Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#321 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 10:30

Dla mnie przeszłość to przeszłość, nie tolerowałabym spotkania, utrzymywania kontaktów - mój mąż od początku o tym wiedział i zerwał jakikolwiek kontakt. Gdyby się odezwała kazałabym mu milczeć - po co kusić los?? On jest tego samego zdania.
Dołączona grafika

#322 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 10:34

ale to tez kwestia zaufania. ;-)

Właśnie ;-) Skoro nie są ze sobą to chyba był jakiś powód, że się rozstali a nie warto rozpamiętywać przeszłości, którą swoją drogą każdy posiada. Liczy się tu i teraz- to z Tobą się związał i Ciebie kocha. Jeśli mu ufasz to powinnaś ze spokojem przyjąć to, że może odnowić kontakt ze swoją eks i ja nie widzę w tym nic złego, pod warunkiem, że nie pozwoli Ci odczuć, że tamta kobieta staje się dla niego ważniejsza od Ciebie, bo wtedy to starałabym się jak najszybciej ukrócić te ich spotkania. Poza tym kto powiedział, że po rozstaniu ludzie mają o sobie zapomnieć, nienawidzić się czy udawać, że się nie znają- nie każdy związek kończy się dramatycznie, czasem po prostu nie wychodzi a sympatia pozostaje. Ja z moim pierwszą miłością, chłopakiem i kochankiem w jednej osobie rozstałam się po kilku latach, obydwoje musieliśmy to "odchorować", więc przez pewien czas nie widywaliśmy się, nie rozmawialiśmy a później.... a później biegałam do niego z moimi problemami sercowymi, to on mnie wspierał w najgorszych momentach, pocieszał i mimo, że każde z nas miało już swojego partnera, swoje sprawy to zawsze mogliśmy na siebie liczyć. Tak jest do dziś. P. wie o tym i nie ma z tym żadnego problemu, nie wkurza się jak mój eks wpadnie od czasu do czasu na kawę, po prostu ufa mi i ja w ten sam sposób staram się do tego podchodzić.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#323 ewa25370

ewa25370
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 22:40

Cześć:)
Rozumię Cie bardzo bo mam taki sam problem tylko to ja się spotykam z żonatym mężczyzną a nie moja kolezanka....
I tez nie wiem co mam dalej robić bo on napewno się nie rozwiedzie z zona.
Ale mi bardzo na nim zalezy, a wiem dobrze jak by się rozwiódł z zona to bym było bardzo nie szczęsliwa tlatego, że bym myślała, że to przezemnie zrobiła albo dla mnie.... :-(

#324 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 31 lipca 2010 - 06:41

ewa25370, piszesz nie na temat. Mamy na forum temat, w ktorym kochanki sie wypowiadaja. Twoj -nie twoj facet, jak wynika z wypowiedzi nie rozwodzi sie.

a wiem dobrze jak by się rozwiódł z zona to bym było bardzo nie szczęsliwa

A teraz jestes?? BRAWO!
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#325 guzik

guzik
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 01 sierpnia 2010 - 19:56

Też miałam podobnie, poznalam chlopaka na dyskotece, co prawda odedzwal sie do mnie juz na drugi dzien, umowilismy sie na kolejna dykoteke a tam bawil sie z innymi dziewczynami ( co prawda tanczyl tak za raczke z tymi dziewczynami no ale tanczyl ;P) i udawal ze mnie nie widzi, albo rzeczywiscie mnie nie widzial. Poźniej, krecil sie ciagle blisko ale sam nie zagadal;/ sama musialam go zaczepic ;P ale oplacalo sie;DD tylko nie wiem czy on jest niesmialy czy po prostu mial mnie gdzies?

#326 Ditte

Ditte
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 01 sierpnia 2010 - 22:49

Na Twoim miejscu nie spinałabym się tak bardzo - fakt, faceci mają czasem takie glupie zagrywki i robią różne dziwne rzeczy, żeby dziewczyna była choć trochę zazdrosna, ale nie na początku znajmości! Umówiliście się i to było Wasze pierwsze formalne spotkanie, a on zajęty był innymi panienkami - tak być nie powinno. Chłopak chyba powinien trochę się postarać, żeby dobrze wypaść w Twoich oczach, ale jak widać nie przykładał do tego najmniejszej uwagi. O ile małomówność można usprawiedliwić (w końcu nie każdy jest mistrzem konwersacji), o tyle takiego olania tolerować nie można. Skoro poszliście gdzieś razem, to chyba nie powinien Cię zostawiać - nie mówię, że ma wszędzie Cię ze sobą ciągać, ale chyba minimum zainteresowania Ci się należało. Oczywiście, każdemu taka gafa może się przytrafić, ale nie kiedy kogoś dopiero się poznaje - wtedy raczej jest się czujnym ;-) Jak dla mnie koleś już na samym początku wykazał się brakiem szacunku - a Ty jemu na to pozwoliłaś... Może trochę przesadzam, ale wychodzę z założenia, że nie powinno sie pozwolić facetowi na takie pogrywanie. Znajmości nie zrywaj - bo może chłopak jest trochę "nieopierzony" w relacjach damsko-męskich - ale bądź czujna! Powodzenia mimo wszystko :-D

#327 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 06:57

Dziewczęta nie zbaczamy z tematu, który brzmi Wziął numer i nie dzwoni???
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#328 guzik

guzik
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 09:45

Ditte- dzieki wielkie:) co prawda, gdy juz sama go zaczepilam, juz mnie nie olewal, byl tylko ze mna:) na drugi dzien juz odzywal sie do mnie a to ze bawil sie z innymi wytlumaczyl, ze faktycznie tanczyl z innymi ale wybral mnie. Szczerze to nie wiem, jak mam go traktowac, piszemy duzo, znowu pytal czy bede na kolejnej imprezie, ale nie wiem czy jest tak niesmialy ze krepowal sie wtedy do mnie zagadac a z innymi tanczyl zebym byla zazdrosna, albo po prostu latwiej mu bylo zatanczyc z dziewczyna ktora kompletnie nie zna, niz zaczepic mnie.

tigraa84- przepraszam, ale nie chcialam tworzyc kolejnego watku a ten temat najbardziej mi pasowal- chlopak poznany na imprezie.

#329 pausiu

pausiu
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 10:31

Mojego chłopaka mama jest bardzo fajna. Mam z nią dobry kontakt bynajmniej tak mi się wydaję. Cieszy mnie to że nigdy się nie wtrąca w nasz związek czasami coś doradzi ale się nie wtrąca.zresztą tak jak i tata jego. Ogólnie jego rodzinę traktuje jak swoją Mój J ma siostrę która dla mnie jest jak prawdziwa siostra zawsze mam z nią o czym pogadać tak samo jego tata i mama zresztą babcia też jest super wydaje mi się że lepiej trafić nie mogłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

#330 NinaWawa88

NinaWawa88
  • Użytkownik
  • 73 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 22:26

