Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Bezrobocie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
125 odpowiedzi w tym temacie

#81 Lady Di

Lady Di
  • Użytkownik
  • 1 800 postów

Napisano 27 października 2013 - 09:13

Ja pracuję i kokosów nie zarabiam, bo mam najniższą krajową i nie narzekam, zawsze pare groszy sie przyda ;)



#82 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 27 października 2013 - 09:48


Chociaz...sa kobiety co jesli facet super zarobi, one wola sie zajmowac domem. Ja tego nie rozumiem ale kazdy robi swoje

tak zrobila moja ciotka. Wujek zarobi bardzo duzo, a ona siedzi w domu

Moja mama tak robi. Tata dobrze zarabiał i ona nie widziała potrzeby pracy.

Przepracowała rok, ale stwierdziła, że jednak woli byc w domu i mieć wszystko w nim ogarnięte.

Teraz natomiast jak tata juz od dwóch miesięcy na emeryturze to pracy szuka, bo stwierdziła, że jeszcze oboje się w domu pozabijają :lol: :lol:

 


I dla studentow.

W moim mieście ostatnio takich mało, niestety.

 

Duzo jest na wózki widłowe. Mój połówek sobie taki kurs zrobił niedawno, niby papierek ma, ale znowu wszędzie potrzebują z doświadczeniem. A gdzieś kurka to doświadczenie zdobyć trzeba.... :roll:


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#83 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 27 października 2013 - 22:52

Eh temat bezrobocia to temat rzeka.... bo ogólnie to praca jest. Tylko albo ktoś wybredny, albo leniwy, albo

szuka miliona innych wymówek, zamiast przyznać się, że jest bezrobotnym z wyboru. a nie dlatego że pracy

nie ma wcale <bezradny>

Przykład córki sąsiadów- wczoraj mi mówi, że prawie by jej prąd odcieli, bo syn nagle zachorował i wykosztowała się

na leki i dojazdy, pracy nie ma, MOŻE zacznie jeździć na obieranie cebuli ale nie wie :roll:  :shock:

A pracy poza miastem to ona nie chce,jak jej proponowali z UP, bo ma małe dziecko-(prawie 4-letnie, które

chodzi do przedszkola :roll: )

 


wszędzie potrzebują z doświadczeniem

no czasami powala mnie to, że doświadczenia żądają, a warunki kiepskie <bezradny>


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#84 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 28 października 2013 - 09:15



Użytkownik
23441 postów
Nastrój:Brak
Napisano 26 październik 2013 - 21:30
@iwonaryki a za 5 czy 10 lat  tez nie bedziesz pracowac

 

Tego to nikt z nas nie wie co będzie za te 5 czy 10 lat

 


iwonaryki, dnia 26 Paź 2013 - 17:02, napisał:

nasze córeczki pójdą do przedszkola
no dokładnie i za te tak naprawdę 2 lata spokojnie mogłabyś pójść do pracy. Ja wiem, ze ma sz dzieci, ale można chociażby na pół etatu. Dokłądnie o tym wcześniej mówiłam, bo Iwona nie ma 40 lat, żeby bez doświadczenia nie mogła szukać pracy.

 

Wiem że jakbym chciała to bym mogła pójść na te pół etatu , ale gdzie ja pójdę jak tylko zawodówkę mam  skończoną , żadnego doświadczenia w danym zawodzie ...  no są takie kobiety które tak samo jaki ja całe życie w domu siedzą , a później idą do pracy mam taką daleką bratową i ona w sklepie pracuje , a bankowość ukończyła jej córka do 1 klasy podstawowej chodzi , ale przynajmniej ma kto odbierać jej córkę ja takiej możliwości nie mam

 



Użytkownik
11512 postów
Włosy:miodowy blond
Partner:<3
Nastrój:Zdołowana
Napisano wczoraj, 08:40
iwonaryki, dnia 26 Paź 2013 - 17:02, napisał:

, ale no opłaca mi się od tej przeszło 7 do 12
 ? znaczy chodzi Ci tu o godziny ??
 

 

U nas w mieście są tylko dwa przedszkola nie wiem jak jest w pierwszym do tego co nasz synek chodził tylko od 7 do 12 są bezpłatne zajęcia a potem jak dziecko dłużej zostanie to trzeba płacić mają też takie wymogi że dziecko trzeba codziennie przyprowadzać i odbierać jak wcześniej napisałam nie mam takiej możliwości aby ktokolwiek później z dziećmi został w domu ..


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#85 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 29 października 2013 - 11:18

My do tej pory szukamy pracownika i uwierzcie, że znaleźć kogokolwiek graniczy z cudem. Nie wymagam doświadczenia, zaświadczenia o niepełnosprawności, nie ustalam przedziału wiekowego do 25. roku zycia. Jedyne czego oczekuję to osoby nieuczącej się, i to tylko ze wzgledu na fakt, że mam w załodze już dwoje studentów- nie dam rady pogodzić grafiku z kolejną nie do końca dyspozycyjną osobą. Jestem zdania, że doświadczenie nie jest najważniejsze, bo jak ktoś jest sprytny to wszystkiego sie szybko nauczy. Osoby, które u mnie pracują w tej chwili są fantastyczne- miałam chyba niesamowitego farta, że tak mi się trafiło. I jakoś tak sami się napatoczyli :mrgreen: teraz dobry miesiąc szukamy jeszcze kogoś, odbyłam już tyle rozmów, że na samą myśl o kolejnej mnie trzepie :roll: A i tak większa część osób, mimo, że się uamwiałyśmy, nie pojawiła się nawet by porozmawiać. Jak już się ktoś pokazał i ustalałam z nim termin od kiedy może zacząć to do pracy też nie przyszedł. Albo ewentualnie po jednym dniu stwierdzali, że to jednak nie dla niego... tylko zazwyczaj zapominali mnie o tym poinformować i jeszcze musiałam się prosić, żeby przyszli po należne im pieniądze. Stawiam jasne warunki, nie ukrywam, że praca nie jest lekka, nikt nie ma zastrzeżeń i każdy bardzo chciałby zostać przyjęty. To jak to jest, że skoro tak im zależy na pracy to w ten sposób się zachowują? Kiedyś myslałam, że trudno znaleźć pracę, teraz uważam, że trudniej znaleźć kogoś do pracy


Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#86 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 października 2013 - 14:46


i uwierzcie, że znaleźć kogokolwiek graniczy z cudem. Nie wymagam doświadczenia, zaświadczenia o niepełnosprawności, nie ustalam przedziału wiekowego do 25. roku zycia. Jedyne czego oczekuję to osoby nieuczącej się, i to tylko ze wzgledu na fakt, że mam w załodze już dwoje studentów-
czyli szanse bym miala ;) a jak bylam pytac po sklepach to slyszalam ze wyksztalcenie za wysokie

Zreszta AgnieszkaT chyba tez tak uslyszała 

 

 

 


. Albo ewentualnie po jednym dniu stwierdzali, że to jednak nie dla niego
bo co ?praca ciezka ? 

 

ze tez kazdy pracodawca nie jest jak ty.


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#87 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 29 października 2013 - 14:58


jak bylam pytac po sklepach to slyszalam ze wyksztalcenie za wysokie

Zależy. Jakiś rok temu przez miesiąc pracowałam w sklepie sportowym, łącznie było nas ok. 10 osób i tylko jedna dziewczyna nie była po studiach.

 


Jak już się ktoś pokazał i ustalałam z nim termin od kiedy może zacząć to do pracy też nie przyszedł. Albo ewentualnie po jednym dniu stwierdzali, że to jednak nie dla niego... tylko zazwyczaj zapominali mnie o tym poinformować

Ja chyba w każdym miejscu, w którym do tej pory pracowałam spotykałam się z takimi sytuacjami, kiedy szukano nowych osób. Znajomi też. To samo jest teraz u mojej siostry - same niepoważne zgłoszenia i niepoważni ludzie.



#88 BrązoweOczy

BrązoweOczy
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 17:14

Bezrobotne i jak tam idzie szukanie pracy ? Jak mobilizacja ?

 

 

Jutro składam aplikację do bardzo prestiżowej firmy, rzekłabym korporacji. 

Zostałam "polecona" przez moją byłą szefową ( zmieniła pracę  trzy razy w ciągu trzech miesięcy ) i na jej miejsce plus 4 inne kobiety, które są w ciąży potrzeba rąk do pracy. Czyli potrzeba ok 2 osób do księgowości. 

Dostałam namiary na kierowniczkę jak i agencję pracy, która im rekrutuje. Trzymajcie kciuki - konkurencja jest spora  :-)

 

 

Przytulam wszystkie osoby poszukujące pracy.  <kwiatek2>


Użytkownik BrązoweOczy edytował ten post 19 listopada 2013 - 17:15


#89 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 17:27

@BrązoweOczy życzę powodzenia! :) zaciskam kciuki :)


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#90 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 17:56

@BrązoweOczy  trzymam mocno kciuki <ookk>


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#91 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 17:58

@BrązoweOczypowodzenia zyczę!!!Mam nadzieję, że Ci się uda:)



#92 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 18:16

kciukaski zacisnięte :)



#93 BrązoweOczy

BrązoweOczy
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 19:01

Dziękuję dziewczyny. To bardzo podbudowujące, gdy świeci mała nadzieja.

Dam Wam znać za jakiś czas jak sprawy się mają. :-)


Użytkownik BrązoweOczy edytował ten post 19 listopada 2013 - 19:02


#94 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 20:02

@BrązoweOczy powodzenia życzę!

 


Bezrobotne i jak tam idzie szukanie pracy ? Jak mobilizacja ?

Mobilizację to ja mam, ale samo szukanie pracy i przeglądanie ofert działa na mnie ostatnio dołująco.

Wysłałam mnóstwo CV, poroznosiłam, ale żadnego odzewu...

No nic, poczekam. Może w końcu się uda ;)


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#95 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 19 listopada 2013 - 23:07

@BrązoweOczy

To trzymam kciuki :)


Każdy z nas urodził się ateistą


#96 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 listopada 2013 - 07:43

@BrązoweOczy powodzenia ;)


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#97 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 20 listopada 2013 - 08:22

@BrązoweOczy powodzenia ! :) trzymam kciukasy :)


"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#98 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 20 listopada 2013 - 08:32

@BrązoweOczy powodzenia i czekam na wieści!

 

Ja też przeglądam oferty, CV poroznosiłam, powysyłałam, ale telefon milczy. Czekam do Nowego Roku i ruszam po papiery na staż. 


nixqp2.png


#99 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 23 listopada 2013 - 16:54

@viola ale o jakim teraz ubezpieczeniu mówisz? Bo przecież jeśli Twój mąż pracuje, to może Cie u siebie ubezpieczyć.

 

AgnieszkaT, dnia 25 Paź 2013 - 20:24, napisał: snapback.png

 

Nie znoszę określenia po znajomości :-P Tu może to pasuje, ale ogólnie to się nazywa "z polecenia" i nie trzeba mieć wujka na wysokim stołku, wystarczy kuzyn, szeregowy pracownik. Dlaczego pracodawcy tak zatrudniają? Bo mają możliwość sprawdzenia pracownika, zasięgnięcia o nim opinii, nie jest anonimowy przychodząc do nich i on też zdaje sobie sprawę, że musi sie starać, żeby osoby, która go poleciła nie zbłaźnić.

 

Poza tym, wybaczcie, pracę można dostać z polecenia czy po znajomość, ale zeby sie w niej utrzymać- nikt mi nie wmówi, że mamusi tyłek uratuje, jak dziecko nierób. No chyba że jest prezesem :-P

A ja się z tym nie zgodzę. Z plecenia to w rzeczywistości, co innego niż nasze polsko-przaśne "po znajomości", z polecania to jest wtedy jak koleżanka wspomni o mnie swojej kierowniczce, a po znajomości, to jak mama, tato ciotka są na wysokich stanowiskach i zatrudniają rodzinę. U mnie w miasteczku cały urząd i szkoły są tak obstawione. Mama dyrektorka podstawówki- córka jeszcze nawet nie miała obronionego licencjatu, po studiach zaocznych robionych na samych 3 a już na cały etat pracowała jako nauczycielka, mimo że CV przynosili doświadczeni nauczyciele, na dodatek dziewczyna nie ma pojęcia, o tym co mówi dzieciom- wiem, bo uczy mojego brata :evil: A rodzice uczniów, mimo że się skarżą to i tak nic nie mogą zrobić, bo ona "dostała dożywocie na tym stanowisku". Nie znam ani jednego nauczyciela w moim Lo, który nie uczyłby dzięki znajomości- a to syn/ mąż radnej, a to córka kuzynki dyrektora- i to się w tych czasach nazywa z polecenie, no proszę...



#100 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 listopada 2013 - 18:49

jak koleżanka wspomni o mnie swojej kierowniczce,

to dla mnie jest po znajomosci( bo wkoncu ta kolezanka to znajoma )  

 

 

to jak mama, tato ciotka są na wysokich stanowiskach i zatrudniają rodzinę

i to tez po znajomosci. ( Ewentualnie - po rodzinie )A slowo "  z polecenia " to poprostu ladniejsza wersja  :-P

 

 

 

 

. U mnie w miasteczku cały urząd i szkoły są tak obstawione.

a myslisz ze jak u mnie jest ? i akurat tu nie sa moje jakies tam spekulacje.

 

Pracowalam w tej szkole, i jeszcze wowczas mialo sie szanse na prace bez niej.

Przynajmniej tak mi sie wydawalo...ja sie dostalam   ( tak myslalam ) bo mialam doswiadczenie z dzieciakami.  A pozniej doszly mnie sluchy ze  ciotka mojego kolegi szepla slowko dyrkowi . A jaka prawda to nie wiem, choc czuje ze jednak ktos cos komu powiedzial, polecil. 

Juz wowczas pracowaly  tam mamy i corki, ciotki. A jak pozniej sie pytalam tego kolegi jak u nich w pracy, to mowil ze teraz nikt sie juz nie ma szans dostac jak nie po znajomosci.


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych