Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Do ślubu z brzuchem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
88 odpowiedzi w tym temacie

#61 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:19

Teraz działają emocje, a jak opadną, a dziecko zacznie wrzeszczeć co noc, mama będzie niewyspana, zmęczona i mało atrakcyjna, do tego dojdą kłótnie większe i mniejsze w małżeństwie branym pod wpływem pośpiechu między ludźmi, którzy na raz muszą się zmierzyć z rodzicielstwem, dotarciem się nawzajem i ogólną rewolucją w ich życiu, to wiem, że bardzo trudno będzie to ogarnąć.

Ale takie sytuacje mogą dziać się w każdym związku,nawet z długoletnim stażem znajomości.
Mimo wszystko nie przekreślam ich,ale po prostu zachęcam do poważnej rozmowy,bo jednak chodzi o ich przyszłośc a nie o jakąś błahostkę :-)

#62 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:29

Ale takie sytuacje mogą dziać się w każdym związku,nawet z długoletnim stażem znajomości.

Ale ludzie z długoletnim stażem zdążyli się dotrzeć, poznać w różnych sytuacjach życiowych, a nie tylko je obgadać. W razie ciąży pozostaje im się docierać tylko w tych kwestiach. Uważam, że ciąża i dziecko to zawsze jest przewrót życia do góry nogami, ale jak dodatkowo partnerzy mało się znają, to dopiero jazda be trzymanki. I wcale nie przekreślam, nie mówię, że na pewno się nie da. Zauważam to, że w tym przypadku ślub niepotrzebnie wszystko komplikuje. Ale to moje zdanie. ;-)
Odpowiedzialnym rodzicem można być i bez ślubu. :->
A dla mnie ślub po 4, czy 5 miesiącach znajomości to zbędne ryzyko.
Chociaż tak naprawdę każdy kij ma dwa końce. Brzydki zawsze mówi, że matką jego dziecka ma być jego żona i nie wyobraża sobie, żeby było inaczej, więc też by było spięcie. Dobrze, że takie dylematy już za nami. :->

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#63 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:43

A dla mnie ślub po 4, czy 5 miesiącach znajomości to zbędne ryzyko.

Może coś w tym jest co piszesz,po głębszym namyśle. ;-)
W każdym razie ,życzę Im jak najlepiej :-)

#64 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:58

Może coś w tym jest co piszesz,po głębszym namyśle. ;-)
W każdym razie ,życzę Im jak najlepiej :-)



Też uważam jak Aspirynkaaa. Ale myślę, że każda z nas życzy im szczęścia. Tylko ta sytuacja rozwinęła temat, nie konkretnie o nich ale o takiej sytuacji.

Ja też mam nadzieję, że uda im się wszystko pokonać i stworzą szczęśliwą rodzinę.

Każdy z nas urodził się ateistą


#65 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 13 marca 2013 - 14:59

Melodia, a jakie zdanie na ten temat mają rodzice K.?Jeżeli myślą tak jak wy, to może oni pomogą wam w rozmowie z Twoimi rodzicami? Jestem oczywiście, tak jak dziewczyny zdania, że nie warto podejmować decyzji o ślubie i weselu ze względu na rodziców. Jeśli dobrze zrozumiałam, to chcesz tego ślubu ale nie teraz bo tylko niepotrzebnie dodasz sobie zamieszania i wydatków finansowych? Więc może warto tak, jak któraś już pisała rozważyć ślub cywilny, który jest szybki, właściwie nie wymaga żadnych nakładów finansowych, a jednak będziecie małżeństwem, nie tylko w oczach rodziny, ale przede wszystkim ze strony prawnej, co nie jest bez znaczenia, gdy wychowuje się razem dziecko. Ślub kościelny i wesele zaczeka, zresztą teraz to już nie jest nic dziwnego i kontrowersyjnego.

#66 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 13 marca 2013 - 15:34

a jakie zdanie na ten temat mają rodzice K.?Jeżeli myślą tak jak wy, to może oni pomogą wam w rozmowie z Twoimi rodzicami? Jestem oczywiście, tak jak dziewczyny zdania, że nie warto podejmować decyzji o ślubie i weselu ze względu na rodziców


Też jeszcze nie wiedzą, zaczelismy w sumie od rodzenstwa...
Nie wiem czego sie spodziewać po rodzicach K, którzy są ponoć większymi konserwatystami niż moi...

Nie chce robić niczego na siłe, musze po prostu porozmawiac z rodzicami , jak już nadejdzie ten moment...Oczywiscie razem z K

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#67 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 13 marca 2013 - 15:39

Ja uważam, że dziecko nie powinno stanowić decyzję o ślubie, bo można unieszczęśliwić nie tylko siebie i partnera, ale i maleństwo. I jestem też zdania, że jeżeli ktoś jest na tyle dorosły, że podejmuje się współżycia, a w konsekwencji posiadania dziecka, powinien być na tyle dorosły, że umie bronić swojej kwestii dotyczącej zawarcia związku małżeńskiego. Nie jest to żaden pretekst do Melodii, tylko ogólne moje stwierdzenie.

A co do tego Melodia, że jesteś w 100% pewna K. itd., że ślub itp. Wybacz za szczerość, ale co jak co, ja nie wierzę, że można kogoś poznać na wskroś w kilka miesięcy. Owszem, można dużo się dowiedzieć, ale co innego przebywać ze sobą kilka godzin dziennie, a co innego mieszkać razem i tworzyć rodzinę. Życzę Ci jednak, żeby w Twoim przypadku K. okazał się dobrym facetem.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#68 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 13 marca 2013 - 15:45

Wybacz za szczerość, ale co jak co, ja nie wierzę, że można kogoś poznać na wskroś w kilka miesięcy.


Ale na pewno pokochać...

Dziewczyny co mi innego pozostało jak nie wiara na to , że nam się uda... :?:

Przecież nie mówie, że na siłę chce slub brać... Jestem tego zdania co K, chce żeby wszystko miało swoje tempo...
To jest ojciec mojego dziecka, ktoś kogo kocham, mimo, że tak krótko jestesmy razem...
Wiem, że kończy się sielanka a zaczyna życie...
Mam tylko nadzieje, że razem nam się uda i będziemy szczęsliwi, tak po prostu

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#69 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 13 marca 2013 - 16:34

Melodia19, nie słuchaj tych wszystkich komentarzy itp .. najważniejsze żebyście byli szczęśliwi i do końca życia stanowili szczęśliwą i kochającą się rodzinkę tego Ci życzę , wiem że za szybko ale będzie dobrze :* musisz wierzyć :*
89kasienka89, nigdy nikogo się nie pozna na 100% zawsze będzie coś co nas zaskoczy .... także do końca życia się ludzie poznają ... Wiec o czym tu mówicie ...

Najważniejsze że się kochają!!!

#70 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 13 marca 2013 - 16:39

Jak ja to widzę? Prosto. Skoro twoi rodzice są tak konserwatywni i dziecko = ślub, to o cywilnym nie będzie nawet mowy. Wy pod ich naporem się ugniecie i się pobierzecie na szybko, chociażby dla świętego spokoju. A co o tym myślę? Myślę, że to błąd. Któraś dziewczyna tu stwierdziła już, że dziecko kochać można i bez ślubu. Nie mówię, że w ogóle bez, ale na pewno bez tego na szybko, żeby nie było, że panna w ciąży i co ludzie powiedzą. Oburzyłaś się jak ci dziewczyny powiedziały, że się nie znacie tak naprawdę, odpowiedziałaś najpierw, że i owszem, znacie się, teraz mówisz, że ten krótki czas wystarczył żeby się pokochać. I z tym drugim się zgodzę. Ale miłość to nie wszystko. Musicie się teraz uzbroić w mnóstwo siły i cierpliwości, bo pierwsze motylki przechodzą, zderzają się z rzeczywistością, a ta potrafi być różna.
Jeśli zdecydujecie się na ślub, pamiętajcie, że dużo małżeństw zawieranych na szybko, ze względu na dziecko przetrwało długie lata. I kiedy pojawią się pierwsze nieporozumienia miejcie dla siebie dużo wyrozumiałości. W końcu tak na prawdę dopiero zaczynacie wspólne życie, które do najłatwiejszych należeć pewnie nie będzie.
Cokolwiek zdecydujecie, życzę wam powodzenia. ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#71 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 13 marca 2013 - 16:54

nigdy nikogo się nie pozna na 100% zawsze będzie coś co nas zaskoczy .... także do końca życia się ludzie poznają ... Wiec o czym tu mówicie ...

Najważniejsze że się kochają!!!



Widzisz ja nie wierzę, że po 4 miesiącach można się już kochać. Można być zauroczonym, zafascynowanym, działają jeszcze endorfiny, są motyle, ale miłość dla mnie przychodzi z czasem. I tej miłości im życzę jak najbardziej. Jednak dla mnie mowy nie ma o tym by już się naprawdę kochać. Ale ja specyficznie pojmuję może słowo kochać.

I wiesz co nie chodzi o to by każdej pisać, ze wszystko ma śliczne i wszystko robi idealnie, bo takie rady to przepraszam, ale można sobie do szuflady schować. Życie nie polega tylko na przyklaskiwaniu i klepaniu. Czasem inne spojrzenie pomaga.

Czasem warto się zastanowić nad czymś by potem nie płakać. Dla mnie jest różnica w wyjściu za mąż po 4 miesiącach lub po 4 latach znania kogoś. I nawet jeśli w obu przypadkach parter okazuje się chu.....m to zdecydowanie bardziej współczuję tej drugiej, bo została oszukana. Ta pierwsza oszukała się sama.

Sama wiem jak emocje działają na sytuację. Jak teraz chce się wierzyć, że wszystko będzie idealnie. Oczywiście zawsze może się udać czy nie udać. Ale Melodia napisała wyżej że co jej pozostaje jak nie wiara. Myślę, że gdyby była GO pewna to nie padłoby to zdanie bo by po prostu tak czuła. i właśnie dla mnie do tej "pewności" potrzeba trochę czasu.

Tak czy inaczej to jest życie Melodii, każda coś pisze, ale nikt niczego nikomu nie nakazuje żyć inaczej. I nie sądzę by ktoś tu życzył im źle. Raczej to z takiej zwykłej obawy.

Każdy z nas urodził się ateistą


#72 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 13 marca 2013 - 16:57

Wybacz za szczerość, ale co jak co, ja nie wierzę, że można kogoś poznać na wskroś w kilka miesięcy

a po np. 5 latach mozna ? teoretycznie tak, ja sie zawiodłam albo inaczej, okazal sie innym facetem , wiele ukrywał. To samo moj tata - pewna sprawa wyszla po 20 latach malzenstwa z moja mama. I prosze nie pisac : akurat taki byl pech. Bo ja akurat wierze ze mozna zbudowac trwaly zwiazek i mocny zwiazek znajac sie krotko. A sa 2 przykłady w mojej rodzinie.Wiec wierze ze moze sie udac. Ale moze ja mam tylko takie dziwne przyklady , albo moze jestem naiwna wierzac ze ludzie ktorzy wezma slub po np. 5 miesiacach bycia razem beda udanym kochajacym sie malzenstwem. Mysle ze nawet beda z kims dlugo nie pozna sie kogos na wskroc. Z gwarancja ze ten ktos nie zawiedze bo ja go znam, bo jestem pewna.

natomiast nie zgodze sie ze

Najważniejsze że się kochają!!!

bo sama miloscia człowiek nie bedzie zył. Malzenstwo to nie tylko trzymanie sie za raczki, a macierzynswo nie jest zawsze takie jak pokazuja w kolorowych gazetach.
co do slubu teraz ja bym sie wstrzymala z dwoch powodow: aby skupic sie teraz na ciazy, na studiach, na urzadzaniu mieszkanka. Sama o tym pisałas, troche na glowie macie. A nie jeszcze sobie na glowe brac organizowanie wesela slubu nie daj boze na szybkiego bo ciaza i co ludzie powiedza :roll: \
a dwa- nie ufam w zareczyny gdy facet dowiaduje sie o ciazy. Jakos mi sie to zle kojarzy tak jak Jasmince. takie z przymusu. Wolałabym wiec poczekac z wszystkim aby sie przekonac ze naprawde chce byc ze mna dla samego bycia, dla zalozenia rodziny, a nie bo zaszłam w ciaze. Dajacie sobie czas. Zrobisz jak uwazasz, ja Ci zycze szczescia i mocno w Was wierze.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#73 magga

magga
  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 13 marca 2013 - 19:21

Co do slubu z brzuchem nie uważam żeby to był jakiś problem, teraz dużo par sie hajta gdy w drodze jest dziecko.Moze to jest mało komfortowe dla kobiety ze względu na samopoczucie ale ludzie już raczej nie robią z takiej sytuacji sensacji.

Co do uczuć
A dlaczego niby nie można pokochać kogos od razu mocno?
Bo mi się wydaje że to jak najbardziej jest możliwe.Nie uważam że trzeba być z kimś okreslony czas, koniecznie długie lata aby można było nazwać to co lączy ludzi miłością.
To samo z poznawaniem drugiej osoby mozna byc razem lata i nie znać do końca a znac sie krótko i stworzyc szczesliwy związek.

Ja sie zastanawiam nad czyms innym(..) Czy uwazacie że jest tak ze ten sam facet moze miec toksyczny zwiazek z konkretna kobieta a juz z inną super szczesliwy?
Czy to jest kwestia charakteru,są ludzie którzy nigdy nie stworzą szzcsliwego związku, zdrowych relacji?Mam nadzieje ze wiecie co mam namysli.

#74 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 13 marca 2013 - 19:37

Melodia, ok, ojciec Twojego dziecka- zgoda. Ale uno, jak dziewczyny napisały, nie da się nikogo poznać, duo, jak Riia, mądrze zauważyła

Widzisz ja nie wierzę, że po 4 miesiącach można się już kochać. Można być zauroczonym, zafascynowanym, działają jeszcze endorfiny, są motyle, ale miłość dla mnie przychodzi z czasem.


Owszem Twój facet w tej chwili sie cieszy, Ty choć przerażona, też pewnie powoli zaczynasz godzić się z myślą, ale wybacz, po co Ci małżeństwo? Ja po 13 latach z moim P. potrafię być zaskoczona jego zachowaniem, nie zawsze pozytywnie, a Ty po 4 miesiącach, kiedy ma się jeszcze klapki na oczach?

Życie mnie z romantyzmu wyleczyło, mimo, że jestem w szczęśliwym związku, to nietety nie zakładam, że zawsze tak będzie. I zarówno w Twoim jak i moim przypadku, nasi obecni partnerzy pewnego dnia mogą tylko pozostać ojcami naszych dzieci.

Melodia, piękne słowa to nie wszystko. Niech sie najpierw wykaże pokaże że umie o Was zadbać, pomieszkajcie razem. Ślub nie zająć, a Ty pod wpływem emocji- choć teraz uważasz, ze co my tam wiemy i co najmniej wredne jesteśmy, że tak piszemy- możesz żałowac podjętej teraz decyzji.

Więc odpowiedz sobie po co Ci ślub w tej chwili? Żeby rodzice nie gadali? Ludzie nie gadali? Dziecko może mieć jego nazwisko i bez ślubu. Widzisz bo po ślubie drzwi sie za wami zamkną i to nie będzie problem Twoich rodziców czy ludzi ale tylko i wyłącznie TWÓJ. A rozwód to dla dziecka gorsza trauma, niż bycie wychowywanym w wolnym związku.

#75 agahel

agahel
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 11 czerwca 2013 - 12:36

Powrócę do tematu i opiszę Wam sytuację mojej koleżanki. Była z chłopakiem parę lat, zaszła w ciążę i poroniła. Bardzo to przeżyli - wiadomo. Wyznaczyli sobie datę ślubu i okazało się, że jest w ciąży. Do ślubu było ponad rok, ale postanowili niczego nie przyśpieszać. Rozmawiali z rodzicami i jej mama powiedziała, żeby absolutnie nie przekładali daty, bo muszą mieć ślub i wesele jakie sobie wymarzyli, a w krótkim czasie nie zdążą ze wszystkim. Dzidzia się urodziła i "bawiła" na weselu ;-)
Koleżanka jest bardzo zadowolona ze swojej decyzji, tylko był jeden minus tej całej sytuacji, że dziecko przez pierwsze miesiące miało inne nazwisko od mamy. Więc jakby miała przeżyć to jeszcze raz to wzięłaby pewnie przed porodem ślub cywilny.
Dołączona grafika

#76 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 11 czerwca 2013 - 15:06

tylko był jeden minus tej całej sytuacji, że dziecko przez pierwsze miesiące miało inne nazwisko od mamy. Więc jakby miała przeżyć to jeszcze raz to wzięłaby pewnie przed porodem ślub cywilny.

bez przesady, że to jest aż taki duży problem. Przecież po ślubie mieli już wszyscy to samo nazwisko, więc w sumie nie widzę problemu <bezradny></span>

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#77 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 11 czerwca 2013 - 16:16

że dziecko przez pierwsze miesiące miało inne nazwisko od mamy.

moja siostra do tej pory ma inne nazwisko, a już dawno pełnoletnia ;-) . I jakoś nikt z tego powodu nie rozpacza, choć za małolata tłumaczenia zawsze było masa, bo ludzie jakoś nie dopuszczają do siebie myśli, że można np żyć bez ślubu ;-) . Także dla mnie żaden argument i na branie ślubu i na przyspieszanie czegokolwiek ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#78 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 12 czerwca 2013 - 06:04

I jakoś nikt z tego powodu nie rozpacza

jednym to nie przeszkadza, a drugim już tak ;-)
dla mnie też jest to nie do przejścia - mieszkamy razem, spłacamy kredyt, zaraz dziecko, a ja z innej parafii.... ;-) nie pasuje mi to i w pełni rozumiem, że tak to ujmę w cudzysłowie "ślub dla nazwiska" :-P

#79 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 12 czerwca 2013 - 07:06

Madzik :), ja myślę podobnie jak Ty. :-)
W sytuacji, kiedy mieszkamy razem, mamy wspólne konto, kredyt, ja bardzo bym chciała ślubu w ciąży. Też mi coś nie pasuje tutaj i myślę, że "ślub dla nazwiska" może być dla kogoś ważny. ;-)
Ja od dawna deklaruję, że w razie ciąży, chcę być żoną. Dla własnego komfortu.

Co innego ślub "dla ciąży" po kilku tygodniach/miesiącach i robienie wszystkiego na szybko. Tu zdecydowane "nie", bo dla mnie to nierozsądne. :-)
Szczególnie jeśli główną przyczyną tego ślubu jest " panna z dzieckiem, co ludzie powiedzą?".

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#80 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 12 czerwca 2013 - 08:16

Ja bym jeszcze rozumiała przyspieszenie wesela jeśli pierścionek już był na palcu a ślub już zaplanowany i okazuje się że jest ciąża. Bo może potem z dzieckiem ciężej planować.

Ale w sytuacji kiedy jeszcze nie było zaręczyn to zawsze dla mnie będzie ślub dla ciąży (bo z jakiegoś powodu wcześniej nie było zaręczyn). I tego wtedy przyspieszania i robienia wszystkiego w miesiąc, bo brzuch rośnie nigdy nie rozumiałam.
W końcu i tak wszyscy wiedzą, że dziewczyna w ciąży to nie wiem po co udawać, że wszystko jest w odpowiedniej kolejności.

Ja nie zamierzam nazwiska zmieniać, więc dla mnie to żaden problem.

Każdy z nas urodził się ateistą






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych