Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Tęsknota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
333 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 14 grudnia 2006 - 22:20

Często tesknicie za swoim facetem? czy czesto zdarza sie Wam taka sytuacja,ze musicie tesknic, bo ON jest daleko ? Jak sobie z tym radzicie?
Dla mnie, mozna powiedziec, to chleb powszedni, bo na codzien jestem we wroclawiu, a moj facet nie... takze widzimy sie w weekendy i jakies dluzsze przerwy <placze></span> są momenty kiedy czas mi tu leci i nie mysle tak o tym, ale jak juz pomysle.... ehhh...strasznie tesknie,powiem wrecz, ze wydaje mi sie,ze znosze to coraz gorzej <olaboga></span> i nie moge sie doczekac, kiedy bedziemy juz mieszkac razem i nie bede musiala tak tesknic...

#2 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 21 grudnia 2006 - 21:19

Często tesknicie za swoim facetem? czy czesto zdarza sie Wam taka sytuacja,ze musicie tesknic, bo ON jest daleko ? Jak sobie z tym radzicie?

no na szczęście etap tęsknoty mamy już za sobą. odległość Anglia Polska dała nam popalić, do tego ograniczony kontakt telefoniczny i internetowy, i umierałam z tęsknoty. zawalałam się pracą, bo jak pracowałam, to tyle nie myślałam i wtedy było mi łatwiej.

teraz mam nadzieję nie czekają nas już żadne dłuższe rozstania, a takie jedno czy dwudniowe są nawet przyjemne, bo potęgują miłość, tak delikatnie jest fajnie zatęsknić i potem radość z bycia razem jest o wiele większa :-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#3 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 22 marca 2007 - 22:03

A ja wlasnie idealnie wpisuje sie znowu w ten temat.. Po dwoch tygodniach przebywania we Wrocku przyjezdzam do domciu i co? Okazuje sie, ze moj wyjezdza jutro na jakies skzolenie do aktowic do poniedzialku :/ wiec kolejny tydzien niewidzenia sie... A tak juz sie cieszylam na weekend i chwile odpoczynku ... ehhh, powiem Wam, ze coraz ciezej sobie z tym radze z ta odlegloscia... a tymbardziej jak mam taki ciezki okres, kiedy nauka mi sie zwala na łeb i mam takie chwile kiedy po prostu chce sie przytulic i odpoczac i nie myslec o nauce ..a tu dupa , grrrrr <zly></span>

#4 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 kwietnia 2007 - 09:40

a ja w ostatnim czasie, to tęsknię za moim jak dłużej nie przychodzi z pracy, albo jak pójdzie po południu robić coś do auta i go długo nie ma...siedzę i wypatruję go w oknie....wiem, że to się nie równa z taką tęksknotą nie widzenia się z partnerem tydzień czy dwa...no ale tak mam ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#5 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 05 kwietnia 2007 - 21:28

wiem, że to się nie równa z taką tęksknotą nie widzenia się z partnerem tydzień czy dwa...no ale tak mam

mi się wydaje, że to kwestia przyzwyczajenia do pewnych sytuacji... Jak ja jestem długo w domu (np w wakacje) to też wtedy jeden dzień nie widzenia się a ja już tęsknie i już bym chciała się zobaczyć z moim :) a pewnie jak zamieszkamy ze sobą to się okaże, że potrafię też tęsknić po kilku godzinach. Na razie jednak jest jak jest i muszę sobie radzić z tymi tygodniowymi rozstaniami. Pocieszam się faktem, że teraz może być już tylko lepiej :D

#6 p@ulinka

p@ulinka
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 07 kwietnia 2007 - 11:59

kiedys moj Misiu mieszkal bardzo daleko ode mnie-630 km...Bylo ciezko bardzo zadko sie widywalismy.Dobrze wiem co to znaczy tesknic.A teraz juz prawie od roku jestesmy razem.Przeprowadzil sie do mojego miasta i wynajmujemy razem sliczne mieszkanko:) W koncu jestesmy blisko siebie:)
'Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie' Dream it. Plan it. Do it.

#7 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 07 kwietnia 2007 - 14:15

W koncu jestesmy blisko siebie:)

nic tylko pogratulować ;) i pozazdrościć ;P ja to to jeszcze muszę trochę poczekać :evil: no ale to tylko kolejny przykład na to, że warto sie przemęczyć czasami na odległość aby później być razem :D

#8 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 14 maja 2007 - 11:00

Pamietam jak sie poznalismy. Moj Mis juz jezdzil za granice. I po trzech miesiacach od naszej znajomosci zadzwonil do niego kolega, ze musi juz przyjechac do Szwecji...jest praca. Pamietam jak do niego poszlam w ten dzien kiedy wyjezdzal. Chcialo mi sie plakac. Nie wiedzialam jak sobie poradze...Jak wrocilam do domu to wszystko stalo sie takie dziwne...czulam taka pustke :-( Stalam w oknie i patrzylam w niebo...to byl okropny dzien. Wrocil po miesiacu na kilka dni ale pojechal znow...znow to samo :-(
Na szczescie te rozlaki nie trwaly dlugo, ale wiem co to znaczy tesknic za kims...Od tamtej pory stwierdzilismy, ze jesli chcemy byc dalej razem to musimy wyjechac razem. I zabral mnie ze soba :-D Jest super, pomimo roznicy wieku 12 lat :-)
:-)
Teraz to wam powiem, ze czasem az chciala bym odpoczac od niego...ale tak tylko na pare dni ;-)

#9 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 15 maja 2007 - 18:56

Jest super, pomimo roznicy wieku 12 lat :-)

no no ;) dużo :) i jak się dogadujecie? nie ma konfliktów wynikających z różnicy wieku właśnie?

ale to może w nowym temacie, który zaraz założę :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#10 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 15 maja 2007 - 22:02

Teraz to wam powiem, ze czasem az chciala bym odpoczac od niego...

Też tak bym chciała.... Ja chwilowo muszę się przyzwyczaić do dłuższej rozłąki bo nadszedł dla mnie czas zaliczeń, egzaminów itd, więc dłużej będę siedzieć we Wrocku, a co za tym idzie - dłużej nie będę się widziała z ukochanym... Ale może w wakacje, jak się uda, to razem pojedziemy najpierw do pracy,a potem na jakiś wypoczynek :D i tą myślą żyję na razie :)

#11 rokisss

rokisss
  • Użytkownik
  • 195 postów

Napisano 15 lipca 2007 - 22:26

ja mam tak dziwnie właśnie, bo dopiero jak mój luby wyjechał (dwa dni temu;() to zdałam sobie sprawę z tego, że ja jednak coś do niego mam...a wyjechał na miesiac i chyba umre :-(
żeglarski obóz. Mazury.

#12 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 16 lipca 2007 - 06:41

czasami właśnie zdajemy sobie sprawę , że nam na kimś zależy kiedy "tracimy" ukochana osobę z oczu :-/
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#13 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 16 lipca 2007 - 11:52

wyjechał na miesiac i chyba umre

nie umrzesz, po tygodniu jakos sie przyzwyczaisz ;)

#14 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 17 lipca 2007 - 08:39

wyjechał na miesiac i chyba umre

eee tam, tak od razu się nie umiera ;-)
tak jak napisała Ania - po kilku dniach przyzwyczaisz się do tej sytuacji, zajmiesz się swoimi sprawami i ani nie zdążysz się zorientować jak On już będzie spowrotem :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#15 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 lipca 2007 - 10:30

oj, ja też strasznie zawsze z nim tęsknię..ostatnio wyjechał na 11 dni.. oj... masakr był, bo tak bardzo go potrzebowałam akurat...
hmm...

A to przyzwyczajenie o którym mówiła Madzia... nie wiem czy to dobra rzecz.. Ja właśnie za każdym razem jak on ma gdzieś wyjechać, staram sięnie przyzwyczajać.. Bo jeszczez a bardzo sie przyzwyczaję, i co?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#16 poziomka

poziomka
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 24 lipca 2007 - 11:09

Ja czasem tęsknię, jak jesteśmy razem, na myśl,, że za niedługo musi jechać. Dzieli nas 100km :cry: ale ostatnio widujemy się 4-5 dni w tygodniu.
I również nie mogę się doczekać wspólnego mieszkania <serduszka></span>

Powiem , że jest coś słodkiego w tej tęsknocie....

#17 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 lipca 2007 - 11:41

yhm, jest;)

mój R. mieszka tylko 16 km od Wrocławia, ale z racji tegożżż nie widujemy sie codziennie, tylko jakoś co drugi dzień. I szczerze mówiąc nie chciałabym żeby mieszkał we Wro.. nie wyobrażam sobie tego!;)
wolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem... ;) to takie faaajne;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#18 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 24 lipca 2007 - 15:07

wolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem... ;) to takie faaajne;)

a mi się już to znudziło. Już przez 3 lata tak na dojazdach jesteśmy i szczerze mówiąc, mam tego serdecznie dość <angryred></span>

#19 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 24 lipca 2007 - 16:38

a ja tam po ostatnim rodzieleniu na miesiąc (ja wróciłam z Anglii, a Misiek jeszcze tam siedział miesiąc) nie tęsknię do tęsknienia ;-) dobrze mi tak jak jest. a czasem to już tęsknię za Nim jak długo z pracy nie wraca ;-) teraz czeka nas rozłąka - krótka coprawda, bo najwyżej tygodniowa, ale już się zastanawiam jak to będzie tyle dni bez Niego... <hmm></span>

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#20 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 lipca 2007 - 19:48

wolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem... ;) to takie faaajne;)

a mi się już to znudziło. Już przez 3 lata tak na dojazdach jesteśmy i szczerze mówiąc, mam tego serdecznie dość <angryred></span>


eee tam ;)
dla mnei to żaden problem, to tylko 16 km. Na rowerze mogę tam jechać;)
zresztą wiem, że gdyby R. mieszkał we Wro to był zupełnie innym człowiekiem.. miastowi jednak często różnią się od tych z mniejszych mieścinek i wsi..
nie ma mnie tu i nie będzie.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych