Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Ciąża i choroba


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Żabka

Żabka
  • Użytkownik
  • 62 postów

Napisano 28 maja 2012 - 16:45

Gratuluje :)
Duzo szczescia :)

[ Dodano: 2012-06-02, 17:23 ]
hej, nie wiedzialam gdzie moge napisac wiec pisze tutaj mam nadzieje ze mi pomozecie. jestem w 13tyg ciazy i boli mnie brzuch i nie mam pojecia dlaczego, jak myslicie jechac do szpitala czy poczekac do poniedzialku i pujsc do lekarza.

#2 xagata5xx

xagata5xx
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 13 czerwca 2012 - 19:45

Witam,
to co tutaj zaraz napiszę być może wiele z pań zbulwersuje, ale spróbuję, bo na prawdę potrzebuję pomocy.
W październiku ubiegłego roku dowiedziałam się, że mam raka, jest to rak płuc z przerzutami. Przeszłam kilka zabiegów i dostawałam chemie. We wszystkim tym wspierał mnie mój chłopak. Niestety w marcu dowiedziałam się, że jestem w 2 miesiącu ciąży. Powiedziałam o wszystkim swojemu chłopakowi, pocieszał mnie, mówił, że znajdziemy jakieś rozwiązanie. I znaleźliśmy.. Z racji tego, że ciąża zagraża mojemu życiu, postanowiliśmy, że usuniemy to dziecko. Była to dla mnie bardzo trudna decyzja. postanowiliśmy, że zrobimy to za pomoca tabletek poronnych, gdyż na zabieg było za późno i byłby ryzykowny. Zakupiłam tabletki, postępowałam zgodnie z instrukcją, wszystko zdawałoby się, że szło dobrze, wystapiło silne krwawienie. Po dwóch tygodniach udałam się na badanie USG, okazało się, że moje dziecko żyje, że wszystko z nim w porządku, że tabletki nie spowodowały żadnych zmian w jego powstającym organiżmie. Okazało się, że to chłopiec, dziś jestem już przed końcem 4 miesiąca. W międzyczasie, dowiedziałam się, że choroba moja postępuje i że potrzebny jest przeszczep płuc. Mój przeszczep ma się odbyć dnia 3 sierpnia, bedzie to bardzo ryzykowna operacja, nie wiem, czy przeżyje dziecko a co dopiero ja. Mam dopiero 17 lat, wiem, że większość być może na mnie naskoczy, ale proszę nie podchodźcie tak do tego. Rodzice nic nie wiedzieli, udało mi się to ukrywać, jednakże, mama się dowiedziała. Od tego czasu, reaguje bardzo gwałtownie, bije mnie, znęca się psychicznie. Ja jestem już wykończona. Podjęłam 2 miesiąca temu pracę równocześnie chodząc do szkoły. Jestem dobrą uczennicą. Zawsze starałam się sama sobie radzić ze swoimi problemami. jednak z racji tego, że będę miała przeszczep, czy ja mogę jakoś uratować to dziecko? Dużo czytałam w internecie, że można urodzić wcześniej i na żądanie, bardzo mi na tym zależy. W internecie znalazłam także klinikę która mogłabym przeprowadzić taki zabieg, jednakże jest to bardzo drogie, pracuję, mam nadzieję, że to co mam wystarczy. W związku z tym moje pytanie, czy ja jako niepełnoletnia osoba, mogłabym powierzyć to dziecko jakiejś rodzinie zastępczej? Jeśli ktoś mógłby mi pomóc, bardzo o to proszę.

#3 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 14 czerwca 2012 - 19:34

W związku z tym moje pytanie, czy ja jako niepełnoletnia osoba, mogłabym powierzyć to dziecko jakiejś rodzinie zastępczej?


Oczywiście, że mogłabyś o ile uda ci się urodzić to dziecko zdrowe. Nie wiem jak to wygląda ze strony medycznej. Sytuacja jet tragiczna. Jedyne co ci mogę polecić to poważną rozmowę z lekarzem. Poproś aby wyjaśnił ci co możesz zrobić w takiej sytuacji, aby pomóc maleństwu i sobie. Szkoda, że nie masz wsparcia ze strony rodziny...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#4 xagata5xx

xagata5xx
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 14 czerwca 2012 - 22:12

Czy przyjęliby mnie w domu samotnej matki?

#5 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 14 czerwca 2012 - 22:18

xagata5xx, no ale rodzice Cię z domu wyrzucają że myślisz o domu samotnej matki ? trochę nie poważna ta sytuacja bo z jednej strony jesteś chora i rodzice widać nie martwią sie o Ciebie a z drugiej masz urodzic dziecko ... nie wiem co napisać...

#6 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 14 czerwca 2012 - 23:22

xagata5xx, jesteś bardzo młodziutka i nie wiem w sumie co ci poradzić :-( nie wyobrażam sobie być w takiej sytuacji jak ty. Domyślam się co musisz czuć. Nie mogę pojąć tego że rodzice nie chcą ci pomóc że nie masz w nich wsparcia. Tak nie powinno, byćto oni powinni cie wspierać teraz najbardziej a nie naskakiwać. tak jak napisała halynka najlepiej doradzić się jakiegoś naprawde dobrego lekarza i zobaczyć co on na to powie co poradzi. Jakie on widzi rozwiązanie.

201407101662.png


#7 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 15 czerwca 2012 - 04:24

xagata5xx, będąc w czasie leczenie raka płuc używałaś tabletek poronnych? Z tego co wiem jeśli ciąża zagraża życiu jak u Ciebie, to do 12 tygodnia żaden lekarz nie ma prawa odmówić Ci wykonania aborcji- a mówisz, ze byłaś w 2 miesiącu więc jeszcze 4 tygodnie. Znowu jeśli chodzi o tabletki poronne to żaden lekarz zajmujący się Tobą czy ginekolog by Ci ich nie przepisał...

Jesteś prze końcem 4 miesiąca czyli nie całe 16 tygodni. Do 3 sierpnia zostało ok. 7- to o jakim wcześniejszym porodzie Ty mówisz? Nawet przyjmijmy w 25 tyg- to byłby wcześniak, którego życie byłoby trudno uratować, chyba nikt w tym tygodniu Ci porodu nie wywoła- znaczy lekarz.

Chorujesz na raka płuc i ukrywałaś ciąże przed mamą. Poza tym powiedz mi- jak można z tylu tygodniowym wyprzedzeniem zaplanować przeszczep płuc? Może się mylę, ale dawca chyba musi być martwy, żeby pobrać od niego płuca- więc jak możesz mieć zaplanowaną operację- że akurat tego dnia znajdzie się odpowiedni dawca?

Albo komuś się bardzo nudzi, albo to prowokacja. Możliwe też że w ten bardzo dziwny i skomplikowany sposób postanowiłaś zapytać jak można oddać dziecko do adopcji- można, ale informacji nie powinnaś szukać na forum, tylko wybrać się do szpitala, do ośrodka adopcyjnego.

[ Dodano: 2012-06-15, 05:37 ]
Dobra, chyba, że chodzi o sztuczne płuco- ale i tak się to wszystko dla mnie kupy nie trzyma <bezradny></span>

#8 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 15 czerwca 2012 - 15:22

Znowu jeśli chodzi o tabletki poronne to żaden lekarz zajmujący się Tobą czy ginekolog by Ci ich nie przepisał...

moze kupila w necie <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#9 xagata5xx

xagata5xx
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 15 czerwca 2012 - 19:55

Jeśli chodzi o przeszczep płuc, lekarze znaleźli płuco, które zostało już pobrane od martwego dawcy, ono czeka na mnie, a operacja jest zaplanowana akurat na 3 sierpnia, gdyż czeka mnie jeszcze prawdopodobnie jedna chemia. Ta ciąża to było dla mnie zaskoczenie, nie wiedziałam co mam robić, nie wiedziałam, że mam prawo do takiej aborcji. Przyznam szczerze, że bałam się z kimkolwiek o tym rozmawiać. Szukałam w internecie państw w których taka aborcja jest legalna. Znalazłam klinikę na Słowacji, ale nie było mnie ani na nią stać no i też było już za późno. Następnie szukałam i znalazłam tabletki poronne. Zamówilam je przez telefon, przyszły na szczęście akurat w ten dzień kiedy rodziców nie bylo jeszcze w domu. Kontaktu jako tako nie miałam z żadnym lekarzem. Te tabletki kupilam i wzięłam na wlasną rękę. Osoba, która mi je sprzedala kontaktowała się ze mną tylko i wylącznie telefonicznie i twierdziła, że jest lekarzem. Zaufałam i to był błąd. Nie chodzi mi tutaj o to, żeby pozbyć się teraz tego dziecka. Wiem, że to może nieodpowiedzialne, ale chciałabym uciec i zatrzymać się w jakimś domu samotnej matki. Moi rodzice są bardzo zachłanni. Mama się nade mną znęca, a tata udaje, że nic nie widzi. Oni chcą się pozbyć tego dziecka, są w stanie nawet go sprzedać, byleby jakoś zarobić. Wiem, że pisanie tutaj na forum, nie było być może najlepszym rozwiązaniem, ale myślałam, że znajdę być może tutaj dziewczynę, która miała podobny problem. Przemyślałam sobie wszystko, chcę zatrzymać i chronić to dziecko. Ale nie wiem, jaki ośrodek mógłby mi pomóc, gdzie mam się udać..

[ Dodano: 2012-06-15, 21:00 ]
Marzycielka24,
czytalam w internecie, że ciążę można wywołać w 6-7 miesiącu i takie dzieci również maja szansę na przeżycie.

[ Dodano: 2012-06-15, 21:04 ]
krowka17,
nie, nie wyrzucają mnie. Ale nikt nie chciałby być w takim domu gdzie Cię biją i poniżają, wiem, że sama jestem sobie winna, ale nie mogę tutaj zostać, muszę myśleć o tym dziecku. Podjęłam już nawet pracę miesiąc temu, żeby móc mu cokolwiek dać, ja na prawdę chcę go, zależy mi na nim.

#10 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 15 czerwca 2012 - 20:08

ciążę można wywołać

chyba poród...

Ale nikt nie chciałby być w takim domu gdzie Cię biją i poniżaj

no to niewesołą sytuację masz :-(
masz rację, musisz szukać pomocy w jakimś ośrodku. Poszukaj czegoś w necie.
Na pewno jest ktoś kto może Ci pomóc. <bezradny></span>





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych