Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

podróże - moja miłość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 15:07

Część z nas potrafi poświęcić swoje pasje dla rodziny. Jednak są wśród nas i te, które widząc ograniczenia, będą je pokonywać, będą je usuwać ... Chciałam poznać Wasze zdanie na temat tego drugiego typu kobiety ... jako przykład rzucam na tapetę Martynę Wojciechowską i Beatę Pawlikowską. Dwie wspaniałe kobiety - mające swoją pasję, ciekawe, pełne przygód zycie.

Martyna ma dziecko, chyba jakiegoś faceta/męża też ... a jednak co jakiś czas słychać o jej kolejnej wyprawie. Według większości życie rodzinne i podejmowanie nie zawsze bezpiecznych podróży często kłóci się ze sobą ... kwestia nie spędzania świąt z rodziną, zresztą innych ważnych uroczystośći też, ryzykowanie własnego życia i zdrowia ...

A ja Wojciechowską rozumiem ... gdybym mogła - bardzo chętnie zamieniła bym moje obecne życie na takie które ona prowadzi - pełne wrażeń, adrenaliny ... takie inne ... ja mam wrażenie że dopiero podróżując nie tracę nic z życia, że czerpie z niego tyle ile mogę - uczę się innych - ludzi, zwyczajów. wiem że to jest uzależniające, zwłaszcza jeżeli staje się twoim sposobem na przeżycie, twoją pracą. wiem że mając taką pasję, wrócić do normalności jest strasznie trudno ... no i sama boję się tego. tego że bede musiała kiedyś zrezygnować z mojego wariactwa na rzecz rodziny, jakiegoś faceta, na rzecz "normalności". wiem że będą tacy którzy krzywo na mnie spojrzą - bo przecież rodzina to priorytet ... ale nie dla mnie, wg mnie priorytetem powinno być spełnianie samego siebie, podążanie tą ścieżką którą się samemu wybrało ...

i to są powody dla których Wojciechowska jest dla mnie swojego rodzaju autorytetem ... a pawlikowska? z jej odwagą do zagłębiania się w coraz to dziksze miejsca?

jak myślicie ... mam rację? czy już mnie całkiem pokręciło ;-) co myślicie o kobietach podróżniczkach, tych dwóch wymienionych i jeszcze innych, choćby o rutkowskiej, która straciła życie przez swoją pasję ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 15:19

Ja zazdroszczę im wielu podróży,ale nie wszystkich przygód (bo niektóre były straszne...). Jeśli chodzi o rodzinę to moim zdaniem skoro np.Wojciechowska zdecydowała się na dziecko na okres jego niemowlęctwa powinna zostać w domu,a nie ruszać w kolejną przygodę. Dlaczego?ano dlatego,że jak dla mnie to jest najważniejszy okres dla dziecka,mający duży wpływ na jego dalsze życie,a matka jest ważnym elementem tego czasu.
Ale później jeśli dziecko jest starsze to można powrócić do ekstremalnych przygód.
Podobno w modzie są teraz wypady z dziećmi,ale wiadomo,że nie we wszystkie miejsca ;-)

Podróże to pasja. I często jest tak,że aby realizować nawet najprostsze pasje trzeba się czegoś wyrzec ;-)

nie(d)oceniona, a czy w przyszłości chcesz zakładać rodzinę?mieć dzieci i stałą pracę?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#3 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 15:30

a czy w przyszłości chcesz zakładać rodzinę?

czy chce? nie wiem ... wiem że w dużej mierze zależeć to będzie od mojego trybu życia przez najbliższe kilka lat ... na chwilęobecną mam lepszy kontakt z ludźmi z portugalii, lub z tymi z którymi pracowałam, niż ze znajomymi z mojego miasta - po prostu zaczął nam sie urywac kontakt, teraz zaczynam pracowaćnad jego poprawą, ale wiadomo - bedzie ciężko z braku czasu. no i tu widać, że to będzie główny czynnik decydujący o mojej ewentualnej przyszłej rodzinie - czy będę umiała (i czy będę miała możliwość) utrzymać kontakty i ewentualne uczucie, czy bede umiała zrzec sie wyjazdu gdzieś tam, po to żeby nie rozstawać sie z połówkiem ... na chwile obecną wcale nie jestem przekonana że to tak ławto mi przyjdzie ...

mieć dzieci

mysle że kiedyś przyjdzie taki moment kiedy poczuję że chce dziecko. na chwilę obecną dobrze mi bez odpowiedzialności za drugiego, tym bardziej małego człowieczka ...

stałą pracę?

ja sobie doskonale zdaję sprawę ztego że praca w turystyce to nie praca na zawsze, ze jest wyczerpująca itd. ... dlatego wiem, że tak ... że kiedyś będę musiała podjąć stałą pracę.

Ale później jeśli dziecko jest starsze to można powrócić do ekstremalnych przygód.

ale patrząc z drugiej strony, dziecko potrzebuje matki przez bardzo długi okres czasu - właściwie aż do czasu przynajmniej połowicznego usamodzielnienia się, a to by znaczyło, że taka wojciechowska powinna siedzieć w domu aż jej dziecko będzie miało, dajmy na to jakieś 15 lat ... wydaje mi się to nierealne, chocby dlatego że po tak długim czasie nie wróciła by raczej do wypraw typu ... choćby zdobywanie szczytów, alpinistyka ... taka przerwa to za długa przerwa ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#4 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 15:37

ale patrząc z drugiej strony, dziecko potrzebuje matki przez bardzo długi okres czasu -

Nie mówię,że tak nie jest. Ale jeśli wyjedzie np gdy dziecko będzie miało 3-4 latka na okres pół roku to na pewno inaczej wpłynie to na dziecko niż te 3-4 miesięczne ;-)
Matka powinna zajmować się dzieckiem i nie chcę żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał. Uważam jednak,że w matce,która zostanie "uwięziona" przy dziecku może pojawić się jakiegoś rodzaju depresja jeśli wcześniej tyle lat podróżowała i to nie były podróże typu zwiedzanie Wieży Eiffela.

nie(d)oceniona, a dlaczego Wojciechowska zdecydowała się na dziecko?wiesz może?chciała tego?przypadek?z jednej strony powinna wiedzieć co to oznacza,ale z drugiej nikt nie mówi,że nie można tego pogodzić...
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#5 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 15:46

nikt nie mówi,że nie można tego pogodzić...

można, tylko jak to zrobić jeżeli w to w co sie zaangażujesz wkładasz całe serce? co oddać tej drugiej pasji, osobie?

Uważam jednak,że w matce,która zostanie "uwięziona" przy dziecku może pojawić się jakiegoś rodzaju depresja

i tu sie zgadzamy w 100%

wrzuce jeszcze takie cudo, które znalazłam, o zgrozo, na pudelku, własnie odnośnie wyprawy martyny i jej postrzegania zostawienia dziecka:

Po powrocie z Antarktydy Martyna Wojciechowska usilnie próbuje przekonać media, że wcale nie przedłożyła wyprawy nad obowiązki wobec córki. Mimo że pojechała z własnej woli i lekkomyślnie zaryzykowała osieroceniem dziecka w jego pierwszą wigilię. Martyna jest w szoku, że tym razem nie została ogłoszona bohaterką, jak to zwykle bywa. Nie dziwimy się, miała prawo się przyzwyczaić:

To był szok. Spodziewałam się, ze będę opowiadać o pięknie wyjątkowego kontynentu, jakim jest Antarktyda, a zamiast tego głównie odpieram zarzuty i odpowiadam na pytania, czy matka może wyjechać i zostawić dziecko - żali się w wywiadzie dla Dziennika. Podobno jestem wyrodną matką. A co oznaczają święta dla 8-miesięcznego dziecka? Nie mają znaczenia.

Lepiej zostawić 3-letnie dziecko, które już rozumie i tęskni, a może 14-letnie dziecko, które zaczyna eksperymentować z seksem i – nie daj Boże – narkotykami? Czy wtedy jest lepiej? Nie! Rozumiem, że matka w ogóle powinna zrezygnować ze swojego życia i swoich pasji?! Nikomu do głowy by nie przyszło, aby pytać Krzyśka Wielickiego, Piotra Pustelnika i kilku innych wybitnych facetów, którzy całe życie złazili na wyprawach, czy opuszczanie dzieci czasami na wiele miesięcy jest w porządku i czy nie są czasem wyrodnymi ojcami, o mężach nie wspomnę.

źródło: pudel

i jeszcze fragment wywiadu z m.w. po wyprawie na antarktydę

Młodej mamie niełatwo było chyba zostawić na czas wyprawy swoją 8-miesięczną córkę... Co było dla ciebie największą trudnością?

- Matce zawsze jest trudno zostawić dziecko i wyjechać na miesiąc! Na to nie ma dobrego momentu i nie będzie pewnie, dopóki moje dziecko nie będzie dorosłe. Ale jednocześnie nikt nie pyta, czy ojcu trudno jest zostawić małe dziecko i wyjechać na wyprawę, prawda? A takich przypadków znam mnóstwo! Przykro mi jest, że przez ten czas, kiedy mnie nie było, Marysia po raz pierwszy usiadła na nocnik i urosły jej nowe zęby. Jednak tak to jest z dziećmi, że szkoda każdej chwili, której nie spędzamy z nimi. Ale nie powinno się całkowicie rezygnować z własnej pasji.

Jak znosiłaś rozłąkę? Rozmawiałaś z opiekunami Marysi, słuchałaś, jak gaworzy do słuchawki?

- Dzwoniłam ciągle, słuchałam jej głosu, jeszcze podczas pobytu w Punta Arenas, gdzie spędziłam święta, miałam łączenie z domem przez Skype'a w Wigilię. Moi bliscy dzielili się opłatkiem, a Marysia radośnie brykała po podłodze i oglądała prezenty od Świętego Mikołaja. Ciężko mi było, bo to było moje pierwsze Boże Narodzenie z dala od domu...

Niektórzy mówią, że po prostu jesteś kobietą ze stali, inni że z żelaza...

- A ja myślę, że ci, co tak mówią, to zupełnie mnie nie znają... Zwykła jestem, tyle tylko, że bardzo konsekwentna i uparta.

źródło: epoznan.pl

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#6 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 15:59

można, tylko jak to zrobić jeżeli w to w co sie zaangażujesz wkładasz całe serce? co oddać tej drugiej pasji, osobie?

Najważniejsze to podzielić swój czas. Czas dla dziecka i czas na podróże,które pewnie będą rzadsze,ale będą.

Co do art z pudla.
Wojciechowska próbuje się bronić tym,że mężczyzn nie oceniają gdy zostawiają rodzinę i jadą. Ale często facet ma mniejszy wkład w wychowanie dzieci niż kobieta nawet jeśli jest w domu. I patrząc wstecz to częściej oni,a nie kobiety wyjeżdżali za pracą,na wojnę i dlatego panuje przekonanie,że to matka ma tkwić w jednym miejscu-tam gdzie są dzieci.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#7 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 16:09

Ale często facet ma mniejszy wkład w wychowanie dzieci niż kobieta nawet jeśli jest w domu.

razem z partnerem wojciechowska twierdzi, że obowiązkami dzielą się równo ... nie wiem ile w tym prawdy, wiem że jej facet były, czy obecny ... nie ważne, ojciec córeczki zrezygnował z wypraw ... też jest podróżnikiem i nurkiem na dodatek. nie ma do nikogo pretensji, mało tego broni martynę ...

wrzuciłam jeszcze do poprzedniego posta fragmant wywiadu z bardziej "normalnego" źródła niż pudel ;-)

dlatego panuje przekonanie,że to matka ma tkwić w jednym miejscu-tam gdzie są dzieci.

ano właśnie i w tym momencie wchodzimy w świat stereotypów panujących w polsce i tu sie dowiemy że każda matka jest wyrodna kiedy zostawia dziecko ... jeżeli należymy do osób przejmujących sie zdaniem innego człowieka, będzie nam to przeszkadzało, może nawet do takiego stopnia, że zrezygnujemy z wyjazdów, dlaczego? bo ludzie gadają, ale niestety tak to funkcjonuje ... i tu znowu trzeba mieć silny charakter, żeby nie dać sie zaszczuć gadaniem o tym jakie to niedobre i złe jesteśmy ...


Czas dla dziecka i czas na podróże,które pewnie będą rzadsze,ale będą.

dobra, zgodzę się, ale do podróży typu takiego jak podejmuje martna, trzeba sie przygotować ... i pomijając kwestie aklimatyzacji na miejscu, przed wyjazdem też jest masa do zrobienia ... nie chce żeby to zabrzmiało źle, ale w takim przypadku jeżeli opieka nad dzieckiem całkowicie spada na matke, dziecko może sie stać swojego rodzaju "przeszkodą" ... tzn., poza tym trzymaniem psychicznym ... bo przecież dziecko zawsze jest trudno opuścić, jeszcze nam ogranicza czas który można by było przeznaczyć na przygotowania, dlatego tak ważne jest posiadanie kogoś obok, kto będzie nam pomagał, odciążał z obowiązków, bo niestety obciążenie psychiczne zostaje cały czas z nami

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#8 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 sierpnia 2009 - 16:33

razem z partnerem wojciechowska twierdzi, że obowiązkami dzielą się równo

I chwała im za to ;-)
Ja pisząc zdanie

Ale często facet ma mniejszy wkład w wychowanie dzieci niż kobieta nawet jeśli jest w domu

celowo użyłam słowa "często". Przynajmniej ja spotkałam się z tym,że w większości domów to matka wychowuje i to ona rezygnuje z pracy gdy dzieci są małe,a ojciec pracuje.

nie chce żeby to zabrzmiało źle, ale w takim przypadku jeżeli opieka nad dzieckiem całkowicie spada na matke, dziecko może sie stać swojego rodzaju "przeszkodą"

Dlatego ja brałam pod uwagę sytuację,że matka jedzie,ale ma z kim zostawić dziecko-babcia,ojciec,siostra itd
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#9 biedronka

biedronka
  • Użytkownik
  • 38 postów

Napisano 25 sierpnia 2009 - 21:46

Wojciechowska jest rewelacyjna, podziwiam ją, że tak konsekwentnie realizuje swoje marzenia. ja jak na razie podróżuję po mniej wymagających terenach. Powiem wam, że nawet nie sądziłam, że nasi bliscy sąsiedzi - Litwa i Ukraina to takie ciekawe kraje. polecam, jak ktoś jeszcze nie był :)

................................
Tu był link

#10 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 sierpnia 2009 - 14:18

ja za wojciechowska jak i pawlikowska nigdy nie przepadałam , nie wiem dlaczego <bezradny></span> co do zostawiania dzievka to dla dziecka pierwsze trzy lata zycia i kontakt z matka sż bardzo wazne dla jego całego zycia. Zawsze dziecko cierpi jak je rozłaczyc z matka ale jak jest trochestarsze to mozna mu wytłumaczyc dlaczego mamy nie bedzie itp.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#11 eli.bathory

eli.bathory
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 24 września 2009 - 07:22

Ja uwielbiam podróżować, zdecydowanie wolę odłożyć pieniądze na wycieczkę niż np. kupić nowa bluzkę. No i jak już wakacje to luksus, wypoczynek, a nie np. namiot;) Ostatnio byłam z narzeczonym w Karpaczu (zatrzymaliśmy się w Mercure- polecam ich spa), a teraz chomikuję kasę na zimowy wyjazd do Egiptu:)

#12 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 24 września 2009 - 07:56

Lubie podrozowac i to bardzo. Podroze to moja pasja.najdalej gdzie do tej pory bylam to Krym z moim chlopakiem i znajomymi :-) marzy mi sie aby zwiedzic duzo miejsc na naszej pieknej ziemi ale na wszystko trzeba miec fundusze :-x na razie ograniczam sie do podrozowania po polskich terenach. Jesli chodzi o wojciechowska to jest to niewatpliwie kobieta z pasja. ma swoja pasje ktora sa podroze. Cale swoje zycie spedzila w nieustajacych podrozach i robi to mimo tego ze ma dziecko. Chociaz uwazam ze powinna troche przystopowac z tymi podrozami i skupic sie bardziej na swojej coreczce. Jak troche dorosnie wtedy wyruszyc w dalsze podroze. Takie jest moje zdanie. Rodzina i dziecko na pierwszym miejscu

201407101662.png


#13 shape

shape
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 27 września 2009 - 17:15

jeżeli ktoś jest pasjonatem podróży to nie potrzebuje dużych funduszy...w książce Cejrowskiego wyczytałam, że wystarczy sprzedać lodówkę i po prostu ruszyć tyłek z fotela :) A Wojciechowską podziwiam...silna, odważna kobieta, która spełnia swoje marzenia, która z nas by tak nie chciała?

#14 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 27 września 2009 - 20:19

wystarczy sprzedać lodówkę i po prostu ruszyć tyłek z fotela :)

gdyby to było tak prste, to 3/4 społeczeństwa by nie miało lodówek tylko podróżowało ;-)

a drugą sprawą jest to jak rozumiemy naszą wymarzoną podróż ... ja np. nie umiałabym sie znaleźć na wycieczce organizowanej przez jakieśbiuro podróży ... wolę sama sobie wszystko zorganizować, wiadomo że koszty wyższe, ale za to sama ustatlam sobie co chce robić ...

i tu wracamy znowu do martyny, której podróże właśnie tak wyglądają - ma cel, znajduje sponsora wyprawy i jedzie, tyle tylko że jej jest łątwiej - ze względu na to że jest znana, i o wiele łatwiej znaleźć kogośkto koszty pokryje ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#15 VanityStuff

VanityStuff
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 27 marca 2013 - 18:56

Uwielbiam Wojciechowską :) Jestem po turystyce i nie wyobrażam sobie życia bez podróży! To co Cejrowski pisał jest prawdą. Dzisiaj człowiek ma takie możliwości, a w ogóle tego nie wykorzystuje. Dziewczyny, loty do Szwecji w 2 strony kosztują 40 zł już z podatkiem, wrzucacie miasto które Was interesuje w Couchsurfing (dla niewtajemniczonych, darmowe noclegi) i ruszacie na przygodę życia! Z resztą i mając jedynie namiot w plecaku i wygodne buty również można przeżyć ;) Mam 24 lata i zwiedziłam prawie całą Europę i wierzcie mi, że podróżowałam za to co udało mi się dorobić w pracach dorywczych na studiach (studia stacjonarne), dlatego wymówka - nie jadę bo nie mam kasy jest słaba! :) wystarczy naprawdę niewiele, żeby spełniać swoje marzenia! no chyba, że przeszkadza Wam standard takich wyjazdów.
Pozdrawiam wszystkich kochających zwiedzanie naszego pięknego świata! :)

#16 eDom

eDom
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 30 marca 2013 - 22:59

Drogie Panie, nawiązując do poprzedniej wypowiedzi, gorąco namawiamy Was do organizacji wyjazdów na własną rękę. Taki wyjazd to fantastyczna przygoda, którą warto przeżyć :) Polecamy zwiedzić w ten sposób np. Włochy :)

#17 girltalk

girltalk
  • Użytkownik
  • 413 postów

Napisano 27 listopada 2023 - 08:32

Sama planuję wybrać się w tym roku nad Jezioro Białe :) Jest to bardzo czyste jezioro w Województwie Lubelskim. Uznawane za jedno z najczystszych.
 
Na miejscu jest wiele atrakcji dla dzieci takich jak
 
park liniowy
 
alpaki
 
czy też wesołe miasteczko ( na którym dobrze bawią się tez dorośli).
 
Jeśli szukalibyście wygodnych noclegów w Okuninice, to najlepiej jest wynająć sobie własny domek: https://szyszka-okuninka.pl/
 
Od siebie polecam domek Szyszka :) Jest to bardzo wygodny domek w świetnej okolicy :)

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

http://babskiswiat.net






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych