Dla mnie, mozna powiedziec, to chleb powszedni, bo na codzien jestem we wroclawiu, a moj facet nie... takze widzimy sie w weekendy i jakies dluzsze przerwy
Tęsknota
#1
Guest_Kociak_*
Napisano 14 grudnia 2006 - 22:20
Dla mnie, mozna powiedziec, to chleb powszedni, bo na codzien jestem we wroclawiu, a moj facet nie... takze widzimy sie w weekendy i jakies dluzsze przerwy
#2
Napisano 21 grudnia 2006 - 21:19
no na szczęście etap tęsknoty mamy już za sobą. odległość Anglia Polska dała nam popalić, do tego ograniczony kontakt telefoniczny i internetowy, i umierałam z tęsknoty. zawalałam się pracą, bo jak pracowałam, to tyle nie myślałam i wtedy było mi łatwiej.Często tesknicie za swoim facetem? czy czesto zdarza sie Wam taka sytuacja,ze musicie tesknic, bo ON jest daleko ? Jak sobie z tym radzicie?
teraz mam nadzieję nie czekają nas już żadne dłuższe rozstania, a takie jedno czy dwudniowe są nawet przyjemne, bo potęgują miłość, tak delikatnie jest fajnie zatęsknić i potem radość z bycia razem jest o wiele większa
#3
Guest_Kociak_*
Napisano 22 marca 2007 - 22:03
#4
Napisano 05 kwietnia 2007 - 09:40
#5
Guest_Kociak_*
Napisano 05 kwietnia 2007 - 21:28
mi się wydaje, że to kwestia przyzwyczajenia do pewnych sytuacji... Jak ja jestem długo w domu (np w wakacje) to też wtedy jeden dzień nie widzenia się a ja już tęsknie i już bym chciała się zobaczyć z moimwiem, że to się nie równa z taką tęksknotą nie widzenia się z partnerem tydzień czy dwa...no ale tak mam
#6
Napisano 07 kwietnia 2007 - 11:59
#7
Guest_Kociak_*
Napisano 07 kwietnia 2007 - 14:15
nic tylko pogratulowaćW koncu jestesmy blisko siebie:)
#8
Napisano 14 maja 2007 - 11:00
Na szczescie te rozlaki nie trwaly dlugo, ale wiem co to znaczy tesknic za kims...Od tamtej pory stwierdzilismy, ze jesli chcemy byc dalej razem to musimy wyjechac razem. I zabral mnie ze soba
Teraz to wam powiem, ze czasem az chciala bym odpoczac od niego...ale tak tylko na pare dni
#10
Guest_Kociak_*
Napisano 15 maja 2007 - 22:02
Też tak bym chciała.... Ja chwilowo muszę się przyzwyczaić do dłuższej rozłąki bo nadszedł dla mnie czas zaliczeń, egzaminów itd, więc dłużej będę siedzieć we Wrocku, a co za tym idzie - dłużej nie będę się widziała z ukochanym... Ale może w wakacje, jak się uda, to razem pojedziemy najpierw do pracy,a potem na jakiś wypoczynekTeraz to wam powiem, ze czasem az chciala bym odpoczac od niego...
#11
Napisano 15 lipca 2007 - 22:26
#13
Guest_Kociak_*
Napisano 16 lipca 2007 - 11:52
nie umrzesz, po tygodniu jakos sie przyzwyczaiszwyjechał na miesiac i chyba umre
#15
Napisano 24 lipca 2007 - 10:30
hmm...
A to przyzwyczajenie o którym mówiła Madzia... nie wiem czy to dobra rzecz.. Ja właśnie za każdym razem jak on ma gdzieś wyjechać, staram sięnie przyzwyczajać.. Bo jeszczez a bardzo sie przyzwyczaję, i co?
#16
Napisano 24 lipca 2007 - 11:09
I również nie mogę się doczekać wspólnego mieszkania
Powiem , że jest coś słodkiego w tej tęsknocie....
#17
Napisano 24 lipca 2007 - 11:41
mój R. mieszka tylko 16 km od Wrocławia, ale z racji tegożżż nie widujemy sie codziennie, tylko jakoś co drugi dzień. I szczerze mówiąc nie chciałabym żeby mieszkał we Wro.. nie wyobrażam sobie tego!
wolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem...
#18
Guest_Kociak_*
Napisano 24 lipca 2007 - 15:07
a mi się już to znudziło. Już przez 3 lata tak na dojazdach jesteśmy i szczerze mówiąc, mam tego serdecznie dośćwolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem...
to takie faaajne;)
#19
Napisano 24 lipca 2007 - 16:38
#20
Napisano 24 lipca 2007 - 19:48
a mi się już to znudziło. Już przez 3 lata tak na dojazdach jesteśmy i szczerze mówiąc, mam tego serdecznie dośćwolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem...
to takie faaajne;)
eee tam
dla mnei to żaden problem, to tylko 16 km. Na rowerze mogę tam jechać
zresztą wiem, że gdyby R. mieszkał we Wro to był zupełnie innym człowiekiem.. miastowi jednak często różnią się od tych z mniejszych mieścinek i wsi..
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