Hej. Mam dośc nietypowy problem...zastanawia sie wogole czy to co mnie gnebi powinno stwazrac u mnie problem czy tylko sama sobe ten problem bezpodstawnie stwarzam.
Otoz chodz o to...ze jestem z facetem od 2 miesiecy. Ja studiuje w Lodzi , on mieszka w Tomaszowie, z tego wzgledu ze blisko jest do Tomaszowa to bardo czesto u Niego bywalam. Poznalam jego dwoch przyjacielów, brata, rodzine. Jeden przyjaciel ma juz nazeczona ktora jest w ciazy, drugi juz maja dziecko. ON ma jeszcze to takie 2 towarzystwo odrebne, to takie do imprez, raz na jakis czas. Z tego wzgledu ze u Niego czesto bywalam a On u mnie jeszcze nie, bo na wekendy nie za czesto wrcalam do domu a jak juz wracalam do domu to sama.
Teraz na 1,5 miesiaca wrocilam na wakacje. On niedlugo przyezdza i mowi, ze w koncu poznam go z moimi znajomymi, ale problem w tym ze ja nie mam ich za duzo. Chodzi o to, ze mam 2 super przyjaciolki, tu na wiosne gdze mieszkam bo nie jstemz miasta. Ta druga przyjaciolka jest w warszawie. Mam dwie przyjaciolki ze studiow i jedna z liceum. Ale nie mam tak zbitego towrzystwa jak ON, gdzie w miescie wszysyc sa zbici w kupie i maja blisko do siebie. Ja z dziewczynami ze studiow i liceum widze sie raz na miesiac. Z przyjaciolka codziennie prawie. Mam tez znajomych duzo, ale kolegow. W sensie ze pojde z nimi na rower, to paru kolegow ze studiow, z ktorymi spotykam se pojedynczo i tez na jakis czas.
Boje sie...ze moj facet pomysli sobie ze nie mam zbyt wielu pzyjaciol. Czy to moze byc jaka przezkoda w zwiazku??? Owszzem kiedys bylo fajnie, na studiach..sie szalalo...imprezy...towarzystwo bylo zbite...ale teraz wiekszosc albo juz im przeszly te takie lata zabawy, albo spedzjaa czas z połowka, albo pracuja i nie maja czasu na imprezy. Ja sie juz wyimprezowalam w swoich zyciu i mi starczy..ale moj chlopak to mysli ze ja to taka imprezowa dziewcyna...owszem codziennie sie gdzies wyjdzie na piwo, to sotkam sie z kolezanka, t z kolega...ale bezsensu zebym mu przedstawiala takich kolegow, z ktotymi sie spotkam raz na jakis czas. Moge go poznac z tych blizszych tylko z tymi dwoma pryjaciokami no i kiedys z tymi ze studiow.
Nie wiem skad t sie umnie bierze...ze mam dziwne mysli, ze ON sobie pomysli ze nie mam zbt wielu tu na miejscu znajomych;/ Na rower zawsze wyjde z dwoma kolegami ale to nie sa az tacy bliscy przyjaciele zebym mu ich przedstawiala..
Chyba sama stwarzam sobie problem..nie wiem juz sama;/ Ludzie chyb a maja gorsze problemy niesadzicie/? z gory ddziekuje zza odp. Pozdrawiam:)

#331 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 22:35

NinaWawa88, ojej ale z Ciebie głuptasek.. :)
Przecież raz, że twój chłopak nie jest z twoimi znajomymi tylko to ty jesteś dla niego najważniejsza, a dwa to przedstaw mu tylko tych przyjaciół, którzy są dla ciebie najważniejsi, a chłopakowi powiedz, że reszta to kumple/kumpele z, którymi po prostu się czasami dobrze bawisz, zresztą wydaje mnie się, że w ogóle nie będzie trzeba nic mówić, bo jeżeli chodzi o przyjaciół to nie liczy się ilość tylko 'jakość'. :)

#332 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 23:18

U mnie jest zupełnie odwrotnie. Mama M jest delikatnie mówiąc dziwna. Sama nie wiem, co mam o niej sądzić. Raz jest miła, można z nią fajnie pogadać, pośmiać się, a innym razem, co jest znacznie częstsze, lepiej nawet do niej nie podchodzić.
Poza tym bardzo, ale to bardzo dużo przeklina, zachowuje się czasem, jakby była nastolatką. Teraz nie jest już aż tak źle, ale jeszcze rok - dwa lata temu kontrolowała M niemal na każdym kroku, dzwoniła do niego średnio co godzinę po to, żeby sprawdzić, gdzie jest, z kim i co robi. Teraz trochę się uspokoiła, ale i tak dzwoni kilka razy dziennie, praktycznie zawsze bez powodu. Zachowuje się jak taka typowa, albo może stereotypowa "mamusia synusia", a to mnie bardzo, ale to bardzo denerwuje.
Ma też dziwne poglądy. Ostatnio powiedziała na przykład, że gardzi biednymi ludźmi, bo dla niej bieda równa się patologia, brud i pijaństwo.

#333 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 10:48

mam odpowiedź na to nurtujące pytanie <umieraam></span>
więc wszystkie dziewczyny które nurtuje ten problem zachęcam do przeczytania artykułu :lol:
przy okazji, psychologiczna wędrówka w głąb siebie ;-)

Dlaczego on nie dzwoni?
Randka była udana, a jednak potem nastąpiła cisza na linii. Z pewnością nie raz zastanawiałaś się, dlaczego on już nie odezwał. Rozszyfrowaliśmy tę zagadkę dla Ciebie!


Niestety przyczyną nie jest fakt, że źle zapisali numer telefonu lub w drodze do domu przejechał ich samochód... Powód jest zupełnie inny. Jeśli on się nie odzywa, to znaczy że zaszufladkował cię w jednej z dziesięciu kategorii, które odstraszają facetów. Na szczęście nie wszystko stracone. Przeczytaj nasz tekst i dowiedz się, co zrobić, by on potem zawsze miał ochotę na więcej.

1. Szefowa

- Przez cały wieczór wpatrywała się w swoją komórkę i sprawdzała SMS-y. Ten typ kobiety ma dominujący styl bycia, przez całą randkę przytłacza faceta swoim zachowaniem i opowieściami. Chętnie awanturuje się z kelnerem („przepraszam, ale te warzywa są niedogotowane”) i chwali swoją wiedzą. Bo szefowa na wszystkim zna się najlepiej. Do restauracji przychodzi w idealnie skrojonym kostiumie lub garniturze. Jej ruchy są energiczne, pozbawione kobiecej subtelności. W czasie rozmowy chętnie odwołuje się do słownictwa biznesowego. Jak odbiera ją facet? Jego zdaniem to niekobieca bizneswoman, zbyt samodzielna i niezależna. Przy niej mężczyzna nie będzie czuł się potrzebny, a podczas randki nie opuści go wrażenie, że jest na spotkaniu służbowym, zamiast na romantycznej kolacji we dwoje.

Tak będzie lepiej: Odnajdujesz w sobie wyżej opisane cechy? Przed kolejną randką skup się na odpowiedniej strategii. Bądź szczera, prawdziwa i pewna siebie, bo to jest atrakcyjne dla każdego faceta. Pilnuj się jednak, by nie przekroczyć granicy. Zwróć uwagę na ton głosu. Postaraj się, żeby nie brzmiał rozkazująco, lecz był subtelny i miękki. Dozuj krytykę, w końcu on nie chce usłyszeć, że wybrał restaurację, w której serwują bezsmakowe potrawy. Zwróć także uwagę na swoją garderobę. Koniecznie włóż coś kobiecego. Najlepiej spódnicę (ale nie za krótką i nie za wąską) oraz kolorowy top z małym dekoltem.

2. Znudzona

- Dobrze się bawiliśmy, jednak podczas randki nie zdarzyło się nic zaskakującego. Typ „znudzonej” mężczyźni szufladkują jako kobietę bezbarwną, która niczym się nie interesuje. Nawet najciekawsza historia nie jest w stanie zrobić na niej wrażenia. Znudzona najpierw nie może zdecydować się, co zamówić i zamiast skupić się na rozmowie, przez wiele minut studiuje menu. Potem patrzy gdzieś w dal... Mężczyźni odbierają ją jako „zawieszoną”, a nie romantyczną.

W tej kategorii panowie często umieszczają też kobiety „kumpelki”. Czyli takie, które przyjaźnią się z wieloma facetami i świetnie znają się na „męskich sprawach”.
Rozmawiając z nimi o piłce nożnej, chodząc do pubu na piwo czy opowiadając im dwuznaczne dowcipy, faceci w końcu przestają dostrzegać ich zmysłowość.

Tak będzie lepiej: Zdarzyło ci się, że po wspólnym wieczorze facet zachowywał się tak, jakby chciał jak najszybciej zakończyć znajomość? To znak, że uznał cię za mało interesującą. Jak do tego nie dopuścić? W czasie rozmowy okaż mu, że to, co on mówi, jest dla ciebie ciekawe. Zadawaj mu pytania związane z jego opowieściami, od czasu do czasu możesz dodać: - To niesamowite, nie wiedziałam o tym – byle nie za często. Zaproponuj też coś, co go zaskoczy. Zamiast pójść na spacer, zabierz go do kina na... horror. To błyskawicznie podniesie mu poziom adrenaliny! Odprowadzając cię do domu, z pewnością będzie chciał cię pocałować. Pamiętaj tylko, żeby wtedy wreszcie rozluźnić swoje spięte usta.

3. Kłamczucha

- Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, od razu sobie pomyślałem, że jej zdjęcia na Naszej Klasie to zwykły fotomontaż. Taka kobieta zawsze chce pokazać się od jak najlepszej strony, ale niestety często zostaje zdemaskowana. Na portalu randkowym wstawia nie swoje zdjęcia, podaje inny zawód oraz zataja swój prawdziwy wiek. Opisuje siebie jako otwartą i przebojową kobietę. Jednak szybko, już na pierwszej randce, okazuje się, że jest raczej nieśmiała i ma kiepskie poczucie humoru.

Tak będzie lepiej: Spójrz na siebie obiektywnie. Nie musisz być doskonała – zresztą ideał może odstraszyć nawet najbardziej śmiałego faceta. Zastosuj prostą zasadę „3 do 1”. Jeżeli wstawiasz swoje zdjęcia do internetu, wybierz dwa, na których wyglądasz seksownie i jedno zwyczajne, np. takie z wycieczki rowerowej. W opisie nie podawaj tylko swoich zalet. Wymień choć jedną wadę, np. to, że jesteś niecierpliwa albo, że często się spóźniasz.
4. Księżniczka

- Ona jest zdecydowanie bardziej zainteresowana zawartością mojego portfela, a dopiero później mną. Księżniczka uwielbia luksus i ma wysokie wymagania. W czasie randki od razu sprawdza, jakiej marki zegarek on ma na ręku, w co jest ubrany i jakim samochodem przyjechał. W rozmowie głównie opowiada o czterogwiazdkowych hotelach, w których bywała, i najdroższych butikach, gdzie lubi kupować ciuchy. Takie zachowanie panowie błyskawicznie odczytują jako informację, że kobieta jest nimi zainteresowana wyłącznie dla pieniędzy.

Tak będzie lepiej: Nawet jeżeli przywiązujesz dużą wagę do tzw. statusu materialnego faceta, nie daj mu tego poznać. Poruszaj różnorodne tematy, pokaż mu, że masz wiele zainteresowań. Podziękuj za kolację i powiedz, że następnym razem to ty go zapraszasz. W czasie randki nie zapomnij powiedzieć mu kilku drobnych komplementów. Komplementuj jednak przede wszystkim jego charakter, poczucie humoru, a nie model samochodu, którym po ciebie przyjechał.

5. Planująca

- Dopiero się poznaliśmy, a ona już powiedziała mi, że jestem jej bratnią duszą. Ten typ kobiety bada mężczyznę z aptekarską dokładnością. Już na pierwszej randce zastanawia się, czy on nadaje się na partnera, z którym kiedyś będzie mogła założyć rodzinę. Sonduje więc, co on sądzi o małżeństwie i czy chciałby mieć dzieci. Odgrywa rolę zagubionej, która potrzebuje pomocy silnego mężczyzny. Ma tendencję do używania zdrobnień i musi wymyślić dla niego pieszczotliwe przezwisko. Uwielbia planować. Już na pierwszej randce proponuje mu wspólny wypad na mecz siatkówki za trzy tygodnie. Dlaczego? Bo chce mieć pewność, że jeszcze go zobaczy.
Tak będzie lepiej: Możesz oczywiście dać mu do zrozumienia, że lubisz dzieci, ale nie opowiadaj, że właśnie zrezygnowałaś z pigułek antykoncepcyjnych, bo chcesz już niedługo zostać matką. Na pierwszej randce generalnie powstrzymuj się od rozmów o przyszłości. Nie planuj! Nawet jeśli zdobyłaś bilety na finał turnieju siatkarskiego, zaczekaj z zaproponowaniem mu wspólnego wyjścia do waszej trzeciej randki. W przeciwnym razie może odebrać cię jako singielkę desperatkę.

6. Ekshibicjonistka

- Ona ma same problemy. A ja nie zamierzam być tym, który od razu ma je z nią rozwiązywać. Ekshibicjonistka nie uznaje żadnych granic. Chętnie opowiada o swoich sekretach i problemach. Już po kilku minutach facet wie, dlaczego ona rozstała się ze swoim byłym, kiedy rozwiedli się jej rodzice, co powoduje u niej wzdęcia i z kim miała ostatni służbowy romans. Najgorsze jest to, że choć bacznie obserwuje jego reakcje i tak nie potrafi ocenić, kiedy on już ma dosyć i czuje się przytłoczony jej przesadną szczerością.

Tak będzie lepiej: Nie myl randki z wizytą u psychologa. To oczywiste, że każdy ma problemy, on z pewnością też. Ale spotkał się dzisiaj z tobą, żeby się zrelaksować i o nich nie myśleć. Wykorzystaj czas, który razem spędzacie, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o nim: co lubi, jakie ma pasje itd. Poczuje, że jesteś nim zainteresowana i łatwiej się przed tobą później otworzy.

7. Kąśliwa

- Nie chcę mieć przewrażliwionej kobiety, ale z drugiej strony spodziewałbym się chociaż odrobiny empatii, to zawsze jest miłe. Jest drażliwa, niecierpliwa i sprawia wrażenie niezbyt miłej. Na wszystko ma przygotowaną odpowiedź, głównie są to kąśliwe komentarze. Nawet nie stara się, by zrobić dobre wrażenie, czasami wydaje się w ogóle zapominać, że jest na randce. Jest nieuprzejma dla kelnera, wyśmiewa parę siedzącą przy stoliku obok i odbiera telefon, przerywając facetowi w pół zdania.
Tak będzie lepiej: Wstałaś dziś lewą nogą? Jeśli nawet poranna kawa i ciastko z czekoladą nie poprawiły twojego humoru, najlepiej przesuń randkę na inny dzień. Nie wysyłaj jednak SMS-a, bo on może poczuć się zlekceważony. Zadzwoń do niego i wytłumacz, że wypadło ci coś niespodziewanego. Jeśli w czasie randki zdarzy ci się wyskoczyć ze zbyt ostrym komentarzem, obróć go w żart. Możesz np. opowiedzieć zabawną anegdotę ze swojego życia, która zaprezentuje cię od sympatycznej strony. Gdy facet otworzy się przed tobą i przyzna, że miał dziś ciężki dzień w pracy lub że zepsuł mu się samochód, wykaż się empatią. I dokładnie słuchaj, co on ma ci do powiedzenia.

8. Narzekająca

- Lamentowała zupełnie jak moja babcia... Na pierwszej randce mężczyźni oczekują radosnej, otwartej i dowcipnej kobiety, z którą miło spędzą wieczór. Typ narzekający działa na nich odstraszająco. Jeśli kobieta przez cały wieczór skarży się na wszystko („mówiłam ci już, że źle dzisiaj spałam i strasznie bolą mnie plecy? niewygodne te krzesła...”), jest pesymistycznie nastawiona, a na każdą propozycję odpowiada: „Nie wiem, muszę się nad tym poważnie zastanowić”, to niemal pewne, że facet drugi raz już się z nią nie umówi i nie odpisze na jej SMS-a.

Tak będzie lepiej: Jeśli jesteś w melancholijnym nastroju, to jeszcze wcale nie znaczy, że powinnaś tego dnia zrezygnować z randki. Wręcz przeciwnie. Ale musisz zaplanować ją z głową. Zamiast kolacji w restauracji zaproponuj wypad na koncert lub występ kabaretu. W takich okolicznościach od razu poczujesz się lepiej. Przed spotkaniem koniecznie zadzwoń do swojej przyjaciółki i opowiedz jej o wszystkich niepowodzeniach dzisiejszego dnia. Gdy się wygadasz, będziesz miała głowę wolną od problemów i łatwiej będzie ci się zrelaksować w jego towarzystwie. Unikaj poważnych tematów. Skup się raczej na przyjemnych i lekkich rozmowach.
Zwróć też uwagę na swoją sylwetkę. Siedź wyprostowana, odchyl ramiona do tyłu, nie marszcz czoła i nie krzyżuj rąk. Sprawisz wtedy wrażenie otwartej oraz bardziej atrakcyjnej. Nie zapominaj też o uśmiechu!

Dlaczego do niej nie zadzwoniłem...

Michał (23), Student politologii

Niestety już na samym początku randki zrobiła na mnie negatywne wrażenie. Kazała przychodzić kelnerowi, aż trzy razy. Najpierw zamówiła tylko wodę, potem zdecydowała się na latte, a na koniec zażyczyła sobie kieliszek drogiego wina. W czasie randki czułem się, jakby obok siedziała jej mama – była obecna dosłownie w każdej opowieści. - Jutro idę z mamą na zakupy, w przyszłym tygodniu lecimy razem na weekend do Rzymu. Mama poleciła mi swojego architekta, pomoże mi w wystroju nowego mieszkania. To było straszne! Przecież żaden mężczyzna nie chce kobiety, która nie potrafi podjąć decyzji i we wszystkim musi poradzić się mamy.

> Marek (30), pedagog

Kiedyś poznałem bardzo atrakcyjną kobietę na portalu randkowym. Na zdjęciu wyglądała super. Wysoka, długonoga, szczupła. Na spotkaniu okazało się jednak, że jest dość niska i z kilkoma kilogramami nadwagi. Normalnie by mi to nie przeszkadzało, ale poczułem się oszukany. Dziewczyny! Takie sztuczki na nas nie działają!

Andrzej (27), inżynier

Randka była udana, ale... zanim zdążyłem wrócić do domu, już dostałem od niej przynajmniej dwa SMS-y. A kolejnego dnia następnych siedem! Byłem w szoku. Cały czas pytała mnie, kiedy się znowu zobaczymy, proponowała wspólne kino, przejażdżkę rowerową itp. Byłem w pracy, więc nie mogłem odpisywać od razu, a wtedy ona natychmiast pytała (SMS-em), czy przypadkiem mnie nie denerwuje. Jeśli facet ma zbyt łatwo, to cała przyjemność uwodzenia znika.
10 złotych reguł na pierwszej randce

1. Ważne jest miejsce spotkania: unikaj takich klubów, w których do tej pory byłaś stałą bywalczynią, gdzie wiele osób cię zna lub gdzie bardzo często przebywają twoi znajomi. „Troskliwe” uwagi barmana w stylu: „Jak się czułaś po ostatniej balandze?”, to niemal gwarancja, że twój nowy znajomy od razu poczuje się jak intruz.

2. Nawet jeśli masz ochotę na to samo danie co on, nie zamawiaj go. On może pomyśleć, że nie masz własnego zdania i po prostu uznać cię za mało ciekawą osobę.

3. Mów wyraźnie i zdecydowanie. Uśmiechaj się. Słaby, ledwie słyszalny głos może być dla niego męczący.

4. Masz problem z telefonem komórkowym? Super. Poproś go o pomoc. Faceci uwielbiają czuć się potrzebni.

5. Pamiętaj o drobnych gestach, które tworzą atmosferę. Jeśli wstajesz od stołu, połóż delikatnie rękę na jego ramieniu i powiedz: „Zaraz wracam”.

6. Nie zgadzaj się ze wszystkim, co on mówi. „Tak, ja też tak uważam” powtarzane w kółko sprawi, że rozmowa będzie dla niego nudna.

7. Zachwyt zachwyca. Zainteresowanie wzbudza zainteresowanie. Bądź ciekawa, pytaj o jego hobby, wtedy i ty wydasz się bardziej interesująca.

8. Jeśli dobrze wam się rozmawiało, nie poprzestawajcie na jednym miejscu. Po kolacji zmieńcie lokal i pójdźcie jeszcze na małego drinka. Taka zmiana podziała na was pobudzająco.

9. Przed wyjściem na randkę znajdź trochę czasu i posprzątaj mieszkanie! Jeśli spontanicznie przyjdzie ci do głowy zaprosić go na „rozchodniaczka” do siebie, totalny bałagan może podziałać na niego odstraszająco.

10. Zrób coś, co go zaskoczy i przez co nie będzie mógł zasnąć. Na przykład na pożegnanie pocałuj go w policzek, a potem... odejdź bez słowa.

