Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

"Nowe" pokolenie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
109 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 27 sierpnia 2007 - 17:02

Zauważyłam, że taki temat jest potrzebny. Chociaż tak szczerze, to myślę, że nic z tego i tak nie wyjdzie, bo każde pokolenie będzie miało swoje racje.
Jednak, po to by nie śmiecić innych tematów, to niech sobie tutaj taki będzie ;)

Przyznam się, że czasem sama czuję się jak stara menda, która tylko by chciała powiedzieć: "Co ta dzisiejsza młodzież wyrabia?" Ale taka jest według mnie prawda, niestety, że wartości gdzieś odchodzą w dal.
Wszystko zaczyna się wcześniej: sex, narkotyki, papierosy, alkohol. Młode dziewczynki zamiast korzystać w przywilejów młodości ubierają się i malują tak, by wyglądać na dwudziestoparoletnie kobiety :roll:
Jak ja byłam w podstawówce, to ani mi, ani moim znajomym w głowie nie były libacje, wciąganie czegokolwiek czy też ruchanie się gdzie popadnie... Graliśmy w piłkę, w karty, rozmawialiśmy, przeżywaliśmy pierwsze, niewinne miłości. Teraz widzę jak gimnazjaliści idą po ulicy obmacując się po ulicy, z piwem i papierosami i uważają się za dorosłych, dziewczyny klną jak przysłowiowy szewc i myślą, że są "cool".

I nie mówcie mi, że zawsze tak było, bo NIE było. W liceum, wiadomo- zaczęły sie pierwsze alkoholowe imprezy, ale też bez przesady... Pamiętam, jak siostra jednej znajomej, mając 16 lat mogła już jeździć na całonocne imprezy do Wrocławia, podczas gdy ja na takie imprezy musiałam czekać do studiów - w liceum nie było mowy o dalszych wyjazdach na jakiekolwiek imprezy, a i niektóre z moich kumpeli do końca liceum z dyskotek musiały wracać o 1 do domu.

Pełno widać nastolatków, którzy w ogóle nie kryją się z tym, że "palą blanty" i jeszcze wpierają mi, że to nie jest narkotyk... To samo zresztą tyczy się seksu ( sprawa poruszana w innych tematach). Możecie mówić, co chcecie, ja uważam, że 15 czy 16 lat to stanowczo za mało na to, aby rozpocząć współżycie - wiem, że są bardziej i mniej dojrzałe osoby, ale dla mnie to i TAK za mało na tak ważną decyzję. Zresztą nie tylko dla mnie, bo moje kumpele też NAJWCZEŚNIEJ rozpoczęły współżycie w 3-4 klasie liceum tj, jak miały 18-19 lat.
Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale teraz nastolatki robią rzeczy, które przeznaczone są dla dorosłych, nie wiem czy to dlatego, że taka jest wśród nich moda, czy dlatego, że chcą być postrzegane jako dorosłe - tylko paradoksalnie, osoby dojrzałe, takie "nastolatki bawiące się w dorosłość" postrzegają jako wyjątkowe dzieciuchy, które chcą komuś coś pokazać... Tylko komu i co??? Tego nie wiem niestety...

Od razu zaznaczam, że trochę tu uogólniam - nie wszystkie nastolatki są takie, jest ich duża część która potrafi cieszyć się z tego ile mają lat i robić rzeczy przeznaczone dla danej grupy wiekowej a nie udawać kogoś kim się nie jest.

To wywołałam burze <klotnia2></span>

#2 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 17:11

To wywołałam burze

chyba tak ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 18:52

a ja myśle Aniu, ze może burzy nie będzie, a jak już to rozpętają ją właśnie te "dorosłe" małolaty :-/
poza tym w 100% zgadzam się z tym co napisałaś, bo rzeczywiście kiedyś tego nie było, ja jestem kilka lat od Ciebie starsza i za moich czasów, to nawet w liceum mało która dziewczyna chodziła pomalowana do szkoły :-/ a teraz tapeta aż kapie z niektórych :evil: o ubiorach już nawet nie wspomne, bo często pół tyłka wychodzi na wierzch jak się któraś schyli :-/
co do papierosów, alkoholu i narkotyków, to szkoda słów <bezradny></span>
ja się coraz bardziej zaczynam obawiać tego, jak mój Matik pójdzie do szkoły, co się wtedy będzie działo, jak juz teraz jest "wolna amerykanka" każdy robi co chce, a jak się powie w twarz jednemu czy drugiemu, że coś jest nie tak, to jeszcze oberwać można :evil: i tacy gówniarze za dorosłych się uważają i najmądrzejszych na świecie :evil: kurwa

#4 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 19:23

Według mnie to głównie kwestia wychowania, jak wiadomo wychowanie nie zaczyna sie gdy dziecko ma naście lat...wiec moze bląd popełnili rodzice??? Oczywiscie duzy wplyw na młodzież maja media internet itp..ale podstawa jest wychowanie przez rodzicow pozniej oczywiscie szkola...ale RODZICE to najwazniejszy element przynajmniej według mnie :!:

#5 Nimfetka

Nimfetka
  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 20:37

To ja jako to 'starsze' już ;-) pokolenie też sobie ponarzekam. :mrgreen:

Echh 'za moich czasów'... :roll: nie było tego co teraz, w każdym razie nie na taką skalę. Kto by pomyślał wtedy, żeby np, ubliżyć nauczycielce. :shock: Awantura na całą szkołę, jeśli już coś takiego się zdarzyło. Dziewczyny się bardziej szanowały, można byłoby wymieniać jeszcze wiele, wiele innych spraw, ale po co, wiemy przecież jak było, widzimy różnicę.

#6 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 20:38

W tym temacie czuję się tak trochę po środku, bo nie wiem, do której z "grup wiekowych" mam siebie zaliczyć (mam 20 lat). To taka mała różnica w stosunku do dziewcząt mających lat 17 czy 18, a jednak ja też widzę to bardziej tak jak Kociak i inne dziewczyny, które przede mną się wypowiadały.
W liceum najmłodsze dziewczyny (w tym ja - przyznaję, byłam jedną z pierwszych) zaczynały współżyć, mając te 18 lat.
Myślę, że to też w dużej mierze zależy od środowiska. Wiecie, ja mieszkam na typowym blokowisku, na obrzeżach Warszawy, gdzie młodzi ludzie tak naprawdę nie mają co ze sobą zrobić. Chodziłam do rejonowego gimnazjum i to była dla mnie tragedia. Tam życie naprawdę tak wyglądało - pamiętam, jak koleżanka (15latka wówczas) przyszła do szkoły z testem ciążowym i opowiadała "dla szpanu", że robiła to bez zabezpieczenia, a w razie czego przecież można usunąć. Tam tak było, ludzie obściskiwali się na środku szatni, wieczorami widywało się ich (i widuję czasem do tej pory) pijanych w trupa na ulicy, albo popalających jointy i plujących pod klatkami.
Ja się w to nie wkręciłam, w dużej mierze dzięki właśnie rodzicom, a także dzięki grupie przyjaciół, tak samo "innych" jak ja. Wyrwałam sie, idąc do dobrego liceum i odetchnęłam z ulgą. Tam coś takiego było nie do pomyślenia.
Co do "nowego" pokolenia, to powiem tak: już w liceum, ci ludzie o dwa lata ode mnie młodsi, wydawali mi się właśnie "inni". Bardziej "wyluzowani" (według samych siebie). Jak widzę, to nie tylko moje wrażenie.

#7 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 22:10

Macie zupełna rację dziewczyny swiat schodzi na psy młodzi nie mają żadnych wartości ani autorytetów, a jeśli nawet jakieś mają to nie są to ludzie godni do bycia autorytetem na pewno wiecie co mam na myśli. Viagra ma dużo racji z tym, że to wszystko zależy od rodziców, którzy tez się chyba gubią bo zostawiają dzieci same sobie a zajmują się kariera i pracą, w sumie większosci to się nie ma co dziwić w takich czasach żyjemy trzeba walczyć o przetrwanie o dobry byt często kosztem dzieci, ktore nie mają co ze sobą zrobić i wpadają w złe towarzystwo. Niestety nikt nie uczy wychowywać dzieci, każdy normalny rodzić chce dobrze wychować swoje dziecko, ale nie zawsze to wychodzi, wychowuje też szkoła, koledzy, koleżanki. Jest co raz większe rozluźnienie w relacjach między rodzicami a dziećmi, między szkoła a dziećmi, brak jest jakiegokolwiek szacunku do rodziców, wdzięczności za to co się ma przecież dzięki nim. Naprawde ciężkie czasy nadchodzą bo jak taka młodzież co za przeproszeniem ma we łbie kiełbie w końcu dorośnie to co oni mądrego wniosą do przyszłości :?:
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#8 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 27 sierpnia 2007 - 22:40

Echh 'za moich czasów'... :roll: nie było tego co teraz, w każdym razie nie na taką skalę.

właśnie chciałam tutaj jeszcze takie sprostowanie do mojej wypowiedzi dodać :D
Nie chodzi o to, że wcześniej nie było tego w ogóle. Ale gdy się zdarzało to budziło to oburzenie... Teraz wydaje mi się, że panuje pewnego rodzaju przyzwolenie na takie zachowania młodzieży. Powoli to, że młodzież zaczyna się upijać w wieku 13 czy 14 lat, czy kochać się w wieku 15 lat zaczyna być normą. Boję się, że ta granica wieku w kolejnych latach przesunie się jeszcze bardziej w dół i się wkrótce okaże, że pijany 11-latek czy 13-latka uprawiająca sex stanie sie normą...

wszystko zależy od rodziców, którzy tez się chyba gubią bo zostawiają dzieci same sobie a zajmują się kariera i pracą

z tym się całkiem zgadzam... bardzo duża rola w zachowaniu wartości należy do rodziców. Czasami wydaje mi się, że niektórzy rodzice o tym zapominają - kupią dziecku komórkę na komunię, w rok później komputer z nieograniczonym dostępem do internetu i cieszą się, że "mają dziecko z głowy", a dziecko uczy się świata z takich środków masowego przekazu... ( tak a propo internetu to uważam, że to poważny demoralizator - moje dziecko będzie miało NA PEWNO ograniczony czas do spędzania na komputerze,a nieodpowiednie strony będą zablokowane hasłami)

Nie chcę też idealizować "mojego" pokolenia, bo tak jak pisała Magdaru, starsi ode mnie to nawet o pomalowaniu się do szkoły czy krótszej spódniczce pomarzyć nie mogli... U nas to już była norma ( chociaż w liceum była taka jedna nauczycielka, że jak dziewczyna przyszła do niej na lekcję z pomalowanymi paznokciami to dawała jej zmywacz i waciki i kazała zmyć i dopiero na lekcję wrócić :D ). Ale jednak wydaje mi się, że teraz po prostu wszystko zaczyna się wcześniej i moim zdaniem to nie jest dobre <bezradny></span>

#9 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 23:03

Tak nastolatki starają się za szybko dojrzeć i udają dorosłych a tak naprawde ta dorosłość to masa problemów które trzeba samemu rozwiązywać często trzeba podejmować trudne decyzje a one nie sa na to gotowe nie sa tego nauczone, czesto problemy za nich rozwiazuja rodzice a potem taka dziewczyna czy chlopak całkowicie nie potrafi się odnaleźć na tym brutalnym świecie. Nie podoba mi się też np to, że są rodzice które murem stają po stronie dziecka kiedy to dziecko np nie ma racji przykładowo w szkole źle się uczy bo mu się po prostu nie chce bo olewa nauczyciela jest pyskaty itp i co wtedy robi taki rodzic krzyczy na nauczyciela nie wiem czy wiece co mam na myśli ale chyba wiecie nie znosze takich sytuacji wydaje mi się że rodzice powinni być obiektywni. Ja kiedys mialm taką historię ,że uciekłam sobie z lekcji w gimnazjum z grupką osób a tak na marginesie mówiąc byłam najlepszą uczennica w klasie oczko w głowie wychowawcy i w sumie nigdy mnie nie ciągnęło na wagary taki troche kujonek ale poszłam zobaczył nas ktos powiadomił wychowawce ten rodziców a oni nas znaleźli i moi np odwieźli mnie do szkoły kazali przeprosić nauczyciela i wiecie co może wam się to wyda śmieszne i głupie ze strony rodziców ale ja jestem im za to wdzieczna bo sama nawarzyłam piwa zrobiłam głupotę i sama muszę to piwo wypić, nauczyli mnie wtedy, że w życiu za swoje decyzje samemu ponosi się konsekwencje. Nie wiem czy wiecie co mam na myśli bo ja to kurde naprawde chaotycznie gadam, jakby co ty wybaczcie :->
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#10 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 23:31

ja w podstawowce to sama na miasto wyjsc nie moglam bo to bylo za daleko od domu... a jak juz szlam to musialam powiedziec gdzie i kiedy wroce... potem przezylam bunt :P ale to bylo w liceum w wieku 17-18 lat jakos :P ze sie zaczelo pic na umor i probowac wszystkiego co zakazane :P w tym i narkotykow :P ale robilo sie tak zeby do domu przyjsc trzezwym i od razu do kibla zeby sie wymyc i zeby czuc nie bylo ... a teraz ... 11 latek z fajkiem to prawie standard, a i 8 latek juz nie dziwi....
to chyba wina rodzicow... nasi poswiecali nam wiecej czasu a teraz tego czasu dla dzieci jest coraz mniej .. a po pracy to sie nie ma checi juz nawet tego czasu poswiecac....
Mam nadzieje ze ja nie bede taka nie majaca czasu dlka dzieci matka..... bo juz wolalabym ich chyba nie miec

#11 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 09:14

Jak ja byłam w podstawówce, to ani mi, ani moim znajomym w głowie nie były libacje, wciąganie czegokolwiek czy też ruchanie się gdzie popadnie... Graliśmy w piłkę, w karty, rozmawialiśmy, przeżywaliśmy pierwsze, niewinne miłości. Teraz widzę jak gimnazjaliści idą po ulicy obmacując się po ulicy, z piwem i papierosami i uważają się za dorosłych, dziewczyny klną jak przysłowiowy szewc i myślą, że są "cool".

dokładnie tak było i każdy wiek miał swój urok ;-)

a teraz ... 11 latek z fajkiem to prawie standard, a i 8 latek juz nie dziwi....

to jest przerażające ale niestety prawdziwe mam bratanicę co ma 16 lat i bratanka co 15 i na pewno mają swoje za uszami ale ponieważ ciągle ktoś ich o coś pyta jak w szkole czy tez u kolegów to mniej więcej wiemy co sie z nimi dzieje


ALe mam też przykład w rodzinie dalszej gdzie dziewczyna w tym samym wieku 16 lat nie mieszka z rodzicami i sponsorują ja starsi panowie :shock: a rodzice w tym samym czasie chleją :evil:

była taka jedna nauczycielka, że jak dziewczyna przyszła do niej na lekcję z pomalowanymi paznokciami to dawała jej zmywacz i waciki i kazała zmyć i dopiero na lekcję wrócić :D

u nas bylo podobnie tylko dotyczyło długości paznokci na maszynopisaniu o makijażu oczywiście nie wspominam bo tez nie wolno było
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#12 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 10:37

( chociaż w liceum była taka jedna nauczycielka, że jak dziewczyna przyszła do niej na lekcję z pomalowanymi paznokciami to dawała jej zmywacz i waciki i kazała zmyć i dopiero na lekcję wrócić :D )


No i pierwsza klasa, to sie nazywa wychowanie :!: :!: :-)

zobaczył nas ktos powiadomił wychowawce ten rodziców a oni nas znaleźli i moi np odwieźli mnie do szkoły kazali przeprosić nauczyciela i wiecie co może wam się to wyda śmieszne i głupie ze strony rodziców ale ja jestem im za to wdzieczna bo sama nawarzyłam piwa zrobiłam głupotę i sama muszę to piwo wypić, nauczyli mnie wtedy, że w życiu za swoje decyzje samemu ponosi się konsekwencje. Ni


Nie śmieszne i głupie, tylko odpowiedzialne i madre wychowanie :!: :!:

Mówiąć o roli rodziców zapomniałam dodać jak ważna jest rola wszystkich osób dorosłych. Prosty przyklad...,,zakaz sprzedazy alkoholu osobom niepelnoletnim" Ile jest sprzedawcow przestrzegajacych go?? Ktos moglby powidziec, ,,no dobra ale zawsze mozna dac kase osobie ,,doroslej", ktora znamy i ja poprosic o kupienie", no tak, ale co to za ,,doroslosc" i znow wracamy do punktu wyjścia czyli tego jak ,,odpowiedzialni ", madrzy dorośli wpływają na to jaka jest młodzież. Wracajac jeszcze do rodzicow....Młody człowiek, ktory ma przy sobie kochajacych, (madrze kochajacych )szanujacych, akceptujacych go rodzicow to człowiek, ktory prawdopodobnie wyrosnie na ludzi Według mnie najwazniejsza jest MIŁOSC dzieki niej przede wszystkim oraz tym innym elementom o ktorych pisalam wczesniej mamy szanse stac sie autorytetami dla naszych dzieci.

#13 Nimfetka

Nimfetka
  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 12:48

Wychowanie dziecka jest oczywiście najważniejsze, ale niestety media również potrafią bardzo negatywnie wpłynąć na dziecko jak zresztą widać w dzisiejszych czasach. Ile to już teraz jest odchyleń psychicznych...

#14 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 13:02

11 latek z fajkiem to prawie standard, a i 8 latek juz nie dziwi....

To przerażające co się teraz dzieje mój 13 letni brat cioteczny opowiadał mi, że kolega z klasy proponował mu narkotyki, no w szoku totalnym byłam, ale cieszę się, że przyszedł z tym do mnie no i, że jeszcze na tyle nie zgłupiał. Ważny jest dobry kontakt z dzieckiem i wydaje mi się nie bagatelizowanie problemów dziecka bo np dla takiego chłopca pierwsza miłośc i problemy z nią związane wstyd przed kolegami a tu jednak już hormony zaczynają szaleć i dziecko ma problem w jego wieku na równi z problemami dorosłych, wydaje mi się, że rodzice robią bład mówiąc często w takich sytuacjach dziecko to żaden problem ja nie mam za co rachunków płacić to jest dopiero problem, wydaje mi się, że w ten sposób dziecko traci zaufanie i kontakt z rodzicami, następnym razem będzie miał poważniejszy problem i już nie przyjdzie po rade do rodzica tylko nie daj Boże wpadnie w jakieś złe towarzystwo.
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#15 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 14:21

Wychowanie dziecka jest oczywiście najważniejsze, ale niestety media również potrafią bardzo negatywnie wpłynąć na dziecko jak zresztą widać w dzisiejszych czasach. Ile to już teraz jest odchyleń psychicznych...


Tak, ale dobrze wychowane dziecko zdaje sobie sprawe z tego co moze a czego nie moze ogladac , co jest dla niego dobre a co nie itp (myślę, że tak bylo w moim przypadku). Co prawda kupowalam potajemnie jakies chore gazetki o morderstwach itp..ale pozniej tego zalowalam :-P JAK mi sie dziadostwo po nocach snilo :-/ Rodzice maja a przynajmniej powinni w miare możliwosci kontrolowac to co ogladaja ich dzieci..oczywiscie ciezko jest to zrobic w ,,erze dzieci z kluczem na szyi" w swiecie zaganianych i zapracowanych rodzicow.

#16 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 14:26

Dokładnie Viagra masz racje w dzisiejszych czasach wychowanie dziecka jest bardzo trudne, a nie ma na to gotowych recept. Jak to mówią małe dzieci mały kłopot duże dzieci duży kłopot i to naprawde się sprawdza
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#17 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 14:32

No własne a wychowanie utrudniają dodatkowo wszystkie te elementy o których juz wspominalysmy: media, środowisko rowiesnicze....Mam ndzieje, że uda mi sie dobrze wychowac swoje :!: :!: Dobrze wychowane dziecko to prawdziwy skarb :roll: :!: :!:

#18 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 15:29

hmmmm....temat rzeka...pracuję w szkole już 5 rok, trochę się napatrzyłam. uogólniać nie będę - bo są świetne dzieciaki, które potrafią mieć w sobie coś z łobuziaka, coś z aniołka, potrafią zażartować z nauczycielem, ale wiedzą, gdzie jest granica tego żartu. i chwała im za to, że są. ale są też inne....w tamtym roku jak byłam w Anglii pracowała na moim miejscu laska zaraz po studiach. potem widziałam jej wpisy w dzienniku: "uczeń taki i taki zwracał się po imieniu do nauczyciela" :roll: szok. ale chyba to trochę jej w tym winy, bo mi takie coś się nigdy nie zdarzyło. ale prawda też taka, że jak ja byłam w podstawówce, to takie sytuacje po prostu nie miały miejsca. jak i wiele innych....obrazek z przerwy szkolnej: dwie uczennice, klasa 5, wokół chłopcy z klasy 6. te dwie panny ubrane tak, że wszystko wyłazi na wierzch, brzuchy odkryte, cycki prawie na wierzchu, spodnie maksymalne biodrówki....jedna oblała się jakimś napojem. zaczęła tak go "strzepywać" z tej bluzki swojej, że dekolt miała prawie po pas, świeciła stanikiem. dwóch nauczycieli na dyżurze. a one bez krępacji. i wygina ciałko w jedną i drugą stronę, żeby tylko któryś zauważył....5 klasa....11 lat...... :shock:
te same potem wracają do domu...z ich ust takie przekleństwa, że ja ich prawie nie znam :roll: i myślą, że są takie cool :roll:
takich scenek jest mnóstwo. dyskoteki szkolne. i niektóre 5, 6 klasistki przychodzą ubrane jak ździry. tyłki prawie na wierzchu, przeźroczyste bluzki. pójdą do gimnazjum, to będą dawać wszystkim po kolei. tak o nich myślę. bo jak myśleć inaczej? :roll: a gdzie rodzice tych dzieci? gdzie są jak córeczki wychodzą na dyskotekę? przykre, ale taki jest świat.
ja mam wielką nadzieję, że mi jako mamie uda się wychować jednak dziecko na nieco innych wartościach, choć wiem, że będzie to b. trudne zadanie. ale spróbuję. nie mam innego wyjścia...

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#19 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 17 września 2007 - 21:31

Hmm, wstąpiłam dziś na ten wątek, żeby coś sprawdzić i muszę się poprawić... Bo nie wiem, o czym to ja myślałam, ale się postarzyłam... 20 lat to ja dopiero skończę... a w tym roku jeszcze dziewiętnastka jestem :P
Przepraszam bardzo za <<img src='http://babskiswiat.net/public/style_emoticons/default/offtopic.gif' class='bbc_emoticon' alt='offtopic' />></span>, ale poczułam się zobowiązana do wyprowadzenia Was z błędu, co go zrobiłam sama nie wiem czemu :P

#20 Mika

Mika
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 05 września 2008 - 10:21

Szukałam odpowiedniego tematu i chyba znalazłam. Nie wiem czy któraś z Was oglądało wczorajszy odcinek "Rozmów w toku". Były tam młode dziewczyny, które ubierają się w stroje bardzo wyuzdane, ale uważają to za normę. Szczerze mówiąc, to nieźle się z moim M. zbulwersowaliśmy oglądając ten odcinek.
Jeśli nie oglądałyście tutaj takie dwie próbki ( 2 kawałki wycięte z programu):



Właściwie to jestem przerażona. Jeśli moja córka będzie chciała się tak ubierać, czy wrzucać podobne zdjęcia gdzieś na jakieś portale i twierdzić zaciekle, że to przecież "normalna fotka" to się chyba załamię. I co zrobić, aby temu zapobiec, jak nawet w tym programie widać, że to nie są matki których nie obchodzi to, co córka robi... Ale dzieciaki są tak lekceważące, że brak słów i kompletnie nie zdają sobie sprawy co mogą same sobie zrobić....




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych