'Histeria:)', dnia 23 List 2013 - 16:54, napisał:
jak koleżanka wspomni o mnie swojej kierowniczce,
to dla mnie jest po znajomosci( bo wkoncu ta kolezanka to znajoma )
A dla mnie z polecenia. To nie jest, że nazwa ładniejsza, bo różnica jest stanowcza.
Jeśli juz chcemy mówić, że ktoś pracuję "po znajmości", to określmy jasno, że ma plecy- ktoś ma wpływ na drugą osobe, że ta go zatrudni. Natomiast "z polecenia" to jest właśnie wspomnienie o kimś przez, np. innego pracownika, który tak naprawdę, może być w firmie zwykłym szeregowym pracownikiem, ale wie o rekrutacji- bo wiele dużych firm, korporacji, szuka w tej chwili pracowników tylko w ten sposób, zamieszczając ogłoszenia, bo tak wypada
Broniłam ostatnio pracę na ten temat, naczytałam się, na rozmawiałam, robiłam badania. I trochę to brutalne względem rynku pracy. Ale trudno się z drugiej strony pracodawcy dziwić, że nie chce inwestować w kogoś z ulicy, nie znając go i nie wiedząc czy się zaraz ten ktoś na niego nie wypnie.
Wiele ludzi w ten sposób, czyli po znajomych, z polecenia pracy szuka i znajduję. Bo jak to mój wykładowca stwierdził "W dzisiejszych czasach bardziej od umiejętności, wykształcenia, a nawet doświadczenia liczą się znajomości" Sam dodając, że inaczej pracowników do firmy nie szuka.
I @AgnieszkaT też tutaj wspominała o poleceniu nowemu pracodawcy przez dawna kierowniczkę. Często to teraz tak działa.

















