Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#121 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 20:45

TO jest nasze marzenie:) i po nowym roku bardzo chcemy je zrealizowac:) mam nadzieje ze sie wszystko uda:) obyy:)

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#122 WiOlLuŚś

WiOlLuŚś
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 20:47

trzymam kciuki za Was.
realizujcie marzenia ... Jedyny cel w naszym zyciu to taki zeby byc szczesliwym wiec nie zastanawiaj sie ;)

#123 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 20:48

Dzieki wielkie:):*

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#124 WiOlLuŚś

WiOlLuŚś
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 20:50

spoko :))

#125 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 20:54

ale czasem sobie mysle ze to w koncu moje zycie i ja jestem dorosła pozatym mam prace , studia, moj chlopak to samo

i to jest w sumie bardzo ważne aby utrzymywac się samemu..... myslę , że spokojne wyjasnienie jakie macie plany i kiedy chcesz się wyprowadzic duzo dadzą . Nie będzie to dla nich taki szok , że dzis mówisz a jutro Cie nie ma
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#126 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 22:02

Melodia19, sam przeszłam przez podobną sytuację nie dawno ...... i może moje doświadczenia cos ci pomogą .... rok temu poznałam mojego chłopaka dość szybko bo po ok 4 miesiącach postanowiliśmy że nie ma sensu mieszkać na 2 osobnych mieszkaniach (obydwoje studiujemy) i ja wprowadzałam się do niego .... nie powiedziałam rodzicom ale moja siostra im wygadała (taka jej wredność) .... były wojny awantury groźby że juz go wiecej nie zobaczę jesli nie zmienię decyzji bo oni zmuszą mnie do rezygnacji ze studiów (choć mam 24 lata) ....wojny była a ja bywałam rzadko na naszym mieszkaniu bo miałam mało zajęć praktycznie spędzaliśmy z sobą 2 noce na tydzień ..... od października plonowaliśmy zamieszkanie na stałe wojny toczył sie nadal że jak na 2 noce mi sie pozwoliło to chce teraz na stałe ..... ale my trwalismy w swojeje decyzji powtarzajac że jesli cos nie wyjdzie zasze możemy sie rozmieszkac a przy okazji to nasze zycie i jestem na tyle dorosła a mam jak miał tyle lat co ja to juz dziecko miała ..... potem doszła do tego tesciowa i jej hasła w stylu co ludzie powiedzą i że to nie pobożnemu.... tomke jedynie co jej powiedziała to to że "będziemy uważć by wpadki nie było bo sie zabespieczamy"..... cały wrzesień słuchałam jaka to jestem zła (od mojej mamy) i tomek też u siebie w domu ..... a po miesacu tesciowa sie uspokoiła oswoiła z ta mysla nawet wita mnie juz z uśmiechem i pyta jak zdrówko..... moja mama pakuje 2 porcje obiadu (choc zarzekała sie ze nie da nam zltówki na życie)....

co mogę ci poradzić to spokojnie przedstaw im konkretny plan pokaż mi co chcesz robić jak chcesz sie otrzymać (pracujesz ale czy to wystarczy) gdzie będziecie mieszkać jak chcecie sobie poradzić z takimi rzeczami jak rachunki , czy nie wpłynie to na studia...... co z ciążą itp.... oni muszą poczuć że rozmawiają z dorosła kobietą świadomą tego co chce i z konkretnym logicznym planem na przyszłość ...... mów konkretnie spokojnie i według zasady mojego tomka nie czy mogę ale zrobię "czyli nie czy mogę zamieszkać z chłopakiem?" ale "postanowiłam zamieszkać z chłopakiem" ........ życzę ci wytrwania w walce :-) bo naprawdę warto

#127 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 19 listopada 2008 - 22:33

oj, ja pamiętam co było u mnie.
masakra.
o wiele ważniejsze było co ludzie powiedzą niż moje szczęście.
nie wspomnę slow które padały pod moim adresem bo nie wypada tu pisać.
mimo ze rozmawialiśmy o tym wcześniej, nawet była akceptacja naszej decyzji.
a jak doszło do tego ze to już niedługo to wojna.
nie miałam kompletnie szans na to żeby coś wytłumaczyć.
było mi wtedy tak strasznie przykro, ze żadnego wsparcia nie miałam od nikogo.
ale postanowiłam realizować swoje plany, i teraz jestem naprawdę szczęśliwa.
rodzina ze mną nie rozmawia, nie cha mnie znać bo niby ich zhańbiłam przed ludźmi tym ze mieszkam z chłopakiem przed ślubem.
tyle na mój temat.
Melodia19, mam nadzieje ze twoi rodzice są inni i szybciej to zaakceptują.
postaraj sie to jakoś wytłumaczyć, porozmawiać na spokojnie. Twoja siostra sie wyprowadziła i jest już wszystko ok wiec i u Ciebie na pewno przywykną.

życzę Ci tego za całego serducha <pocieszacz></span>
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#128 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 20 listopada 2008 - 07:10

Zobaczysz, rok akademicki się rozkręci, zacznie się studenckie życie i facet sam się znajdzie :-P Podobno bardzo duży procent par poznaje się na studiach, a statystyki z reguły nie kłamią 8-)

No to ładnie, bo ja na studia się nie wybieram .. Nie tak szybko :P Ale też nie obawiam się samotności tak jak justyna00, więc póki co mi to obojętne, ale uważam że obawa autorki posta jest zbędna, młoda dziewczyna nie powinna sobie zaprzątać głowy takim czymś wg. mnie całe życie przed Tobą dziewczyno, więc nie ma sensu się zamartwiać :-)

#129 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 20 listopada 2008 - 10:24

Dzięki wielkie dziewczyny:). Chcialabym zeby sie wszystko jakoś ułożyło:( nie chcialabym zrywac kontaktu z rodzicami ale przeciez to moje zycie i ja o nim decyduje...

#130 Maddie

Maddie
  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 04 grudnia 2008 - 20:33

Dziewczyny chcę przejąć inicjatywne w związku z tym pytanie do WAS jak zrobić ten 1 krok?
Dołączona grafika


,,Nie zapomnij o tym, że każdy nowy dzień jest Ci dany po to abyś był szczęśliwy"

/PHIL BOSMANS/

#131 WiOlLuŚś

WiOlLuŚś
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 04 grudnia 2008 - 21:07

może zacznij wysyłac mu delikatne sygnały na poczatek ze odwzajemniasz te jego zachowanie .
Znasz go lepiej niz my i wiesz napweno co na niego działa...
Moze zapros go na piwko czy zaproponuj wieczor z filmem i kup winko :) sprowokuj pocałunek :D ... a moze to za wczesnie ... ja bym tak zrobiła ;)
przynajmiej bys wiedziała na czym stoisz :)

#132 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 05 grudnia 2008 - 18:09

Sprawa jest oczywista - kumpel się zakochał i teraz trzeba pomyśleć, co z tym fantem zrobić.

przygarnąć i pokochać <bigkiss></span>


ale slodko to napisane;)

#133 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 05 grudnia 2008 - 19:42

tanika_aha napisał/a:
Alisekai napisał/a:
Sprawa jest oczywista - kumpel się zakochał i teraz trzeba pomyśleć, co z tym fantem zrobić.
przygarnąć i pokochać <bigkiss></span>


ale slodko to napisane;)


Słodziachno :mrgreen: Przygarnac mysle i odwzajemnic uczucie - jesli Ty tez cos czujesz ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#134 Uzytkownik

Uzytkownik
  • Użytkownik
  • 112 postów

Napisano 07 grudnia 2008 - 00:34

Jako facet pradze nie prowokowac, zrob pierwszy krok ale dajac mu znaki. ZERO WINKA czy BUZIAKOW.

Po prostu jesli smsujecie zapros go na piwo, podaruj mu cos na urodziny, swieta itp. ale cos malutkiego. Niech sam powalczy. Wiem bo jak poznawałem moją pchełkę to bylo podobnie, roznica wieku 4 lata :) ja młodszy.

#135 Maddie

Maddie
  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 14 grudnia 2008 - 23:08

A co jesli facet zaczal nazywac Cie starsza siostra??? Czy w takim razie juz wszystko przekreslone??? :(
Dołączona grafika


,,Nie zapomnij o tym, że każdy nowy dzień jest Ci dany po to abyś był szczęśliwy"

/PHIL BOSMANS/

#136 Uzytkownik

Uzytkownik
  • Użytkownik
  • 112 postów

Napisano 14 grudnia 2008 - 23:12

U nas wlasnie zaczelo byc tak, ze bylismy jak rodzenstwo i czesto tak mowilismy do siebie, bracie siostro, potem najlepszy przyjaciel. A potem. Kocham Cie.

#137 WiOlLuŚś

WiOlLuŚś
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 15 grudnia 2008 - 00:13

U nas tez tak było :) tez najpierw mowilismy do siebie ze jestesmy rodzeństwiem ;)
nic nie jest przekreslone :!:
Jesli ma cos byc miedzy wami to napewno bedzie .. :-)

#138 asiunia

asiunia
  • Użytkownik
  • 238 postów

Napisano 16 grudnia 2008 - 09:10

mi sie zdarzylo dziwne zachowanie kumpla mojego chlopaka.i to calkiem niedawno.opowiem wam.mieszkam z chlopakiem i kolega M.przyszli do kolegi goscie A i P.pili.moj byl w pracy.M poszedl spac.P poszedl do domu a A zostal i sie zaczal do mnie dobierac.probowal mnie calowac dotykac i takie tam ale sie nie dalam.powiedzialam o tym dla swojego.nie wiem czy dobrze zrobilam.zezloscil sie ale nie gadal o tym z A.to byl jego kumpel.byl bo juz nie uwaza go za kumpla

#139 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 01 kwietnia 2009 - 09:44

poznalam faceta za granica
spodobal mi sie od 1 wejrzenia
a ze sama jestem dosc niesmiala i pierwsza nigdy nie podejde do faceta to ..tak sobie wzdychalam tylko :-|
jednak pare razy przylapalam go na tym ze ukradkiem na mnie spoglada
pozniej dowiedzialam sie od kolezanki ze on jednak cos tego ws tosunku do mnie :-)
no i zaczelo sie spotkanie imprezy pocalunki ....pozniej kazde z nas wrozclo do swego miasta zero kontaktu przez kilka mc ( on nie byl polakiem)
przed wyjazdem jednak powiedzial ze jesli wroce to bedziemy razem itd itd
i wiecie co ja zrobilam pojechalam glupia zaryzykowalam ale....on juz byl w zwiazku z inna dziewczyna:(
nie bede pisac tutaj o swoich uczuciach tylko chce poznac obiektywna opinie na temat tej calej sytuacji
czy w takiej sytuacji powinnam mu pow co czuje czy odpuscic waszym zdaniem?
ja odpuscilam ale ciagle mnie to dreczy mimo iz minelo sporo czasu:(
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#140 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 01 kwietnia 2009 - 10:13

Wiesz co ja bym odpuściła. Widocznie szukał "zabawy" i nie w głowie było mu coś poważniejszego. Co do słów tego typu że

jesli wroce to bedziemy razem itd

to w życiu bym w to nie uwierzyła, a potwierdzeniem tych pustych słów był brak kontaktu przez parę miesięcy. Jeśli by mu zależało to by dzwonił, pisał maile... cokolwiek...
Odpuść temat bo facet nie jest wart zachodu.





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych