Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Tęsknota


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
333 odpowiedzi w tym temacie

#221 Mała

Mała
  • Użytkownik
  • 759 postów

Napisano 13 grudnia 2008 - 09:34

My raczej nie mamy kiedy tesknić za sobą razem mieszkamy i studiujemy na tym samym kierunku i tym samym roku ;-) jedynie jak jedziemy do domu np. na święta to wtedy mamy okazje potęsknić ale też nie tak bardzo bo mieszkamy od siebie z
8 km. :mrgreen: ale ciesze się że M. jest koło mnie a nie studiuje setki km. ode mnie :lol:

#222 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 grudnia 2008 - 09:49

Czy tesknie? strasznie! Mieszkamy w jednej miejscowosci, mamy do siebie okolo 1 km:) codziennie sie widzimy po kilka godzin, a ja nadal gdy jestem w szkole a Misiek w pracy okropnie tesknie i wtedy mam ochote sie przytulic...

#223 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 13 grudnia 2008 - 10:39

Uważam, że tęsknota jest pozytywnym elementem każdego związku. W końcu bycie cały czas razem nie jest do ko0ńca zdrowe, ale zdrowym rozwiązaniem nie jest także długotrwałą rozłąka...Trzeba znależć "złoty środek".

Ja róznież tęsknie kiedy D. wyjeżdża do pracy. Ale zawsze wiem, że niedługo wróci chociaż na kilka dni więc nie chodze zrozpaczona, jedynie czaem odczuwam taką bezsilność, niemoc ale nie rozpaczam

<ookk>


#224 asiunia

asiunia
  • Użytkownik
  • 238 postów

Napisano 17 grudnia 2008 - 17:10

jak moj P idzie do pracy to brak mi go ale gdy wraca to go wycaluje wysciskam i mowie jak to ja tesknilam

#225 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 17 grudnia 2008 - 21:18

Mój D.przed chwilką pojechał do domu i ja już tęsknie ahh ta miłośc;-)

#226 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 13:33

jak moj P idzie do pracy to brak mi go ale gdy wraca to go wycaluje wysciskam i mowie jak to ja tesknilam




Mój D.przed chwilką pojechał do domu i ja już tęsknie ahh ta miłośc;-)


Oj dziewczyny, no bez przesady!! troche tęsknoty w związku zawsze jest potrzebne, nnie osaczajcie tych facetów, mówicie o tym jakbyście sie comanmniej na miesiąc z nimi rozstawały! :roll:

<ookk>


#227 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 13:35

Roxi, ja mojego nie osaczam..Bynajmniej on tak nie uważa ;-)

#228 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 17:47

jak moj P idzie do pracy to brak mi go ale gdy wraca to go wycaluje wysciskam i mowie jak to ja tesknilam




Mój D.przed chwilką pojechał do domu i ja już tęsknie ahh ta miłośc;-)


Oj dziewczyny, no bez przesady!! troche tęsknoty w związku zawsze jest potrzebne, nnie osaczajcie tych facetów, mówicie o tym jakbyście sie comanmniej na miesiąc z nimi rozstawały! :roll:


Dokladnie. Co byscie powiedzialy, gdybyscie swojego kochanego widzialy ostatnio z 2 miesiace temu?ja tak mam... i tesknie.... no Roxi, ja mam za duzo tej tesknoty jednak czasami.... troche jednak, ale bez przesadyzmow :-P

[ Dodano: 2008-12-19, 17:49 ]

Ja strasznie tęsknie za moim chłopakiem..Nawet jak się nie widzimy 1 dzień to już wariuję :-( Mieszkamy w tej samej miejscowości tylko,że w innych dzielnicach,mamy do siebie 25,30 minut samochodem.Ale nie możemy się każdego dnia spotykac bo on ma pracę,musi w domu porobic,mamię pomóc i wogólę , a ja mam szkołę,i też swoje obowiązki..niestety nie mam prawka,żeby do niego jeżdzic.A autobusem to dwie przesiadki..

Zazwyczaj przyjeżdza do mnie w środy,i soboty (i do niedzieli wieczora zostaję,bo śpi u mnie)

Czy Troche nie przesadzasz? gdybym ja miala 2 przesiadki autobusem(!) to bym sie nie zastanawiala, Boze co to za problem...
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#229 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 19:19

b]maartekkk[/b], ale jeszcze jedna kwestia! Jak można tęsknić za facetem jak jest w pracy?! Co te 8 czy ileś godzin dzienie sprawia, że usychasz? Rozwaliły mnie te posty, a głownie to dlatego że dziewczyny same tego nie wiedzą i nie zdają sobie sprway z tego, że swą bezgraniczną miłością można kogos zagłaskać, przytłoczyć. ... <bezradny></span>


Roxi, ja mojego nie osaczam..Bynajmniej on tak nie uważa ;-)


Nie wątpię, ale pamiętaj że nawet słodkiego kochanego kotka można zagłaskać na śmierć.


Ja swojego od niedzieli nie widziałam, jest w trasie. Przyjedzie tuż przed świętami, ale niestety nie wiadomo czy zostanie na sylwestra- sprawa wyjaśni się dopiero tuz przed 31. Tak już jest od dwóch lat. Ale jakoś żyję i nie narzekam. Męczą mnie już te ciągłe rozstania, ale zaciskam zęby. Próbuję nawet wychwycic w tej sytuacji jakieś plusy- tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.

<ookk>


#230 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 19:53

Próbuję nawet wychwycic w tej sytuacji jakieś plusy- tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.

Ja też do tego tak podchodzę. Tzn muszę, bo bym zwariowała z tęsknoty. Trzeba dostrzec jakieś plusy tej sytuacji, mimo że czasem jest ciężko. My się widzimy tylko w weekendy i jasne, że czasem chciałoby się przytulić w środku tygodnia, bo np. mam gorszy dzień, ale jak nie można, to nie można. Wyściskamy sie gdy się zobaczymy ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#231 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 19:57

Roxi, ja nie mówię że tęsknota to coś strasznego i wogóle..Fajnie czasem potęsknic..Tęsknota jest jak najbardziej w związku potrzebna ;)

#232 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 20:03

Tęsknota jest "zdrowa" dla związku :-) Człowiek od razu inaczej dostrzega pewne rzeczy. No i mimo, że samemu czasem smutno, to czas dla siebie też jest bardzo potrzebny ;-)

#233 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 20:23

Roxi, ja nie mówię że tęsknota to coś strasznego i wogóle..Fajnie czasem potęsknic..Tęsknota jest jak najbardziej w związku potrzebna ;)


W ogóle nie skumałas o co mi chodziło.


chodzi mi o to, żebyście dziewczyny nie przesadzał z tą tęsknotą, że właśnie od Ciebie odjechał a Ty już wariujesz, że facet jest w pracy a ja za nim tęsknię.

<ookk>


#234 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 20:29

Ja mojego raz na miesiac widze jak dobrze pojdzie, a wy tu ze co tydzien i jest zle... ile ja bym oddala, zeby moc sie z nim zobaczyc choc raz na tydzien, na dwa tygodnie... ale coz

Męczą mnie już te ciągłe rozstania, ale zaciskam zęby. Próbuję nawet wychwycic w tej sytuacji jakieś plusy- tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.

podpisuje sie pod tym wszystkimi lapkami:) i jak najbardziej zgadzam sie z Roxi
Btw, a wiesz kjujiczek, ile ja razy w ciagu miesiaca bym chciala ot tak sie przytulic, gdy jest mi zle, kiedy wszystko jest nie tak i caly swiat odwrocil sie do mnie dupa?... ciezko jest, ale nie ma co narzekac... jeszcze kilka lat przed nami... a jak sie maja np te 3 lata do calego zycia razem?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#235 WiOlLuŚś

WiOlLuŚś
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 19 grudnia 2008 - 23:29

Wytrwała jesteś ;)

Ja myślę ze tęsknota że tęsknota jest potrzebna oczywiście ale nie do przesady .
U mnie jest na odwrót... to mój facet pisze jak już jest w autobusie ze już za mną tęskni .

#236 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 20 grudnia 2008 - 02:08

Gorzej jest jak się tęskni za kimś z kim się spędzało wiele czasu, zaufało się nie widziało już spory czas i nie wiadomo kiedy się znów zobaczy, nie wspominając o rozmowie, coś okropnego, tęsknota jest jak utrata kogoś dla mnie :-(
Inna sytuacja, jeśli się wie, że już za jakiś czas spotka się bliską osobę, wtedy tęsknota zupełnie mija i wtedy siedzi się jak z jajkiem i czeka ..

#237 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 20 grudnia 2008 - 21:04

tęsknota, element bardzo uszlachetniający mój związek- nie niszczący.


Bardzo spodobalo mi sie to co napisalas ;-) Tesknota tez buduje, nie niszczy....choc potrafi.
Jak sie chce to wszystko sie da... trzeba nieraz zacisnac zeby a nie samemu sie nakrecac ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#238 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 23 grudnia 2008 - 15:57

U mnie... kiedy jeszcze widywalismy raz na 2-3 tygodnie to bylo tak ze...

Najgorsze byly 2 dni od spotkania.... tak na swiezo wszystko.... bylo fajnie przez 1-2 dni i teraz znowu pustka <bezradny></span> i tak przez kolejne dlugie dni.... jak juz ten dolek 2-dniowy minal, to bylo w miare w porzadku.... tesknilo sie, ale zylo tez sie swoim zyciem... uczelnia i takie tam rozne inne sprawy... czas w miare szybko lecial.... ale lekko nie bylo ;-) a juz tak 2 dni przed przyjazdem W to znowu sie wszystko kumulowalo i ciezko bylo doczekac tego upragnionego spotkania <bigkiss></span>

#239 SexyBack

SexyBack
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 23 grudnia 2008 - 21:48

A ja wlasnie mam tensam problem...Moj facet wyjechal na swieta do rodziny za granice. Niby spoko, ale ja zawsze mam ten sam problem: jak jestem z nim czuje sie super, ale jak tylko on wyjedzie, trace grunt pod nogami. Kiedys i tak bylo gorzej, teraz sie juz nauczylam wielu spraw.Ale jednak nie wiem dlaczego tak mam...W sumie jest ok,ale jak wiem ze na pewno sie do mnie odezwie...Chociaz raz dziennie.Ale on wlasnie jest taki ze dla niego nie ma znaczenia chyba pogadac ze mna...A gdybym wiedziala ze jemu tez zalezy zeby sobie pogadac, to bylabym spokojna.A tak..On zgrywa wielkiego niezaleznego a mnie nerwy zjadają czy chociaz raz ze mna pogada...Mam dosc tego :cry: Serio.Juz 2 lata sie tak ciągnie i ja mam dosc :-/ jak sie wyleczyc z tego? Nie powiem mu pogadaj ze mna bo mi brakuje ciebie, bo nie chce okazywac slabosci...Nie moge...Wiec gram..Ale jak dlugo mozna..Ja chyba mam uraz bo kiedys sie spotykalam z jednym frajerem, i on wlasnie baardo rzadko do mnie pisał...a pozniej sie okazal hu***...tak mam uraz.Jak sie tego pozbyć na zawsze? <bezradny></span>
"Nigdy nie odchodze od swojej koleiny" Leo da Vinci

#240 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 23 grudnia 2008 - 23:58

SexyBack, hmm ja nie wiem czy jest na to inne wyjście jak rozmowa, w końcu jesteście razem, on Cie kocha to liczy sie dla niego Twoje szczescie
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych