Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#301 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 22:55

syrenka25, nad czym ty się zastanawiasz?
powinnaś się cieszyć, ze chce cie przedstawić bo to znaczy ze traktuje cie poważnie.
nie jest na to za wcześnie :)

#302 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 07:20

Zgadzam,się z kolezanką,syrenka skoro chcę Cię przedstwić to dobrze,myśli powaznie chłopak,a ty się nie bój niczego ,tylko bądz sobą, ;-) ;-)
Pamiętaj aby kazdy dzień był najpiękniejszym dniem Twojego zycia.......

#303 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 07:29

tak tak dobrze mówią ;-)
to nie powód do zmartwień tylko do radości :mrgreen:
powinnaś się cieszyć i jak najszybciej poznać "teściową" :lol:
Dołączona grafika

#304 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 11:02

syrenka25, Ja tu nie widzę żadnego problemu :-) Jeśli chłopak chcę Cie przedstawić mamie, to znaczy że traktuje Cię poważnie. Nie uważam, aby na tę wizytę było za wcześnie ;-) Jak dla mnie to im wcześniej, tym lepiej - mniejszy stres jest :-P A i związek taki "pełniejszy" jakby :mrgreen: Szykuj się, szykuj.... :mrgreen: :mrgreen:

#305 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 13:18

Ja też uważam, że będzie to nawet wskazane, a o chłopaku świadczy, że jesteś dla niego kimś więcej niż przelotną miłostką :) Mam nadzieję, że te 70km nie będzie przeszkodą w poznaniu mamy, no i w waszym późniejszym życiu :)
Mnie też Tomasz poznawał ze swoją mamą, niestety przez skype :P na żywo że tak powiem widziałyśmy się dopiero po roku związku, ale to raczej wiadomo, że nie z chęci, a różnicy km :P
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#306 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 19:31

syrenka25, oczywiście że nie za szybko :)
Jego mama chcę cię poznać więc daj się poznać... przecież ślubu nie bierzecie ;)
Jesteście najważniejszymi kobietami w jego życiu - na pewno się polubicie

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#307 reniach1971

reniach1971
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 29 czerwca 2010 - 16:56

Zdrada małżeńska o której wiedziałam od kilku lat była niczy w porównaniu z tym iż okazało się że z kobietą tą mój mąż ma dziecko. Praca pochłonęła mnie całkowicie, wolentariat, polityka sprawiły że stałam się osobą publiczną i jakiekolwiek zawirowania w mojej rodzinie nie wyglądaly by pozytywnie na tle mego społecznego wizerunku. Dlatego tez przymykałam oczy na wyczynania mego męża pod warunkiem że nie będzie w to mieszał mnie i naszych dorastających dzieci. W zeszłym roku kobieta ta skontaktowała się ze mną twierdząc że jest w ciąży z moim mężem. Byłam zaskoczona ale mąż potwierdził to dodając że kobiata ta z która sie spotykał była tak zwanie lekkich obyczajów i wątpliwe by było że on jest ojcem jej dziecka. Teraz ta kobieta podała mojego męża o sądowne ustalenie ojcostwa, a na domiar tego toczy sie jeszcze postę powanie w prokuraturze że niby mój mąż namawiał ja do aborcji. Dodam że doniesienie do prokuratury złozyłą ta kobieta. Jestem znana z tego ż ejestem silna, bo potrafie walczyć z cudzym nieszczęściem i zawsze niosę pomoc tam gdzie potrzebuja tego najbardziej pokrzywdzeni przez los czyli niepełnosprawne dzieci. Nie wiem jak długo tak wytrzymam ale cała ta sytuacja zaczyna mnie przerastac , boje się że jeśli wyjdzie wszystko na jaw stracę swoją pozycje zawodową na którą tak długo pracowałam. Nie wiem jak dałej mam postępować, ta kobieta rujnuje mi życie, zastanawiem sie czy nie podac jej do sądu o nękanie mojej rodziny. Pomóżcie.

#308 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 29 czerwca 2010 - 17:08

stracę swoją pozycje zawodową na którą tak długo pracowałam.

Dlaczego miało by się tak stać? To nie twoja wina że trafiłaś na takiego faceta!! Nikt nie może cię wyrzucić za to że zostałaś zdradzona

Co do tej kobiety kazałabym mężowi to wyjaśnić, bo niby czemu na Tobie ma się to wszystko odbijać. Z resztą po czymś takim wyrzuciłabym chyba drania z domu... jeśli dzieci są już "odchowane" to zrozumieją wszytko... Ale tak ja bym się zachowała, a jeśłi masz zamiar mu wybaczyć to pamiętaj że tego się nie zapomina nigdy
Z sądem bym poczekała bo bieganie na rozprawy też wykończy cię psychicznie...
<przytul></span> Cokolwiek zrobisz pamiętaj że masz dzieci które cie kochają :)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#309 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 29 czerwca 2010 - 17:24

Temat o zdradzie mamy tutaj:
zdrada-vt3440.htm
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#310 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 01 lipca 2010 - 15:02

reniach1971, skoro boisz się, że zdrada męża zaszkodzi Twojemu wizerunkowi, po co piszesz o niej w internecie? Przecież jeżeli ktoś na prawdę będzie chciał, dojdzie do tego, że ty to ty ...

dodając że kobiata ta z która sie spotykał była tak zwanie lekkich obyczajów

zdradzał Cię z prostytutką? W innym przypadku na jakiej podstawie tak piszesz o tej kobiecie? Urażona duma?

Boisz się że to dziecko zrujnuje Twoją sytuację zawodową? A gdzie miejsce na Twoje małżeństwo? rodzinę?

Wybrałaś wg mnie złe priorytety, teraz za to cierpisz. Nigdy nie uważałam, że przeznaczeniem kobiety jest tylko rodzina, ale w twoim poście widzę że ty swoją wykorzystujesz po to, żeby utrzymać (a najpierw pewnie uzyskać) pozycję społeczną ... Zakładając rodzinę trzeba być gotowym do poświęceń na polu zawodowym, ty chyba nie jesteś ... Przykre.

Jeżeli zależało by ci na rodzinie, inaczej byś do tego podeszła, a przede wszystkim jej nie zaniedbała - sprawy mogły by się potoczyć zupełnie inaczej ... Nie uważam, że to Twoja wina, ale wg mnie nie masz prawa winić tamtej kobiety za to, że się boisz o posadę. Ale podać ją do sądu możesz, jak najbardziej... Tylko co, jeżeli okaże się że dziecko na prawdę jest Twojego faceta? Przecież to przejdzie do mediów... Zaprzeczasz w wypowiedzi sama sobie.

Nie mogę pojąć ludzi tak myślących jak Ty :/

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#311 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 01 lipca 2010 - 20:53

Syrenka fajnie ze mama chce Cie poznac , na to nigdy chyba nie jest za wczesnie. Chyba ze nie jestes pewna chlopaka, to wtedy moze nie ma co poznawac rodziny. ale w tym przypadku mysle ze to bardzo dobry pomysł.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#312 reniach1971

reniach1971
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 14:23

W końcu zaświeciło dla mnie słońce, znajomości robią swoje-wiem że umorzono postępowanie karne przeciwko memu mężowi. Zresztą czym ja sie niby miałam przejmować to były sprawy mego męża a nie moje. Wyborcy napewno to zrozumieją. No i to ustalanie ojcostwa, tak sobie myslę że ta kobieta to chciała złapac mojego męża na dziecko, które najprawdpodobniej nie jest jego. Tylko czekam aż będą badania genetyczne i podam ją do sądu za nękanie mojej rodziny. A media, nimi się nie przejmuję bo wszyscy wiedzą jak dużo robię dobrego dla innych, więc i tak będzie na moją korzyść. A dzieci są najwazniejsze i dla nich powinnam teraz żyć. A mąż niech dalej mieszka w salonie.
Na pewno popełniłam jeden grzech, grzech zaniechania. Zaniechałam siebie

#313 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 16:06

Nie wiem, czemu, ale mam wrażenie że ten post to prowokacja.

#314 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 18:46

reniach1971, Skoro xyjesz w takim zakłamaniu i udajesz na zew, ze wszystko jest świetlane to mozesz równie dobrze wykorzystać tą sytuację. Pozbyć się męża poprzez rozwód i wykorzystać ewentualny rozgłos, przedstawiając się jako kobieta silna, która się nie poddała i nie godzi na złe traktowanie przez męża, która chce, żeby dzieci miały dobre i słuszne wzorce. Chyba, że jesteś z zapyziałej dziury, gdzie przyświeca pogląd nie ważne jaki mąż i czy bije, ale mąż. Skoro jednak przedstawiasz sie jako osoba aktywna politycznie to chyba należy szerzyć bardziej światłe podejście do życia. Marny z Ciebie polityk, który nie umie wykorzystać zaistniałej sytuacji, cechuje Cię zaściankowa dulszczyzna i jestes wyjatkowo słaba kobietą godząc i przymykając oczy na trwający romans męża - żal mi Ciebie.
lilian

#315 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 03 lipca 2010 - 11:07

Ja też uwazam że to nie jest za szybko, przecież poznanie rodziny do niczego nie zobowiązuje, a to miłe, że chce Cię przedstawić osobom które są dla niego ważne :D
Powodzenia.
Dołączona grafika

#316 aurelia

aurelia
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 03 lipca 2010 - 19:58

Poznanie przyszłej teściowej bywa naprawdę bardzo stresujace. Pamietam jak poszłam do mojego obecnego teraz męża, a go nie było wówczas w domu bo musiał gdzieś wyjechać. Moja tesciowa powiedziała że zaraz wróci i żebym na niego poczekała. No i czekałam dwie godziny słuchając opowieści teściowej o rodzinie i oglądając rodzinne zdjęcia. Zaznaczam że spotykałam sie z nim dopiero od jakiegoś tygodznia. No niezły był stres. Pozdrawiam i życzę miłej teściowej.

#317 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 05 lipca 2010 - 10:41

Napewno to będzie stresujące dla Ciebie, sama miałam mega stres. Ale przyjęła mnie bardzo ciepło i odrazu poczułam jak powietrze ze mnie schodzi :-)
Dołączona grafika

#318 kaskuskaa

kaskuskaa
  • Użytkownik
  • 256 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 02:35

Hallo kobitki, no wlasnie to jest dobre pytanie i oczywiscie ufamy swojemu mezczyznie ale ta niepewnosc pozostaje. Wiadomo to co bylo kedys juz sie nie liczy ale zwazajac ze my kobiety jestesmy podejrzliwe i dociekliwe oraz pamietliwe to tak latwo nie jest nam przejsc kolo "starej-nowej" znajomosci do porzadku dziennego zwlaszcza jesli ta milosc sprzed lat byla powazna lub mogla byc ta wazna. Jestem ciekawa co Wy o tym sadzcie i czy przydarzyla Wam sie taka sytuacja, jak reaguja na to Wasi faceci?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#319 aurelia

aurelia
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 05:35

Kazdy znas lub prawie każdy miał kogos przed nami. Czasami ten związek trwał krótko lub nawet kilka lat co świadczyc by mogło że było to coś poważnego. Koleżanka rozstała się z facetem po 7 lata bycia razem, dokładniej to on rozstał się znia twierdząc że musi spróbowac czegos nowego. No i spróbował , po trzech miesiącach ożenił sie z inną kobietą.

#320 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 06 lipca 2010 - 06:24

Kazdy znas lub prawie każdy miał kogos przed nami.

właśnie.

myślę, ze gdyby do mojego faceta odezwała się była poczułabym zazdrość..
na pewno nie podobałoby mi się gdyby chcieli się spotkać.. bo po co?
ale to tez kwestia zaufania. ;-)





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych