Myślę, że to zależy od konkretnej sytuacji. Ja należę do zwolenników tej teorii. Tęsknota w związku nie jest mi obca, ponieważ D. jest kierowcą. Ale nie wyjeżdża już na tak długo, jest teraz trzy dni w trasie i cztery w domu. Także mozna powiedzieć, ze jest pół miesiaca w domu i szczerze- nie chciałabym zeby to sie zmieniło. Jak wyjeżdza to odpoczywamy od siebie. Zaznaczam, że mamy ze sobą ciągły kontakt (sms, telefon, czasem net). Madziu każdy w związku potrzebuje codziennego kontaktu, to normalne. Nie dziwię ci sie że Tobie się nie podoba ta sytuacja. Ja czułabym podobnie, wychodze z założenia, że jak komuś zależy to cały czas poprzez rózne sposoby dąży do kontaktu. I też sie wściekam na D. czasami, że długo sie nie odzywał. Jak się jest zapracowanym to nie ma czasu na ciągłe dzwonienie.
Tęsknota
#301
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:31
Myślę, że to zależy od konkretnej sytuacji. Ja należę do zwolenników tej teorii. Tęsknota w związku nie jest mi obca, ponieważ D. jest kierowcą. Ale nie wyjeżdża już na tak długo, jest teraz trzy dni w trasie i cztery w domu. Także mozna powiedzieć, ze jest pół miesiaca w domu i szczerze- nie chciałabym zeby to sie zmieniło. Jak wyjeżdza to odpoczywamy od siebie. Zaznaczam, że mamy ze sobą ciągły kontakt (sms, telefon, czasem net). Madziu każdy w związku potrzebuje codziennego kontaktu, to normalne. Nie dziwię ci sie że Tobie się nie podoba ta sytuacja. Ja czułabym podobnie, wychodze z założenia, że jak komuś zależy to cały czas poprzez rózne sposoby dąży do kontaktu. I też sie wściekam na D. czasami, że długo sie nie odzywał. Jak się jest zapracowanym to nie ma czasu na ciągłe dzwonienie.
#302
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:40
to bardzo dobrzemamy ze sobą ciągły kontakt (sms, telefon, czasem net).
u "nas" tez tak bylo - na poczatku
Jak bylam z W to tez spotykalismy sie rzadko, ale nie bylo dnia bez rozmowy telefonicznej czy GG - nie bylo tak zle, dalo rade przetrwac te 2-3 tygodnie
no wlasnie nie....znosisz tę sytuacje dzielnie
nie ma dnia zebym nie ryczala w poduszke
nie radze sobie z tym wogole
mam dosc takiego zwiazku - chyba to tylko kwestia czasu, az sie wszystko rozpadnie
a rozmow na ten temat mam juz dosc, bo zawsze wygladaja tak samo "ja nie mam czasu, kazdy mi zawraca glowe, a ty siedzisz nic nie robisz i czytasz glupie forum"
ale juz bede bardziej rozkminiac, bo trzeba by do problemow w zwiazkach przejsc
#303
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:45
#304
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:52
widzimy się w miesiącu 54 pełne dni.
chodziło Ci chyba o to, że w roku
#305
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:55
#306
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:55
Z czasem mi jakoś przeszło
wydoroślałam pod tym względem... już nie wisimy na telefonie, nie wysyłamy sobie setek smsów-czasem w ciągu dnia pogadamy chwilkę, ale rzadko, tak to jakiś sms przed snem i to tyle. I dobrze mi z tym.
Jestem dużo spokojniejsza, kiedy nie stresuje się że nie odpisał, nie odebrał telefonu...
Myślę że do takiego stanu związku trzeba dojrzeć... Wiadomo czasem mi się zatęskni, ale biorąc pod uwagę, że każdy weekend spędzamy razem-to i tak jest rewelacja. Pewnie wszystko zmieni się jak pojadę do Rzeszowa-w końcu od początku zwiążku będzie to pierwsze nasze rozstanie....
[ Dodano: 2010-08-06, 12:56 ]
pausiu, Roxi, bez OT!
#307
Napisano 06 sierpnia 2010 - 11:57
#308
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:01
u nas to jest co weekend, jak tylko sie spotkamybyły sceny, żale, kłótnie
pojawiaja sie ostre slowa, lzy itp
dlatego od 2 miesiecy nie spedzilismy naprawde fajnego, udanego weekendu
#309
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:06
#310
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:08
[quote name="Madzik
uwierz, szkoda czasu na te kłótnie, zamiast tego korzystaj z każdej chwili z nim, a potem przez cały tydzień rozpamiętuj to sobie
#311
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:15
spędzimy ze sobą pełne 4 dni to jest dobrze
to jest stanowczo za mało. Mój. D. też kiedys chciał sie przyjac do holenderskiej firmy transportowej i też byłby wtedy w domu jeden tydzien w miesiącu. Ale namówiłam go żeby poszukał czegos innego.
Myślę że do takiego stanu związku trzeba dojrzeć...
I tu sie musze zgodzić. ja tez kiedyś sie niepotrzebnie stresowałam. teraz już mi przeszło i przyznaje że mam większe zaufanie do D.
#312
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:19
#313
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:23
a gdybyś sobie odpuściła??
probuje
chyba trzeba mi telefon zabrac
a tak powazniej - odpuszcze w weekend, ale w poniedzialek chyba mnie juz rozniesie :->
nie sadze, zeby sie do mnie odezwal przez te kilka dni, jak bedzie sie dobrze bawil na zlocie
z pewnoscia moim ogromnym problemem jest jeszcze kwestia zaufania
tesknota, brak zaufania - kumuluja sie we mnie i jest do kitu
co z tego, ze powie ze kocha, ze mu zalezy.... jak ja tego nie widze
no nie.... musze ochlonac...
masz racje mloda ze jestem niesprawiedliwa
moze faktycznie ma tyle roboty i sam tez teskni, tylko nie mysli o tym czy cos.... no nie wiem.....
stara krowa a glupia jak but......
#314
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:27
co z tego, ze powie ze kocha, ze mu zalezy.... jak ja tego nie widze
no nie.... musze ochlonac... [/quote]
Ja mam tak samo mam takie same emocje tyle że ostatnio powiedziałam mu wprost że co z tego że mówisz mi kocham cię, tęsknie za tobą , zależy mi jak ja tego nie czuję i nie widzę. Przyznał że za dużo nie ma dla mnie czasu ale stara się dzisiaj mnie do kina zabiera i na kolację. Po rozmowie szczerej trochę zmienił podejście.
#315
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:29
#316
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:30
#317
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:37
A tak powaznie - wydaje mi sie, ze nie molestuje.
Zadzwonie co 2-3 dzien. Ale nie pogadamy dluzej niz 5-10 minut
W tym tygodniu moze troszke, bo musialam sie upominac o bardzo wazna sprawe
Podsumowujac - od poniedzialku jedna rozmowa przez tel trwajaca 5 minut, kilka smsow i mail tej samej tresci "przelew!"
I nic wiecej - nie wiem co u niego, on nie wie co u mnie
Dla mnie to zdecydowanie za malo.....
#318
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:38
c) Jeśli chcesz tylko komuś przytaknąć, to lepiej nic nie pisz. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest pisanie wiadomości tylko po to, aby dodać swój komentarz typu: "zgadzam się z przedmówcą" lub "mnie też".
[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2010-08-06, 13:40 ]
plus temat o pracy waszych facetów (np. kierowców) jest cały temat: jego-cholerna-praca-vt952,165.htm i dalsze dyskusje dotyczące pracy przenieście tam
#319
Napisano 06 sierpnia 2010 - 12:41
#320
Napisano 03 stycznia 2014 - 21:39
U nas chyba jeszcze takiej konkretnej rozłąki do tęsknoty nie było. Zawsze to jakieś 4-5 dni max. Ale w tym czasie są i smsy, i telefony, także da się przeżyć. ![]()
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych












