Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Bezrobocie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
125 odpowiedzi w tym temacie

#21 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:12


. Póżniej dopasowali program pode mnie i kobiete z którą miałam szkolenie, bo nie do końca nam odpowiadał zakres tematyczny. I miałam kurs indywidualny, nie ten grupowy.
:shock: a to mnie zaskoczyłas. Czyli jednak da sie.

A kiedy bylas ? moze teraz lepiej to wyglada. Ja bylam w 2006 roku. 


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#22 BrązoweOczy

BrązoweOczy
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:15


@BrązoweOczy masz papiery księgowej? Te państwowe?

 

Brakuje mi studiów, jestem na ostatnim roku magisterki. I mogę składać papiery. 



#23 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:24

@Sajuri w tamtym roku. 

 

@BrązoweOczy spokojnie za 30 dychy nawet za małą księgowość możesz szukać firm. Zawsze to praktyka ;-) I później nawet na rozmowie bedziesz mogła rzucić kilkoma nazwami firm, które rozliczałaś sama. ;-) 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#24 BrązoweOczy

BrązoweOczy
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:26

@nie(d)oceniona Tylko wiesz... jak ognia unikam biur rachunkowych, mam o nich dziwne zdanie. 

Wolę jednak jakąś dużą sp. z o.o.   :-)  w tym się czuję najlepiej. 

Choć dziś złożyłam CV do biura rachunkowego z fajna ścieżką rozwoju... zobaczymy. Albo może jestem juz wybredna. 


Użytkownik BrązoweOczy edytował ten post 25 października 2013 - 17:26


#25 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:28

@Blondynka88 Twoja sytuacja z szukaniem pracy w aptece jest mi znajoma. Miałam podobnie i niestety, ale się nie udało.


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#26 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:35

 

U mnie druga kwestia jest ... kwestią wynagrodzenia... za mniej tyle ile miałam nie pójdę nigdzie do pracy.. ale chyba muszę ten wymóg opuścić... a za 1600 brutto nie uśmiecha mi się pracować. 

Ja trochę takiego podejście szczerze mówiąc nie rozumiem. No bo rozumiem jakbyś obecnie miała pensję 3 tys. i nie przejdziesz tam gdzie mniej. Ale jeśli ktoś nie ma pracy i mówi, że nie za 1600 to coś tu nie gra. Chyba lepiej mieć 1600 i składki niż nic.

 

Ja wiem, że fajnie trafić pracę za dobra kasę i fajną do tego. Ale jak zacznie sie pracować za 1600 nie oznacza to, że nie można szukać dalej. I ewentualnie nie przejść do lepszej. Ale zawsze masz kasę na życie.


Każdy z nas urodził się ateistą


#27 BrązoweOczy

BrązoweOczy
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:39


Ja trochę takiego podejście szczerze mówiąc nie rozumiem.

 

I może dlatego pracy tez nie potrafię znaleźć, ponieważ jestem wybredna  :-)

Ale z drugiej strony... pokolenia młodsze niż nasze będą miały ciężko... a trochę wartości też się należy człowiekowi. Bądźmy szczerzy - ciężko wyżyć dzisiaj za 1600 brutto. 



#28 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:48

... a trochę wartości też się należy człowiekowi. Bądźmy szczerzy - ciężko wyżyć dzisiaj za 1600 brutto. 

Oczywiście, że się należy. Tylko jak ktoś nie ma pracy wcale to i 1600 jest dużo. Na pewno nie jest łatwo żyć za taką pensję, ale za brak pracy nie ma człowiek nic. Ja zaczynałam w pubie za 900 zł. Praca nocami, użerasz się z pijakami, czasem usłyszysz wyzwisko a czasem dostaniesz napiwek. Ale to były realne pieniądze, za które żyłam. Szukałam w międzyczasie czegoś innego. Szukali fotoreportera, poszłam, dostałam pół etatu i niewiele więcej pieniędzy, ale zawsze to był szczebel wyżej.

W końcu otworzyłam firmę. Na początku było jeszcze gorzej, ale teraz jest ok.

Więc czasem warto zacząć od niewielkiej pensji, zdobywać doświadczenie, mieć pensję. Bo odejśc z pracy zawsze można.


Każdy z nas urodził się ateistą


#29 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:50


biur rachunkowych

taa cos o tym wiem...

 

 

 

 


. Miałam podobnie i niestety, ale się nie udało.

 wymagali studiow ? czy tak ciezko o prace w aptece ?

 

 

 

 

 


Ale jeśli ktoś nie ma pracy i mówi, że nie za 1600 to coś tu nie gra. Chyba lepiej mieć 1600 i składki niż nic.

zdecydowanie

 

ja bym sie cieszyla gdybym zarobila 1600. Ja tego w domu nie wysiedze za nic. 

 

 

ja kiedys pracowalam za 400zł. Ale mialam swoje grosze. Fakt, to bylo na studiach, mieszkałam z rodzicami, praca na czarno

 ale bylo na ksiazki chociaz

 

dobrze miec ambicje, marzyc o super pracy za wiecej i szukac takiej, ale w momencie gdy ktos mowi ze o prace ciezko, nie moze znalesc a nie chce tej za 1600zł to jestem zdziwiona

moze zle mysle

 

brazowe oczy moze wolontarjat ? w jakiejs firmie ? 

mamy nawet temat o tym 


Użytkownik Sajuri edytował ten post 25 października 2013 - 17:53

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#30 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:51

Mnie temat bezrobocia dość mocno denerwuje, bo w moim otoczeniu większość "bezrobotnych" siedzi na tyłkach i tylko głośno krzyczy, jak w Polsce ciężko o pracę. Bo łatwiej się zgłosić do opieki i żyć z pieniędzy innych ludzi.  :roll:

Oczywiście nie mam na myśli chwilowego braku pracy i różnych innych sytuacji życiowych, które mogą być dziwnie pogmatwane, ale takiego jawnego pasożytowania na innych "bo mi się i tak należy".

Mnie nauczono, że jak się nie ma pracy i pieniędzy, to najpierw chwyta się cokolwiek i wtedy w międzyczasie szuka czegoś zgodnego z naszymi aspiracjami, czy też wykształceniem. Po prostu bierze się samemu odpowiedzialność za swoje życie. 

Mnie nigdy nie przeszkadzało ani zarabianie zbierając owoce, czy sprzedając coś na rynku. Od czegoś trzeba zaczynać. A jak ktoś uważa, że to poniżej jego godności, to niech się zastanowi, czy nie bardziej poniżające jest pasożytowanie na innych.  <bezradny>  Do sprzedawania na rynku warzyw kolega szukał pracownika przez 4 miesiące i jakoś chętni przestawali być chętni, kiedy się dowiadywali, że zimą też się stoi.  :roll:

 

Dzisiaj koleżanka powiedziała mi z wyrzutem " no ty możesz sobie planować dziecko, bo twój  facet ma niezłą pracę, a moj mąż się musiał zwolnić, bo go w pracy głowa bolała od hałasu, a płacili grosze". No hmm...A czyja to wina? Brzydkiego nigdy głowa nie boli po pracy? Szczególnie jak siedzi w niej po 10-12 godzin? Od razu też nikomu kokosów nikt nie będzie płacił. Brzydal bardzo długo miał śmieciową umowę i 7,5 zł/h, ale za to mega dużo się tam nauczył. Swoje trzeba przejść, trzeba inwestować w siebie ( my nadal starym gratem jeździmy, bo kolejny raz pieniądze odłożone na auto zostały przeznaczone na drogi kurs doszkalający)  i jakoś nikt z tego powodu nas nie żałuje. 

 

I naprawdę życzę powodzenia wszystkim naprawdę szukającym pracy. :)

Mój post jest wyrazem "buntu" przeciwko tym bezrobotnym, którzy dobrze się z tym czują.  :-/


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#31 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 25 października 2013 - 17:59


Twoja sytuacja z szukaniem pracy w aptece jest mi znajoma. Miałam podobnie i niestety, ale się nie udało.
@Tilia to mnie nie pocieszyłaś :(

Aptek dużo, ale o pracę ciężko.


nixqp2.png


#32 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:00


Aptek dużo, ale o pracę ciężko.

 

Masz na myśli staż po technikum/studium?


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#33 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:01

No cóż, widzę że muszę wkroczyć i wypowiedzieć się w tym temacie.

 

Po pierwsze bezrobocie nie jest mi również obce. Może nie było bardzo długie, bo pracuję z dwoma przerwami trwającymi po ok 4 miesiące od 9 lat. Pracowałam w kilku rónych zawodach - od kelnerki po referenta urzedowego. Nie pochodze z dużego miasta - 25 tyś mieszkańców.

 

W tym wstępie chodzi mi o to, że było owszem ciężko, ale jakoś dawałam radę, spinałam się, wysyłałam mnóstwo CV, i w końcu zawsze udawało się. W obecnej pracy (pozyskiwanie funduszy unijnych) pracuję od równo dwóch lat. Poszłam do niej bo już ponad 4 miechy w domu siedziałam. Nie była to atrakcyjna oferta pracy - staż absolewncki, bez żadnych składek - 550 zł miesięcznie. Ale stwierdziłam, że lepsze to niż siedzieć na dupie i narzekać jakie to w Polsce jest bezrobocie. Po 3 miesiącach dostałam umowę o pracę. Obecnie mam umowę na czas nieokreślony. Może podstawy nie mam wielkiej, ale na prawdę czasem trafiają mi się ciekawe premie. W pracy mam super atmosretę, owszem są wzloty i upadki. Nikt mnie nie sprawdza, nikt nie patrzy na ręce, choć czasem jest to praca stresująca, nastawiona na wynik to jestem na prawdę zadowolona.

 

Teraz z perspektywy czasu śmieję się, że byłam mego podbramkowej sytuacji, że poszłam do takiej pracy. Hehe 550 zł, zero ubezpiecznia i tak przez 3 miesiące. I co?

 

Jakbym myślała tokiem rozumowania niektórych piszących tutaj - w tej chwili pewno już miałabym pracę, ale wątpię że byłaby tak satysfakcjonująca jak ta teraz. Czasem na prawdę nie warto wszystkiego mierzyć przez pryzmat kasy. Na prawdę czasem warto jest ruszyć dupę za marną kasę i zacząć się rozwijać, a nie narzekać że w Polsce nie ma perspektyw. Już widzę, czemu zgromadzone tutaj dziewczyny (nie wszystkie) nie mogą od dawna znależć pracy.

 

Albo gadka z doświadczeniem - to rozumiem, że w przedsiębiorstwach należałoby zwolnić miejsca dla żółtodzobów, kosztem niedoświadczonych osób, które nigdy nie wiadomo czy się sprawdzą czy nie?

 

A propos w wakacje została przyjęta do nas stażystka z UP. Młoda, wyczesana 23 latka. Jej jednye dośwadczenie to odbycie stażu gdzieś w Gminie. I co? PO 1,5 tyg sama zrezygnwała. Pomijając fakt, że w ogóle nie znała się na obsłudze kompa, tłumaczenie jej jak się wysyła fax przypominało jej chyba niezrozumiały elaborat. Zrezygnowała gdyż myślała, że tutaj będzie tak jak w Gminie... Bo tam się nią wszyscy zajmowali i nie było tyle pracy. Że po pracy u nas jest tak zmęczona że myśli, żeby na zolnienie pójść. To były jej słowa. Masakra... :roll:

 

 

Dodam, że dostała tę pracę na bazie jakiegoś projektu unijnego, gdzie miała dostawać 1500,00 zeta netto i zapewniano jej zwrot kosztów dojazdu :shock:

 

I powiedzcie mi skąd jest w Polsce bezrobocie? No skąd? :-P


<ookk>


#34 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:02


Masz na myśli staż po technikum/studium?
Tak, bo po dwuletnim stażu jest łatwiej. Ostatnio spotkałam kilka ogłoszeń, ale jak dzwoniłam to konieczne było posiadanie minimum dwuletniego doświadczenia. 

nixqp2.png


#35 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:03

Kolo mnie mieszka sobie paru takich...nie pracuja, mowia ze o prace ciezko,  pija sobie  juz od 6 rano, do opieki chodza, i jeszcze do mojego M.

" daj 5 zl na wodke nie badz bu..." No tak...bo 5zl lezy na ulicy.

Pamietam ze kolezanki maz nie mogl znalesc prace.Nasza wspolna znajoma proponowala mu ze jej maz jej zaltwilo u siebie w pracy. No ale on nie bo raz za 2 tysiace nie pojdzie a dwa - on ma studia, wiec do fizycznej nie pojdzie...no i takim oto sposobem musial wyjechac za granice, gdzie owszem za zarobi wiecej, ale praca tez fizyczna i malzenstwo sie nie widuje prawie a ona ciagle narzeka ze go nie ma

Czasem trzeba zejsc z piedestalo i brac co jest i szukac lepszej pracy


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#36 BrązoweOczy

BrązoweOczy
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:09


Mój post jest wyrazem "buntu" przeciwko tym bezrobotnym, którzy dobrze się z tym czują. 

 

Niestety ja się z tym dobrze nie czuję, a wychylając parę moich zdań mam mieszane uczucia. 

Bo co z tego skoro w poprzedniej pracy miałam mobbing, złą atmosferę, szpiegostwo... itepe...  ale wszędzie czuję nagonkę.  Mam wrażenie jakby to praca byłą wszystkim a wcale tak nie jest. Obecnie odpoczywam w domu ( w sumie to nie odpoczywam...  remont plus bardzo duży ogród i sad ), ale szukam pracy. Może nie tak ambitnie, że muszę ją mieć koniecznie na już, tylko na spokojnie- bez napięcia. 

 

PS. Na staże i kursy z UP się nie łapię. Wykorzystałam te możliwości maksymalnie. 

Obecnie robię darmowe szkolenia. Nie marnuję tego czasu jakby się to mogło wydawać. 



#37 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:12


Ostatnio spotkałam kilka ogłoszeń, ale jak dzwoniłam to konieczne było posiadanie minimum dwuletniego doświadczenia. 

Bez 2letniego stażu pracy w aptece na pewno nie dostaniesz.

 

Po farmacji ( mam na myśli studia) jest wymagany staż półlroczny i dopiero potem otrzymuje sie prawo wykonywania zawodu. 


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#38 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:14

@Roxi zrezygnowala ze stazu ? wow. Tez bylam. Jakos nie przyszlo mi do glowy by rezygnowac, malo tego, robilam wszystko co kazali.

Wlasciwie to malo ze swoim zawodem jak powinno byc.... 

Bo mialam byc jako referent ds adm. trafilam do DK na wsi gdzie nie bylo papierkowej roboty wiec prowadzilam z dziecmi zajecia z ang, sportowe i plastyczne i z namaszczeniem podlewalam krzewy zasadzone w ramach projektu o ogrodnictwie


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#39 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:17


Bez 2letniego stażu pracy w aptece na pewno nie dostaniesz.
Przecież gdzieś ten staż odrobić trzeba... Takie błędne koło się robi skoro nie ma możliwości odrobienia stażu.


dopiero potem otrzymuje sie prawo wykonywania zawodu.
Po szkole policealnej zdaje się egzamin zawodowy i on potwierdza kwalifikacje i daje prawo do wykonywania zawodu. 

nixqp2.png


#40 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 25 października 2013 - 18:17

Sajuri, tak zrezygnowała. I to przy całkiem przyzwoitych pieniądzach jak na staż. <bezradny>


<ookk>





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych