulic niz komunikowac sie na gg albo smsami, ale da sie wytrzymac. Nie zatesknilam z nim jeszcze tak naprawde przez te 4 lata ktore jestesmy razem, choc z drugiej strony nie rozstawalismy sie na dluzej niz kilka dni i zawsze istniala mozliwosc ewentualnego wyjscia gdzies chocby na chwilke. Mysle ze jest szansa ze zatesknie, jak teraz wyjade do Grecji na dwa tygodnie, zobaczymy... :-D

#268 Clonii

Clonii
  • Użytkownik
  • 279 postów

Napisano 04 października 2009 - 11:37

Ja i moj Miniek mieszkamy w dwoch roznych miastach oddalonych o 130km wiec jak dobrze idzie to si ewidzimy co tydzien lub dwa wiec ja tesknie caly czas i czekam niecierpliwie na ten dzien gdy razem zamieszkamy....
....Jak księżyc w oknie śmiej się i płacz...Na linie nad przepaścią tańcz....Aż w jedną krótką chwilę, pojmiesz po co żyjesz....

Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję". Dojrzała miłość mówi: "potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".

#269 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 04 października 2009 - 18:09

Widzimy się codziennie a czasami zaraz po jego wyjściu chce się znów przytulić...

hmmm...

wydaje mi sie , że za bardzo uzalezniasz od niego cale swoje zycie i stąd ta tęsknota

no no własnie, nie możesz swojego życia uzależniać od niego, że twój świat będzie się kręcił tylko wokół niego, wokół was...
ja miałam tak przez moment- i to jest złe dla związku, jakprzyszło łukaszowi niespodziewanie jechać w trase był płacz krzyk i groźby rozstania...
teraz wiem że zachowywałam się jak dziecko i dystans jest potrzebny wszędzie, choćby po to żeby spojrzeć na wszystko z innej strony ;-)

#270 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 04 października 2009 - 20:17

ale ja się nie uzależniam od niego. Owszem często się widzimy, ale zdarza się też że W np spotyka się z kimś (kumplem czy kimś) ja z koleżanką i się nie widzimy i jest ok.
Ale po prostu przez to że mieszkamy 15 minut spacerkiem od siebie to widzimy się praktycznie codziennie więc dziwnie jest jak się nie widzimy raz na jakiś czas...
Ale bez przesady ;-)
Tęsknię ale z głową....

#271 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 05 października 2009 - 08:30

WweronikaA, też spotykam sie ze swiom codzienie i ogólnie to tak z przyzwyczajenia juz troche ale jak ostatnio była mega długa przerwa tydzien to powiem szczerze dobrze nam zrobiła <bezradny></span> mniej tęsknoty było o dziwo a czas przeznaczony na spotkanie z nim dobrze wykorzystałam ;-)

#272 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 05 października 2009 - 09:27

mój D. ostatnio dużo pracuje poza miejscem zamieszkania i wraca tylko na weekendy ;( strasznie tęsknie

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#273 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 05 października 2009 - 10:10

W szkole rozmawiałam z panią psycholog o tym że mam takie tęsknoty i czasami trudno mi wybrać czy tego wieczoru koleżanki czy W i wiecie co mi powiedziała?
Ze to jest normalne i że to bardzo dobrze że mam takie dylematy bo to znaczy że już dorosłam i zastanawiam się jakich wyborów dokonać :mrgreen:
Po prostu dziecko by się nie zastanawiało a dorosły człowiek siedząc z kumpelą pomyśli co chłopak robi a siedząc z chłopakiem co robi kumpela <bezradny></span>

#274 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 października 2009 - 17:43

W szkole rozmawiałam z panią psycholog o tym że mam takie tęsknoty i czasami trudno mi wybrać czy tego wieczoru koleżanki czy W i wiecie co mi powiedziała?

Ale to nie jest wybór czy raz w tygodniu spotkasz się z W czy z koleżankami tylko wybór czy dziś spotkam się z koleżankami czy znowu jak co dzień z W.I szczerze to dla mnie jest dziwne,że Ty się jeszcze zastanawiasz...
Ja bym wybrała koleżanki mając na co dzień Misiaka...bo jednak one też są dla mnie ważne...

Ze to jest normalne i że to bardzo dobrze że mam takie dylematy bo to znaczy że już dorosłam i zastanawiam się jakich wyborów dokonać :mrgreen:

Jak dla mnie taki dylemat i związany z tym wybór nie jest jakiś trudny...
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#275 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 06 października 2009 - 18:16

Tilia, no wiesz ja jednak po rozmowie z panią psycholog zrozumiałam o co mi samej chodzi ;-)
A z koleżankami spotykam się minimum dwa razy w tygodniu ;)
Bo w piątki i soboty idę do baru... raz z Miśkiem raz sama a Misiek dołącza i siedzi z kumplami a ja z koleżankami albo wszyscy razem ;)
Więc nie jest tak że ja się z nimi nie spotykam tylko cały czas z W ;)
Tak czy siak TĘSKNOTA jest dla mnie jednak pozytywnym zjawiskiem ;)
I w sumie przyjemnym...
Chyba żebym nie widziała się z nim tygodniami to ta tęsknota nie byłaby pewnie taka miła <bezradny></span>

#276 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 06 października 2009 - 22:47

Tak czy siak TĘSKNOTA jest dla mnie jednak pozytywnym zjawiskiem

dla mnie raczej na odwrót ;-)
choc mam podobnie jak ty- widujemy sie codziennie z moim Paskudem i jakoś mi sie za nim nie teskni, jak sie nie widzieliśmy kilka dni to było pozytywne po takiej przerwie dopiero a nie kilka godzin :-P ;-) ;-) ;-)
nie możesz sie nim nacieszyc pewnie :-P

#277 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 07 października 2009 - 14:29

Ja i moj K. mieszkamy w jednym miescie dzieli nam tylko jakies 30 min spacerem do siebie. Ze mna to jest roznie raz tesknie za moim chlopakiem a czasami nie zalezy jeszcze jak dlugo sie nie widujemy. Najdluzej jak sie nie spotykalismy to 2 tyg z hakiem prawie 3 i wtedy baaaaardzo ale to bardzo tesknilam za moim K. Czasami tesknie nawet i po 2 dniach to zalezy tez od dnia nastroju. na poczatku jak zaczynalismy ze soba chodzic to jak sie nie widywalam z moim K przez pewien czas płakałam ze sie nie zobaczymy i okropnie tesknilam. Na szczescie z czasem mi przeszlo ;-)

201407101662.png


#278 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 07 października 2009 - 16:53

ja okropnie tęsknie
nie widzę Misiaka od pon i zobaczę dopiero w piątek :(

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#279 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 07 października 2009 - 17:58

Woow, ja widziałam się z Tomaszem pół miesiąca temu i nie zapowiada się narazie spotkanie :P
Ale też się zdarza tęsknić :)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#280 mgiełka87

mgiełka87
  • Użytkownik
  • 425 postów

Napisano 08 października 2009 - 08:05

A my owszem spotykamy sie codziennie choc przyznam szczerze ze czasem wolalabym spedzic czas bez Niego... moze zle to brzmi ale serio! w spokoju zrobic sobie kolo pazurkow, nalozyc maseczke na buziaczka ;-) itp
Zdazylo nam sie kiedys nie widziec tydzien, bo spalam u mojej babci, u ktorej remontowalismy mieszkanko...przyznam szczerze ze tesknilam, ale tez jakos tak inaczej sie czulam... :->
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych