zdrowiej niż potem wieczorem chodzić z wywieszonym ozorem, boś głodna 
tym bardziej, że zawsze jak organizm głoduje to magazynuje wszelkie kalorie- co byś nie zjadła to on przerobi na tłuszcz i "schowa" na czas głodu
Dobrze postępuje
Marzycielka- 5 posiłków to takie w odstępach 2-3 h to najlepsza dieta bo po pewnym czasie organizm przyzwyczaja się do stałych posiłków, metabolizm przyśpiesza i nic nie jest odkładane na potem

ja niestety ze względu na prace i jej godziny nie dam rady jadać w równych odstępach..
co do wieczornych posiłków moje drogie to absolutnie żadnych węglowodanów! bo one będę szły "w boczki"
kolacja powinna się składać z wolnowchłaniającego się białka- które zapewni paliwo dla naszego organizmu przez całą noc- także serki wiejskie, twarogi- są ok, ale jogurty owocowe i nawet naturalne- zawierają za dużo węglowodanów w stosunku do białka.
Można też wszamać jakąś rybkę, np wędzoną, chociaż ona ma też dużo soli a sól zatrzymuje wodę w organiźmie.
Także podsumowując,
śniadanie to jedyny posiłek kiedy można pozwolić sobie na dużą ilość węglowodanów- np. ja jem muesli do którego dodaje płatki owsiane, zalewam chudym mlekiem lub jogurtem nat.,
obiad- jeśli chcemy szybciej schudnąć ryż lub pełnoziarnisty makaron 2 razy w tyg, a jak chcemy wolno chudnąć to można i do każdego obiadu- pół torebki ryżu lub makaron, do tego warzywa, lub jakaś surówka, oraz mięso- ja jadam obecnie filet z kurczaka, lub z indyka lub ryby, które smażę na 1 łyżce oliwy/oleju, mięso szybko puszcza soki- także potem się to tylko dusi

kolacja jak już pisałam no i przydały by się w międzyczasie 2 małe posiłki, jakiś serek, lub niskolryczny owoc
tak wygląda moje nowe odżywianie

pieczywa nie jadam- choć pewnie od czasu do czasu jak mnie bardzo naleci to sobie pozwolę, ziemniaki odstawiam, od czasu do czasu ryż brązowy lub paraboliczny, makaronu raczej nie,
aha, jeszcze podobno do tego białka spożywanego na noc dobrze jest dodać tłuszcz (na forum sportowym czytałam że dodają 2 łyżeczki oliwy z oliwek) która powoduje że białko wolniej się wchłania a co za tym idzie dłużej odżywia nasz organizm.
[ Dodano: 2013-01-10, 11:23 ]z racji dyskusji nad słowem "paraboliczny"
wyjasniam:
Ryż paraboliczny to ryż który przed wprowadzeniem do sprzedaży jest preparowany termicznie parą pod dużym ciśnieniem (parboiled), dzięki czemu wszystkie najcenniejsze składniki znajdujące się w okrywie przechodzą do wnętrza ziarna. Nie jest biały, jego ziarna mają złoty kolor. Po ugotowaniu jest puszysty i sypki. Ryż paraboliczny ma podobne właściowości co ryż brązowy
badapak/pl
nie mogę napisać że jem ryż parzony- bo wg mnie niektórzy mogą sobie pomyśleć że chodzi mi o zwykły biały ryż, a paraboiled jak widać powyżej jest zupełnie innym rodzajem,
nie rozumiem tej waszej dyskusji nad tym słowem
[ Dodano: 2013-01-10, 11:26 ]
fot