Jak mam sobie z tym poradzić?
#122
Napisano 19 listopada 2008 - 20:47
realizujcie marzenia ... Jedyny cel w naszym zyciu to taki zeby byc szczesliwym wiec nie zastanawiaj sie
#124
Napisano 19 listopada 2008 - 20:50
#125
Napisano 19 listopada 2008 - 20:54
i to jest w sumie bardzo ważne aby utrzymywac się samemu..... myslę , że spokojne wyjasnienie jakie macie plany i kiedy chcesz się wyprowadzic duzo dadzą . Nie będzie to dla nich taki szok , że dzis mówisz a jutro Cie nie maale czasem sobie mysle ze to w koncu moje zycie i ja jestem dorosła pozatym mam prace , studia, moj chlopak to samo
#126
Napisano 19 listopada 2008 - 22:02
co mogę ci poradzić to spokojnie przedstaw im konkretny plan pokaż mi co chcesz robić jak chcesz sie otrzymać (pracujesz ale czy to wystarczy) gdzie będziecie mieszkać jak chcecie sobie poradzić z takimi rzeczami jak rachunki , czy nie wpłynie to na studia...... co z ciążą itp.... oni muszą poczuć że rozmawiają z dorosła kobietą świadomą tego co chce i z konkretnym logicznym planem na przyszłość ...... mów konkretnie spokojnie i według zasady mojego tomka nie czy mogę ale zrobię "czyli nie czy mogę zamieszkać z chłopakiem?" ale "postanowiłam zamieszkać z chłopakiem" ........ życzę ci wytrwania w walce
#127
Napisano 19 listopada 2008 - 22:33
masakra.
o wiele ważniejsze było co ludzie powiedzą niż moje szczęście.
nie wspomnę slow które padały pod moim adresem bo nie wypada tu pisać.
mimo ze rozmawialiśmy o tym wcześniej, nawet była akceptacja naszej decyzji.
a jak doszło do tego ze to już niedługo to wojna.
nie miałam kompletnie szans na to żeby coś wytłumaczyć.
było mi wtedy tak strasznie przykro, ze żadnego wsparcia nie miałam od nikogo.
ale postanowiłam realizować swoje plany, i teraz jestem naprawdę szczęśliwa.
rodzina ze mną nie rozmawia, nie cha mnie znać bo niby ich zhańbiłam przed ludźmi tym ze mieszkam z chłopakiem przed ślubem.
tyle na mój temat.
Melodia19, mam nadzieje ze twoi rodzice są inni i szybciej to zaakceptują.
postaraj sie to jakoś wytłumaczyć, porozmawiać na spokojnie. Twoja siostra sie wyprowadziła i jest już wszystko ok wiec i u Ciebie na pewno przywykną.
życzę Ci tego za całego serducha
#128
Napisano 20 listopada 2008 - 07:10
No to ładnie, bo ja na studia się nie wybieram .. Nie tak szybkoZobaczysz, rok akademicki się rozkręci, zacznie się studenckie życie i facet sam się znajdzie
Podobno bardzo duży procent par poznaje się na studiach, a statystyki z reguły nie kłamią
#129
Napisano 20 listopada 2008 - 10:24
#131
Napisano 04 grudnia 2008 - 21:07
Znasz go lepiej niz my i wiesz napweno co na niego działa...
Moze zapros go na piwko czy zaproponuj wieczor z filmem i kup winko
przynajmiej bys wiedziała na czym stoisz
#132
Napisano 05 grudnia 2008 - 18:09
przygarnąć i pokochaćSprawa jest oczywista - kumpel się zakochał i teraz trzeba pomyśleć, co z tym fantem zrobić.
ale slodko to napisane;)
#133
Napisano 05 grudnia 2008 - 19:42
tanika_aha napisał/a:
Alisekai napisał/a:
Sprawa jest oczywista - kumpel się zakochał i teraz trzeba pomyśleć, co z tym fantem zrobić.
przygarnąć i pokochać
ale slodko to napisane;)
Słodziachno
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#134
Napisano 07 grudnia 2008 - 00:34
Po prostu jesli smsujecie zapros go na piwo, podaruj mu cos na urodziny, swieta itp. ale cos malutkiego. Niech sam powalczy. Wiem bo jak poznawałem moją pchełkę to bylo podobnie, roznica wieku 4 lata
#136
Napisano 14 grudnia 2008 - 23:12
#137
Napisano 15 grudnia 2008 - 00:13
nic nie jest przekreslone
Jesli ma cos byc miedzy wami to napewno bedzie ..
#138
Napisano 16 grudnia 2008 - 09:10
#139
Napisano 01 kwietnia 2009 - 09:44
spodobal mi sie od 1 wejrzenia
a ze sama jestem dosc niesmiala i pierwsza nigdy nie podejde do faceta to ..tak sobie wzdychalam tylko
jednak pare razy przylapalam go na tym ze ukradkiem na mnie spoglada
pozniej dowiedzialam sie od kolezanki ze on jednak cos tego ws tosunku do mnie
no i zaczelo sie spotkanie imprezy pocalunki ....pozniej kazde z nas wrozclo do swego miasta zero kontaktu przez kilka mc ( on nie byl polakiem)
przed wyjazdem jednak powiedzial ze jesli wroce to bedziemy razem itd itd
i wiecie co ja zrobilam pojechalam glupia zaryzykowalam ale....on juz byl w zwiazku z inna dziewczyna:(
nie bede pisac tutaj o swoich uczuciach tylko chce poznac obiektywna opinie na temat tej calej sytuacji
czy w takiej sytuacji powinnam mu pow co czuje czy odpuscic waszym zdaniem?
ja odpuscilam ale ciagle mnie to dreczy mimo iz minelo sporo czasu:(
#140
Napisano 01 kwietnia 2009 - 10:13
to w życiu bym w to nie uwierzyła, a potwierdzeniem tych pustych słów był brak kontaktu przez parę miesięcy. Jeśli by mu zależało to by dzwonił, pisał maile... cokolwiek...jesli wroce to bedziemy razem itd
Odpuść temat bo facet nie jest wart zachodu.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
|
Konsolidacja wszystkich rat w jedną niższą – jakie banki warto sprawdzić? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















