Znów nadaję ze sklepu. Napiłabym się jakiegoś fajnego drinka jak tu siedzę i oglądam te lepsze alkohole... ale cóż, pozostaje się napatrzeć ![]()
Jutro jadę na uczelnię, a tak strasznie mi się nie chce. Trudno, przynajmniej jakaś odskocznia. Najgorzej, że muszę wcześniej wstać ![]()
@Riia ja na Twoim miejscu bym nie szła. Jeżeli koleżanka wie, że jesteś niewierząca, a na dodatek wasza znajomość się rozluźniła, to nie sądzę, aby było to konieczne. Dla mnie bycie na pogrzebie to żadne wsparcie. Wiele osób pojawia się, bo uważa, że powinna i tyle
@palomka z facetami już tak jest, najpierw nabroją a potem myślą. Mojemu też już fochy przeszły.






Temat jest zamknięty













