Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#421 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 22 maja 2011 - 08:57

zignorowac go

dziecinada. Dzieci w gimnazjum tak się zachowują, a nie poważni ludzie

zrobic awanture

i po co? czemu kobiety wszystko próbują rozwiązać awanturą?

powiedziec, ze spotykam sie z kims inym

a spotykasz? po co kłamać?

-przyjsc, udawac, ze nic nie wiem a potem powiedziec, ze z nim mi sie nudzi i nie chce mi sie z nim juz widywac(jest dusza towarzystwa wiec bardzo by go to dotknelo

i kolejny raz dziecinada....

Generalnie chce go zranic tak jak on mnie.

nie no, jasne... zemścić sie i tak dalej. a jaki to ma sens? co z tego będziesz miała oprócz krótkotrwałej frajdy, że zrobiłaś mu na złość?

Zostaje jeszcze 5-przyjść, spokojnie powiedzieć, że wiesz że zachowuje się jak niedojrzały dzieciak, bawi się ludźmi, nie zważa na czyjeś uczucia, a ty się szanujesz i nie chcesz mieć z takim do czynienia.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#422 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 22 maja 2011 - 12:22

Zostaje jeszcze 5-przyjść, spokojnie powiedzieć, że wiesz że zachowuje się jak niedojrzały dzieciak, bawi się ludźmi, nie zważa na czyjeś uczucia, a ty się szanujesz i nie chcesz mieć z takim do czynienia.

Ja uważam, że takie rozwiązanie byłoby najlepsze.
Mamik, bo te Twoje brzmią jak rozwiązania nastolatki a nie kobiety ;)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#423 mamik

mamik
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 22 maja 2011 - 12:33

Nie(d)oceniona-dzieki serdeczne za pomoc. Teraz jak to czytam to rzeczywiscie jest to proste i mysle, ze najbardziej skuteczne-powiedziec to co czuje i jednoczesnie zachowac dla siebie szacunek. Wiesz od kolezanki uslyszalam rade, ze powinnam z nim porozmawiac, wysluchac tlumaczen i dac mu szanse, bo jest we mnie zakochany co dostrzegl byc moze przez to spotykanie sie z innymi <bezradny></span>
Mysle jednak, ze twa rada lepsza... dzieki jeszcze raz.

#424 Jason

Jason
  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 24 maja 2011 - 07:26

Mam problem, otoz spotykalam sie z fajnym facetem 7 miesiecy (bylam bardzo zakochana!) musialam w kwietniu wyjechac na miesiac. Spotkalam sie z nim wczoraj po powrocie, bylo super. Ale dzis doszlysmy z kolezanka do tego, ze przez caly ten czas kiedy byl ze mna spotykal sie tez z innymi (wiem teraz o 4).


A to byłaś z nim w związku czy tylko tak umawialiście się na spotkania?

Całowaliście się?

Spałaś z nim?

Mówił Ci że jest w Tobie zakochany?

Ty mu mówiłaś, że jesteś w nim zakochana a jak tak to kiedy?

#425 mamik

mamik
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 24 maja 2011 - 13:03

Bylismy para, wiedzieli o nas wszyscy znajomi a on rozpoczal nowa prace i albo nic nie powiedzial albo one sie tym nie przejmowaly. One wszystkie sa z pracy i byly chyba jedna po drugiej (nie na raz). Ze mna spotykal sie prawie codziennie i zawsze sie namietnie calowalismy. Spalismy ze soba od grudnia. Mowil, ze jest zakochany. Jesli o mnie chodzi to co prawda nic nie mowilam ale kiedys stwierdzil, ze widzi, ze jestem. Ale moze tu popelnialam blad bo nie chcialam na niego rzucac sie jak wszystkie jego fanki..Sprawa wyszla przypadkiem, bo od dalekiej znajomej kolezanka dowiedziala sie, ze byla ona z nim w zwiazku w grudniu- tak powiedziala ale potem on to zakonczyl. A nastepna byla widziana w listopadzie i teraz w marcu i kwietniu jak wychodzila od niego o 7 rano w przezroczystych spodniach i w stringach pare razy. O tej wiedzialam, ze jest zakochana, bo mi powiedzial ale smial sie z tego, mowil, ze mu sie nie podoba i rzeczywiscie nie przejmowalam sie nia. Mowil, ze wychodzi czasem z kims na kawe po pracy ale ja sie w ogole sie nie przejmowalam bo dla mnie to bylo oczywiste, ze jak my jestesmy ze soba to z innymi mozna sie spotykac ale tylko na kawe. Tak jak pisalam wczesniej one do niego wydzwanialy i chcialy sie umowic ale przy mnie przynajmmniej zawsze sie wymigiwal- nieraz nawet niezbyt przyjacielsko i czasem mowil, ze mu sie narzucaja. Rozrzut wiekowy jest tez imponujacy 20-36 lat (on ma 37)... Bardzo smutna jestem.. :cry:

#426 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 24 maja 2011 - 16:04

MAMIK - tutaj mozna poradzic tylko jedno - dluga rozmowe . Mam tylko pytanie , czy jestes na 100 procent pewna ze to co sie dowiedzialas to prawda ? Bo niestety ale ludzie potrafia rozne rzeczy mowic

#427 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 24 maja 2011 - 16:07

ja się w ogole dziwie że ona ma 20 lat i bierze się za takich hmmm dużo starszych a oni często nie traktuja mlodych powaznie bo są naiwne... wiec ja bym sie zastanawiala czy to ma w ogole jakis sens...

#428 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 24 maja 2011 - 18:49

mamik, jest jeszcze jedna opcja- sama mówisz, że ma dużo fanek, to może ktoś "życzliwy" postanowił Was rozdzielić? Nie mówię, ze tak jest, ale ja bym jednak facetowi dała szanse na wytłumaczenie, bo z drugiej strony- co ta osoba co doniosła robiła u niego pod domem o 7 rano i dokładnie zapamiętywała ubiór tej co od niej wychodziła.Daj mu się chociaż wytłumaczyć...

#429 mamik

mamik
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 24 maja 2011 - 20:23

Marzycielko 24-kolezanka jest pewna, mieszka obok niego i szla wtedy do pracy. Ma swojego faceta z ktorym jest szczesliwa. Widziala ta w stringach 2 razy a rzucila jej sie w oczy gola pupa w "zupelnie przezroczystych spodniach". Poza tym odpowiadajac: Slavek44 byla jeszcze jedna 23-letnia, ktora opowiadala w swej rodzinie, ze byla w grudniu "w zwiazku" z nim ale on ja po miesiacu rzucil. Przypuszczam, ze wtedy gdy ja zaczelam z nim sypiac. Ale jakies podstawy do nazwania tego zwiazkiem musiala miec..
Generalnie mysle, ze jesli bylby zakochany we mnie to nie mialabym takich problemow. Moze i chcial ze mna byc ale w miedzyczasie poszukiwal, bo a nuz przegapi kogos lepszego. Nie wiem. Wydawalo mi sie, ze jestesmy bardzo zadowoleni ze zwiazku. Byla juz nawet gadka o 2 dzieci.
Jest jeszcze jedna kobieta ta ostatnia, ktora mnie martwi-bo jest podobno bardzo ladna (byla modelka) bardzo wesola i mlodsza ode mnie (ma 25 lat) i oczywiscie zakochana- powiedziala, ze zrobi wszystko, zeby sie z nim umowic i w zeszlym tygodniu poszla z nim na kawe. On mial sie spotkac ze mna dzis ale odwolal spotkanie i przelozyl na srode. Doslownie przed chwila dowiedzialam sie, ze nie bylo go dzis w pracy. Zadzwonilam ale nie odbiera telefonu. Nie wiem co mam myslec i co bedzie jutro. Jesli sie spotkamy to na pewno bedzie nieprzyjemna rozmowa.

#430 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 27 maja 2011 - 22:32

Nie wiem gdzie o tym napisac, więc jakby coś to prosze o przeniesienie tematu.

Moja przyjaciólka jest w bardzo dziwnej sytuacji, i sama nie wiem co już mam jej doradzac.
wszystko zaczeło się od rozmów z byłym chłopakiem jej koleżanki.
Wiedzieli, że bardzo zazdrosna Natalia tego nie zaakceptuje, dlatego nikomu o swoich rozmowach nie mówili. Bardzo dobrze się dogadują. Od jakiegos czasu zaczeli się spotykac, najpierw konczylo się to tylko na rozmowach, potem na niewinnym całusie, a potem...wszystko szło coraz dalej. Jak twierdzi Justyna-ta moja przyjaciółka ,nie mogą się opanowac. Wiem, że chcą się przespac , jest im dobrze razem, ale żadne z nich o czymś więcej nie mówi... Nie spotykają się codziennie, nie rozmawiają codziennie. Po intymnym spotkaniu potrafią milczec.. czasem zadzwonią do siebie, za jakiś czas to samo się powtarza.
ten chlopak chyba nie wykazuje większego zainteresowania niż pociąg seksulany, co?
nie wiem co o tym myślec, co jej powiedziec. co będzie jak się zakocha? a może on jednak coś do niej czuje? No bo przecież powie jej gdy są razem, że jest mu z nią dobrze, że chcialby przy niej zasnąc, pocałuje w czolo, w ręke... co myślicie?

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#431 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 28 maja 2011 - 06:50

Melodia19, czyli że Justyna, Twoja przyjaciołka spotyka sie z facetem ktory jest byłem jej kolezanki ? nie pokreciłam :-P

ten chlopak chyba nie wykazuje większego zainteresowania niż pociąg seksulany, co?

a jak to długo trwa ??

jest im dobrze razem

kto tak powiedział ? ona ? i pod jakim wzgledem dobrze ???
on ja gdzies zaprasza ?

No bo przecież powie jej gdy są razem, że jest mu z nią dobrze, że chcialby przy niej zasnąc, pocałuje w czolo, w ręke..

wiesz...to ze mowi ze mu dobrze z nia o niczym nie swiadczy. Na dana chwile ja to bardziej stawiam na sam sex...ale za mało wiem.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#432 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:48

Melodia - po pierwsze ja odnoszę wrażenie, ze ta Twoja przyjaciółka już jest zakochana.


czyli że Justyna, Twoja przyjaciołka spotyka sie z facetem ktory jest byłem jej kolezanki ? nie pokreciłam

Ona spotyka się z OBECNYM swojej koleżanki, czyli, ze on zdradza z nią swoją dziewczynę

Moim zdaniem powinnaś dobitnie powiedzieć, jej, ze zdrada to zdrada, a ona bierze w tym udział, nawet jeśli z nim nie spała jeszcze - ale flirtuje, całuje się z nim itp. Niech sobie wyobrazi jak ona by się czuła na miejscu tej zdradzanej koleżanki. A jemu niech powie, ze on przecież nie moze być z dwoma dziewczynami jednocześnie. Jeśli ma wobec tej Justyny poważniejsze zamiary, to zerwie z tą swoją dziewczyną i tyle.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#433 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 28 maja 2011 - 17:20

Ona spotyka się z OBECNYM swojej koleżanki, czyli, ze on zdradza z nią swoją dziewczynę

Nie, to jest BYŁY Facet tej koleżanki

To już trwa kilka miesięcy...
Justyna mi opowiada wszysto, że bardzo lubia ze sobą przebywac, przytulac, całowac itp... On ciągle jej opowiada jaka jest seksowna, piękna, jakie cudne ma ciało...
Po spotkaniu bardziej intymnym on potrafi się do niej nie odezwac tylko napisac smsa"pozdrawiam Cię". nie jest do dla was śmieszne??
co lepsze niedawno dzwonila Justyna i mówila,że dzwonila do niej Natalia , czyli jego była- ona nie może się pogodzic z tym ,ze już nie są razem i od czasu do czasu żali się wlasnie Justynie.Np dzisiaj jej powiedziala, że usłyszala od Seby(tego chłopaka) , że ślicznie wygląda i ją troche zaczepiał...
Justynie zrobiło się przykro, musiała tego wysłuchac.
To nie jest czasem gra na kilka frontów??
gdy Jest z Justyną to jej mówi, że on nigdy nie spotkal takiej cudownej ,seksownej dziewczyny, ze mu z nią dobrze... a tu znowu do tej byłej zahacza:/

[ Dodano: 2011-05-28, 18:23 ]

on ja gdzies zaprasza ?


chyba do siebie do mieszkania,tak po kryjomu

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#434 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 maja 2011 - 07:56

Melodia19, a ta Natalia wie o tym ze ta Justyna kreci z jej byłym ??
nieciekawie to wszystko wyglada. ja bym na miejscu tej Justyny dała sobie spokoj na jakis czas. Jesli chce czegos wiecej niz sexu niech go przetrzyma. Bo jak na moj rozum z jego strony to nie niesmiałość tylko chodzi mu o sam sex.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#435 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 29 maja 2011 - 14:52

Po spotkaniu bardziej intymnym on potrafi się do niej nie odezwac tylko napisac smsa"pozdrawiam Cię". nie jest do dla was śmieszne??


Niech go przytrzyma. Nie ładuje się z nim do łóżka.

Bo jak na moj rozum z jego strony to nie niesmiałość tylko chodzi mu o sam sex.


Czas pokaże. Po co się spieszyć :?: mieć potem jakieś żale i pretensje, albo się zawieść.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#436 Jason

Jason
  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 30 maja 2011 - 13:57

Cześć!

Wiedzieli, że bardzo zazdrosna Natalia tego nie zaakceptuje, dlatego nikomu o swoich rozmowach nie mówili


To jest jego BYŁA dziewczyna więc co ona ma teraz do gadania? Boicie się jej? Przecież to jakieś niedorzeczne jest.

Nie spotykają się codziennie, nie rozmawiają codziennie. Po intymnym spotkaniu potrafią milczec.. czasem zadzwonią do siebie, za jakiś czas to samo się powtarza.
ten chlopak chyba nie wykazuje większego zainteresowania niż pociąg seksulany, co?


To że nie spotykacie się codziennie to nie znaczy że on chce tylko seksu. Tobie tak po prostu wmówiono i myślisz że tak musi być a to nie prawda.

nie wiem co o tym myślec, co jej powiedziec


Jeśli to na prawdę jej problem to nic nie rób i zajmij się swoim życiem. To jest ich problem i sami do niego doprowadzili a Tobie nic do tego. Prosiłbym abyś się zajęła swoim życiem zamiast kogoś.

co będzie jak się zakocha?


To będę razem jeśli on też się zakocha.

Po spotkaniu bardziej intymnym on potrafi się do niej nie odezwac tylko napisac smsa"pozdrawiam Cię". nie jest do dla was śmieszne??


A co według Ciebie powinien robić?

co lepsze niedawno dzwonila Justyna i mówila,że dzwonila do niej Natalia , czyli jego była- ona nie może się pogodzic z tym ,ze już nie są razem i od czasu do czasu żali się wlasnie Justynie.Np dzisiaj jej powiedziala, że usłyszala od Seby(tego chłopaka) , że ślicznie wygląda i ją troche zaczepiał...
Justynie zrobiło się przykro, musiała tego wysłuchac.


Sama jest sobie winna, że musi tego słuchać. To że jej powiedział że ładnie wygląda to nie znaczy że nadal z nią kręci i jest nią zainteresowany. Ja też mówię kobietom że ładnie wyglądają ale to nie znaczy że coś łączy mnie z nimi. Może widział że jest przygnębiona i chciał poprzez poprawić jej humor?

Jest wiele możliwości ale Wy widzicie tylko te złe co według mnie nie jest normalne.

A nie umie go po prostu zapytać i tak normalnie pogadać wprost czego od niego chce?

gdy Jest z Justyną to jej mówi, że on nigdy nie spotkal takiej cudownej ,seksownej dziewczyny, ze mu z nią dobrze... a tu znowu do tej byłej zahacza:/


Straszne jest takie myślenie. Trochę poczucia wartości dziewczyny.

Chłopak jest dziwny i nawet nie umie zachować się jak facet tylko jak pipka która boi się swojej byłej. Skoro Twoja koleżanka chce z nim być to niech mu to jasno zakomunikuje i albo chłopak się określi albo niech da jej spokój bo szkoda czasu takich małych chłopców.

Jak się bierze chłopców to trzeba za nich podejmować decyzję bo on sam się boi to zrobić. Takie czasy.

Pozdrawiam!

#437 Alexandra89

Alexandra89
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 24 czerwca 2011 - 19:51

To wydarzylo sie rok temu.

Maciek byl moim sąsiadem z akademika, mieszkalismy w pokojach obok siebie. Na
poczatku nawet go nie kojarzyłam, ale raz na korytarzu powiedzial mi “cześć” i dowiedziałam się, ze jest mojej wspollokatorki kolegą z roku (Ani). Ponoć wpadał do nas czasami na chwilkę. Potem wpadl do nas po raz kolejny i posiedzial dłużej. Chyba wlasnie wtedy wpadlismy sobie w oko.
Nastepnego dnia bylismy na wspolnej imprezie, na ktorej w pewnej chwili przyciagnął mnie do siebie i przytulił. Potanczylismy itp. :) (nie bylo żadnych buziakow). Wiem, że byl trzezwy lub minimalnie wstawiony. Ja bylam wstawiona bardziej :)

W każdym razie odtad zaczal odwiedzac nas regularnie – kilka razy w tygodniu byl u nas posiedzieć i zobaczyć “co slychać”, jak siedzialam na korytarzu z ksiazkami to zawsze sie przysiadl na pol godziny (czasem na 3 :) ) itp. Ale nigdy nie wykonal bardziej zdecydowanego ruchu.
Ja też nie, bo czekalam na jego ruch. W miedzyczasie zaprosił mnie i Anie na swoj mecz (gra w kosza), rzucał różne aluzje itp. Raz niechcacy pomylilam sie i weszlam do nich do pokoju. Nie wypuscil mnie, musialam troche posiedziec, potem podziekowal za niespodziewana wizyte. I tak bimbalismy przez kilka tygodni. Swietnie czuliśmy sie tylko we dwoje, ale gdy byli ludzie wokol nas, to za bardzo nie rozmawialiśmy ze soba. W koncu
któregos wieczora strasznie sie zdołowałam cala sytuacja. Jak zwykle siedzialam na korytarzu. Maciek w któryms momencie wyszedł z pokoju i zagadal mnie. Powiedzialam, że mam doła, na co on powiedzial, że powinnam cos wypic i zaproponował, ze przyniesie piwo i sobie wypijemy.
Miał coś zjeść i wrocić. Ja już tak miałam dosyć tego calego “zawieszenia”, że postanowilam postawić wszystko na jedna karte i po prostu powiedzieć mu o co chodzi. I tu zonk: Maciek wyszedł po kilkunastu minutach ubrany, z plecakiem i oznajmił, że postanowił jechać do domu (to byl piatek)… I tu jest moje pierwsze pytanie: dlaczego tak sie zachowal? :(

Potem byla sesja, a zaraz po niej ferie, wiec sie nie widzielismy za dużo.
Minął więc jakis miesiac czasu. Po feriach chcialam iśc na jeden film, chcialam zobaczyć go jak najszybciej ze wzgledu na aktora glownego :)
Wrocilam do akademika w niedziele, oprocz mnie byla jeszcze Marysia (druga pwspollokatorka), Ani nie bylo. Tego samego dnia przyszedl do nas Maciek i jak zwykle sobie posiedzial. Przypadkowo okazalo sie, ze Maciek tez sie wybiera na moj film. Mania, ktora wiedziala ode mnie o sytuacji rozesmiała sie mowiac,że “Olka też chce isc”. Maciek wypytal mnie kiedy chce isc itp. i tak umowilismy sie do kina na nastepny dzien. Z tym że ja nie chcialam iść z nim sama (bo juz mi troche przeszlo), więc postanowilam wziac ze soba Anie.
Nastepnego dnia, jak wrocilam z zajęc, Ania byla juz w pokoju, Maciek tez :) Powiedzialam, ze idziemy z Maćkiem do kina i zapytalam, czy ma ochote isc z nami. Okazało sie, ze Maciek juz ja poinformowal i zaproponowal to samo :)
Po filmie bylam cala w skowronkach i zachwycalam sie moim aktorem. Potem Maciek podziękowal nam za wieczor, my mu też. Nastepnego dnia leżalam sobie u Manki na lozku i mialam sluchawki na uszach. Przyszedl Maciek z innym naszym znajomym, a ja gdy wstalam nawet nie powiedzialam mu “czesc”. Nawet nie wiem czemu tak głupio sie zachowalam :( Spojrzal na mnie jak wychodzil i tyle. Nie przychodzil do nas przez ok. 2 tygodnie…
Potem byl u nas znow, siedzial dosć dlugo, ale ja już nie okazywalam mu zainteresowania. Przeszlo mi.
Przez kolejne 2 miesiace Maciek bywal u nas sporadycznie i na krotko. Ja traktowalam go zwyczajnie jak kumpla kumpeli.
Po tym czasie Maciek mial impreze u siebie w pokoju i nas zaprosil. U Macka byli koledzy z jego roku, z czego kilku non stop krecilo sie przy mnie. Z Mackiem mało gadalismy, obserwowal wszystko, ale trzymal sie z daleka. W ogóle nie pil, bo mowil, ze troche zle sie czuje. Potem Maciek i Krzysiek (jeden z krecacych sie przy mnie) musieli odprowadzic swojego innego pijanego kolege do domu, Maciek wychodzac rzucil mi dlugie spojrzenie i
“czesc” na dobranoc. Ja jeszcze potanczylam z jego wspollokatorem na korytarzu (TYLKO tanczylam), a potem poszlam spac.
Juz nastepnego dnia odwiedzil mnie Maciek ze swoim wspollokatorem. Maciek ni z tego ni z owego rzucil: “Wczoraj Krzysiek powiedzial mi, ze chyba jestem zakochany… Chyba ma racje..” Obydwaj siedzieli u nas ponad 2 godziny, a Maciek co jakis czas sie troche zawieszal i patrzyl w dal.
Potem znow byla przerwa świateczna. Zaraz po powrocie zauwazylam Maćka na balkonie, uczyl sie, a ja przyłaczylam sie do niego.
W ktoryms momencie zapytal mnie co robie w nastepnym tygodniu, bo chcial jechac do muzeum. I sie umowilismy, ze pojedziemy.
Nastepnego dnia razem z Ania spotkałysmy go na korytarzu. Maciek chcial isc sie posmazyc na sloncu i zapytal Anie, czy nie mialaby ochoty isc z nim… Ja zglupialam. Dodatkowo okazalo sie, ze poinformowal Anie, ze jedzie ze mna do muzem i zapytal, czy Ania tez ma ochote. Ania nie mogla.
Kolejnego dnia ja uczylam sie na korytarzu. Maciek mnie widzial i zaraz wyszedl z pokoju i polazl pod prysznic. Mowil, ze jest wykonczony i zaraz idzie spac. Koledzy z jego pokoju robili grilla na balkonie, Maciek wyszedl i wyciagnal mnie na balkon. Caly czas krecil sie przy mnie. Pytalam o to jego zakochanie. Caly czas probowal zmieniac temat, ale dostalam kilka informacji: powiedzial, ze to “nieszczesliwa milosc”, ze musi zaczac cos z tym robic, bo to go coraz bardziej frustruje i ze planuje “zacząć” od przyszlego tygodnia. A akurat w nastepnym tygodniu mielismy jechac do tego muzem.
Wyjazd przesunal sie o tydzien. W miedzyczasie znow mielismy posiedzenie na korytarzu. Gadalismy kilka godzin i byla taka chwila, gdy Maciek sie na mnie patrzyl i jakby zastanawial sie, czy sie zblizyc, ale zrezygnowal.
Nastepnego dnia znow u nas byl, ale tylko na chwile, by umowic sie na wyjazd.
No i pojechalismy. Wzial jeszcze jedną kolezanke z roku, ktora znalam.
Bylo bardzo fajnie, Maciek znow puszczal swoje spojrzenia, trzymal sie blisko mnie, ale po wyjezdzie wszystko sie dziwnie potoczylo. Maciek nastepnego dnia zapytal jak mi sie podobalo itp., ale zaczal gdzies wychodzic co wieczor. W ciagu kolejnych 2 tygodni zamienilismy ze soba raptem kilka slow (na korytarzu), bo raz że on co wieczor gdzies lazil,
dwa ze ze mna zawsze ktos siedzial (przewaznie kumpela spoza pokoju, wtajemniczona w to wszystko). Ja znow w ciagu tych dwoch tygodni zobojetnialam (a moze to znow ta frustracja, ze stoimy w miejscu), a potem okazało sie ze wlasnie zaczal chodzic z jakas dziewczyna…
Tydzien pozniej znow siedzialam na korytarzu z moja wtajemniczona kumpela. Do Macka przyszla ta dziewczyna. Za chwile wyszla. Potem wyszedl Maciek. Znow spojrzal sie na mnie “po swojemu”. Powiedzialam do kumpeli: “Niech ma sobie panienke. Ale widze jak sie na mnie patrzy”
– “Ja też to przed chwila widzialam…”.

Dziewczyny pomozcie, o co mu chodzilo???

Historia ma krotki ciag dalszy, ale o tym pozniej...

#438 Mikula

Mikula
  • Użytkownik
  • 220 postów

Napisano 25 czerwca 2011 - 11:00

Moim skromnym zdaniem powinnaś w końcu coś zrobić. Stale siedzisz i czekasz, aż on wykona jakiś ruch, a sama przecież mogłabyś się uaktywnić.
Boisz się odrzucenia? Przynajmniej sytuacja będzie jasna. On się może czuć niepewnie i dlatego tak krąży i krąży.... <bezradny></span>
"Świat należy do ludzi, którzy maja odwagę marzyć i ryzykować, aby spełnić swe marzenia. I starają się robić to najlepiej."

#439 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 25 czerwca 2011 - 12:31

Ja z racji tego że jestem bezpośrednia od razu jak bym widziała takie coś to bym zapytała o co chodzi i czemu tak się dzieje a nie inaczej... wypytałabym go o jego myśli i odczucia o to czego on chce i czego oczekuje...no i czemu stale tylko siedzicie i gadacie a nie robicie coś z tym....nie masz nic do stracenia a przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz :)
Powodzenia :)

#440 Alexandra89

Alexandra89
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 25 czerwca 2011 - 21:29

Dziewczyny dziekuje :) Niestety ja jestem dosc niesmiala w tych sprawach i zwyczajnie nie odwazylam sie zapytac wprost lub zrobic jakiego ruchu, wiem ze to mogloby duzo wyjasnic, jednak nie bylam w stanie sie pokonac oniesmielenia :( Z perspektywy czasu podejrzewam, ze on mial tak samo i tak tkwilismy w bezruchu.
To co chcialabym zrozumiec, to jego zachowanie pod koniec roku, ktore opisalam powyzej: najpierw mowi, ze sie zakochal (zrozumialam, ze chodzi o mnie, inaczej po co by mnie o tym informowal?), zaproszenie do muzeum, a nastepnie romans na moich oczach z inna. Tego nie potrafie zrozumiec…





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych