Napisano 13 czerwca 2012 - 19:45
Witam,
to co tutaj zaraz napiszę być może wiele z pań zbulwersuje, ale spróbuję, bo na prawdę potrzebuję pomocy.
W październiku ubiegłego roku dowiedziałam się, że mam raka, jest to rak płuc z przerzutami. Przeszłam kilka zabiegów i dostawałam chemie. We wszystkim tym wspierał mnie mój chłopak. Niestety w marcu dowiedziałam się, że jestem w 2 miesiącu ciąży. Powiedziałam o wszystkim swojemu chłopakowi, pocieszał mnie, mówił, że znajdziemy jakieś rozwiązanie. I znaleźliśmy.. Z racji tego, że ciąża zagraża mojemu życiu, postanowiliśmy, że usuniemy to dziecko. Była to dla mnie bardzo trudna decyzja. postanowiliśmy, że zrobimy to za pomoca tabletek poronnych, gdyż na zabieg było za późno i byłby ryzykowny. Zakupiłam tabletki, postępowałam zgodnie z instrukcją, wszystko zdawałoby się, że szło dobrze, wystapiło silne krwawienie. Po dwóch tygodniach udałam się na badanie USG, okazało się, że moje dziecko żyje, że wszystko z nim w porządku, że tabletki nie spowodowały żadnych zmian w jego powstającym organiżmie. Okazało się, że to chłopiec, dziś jestem już przed końcem 4 miesiąca. W międzyczasie, dowiedziałam się, że choroba moja postępuje i że potrzebny jest przeszczep płuc. Mój przeszczep ma się odbyć dnia 3 sierpnia, bedzie to bardzo ryzykowna operacja, nie wiem, czy przeżyje dziecko a co dopiero ja. Mam dopiero 17 lat, wiem, że większość być może na mnie naskoczy, ale proszę nie podchodźcie tak do tego. Rodzice nic nie wiedzieli, udało mi się to ukrywać, jednakże, mama się dowiedziała. Od tego czasu, reaguje bardzo gwałtownie, bije mnie, znęca się psychicznie. Ja jestem już wykończona. Podjęłam 2 miesiąca temu pracę równocześnie chodząc do szkoły. Jestem dobrą uczennicą. Zawsze starałam się sama sobie radzić ze swoimi problemami. jednak z racji tego, że będę miała przeszczep, czy ja mogę jakoś uratować to dziecko? Dużo czytałam w internecie, że można urodzić wcześniej i na żądanie, bardzo mi na tym zależy. W internecie znalazłam także klinikę która mogłabym przeprowadzić taki zabieg, jednakże jest to bardzo drogie, pracuję, mam nadzieję, że to co mam wystarczy. W związku z tym moje pytanie, czy ja jako niepełnoletnia osoba, mogłabym powierzyć to dziecko jakiejś rodzinie zastępczej? Jeśli ktoś mógłby mi pomóc, bardzo o to proszę.