Źródło: JOY

#334 NinaWawa88

NinaWawa88
  • Użytkownik
  • 73 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 11:41

Hmmm a wogole to ostatnio mnie jakas dziwna faza dopadla..jak rozstalam sie na troche z facetem na wakacje bo ja wrocilam d siebie a oN zostal u Siebie, w sensie ze nie widzimy sie codziennie.
Kiedys mialam tu u siebie zgrana paczke, jakos tak fajnie...a teraz/? Kazdy juz w stalym zwiazku..juz nie jest to samo...ehh mam 23 lata...sie wybaloalam juz niby...ale czasem mi tego brakuje..teraz wiekszosc zamknieta w swoich zwiazkach i wogole;/ A ja jakos zaczelam teraz nazekac..byc moze dlatego ze zjehalam do domu i tak jakos dziwnie..;/ Tak to chociaz Marcina mialam na codzien...
Nie wiem Wy tez tak macie ze chcielibyscie codziennie gdzies wychodzic/?? jakies pifko czy co?? czy tylko ja tak mam?? Ogolnie to nie narzekam..na tygodniu zawsze sie gdzies wydzie ale jak przychodzi takasobota jak dzis..i z wyjscia za bardzo nici a moj facet idzie na urodziny kumpla to az dziwnie;/

#335 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 11:51

NinaWawa88, ja nie rozumiem o co chodzi, sama sobie wymyslasz jakies dziwne rzeczy ;-) ;-)

Powiem Ci na swoim przykladzie - sama mam niewielu znajomych.
Niedawno wrocilam w rodzinne strony, ale kolezanki, koledzy ze szkol, podworka wykruszyli sie - kazde wyjechalo w swoje strony. Mamy kontakt tylko wirtualny.

Moj M ma bardzo fajna ekipe. Bylismy pare razy na imprezach, na wyjezdzie.
Jego znajomi stali sie moimi znajomymi ;-)
On moich znajomych zna tylko z opowiesci i mnie to wcale nie przeszkadza ;-)

Owszem - niekiedy jest mi glupio i przykro, ale nie z powodu co on sobie o mnie pomysli, tylko czuje sie samotna bardzo ;-)
Moj M teraz spedza super weekend z chlopami na Mazurach, a ja tu nudze sie w nieboglosy i nawet nie mam z kim wyjsc na spacer czy kawe ;-)
Ale to juz moj problem, a nie Jego.... <bezradny></span>

#336 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 11:51

NinaWawa88, zawsze tak jest, że w pewnym momencie po poznaniu faceta albo na odwrót poświęcamy się dla miłości i już nic nie jest takie samo..

A nie możesz iść z nim na te urodziny skoro masz do niego blisko ? :) Albo może urządź babski wieczór jeśli masz takową możliwość i już będzie się działo, a przy okazji Ty spotkasz znajomych i poczujesz się lepiej. :-D

A co do wyjść, ja owszem miałam takie moment w życiu, że strasznie potrzebowałam się wyszaleć, ale już mi to minęło i oddałam się w wir miłości. :P ;-)

#337 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 12:39

Mój J ma siostrę która dla mnie jest jak prawdziwa siostra zawsze mam z nią o czym pogadać

och... dziękuje za takie miłe słowa :-)


karatetyka, to jest naprawdę ciężka kobieta. Musiałaś się do niej długo przyzwyczajać.

Mojego T mama jest starszą kobietą, bo urodziła go bardzo późno, więc jest spokojna. Trochę zbyt opiekuńcza co do T, ale ona to robi z dobroci. Rozpieściła go, bo wszystko za niego przygotowuje, teraz również za mnie. Jej nie da się wybić z głowy by usiadła a my sobie zrobimy jeść czy tam herbaty, ona musi nam to zrobić i tylko mówi, że lubi bardzo pomagać komuś. Ale nie mogę na nią narzekać, jest kochana kobietą. Jak to mówi to jestem już jej dzieckiem haha :-)

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#338 pszczolka123

pszczolka123
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 04 września 2010 - 15:15

dziewczyny co myślicie o tym gdy starszy facet od was o 16 lat zaprasza was w urodziny na kolację??

#339 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 04 września 2010 - 15:33

to zależy.... :roll:
czy to znajomy, obcy, kolega, facet....
jak mamy Ci na to odpowiedzieć?
jaki wiek ma znaczenie?

miło z jego strony :-P

#340 pszczolka123

pszczolka123
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 04 września 2010 - 15:51

przepraszam nie na kolacje tylko na obiad. hmm znajomy ma 36 lat... czego mogę się obawiać z jego strony dziewczyny nie wiem co mam robić... :-(





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych