ale zawsze dostępne, i tak jak pisałam nie zawsze z pewnego źródła ... czasem lepiej żeby dzieciak mógł kupić wódkęw sklepie niż truł sie jakims denaturatem niewiadomo skąd, bo do tego doszłoby gdyby na prawde wszyscy przestrzegali zakazu sprzedaży alko. zresztą od czego sąstarsi koledzy, lewe legitymacje itp.?jestem za regorystycznymi zakazami(to dotyczyło by kupujących i sprzedających), im bardziej bedą regorystyczne tym wszelakie używki będą mało dostępne
"Nowe" pokolenie
#61
Napisano 03 grudnia 2008 - 20:48
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#62
Napisano 03 grudnia 2008 - 20:55
#63
Napisano 03 grudnia 2008 - 22:48
no,odniosło to taki skutek,że nastolatki uprawiają sex za alkohol.
Pod blokiem, wieczorkiem, zimno czy goraco, byle bylo sie o co oprzec a jak spodnie w tym przeszkadzaja to zrzucic je i dalej. Czy to za alko czy z czystej przyjemnosci sexu, i pijanstwa tu duzo. Fakt, ze zazwyczaj w wyznaczone dni ale ale...nastolatkowie sa bezczelni bo w to tez wchodzi bezstresowe wychowywanie. "Bedziesz karcil to ci mnie odbiora";)))
alkohol od 21 lat. nie masz, wynocha. idac na zakupy do spozywczaka kupisz najwyzej 3,5 %piwo:) tak na marginesie. Pientnastolatek jest odpowiedzialny i prawnie moze uprawiac sex;)))
Jedni sie smieja "nakazy nie pomgly to zrobili zakazy"
#64
Napisano 03 grudnia 2008 - 22:49
#65
Napisano 05 grudnia 2008 - 21:37
Jak ja widzę te wypindrzone lalunie z toną tapety na twarzy, ubiorem takim ze szkoda gadac, tych kolesi którzy uważają się za najlepszych na świecie... cwaniaki takie które nie maja szacunku do nikogo! Palą, piją, ćpają do "szpanu" uważają że to takie "dorosłe"!!! litości...
#66
Napisano 10 grudnia 2008 - 21:15
#67
Napisano 09 stycznia 2009 - 15:45
nawaleni no to poprostu jest masakra.Dziewczyny w moim wieku się puszczają,dawają dupy,
zmieniają chłopaków jak rękawiczków..Nie wiem co oni chcą tym osciągnac.Chyba tylko i
wyłącznie dla szpanu to robią
sprawy z tego jakie pózniej mogą byc tego konsekfencje.Otowrzą oczy jak już będzie
zdecydowanie za pózno.
#68
Napisano 27 lutego 2012 - 09:18
No właśnie ,gdzie?Ale niby skąd młodzi ludzie mają czerpać wzorce.Popatrzmy chociaż na niektóre klipy muzyczne szczególnie zagraniczne,w których teraz króluje wyuzdanie i nagość.Przedmiotowe traktowanie kobiet.Najgorsze jest to ,że dla niektórych mlodych ludzi jest to normalne.dla mnie to kosmos.... te 15, 16 letnie dziewczyny i to co one wyprawiaja.... ubieraja sie jak pod latarnie na imprezy, chodza z nowo poznanymi kolesiami w krzaki... nie moge patrzec na to jak one sie NIE szanuja!!!!!! i co one chca tym pokazac??? straszne. i dziwne ze gwalty sa czy cos, sory ale jak taka dziewczynka zalozy spodenki dzie jej tylka nie zakrywa wywali cycki na wierzch to czemu sie tu dziwic? nie wiem co one maja w glowach ze tak robia? gdzie szacunek do samej siebie ja sie pytam?!
#69
Napisano 28 lutego 2012 - 18:17
Druga sprawa to brak szacunku jakiegokolwiek do starszych czy też przełożonych. To co dzieje się w szkołach na ulicach! Zgroza...
Moim zdaniem dużą rolę ma tutaj obecny styl życia, rodzice pracujący do późnych godzin wieczornych i wychowanie w internecie.
#70
Napisano 20 kwietnia 2012 - 11:13
Fakt trafiła się jedna czy dwie dziewczyny w szkole, które zaszły w jakąś wczesną ciążę, ale takie pojedyncze przypadki to i za czasów mojej babci bywały. Były jakieś osoby, które podobno brały narkotyki, no ale większość jednak nie brała, miała swój rozum.
Jak patrzę na nastolatki na ulicy to nie widzę wielkiej zmiany. Może jakbym oglądała telewizje to bym miała inne zdanie. Nastolatki się wydzierają, głośno przeklinają, są wyzywające. Strasznie mnie irytują, ale ja też taka byłam. Jedyną różnicą jaką widzę na minus, to że młodzież jest teraz bardzo do siebie podobna, podążającą za modą kreowaną przez kolorowe czasopisma. Za moich czasów kręcili się jacyś metalowcy, popłuczyny hipisów czy panków nawet, hip-hopowcy, alterglobaliści, ludzie którzy ogólnie byli przeciw. Teraz ta młodzież zrobiła się strasznie komercyjna.
#71
Napisano 21 kwietnia 2012 - 10:00
Zastanawia mnie, czy jak tak dalej będzie to nie znikną w ogóle związki uczuciowe pomiędzy ludźmi. Jest coraz mniej małżeństw. Ludzie są ze sobą tylko jak jest im dobrze, jak zaczyna być źle to odchodzą. W dzisiejszych czasach liczy się tylko zabawa, seks i lans.
I już ostatnia moja refleksja... jak tak patrzę na chłopaków z mojej szkoły, to cieszę się, że spotkałam D. Może oceniam powierzchownie, ale teraz ciężko jest znaleźć faceta z zasadami. Albo lalusie w rurkach - zero męskości, wychowania, albo chamy - byle kogoś zgnoić i go dojechać...
#72
Napisano 21 kwietnia 2012 - 10:06
to dziwnych masz znajomychI już ostatnia moja refleksja... jak tak patrzę na chłopaków z mojej szkoły, to cieszę się, że spotkałam D. Może oceniam powierzchownie, ale teraz ciężko jest znaleźć faceta z zasadami. Albo lalusie w rurkach - zero męskości, wychowania, albo chamy - byle kogoś zgnoić i go dojechać...
prawdą jest że młodzi ludzie dopiero szukają drogi życia, swojego stylu itd.
Jak miałam naście lat też biegałam po imprezach, piłam piwo w parku itd.
wszystko mija z wiekiem.
#73
Napisano 21 kwietnia 2012 - 10:30
eee ja mysle ze nie. Bardzo duzo zalezy od wychowania rodzicow. I to własnie ta " zła " straszna młodziez wiele razy zachowała sie w stosunku do mnie z kulturka. Ostatnio dziewczyna ustapiła miejsca w busie. A starsza pani ( po 50 ) co by sie wydawało dawne pokolenie, ma klase... zero kultury.Jest zdolna do wszystkiego - dosłownie.
gdybym juz tak musiała pisac to chyba bardziej kasa.W dzisiejszych czasach liczy się tylko zabawa, seks i lans.
głupota.. Może oceniam powierzchownie, ale teraz ciężko jest znaleźć faceta z zasadami.
Sa - tylko czasem trzeba poczekac.
Co moze jedynie... kiedys z sexem sie tak nie spieszyły dziewczyny. Albo tylko mi sie wydaje..
ja majac 14 lat mialam naprawde pstro w glowie.
#74
Napisano 21 kwietnia 2012 - 10:47
po prostu nikt o tym otwarcie nie mówił i wtedy po prostu było tak, że ciąża = małżeństwo i były zamężne 16-latki po prostukiedys z sexem sie tak nie spieszyły dziewczyny
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#75
Napisano 21 kwietnia 2012 - 10:51
ja teżja majac 14 lat mialam naprawde pstro w glowie.
Ja nie widzę wielkiej różnicy między moim pokoleniem a tym nowym. Widzę dzieciaki grające w chowanego w tym samym miejscu, w którym myśmy grali. Widzę młodzież na murku na którym myśmy przesiadywali do północy, i skąd wyganiali nas sąsiedzi
Marudzę na 16tki na dyskotekach a sama w tym wieku jeździłam aż do Gliwic z ekipą z osiedla, bo tylko tam wpuszczali 'dzieciarnię'
A w lato dzieciaki dalej rozbijają na osiedlu namioty i w nich nocują jak my kiedyś
Jedyne co się zmieniło w erze komputerów i internetu to to, że my potrafiliśmy rozłożyć koce pod blokiem i grać w remika w 8 osób od rana do wieczora
DokładnieBardzo duzo zalezy od wychowania rodzicow. I to własnie ta " zła " straszna młodziez wiele razy zachowała sie w stosunku do mnie z kulturka. Ostatnio dziewczyna ustapiła miejsca w busie. A starsza pani ( po 50 ) co by sie wydawało dawne pokolenie, ma klase... zero kultury.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#76
Napisano 21 kwietnia 2012 - 14:09
Wiele zasługii w tym jest niestety rodziców, którzy sadzają dzieciaki przed telewizorem czy komuterem aby mieć święty spokój. Brakuje czasu na wspólne gryu, zabawy czy rozmowę jak już latorośle są starsze.
Osobiście staram się wpajać moim dzieciom wartości takie same, które ja i mąż wynieśliśmy z domu. Chciałabym aby wyrosły na mądsrych obywateli. Nie mówię, że zabraniam im grać w gry komputerowe czy ogląfdać bajki w Tv ale tę aktywnośc mają ograniczaną troszkę.
#77
Napisano 22 kwietnia 2012 - 06:15
o ..i to mnie troche przeraza...Jedyne co się zmieniło w erze komputerów i internetu to to, że my potrafiliśmy rozłożyć koce pod blokiem i grać w remika w 8 osób od rana do wieczora teraz się gra w gry komputerowe, i to samemu
bo my od rana do wieczora jednak razem, to sie grało w " mamo mamo ile krokow do Ciebie " w pomidora, klasy...
a teraz wiecej troche dzieci w domu siedza, maluszki maja juz telefon.
No i chyba wieksza samotnosc przez to ...skłonosc do depresji, agresji. Przesiaduje taki człowiek sobie młody przy kopie, czatuje, gra, siedzi na fejsie... wydaje mu sie ze ma mase przyjacioł..z domu wyjsc sie nie chce. TU zmiane widze.
Gdzies czytałam ze długieeeee siedzenie przy kompie rodzi frustracje, zmeczenie, agresje.
Mysle ze dawniej inaczej rodzice wychowywali teraz inaczej. Sami czasu nie maja..przyjdzie młody ze szkoły to pada czesto tylko pytanie " i jak bylo, głodny jestes " i tyle.
Zero dialogu.
A ze mna mama duzooooooooo gadała, były wyjscia na spacer,na basen, na rower, na kawe. Niewstydziłam sie tego.
Teraz kazdy w swoim katku. Dziecku właczy sie bajki - i ma sie luz. Chociaz...moja szwagierka ma 3 dzieci, i owszem, bajki sa, ale tyle i tyle. Nie cały dzien. Duzo z nimi gada, przebywa. Mimo ze ma prace, obowiazki.
Ale ja nie moge powiedziec ze mlodziez dzisiejsza jest zła. Jest rozna. Wczoraj jechała w busie nastolatka, klneła jak szewc,
#78
Napisano 23 kwietnia 2012 - 09:46
Zastanawia mnie, czy jak tak dalej będzie to nie znikną w ogóle związki uczuciowe pomiędzy ludźmi. Jest coraz mniej małżeństw. Ludzie są ze sobą tylko jak jest im dobrze, jak zaczyna być źle to odchodzą. W dzisiejszych czasach liczy się tylko zabawa, seks i lans.
A kiedyś to niby były uczuciowe? Jak popatrzę na te uczuciowe związki babć i ciotek na mojej wsi rodzinnej to aż mi ciarki przechodzą. Niemało było małżeństw zawieranych z powodu ciąży, żeby wstydu nie było, a niemało wcale nie z miłości, tylko żeby pola połączyć. A bili się i wyzywali potem... On chlał, czasem jej odwinął, o sobie nie mówią inaczej, jak "moja stara". Szacunku zero, ale rozstać się nie wypada. To ja już wolę, żeby małżeństw było mniej, ale z miłości.
P.S. W komunikacji miejskiej zwykle najbardziej niekulturalne bywają panie w wieku ponadśrednim. Jak takiej nie zauważysz i nie ustąpisz miejsca to się dopiero wyzwisk nasłuchasz.
#79
Napisano 23 kwietnia 2012 - 19:28
czytałam badania robione w Anglii , ze w latach 60- tych okolo 80 % dziewczyny uprawiało sex tylko z mezem albo narzeczonym , teraz jet tego kilka procent . no w sumie to pol wieku , ale zmiany ogromne.Co moze jedynie... kiedys z sexem sie tak nie spieszyły dziewczyny. Albo tylko mi sie wydaje..
ja majac 14 lat mialam naprawde pstro w glowie.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#80
Napisano 24 kwietnia 2012 - 09:51
czytałam badania robione w Anglii , ze w latach 60- tych okolo 80 % dziewczyny uprawiało sex tylko z mezem albo narzeczonym , teraz jet tego kilka procent . no w sumie to pol wieku , ale zmiany ogromne.
Co moze jedynie... kiedys z sexem sie tak nie spieszyły dziewczyny. Albo tylko mi sie wydaje..
ja majac 14 lat mialam naprawde pstro w glowie.ja pamietam ze w 8 klasie podstawowki < lat 15 > bylo nas 9 dziewczyn w klasie i tylko jedna sie calowała juz
a teraz czytam ze polowa gimnazjalistów ma juz inicjacje sexualna za soba
Wikipedia twierdzi co innego:
W Polsce przed 15. rokiem życia inicjację seksualną przeżyło 3% dziewcząt i 10% chłopców. Pośród 15- i 16-latków inicjację seksualną ma za sobą 19% osób. W grupie 17-19-latków inicjację seksualną przeżyło 51% badanych.[1]
Średni wiek pierwszych kontaktów seksualnych według ankiety telefonicznej z 2011 roku wynosi 18,7 lat lat dla kobiet i 18,1 lat dla mężczyz
Dane są z 2008 roku.
To by się w sumie zgadzało z moim doświadczeniem, w gimnazjum dziewczyny, które straciły cnotę to były pojedyncze przypadki. W sumie się tak trochę patrzyło na nie, jak na głupie. W liceum miałam babską klasę, nie że wszystkie mi się zwierzały, ale myślę, że tak z połowa skończyła szkołę jako dziewice. Niekoniecznie z jakiś ideologicznych powodów, chyba po prostu nikogo nie miały na tyle długo, żeby się z nim przespać. A z przypadkowym kolesiem w dyskotekowej ubikacji to jednak średnia przyjemność.
Co do Anglii lat 60, podobnie jak Stany to był bardzo szowinistyczny kraj wtedy. Kobiety nie miały specjalnego wyboru, raczej nie robiły karier naukowych, do pracy nie chciano ich przyjmować, zostawało siedzieć w kuchni i rodzić dzieci. Takie warunki niespecjalnie sprzyjają wielu związkom, taki przyszedł, tak wziął, nie było wyboru. Rozwodów też wtedy się za bardzo nie uznawało, więc szansę na zmianę też żadne.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


















