Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

"Nowe" pokolenie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
109 odpowiedzi w tym temacie

#81 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 08 maja 2012 - 10:49

Gazeta francuska o Polsce

To jest ponoć autentyczny artykuł w jednej z francuskich gazet...

Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty
... mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5
narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat.
Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja
stolice według obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.
Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier
zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa
razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!)
trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał
się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rządzą monopoliści.
Kraj, ze stolica, w której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące
pomieszczenia po 10-35 USD za metr kwadratowy. Kraj, w którym cena
samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce
na parkingu. Państwo, w którym można sobie kupić chodniki, postawić
parkometry i płacić państwu tylko 10% podatku od zysku.
Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami
wolnymi
od pracy (!), gdzie otrzymanie
paszportu do niedawna stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln
obywateli rocznie wyjeżdża na wczasy za granice. Jedyny kraj byłego bloku
socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno posiadać dolary, choć nie
wolno mu ich kupić ani sprzedać poza bankami i kantorami. Cudzoziemiec
musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu
pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po
angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem
lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.
Polacy..! Jak wy to robicie..?
fb.

nie widziałam gdzie wstawić..

#82 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 08 maja 2012 - 11:05

Widziałam już gdzieś ten tekst, nie wiem czy jest autentyczny, ale jeśli tak to ma już trochę lat (socjaliści). Na pewno jest bardzo trafny, ekonomicznie jesteśmy cudem gospodarczym. Praktycznie wszystko jest droższe od naszych pensji i licząc realnie powinniśmy wszyscy umierać z głodu. A jednak mamy relatywnie mało bezdomnych, głodujących i wszyscy jeżdżą samochodami. ;)
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#83 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 maja 2012 - 19:38

Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po
angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem
lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.
Polacy..!

dobre , szkoda , ze prawdziwe <bezradny></span>

inżynier
zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik.

tez prawda <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#84 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 08 maja 2012 - 19:54

nie wiem czy jest autentyczny, ale jeśli tak to ma już trochę lat (socjaliści)

czytałam kiedyś,że jest autentyczny,ale powstał ponad 20 lat temu.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#85 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 08 maja 2012 - 20:24

czytałam kiedyś,że jest autentyczny,ale powstał ponad 20 lat temu.

a ciągle prawie wszystko się zgadza.

#86 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 11:07

W tym semestrze miałam jeden fakultet wspólny z II i III rokiem. To, co tam się działo, to coś strasznego. Ja rozumiem, że można na wykładzie zjeść gdzieś dyskretnie kanapkę, czy cukierka, bo ktoś zgłodnieje, ale żeby na bezczela zamawiać pizzę i jeść w drugiej ławce?Albo siedzieć w pierwszej i się co chwilę całować? Ja i moi znajomi obserwowaliśmy z zażenowaniem. :->
Potem mieliśmy zajęcia z tym prowadzącym już bez innych i jak on to fajnie podsumował:" Ja nawet nie mam do nich pretensji, bo oni nie wiedzą, że zachowują się niegrzecznie. Tak z obserwacji moich i kolegów wynika, że jesteście ostatnim w miarę normalnym pokoleniem studentów. Ci, którzy przychodzą teraz, nie są wychowywani przez rodziców. Oni są po prostu chowani. I to nie ich wina, że nie wiedzą, jak się zachować. ".

I nie chodzi mi teraz o to, że każdy młodszy jest niewychowany. Bo wiadomo, że nie można tak generalizować. Ale podoba mi się to stwierdzenie, że teraz dzieci się "chowa", a nie wychowuje. Sama czasami mam podobne obserwacje.
I znowu powatrzam, że NIE wszystkie, ale chyba z roku na rok coraz więcej takich przypadków...

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#87 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 12:12

Aspirynkaaa, czytając Twoją wypowiedź w głowie zaświtało mi jedno - dlaczego prowadzący nie wyprosił tych studentów <bezradny></span> ja rozumiem, że nie powinni się tak zachowywać, ale fama na temat tego co można robić u danego profesora rozchodzi się szybko i on sam skazuje się na los człowieka, który nie będzie szanowany <bezradny></span>
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#88 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 13:19

Tilia, masz rację. Zachowanie prowadzącego też mogło być inne. :->
Ale też obojętne, na ile on by pozwalał, to według mnie są jakieś granice, których kulturalnemu człowiekowi przekroczyć nie wolno.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#89 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 17:59

Aspi, tylko jeśli nigdy ich tych granic nie nauczył to sami nigdy się nie domyślą. :evil:
Dla Ciebie to oczywiste, dla mnie to oczywiste, ale dla nich najwidoczniej niekoniecznie.
Dlatego wykładowca powinien im pokazać jakiego zachowania oczekuje.
Raz, drugi wyrzuci i za trzecim razem już większość się zastanowi, czy ma ochotę wyjść z sami, czy siedzieć cicho.

Mnie takie zachowanie zawsze bardzo dziwi. Przecież większość wykładów nie jest obowiązkowa. Nie trzeba na nie przychodzić. Można dyskutować i jeść obiad na korytarzu zamiast przeszkadzać wykładowcy i osobom, które chcą się czegoś nauczyć.
Nie mówiąc już o tym, że studia też obowiązkowe nie są i nikt nikogo nie zmusza do studiowania.

miałam jeden fakultet wspólny z II i III rokiem. To, co tam się działo, to coś strasznego.


Rok-dwa lata różnicy i taka rozbieżność pod względem zachowania? :evil:
Co się będzie działo na tych studiach za kilkanaście lat? :-/

#90 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 18:33

Aspirynkaaa, znam to z autopsji... I należę do tego pokolenia niestety. <bezradny></span>

#91 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 19:02

Nie wiem jak teraz jest na studiach, bo ja skończyłam je parę lat temu, ale u mnie też były takie osoby co w kapciach, śniadaniem i z kawą przychodziły z akademików na zajęcia. Rozmawiały przez telefon lub np grały w karty.
U jednych wykładowców to było nie do pomyślenia i wywalał z sali inni to olewali.

No ale jak brak kultury zdarza się wszędzie.

Ale wiecie czym ja jestem przerażona jeszcze w tym nowym pokoleniu? Brakiem wiedzy. Tym, że nie wiedzą czym był Katyń, że nie znają podstawowych dat, gimnazjaliści nie mają pojęcia że Tusk to premier - bo materiał u nas był o tym. Że ich nic nie interesuje.

Kiedyś się dziwiłam jak moi rodzice mówili, że oni jak byli w moim wieku to pewne rzeczy były inne. I cholera ja sama sie teraz łapię na tym że tak mówię. Świat się strasznie zmienia.

Każdy z nas urodził się ateistą


#92 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 19:47

Kiedyś się dziwiłam jak moi rodzice mówili, że oni jak byli w moim wieku to pewne rzeczy były inne. I cholera ja sama sie teraz łapię na tym że tak mówię. Świat się strasznie zmienia.

Kurcze ja też. Niby jeszcze młoda, a już niektórych rzeczy nie rozumiem. :->

Ale wiecie czym ja jestem przerażona jeszcze w tym nowym pokoleniu? Brakiem wiedzy.

No to też straszne jest.
Jak byłam licealistką, to udzielałam się jako wolontariusz w podstawówce. Po lekcjach pomagałam dzieciakom robić lekcje, uczyłam angielskiego, właściwie wszystko co było potrzebne. Przychodziły tam dzieci z trudnościami w nauce i takie, które miały w domu ciężką sytuację i rodzice delikatnie mówiąc olewali dzieci, szkołę i prace domowe.
Kiedyś liczyłam z dziewczynką zadania z matematyki i nie zdążyłam, bo mała musiała już iść na autobus. Rozpisałam jej jak to liczyć, tak naprawdę krok po kroku ( bo domyślałam się, że matka może nie umieć) i poprosiłam, żeby pokazała mamie albo tacie, to ktoś jej pomoże. Na następnej "lekcji" pytam, jak wyszło zadanie z matematyki. Okazało się, że dziewczynka dostała jedynkę, bo jak poprosiła mamę, to ta na nią nakrzyczała, żeby "spier****ła, bo ona nie będzie się zajmowała głupotami". Jeśli dziecko od małego słyszy, że szkoła jest do dupy, nauczyciele to idioci, nikt go nie przypilnuje, żeby miało zrobione prace domowe, to czego się można spodziewać po późniejszym nastolatku? Że będzie się interesował historią Polski? Że będzie chciał poszukać informacji na jakiś temat? No właśnie..

Ja wierzę, że każde dziecko rodzi się "pustą kartą". :-> I to, jakie pokolenia będziemy oglądali w przyszłości zależy przede wszystkim od pierwszych nauczycieli- rodziców. :-|

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#93 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 18 czerwca 2013 - 20:04

Albo zwracanie się do profesorów uczelni. :-/
Koleś jest ze mną na roku... wykładowca źle sobie popatrzył i wpisał mu 4.0 zamiast 5.0...
A ten na niego z wyrzutem: "Ja mam mieć 5.0!"

Gdzie szacunek? :shock:

Mógł przecież powiedzieć: "Panie doktorze, Pan się pomylił i wpisał mi błędną ocenę" <bezradny></span>

#94 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 19 czerwca 2013 - 06:41

Co prawda różnicę pokoleniową się zauważa, nawet ja mając niecałe 24 lata widzę, jak inaczej się zachowują 18latkowie współcześni od tych z moich roczników.

Ale co do wykładów, to jak Was czytam, to niedowierzam. U mnie nie przeszłoby to w ogóle, nawet jak widzi się, że wykładowca jakiś ma w tyłku, co się dzieje na sali, to jedynie ludzie rozmawiają, ale też nie na całe mordki, tylko ściszonym głosem. Nikomu by nie przyszło do głowy jeść, grać itp. A miałam zajęcia z młodszymi, to też nie zauważyłam odstępstw od norm zachowań na szczęście :P
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#95 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 19 czerwca 2013 - 09:57

Ja co prawda nie wiem nic o studentach, ale o uczniach liceum owszem. I o ile moje liceum jest naprawdę jednym z porządniejszych i nie widzę chamskich zachowań, tak w innej szkole chłopak potrafił się masturbować pod ławką albo pokazać pani tyłek <bezradny></span>
Nie rozumiem, gdzie tu kultura i wychowanie, przecież z połową tych ludzi chodziłam do przedszkola czy podstawówki i byli wtedy normalni <bezradny></span>

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#96 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 19 czerwca 2013 - 14:34

Ja wierzę, że każde dziecko rodzi się "pustą kartą". :-> I to, jakie pokolenia będziemy oglądali w przyszłości zależy przede wszystkim od pierwszych nauczycieli- rodziców. :-|

racja <bezradny></span>

Niestety z biegiem lat sporo spraw zmienia się na niekorzyść- nauczyciel nie może wrzasnąć, bo zaraz dziecko naskarży rodzicom, a oni jako bohaterzy często zrobią zadymę w szkolę zamiast zorientować się czy syn/córka nie zasłużył/a na większy opiernicz <bezradny></span>
Tak się rodzice nie interesują na wywiadówki nie chodzą a tak są pierwsi.
Z innej strony problemy w domu, różne są sytuacje <bezradny></span> Sama mam porównanie - nas ojciec krótko trzymał, a mój młodszy brat wychowywany tylko przez mamę... no cóż, mama na za dużo mu pozwala, za dużo go broni, gdzieś jej pewnie w głowie siedzi, że on ostatni jej w domu zostanie i ciężko czasem z nim rozmawiać jak się uprze <bezradny></span> A co z niego wyrośnie po tym okresie buntu i dojrzewania to się okaże.

Teraz chyba mniej się wymaga- zawsze mam skojarzenie z zakończeniem czy rozpoczęciem roku szkolnego- w podstawówce wszyscy elegancko na biało- granatowo/czarno jak nakazywali. A w gimnazjum? Połowa w zwykłych koszulkach jakby wyszli na spotkanie ze znajomymi- dyrekcja raz zaapelowała że to jest uroczystość i stroje odpowiednie obowiązują, a w rzeczywistości nic z tym nie robili, trzeba było następnym razem może wystawić na środek boiska może by się poczuli zawstydzeni. Raz się odpuści to później sobie większość pozwala. I takie olewcze zachowanie przechodzi dalej.
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#97 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 czerwca 2013 - 20:36

aspirynka dzieci sa hodowane : jesc cieple lozko , kasa na drugie sniadanie i tyle wkladu rodzica. <bezradny></span>
i jak piszesz oni nie rozumieja co dobre a co zle.

znajoma opowiadała jak jej siostra przedszkolanka uslyszala jak dziewczynka powiedziala ze kanapki sa chuj ....we ona ja zapytala co powiedzialaś a ta powtorzyla bez skrepowania , nie widziala w tym slowie nic zlego <bezradny></span>

Riia co do wiedzy masz racje ignorancja w tej kwestii jest straszna , oni maja internet iwszytsko sobie tam wygoogluja , a encyklopedii to co drugi w rece nie mial <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#98 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 19 czerwca 2013 - 20:54

i jak piszesz oni nie rozumieja co dobre a co zle.

No ale jak mają rozumieć, jak rodzice przykładu nie dają?
Ostatnio jestem uczulona na sytuacje, kiedy ktoś wchodzi z dzieckiem do sklepu i ani "me", ani "be", a ja tam przecież stoję! Mnie nauczono, że jak się gdzieś wchodzi to trzeba powiedzieć "dzień dobry". :roll: Mama się śmieje, że jestem przewrażliwiona, no ale jak to? Potem wchodzi taki gówniarz gdziekolwiek i nikogo nie widzi, bo dla niego to normalne. <bezradny></span>

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#99 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 czerwca 2013 - 21:03

Mama się śmieje, że jestem przewrażliwiona, no ale jak to?

dokladnie co druga matka tylko zwraca dzieku uwage , ze trzeba sie odezwać

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#100 Aggie_W

Aggie_W
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 26 czerwca 2013 - 09:31

Z drugiej strony - to nie jest męczące dla sprzedawcy tak mówić dzień dobry i do widzenia 500 razy na dzień? Pytam z czystej ciekawości, bo sama zawsze jestem kulturalna pod tym względem :)
„Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.” :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych