Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Do ślubu z brzuchem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
88 odpowiedzi w tym temacie

#41 justyna1439

justyna1439
  • Użytkownik
  • 63 postów

Napisano 05 listopada 2012 - 19:31

pewnie,że trochę się boję, ale jestem dobrej myśli. Jedynym alkoholem na który sobie pozwolę to będzie mała lampka szampana, i to tyle, szaleć specjalnie nie będę. Więc powinno być ok.

#42 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 listopada 2012 - 18:51

monia a ty czasem nie rozważałaś strania sie o dzidziusia przed slubem :?: gdyby wam sie udalo to do slubu bys szła z brzuchem , a wiadomo ze pocztakowe tygodnie trzeba sie oszczedzac etc .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#43 Miye

Miye
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 11 listopada 2012 - 19:26

Najgorszy jest chyba nacisk rodziny - kiedy to nie jest decyzja młodej pary, a na przykład ich matek... Inaczej, czemu by nie?

#44 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:03

Najgorszy jest chyba nacisk rodziny - kiedy to nie jest decyzja młodej pary, a na przykład ich matek


I my wlasnie tutaj napotkamy problem jesli chodzi o rodziców i slub..
Mój K, powiedział mi, że oświadczy mi się ( bo już wczesniej czuł , że tak zrobi), że chce bardzo wziąć ze mną ślub, ale że nie chce robić wszystkiego w pośpiechu.
Chce powoli planować, na spokojnie, i wziąc go jak dziecko już się urodzi.

Jesli o mnie chodzi to też tak bym wolała. Teraz będziemy robić remont mieszkania... Moje studia, obrona... to wszystko zwaliło się na raz...

I patrząc na sytuacje z przed dwóch lat w jakiej był mój brat, wiem, że rodzice będą naciskać, żeby wziąć slub zanim urodzi się dziecko...

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#45 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:13

wiem, że rodzice będą naciskać, żeby wziąć slub zanim urodzi się dziecko...

zróbcie po swojemu ;-) Wydaje mi się, że pomysł K, żeby nie robić niczego w pośpiechu jest jak najbardziej słuszny. Musicie sami tego chcieć a nie 'bo rodzice' :-> Skoro on woli wziąć ślub po urodzeniu dziecka i ty też to zróbcie tak jak uważacie i nie dajcie sobie wmówić żeby było inaczej.

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#46 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:14

Wydaje mi się, że pomysł K, żeby nie robić niczego w pośpiechu jest jak najbardziej słuszny

tym bardziej, że jesteście razem dopiero parę miesięcy. nawet się nie znacie.
a dziecko nie zawsze cementuje związek

#47 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:19

Chce powoli planować, na spokojnie, i wziąc go jak dziecko już się urodzi.



Jesli o mnie chodzi to też tak bym wolała. Teraz będziemy robić remont mieszkania... Moje studia, obrona

no. wiec ja bym sie skupila na tym co teraz wazne. Urzadzic gniazdko, studia, no i dziecko - i wszystko co zwiazane z ciaza, przygotowanie do narodzin. fajny czas; ) a slub po wszystkim. Nie ucieknie. ;)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#48 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:25

tym bardziej, że jesteście razem dopiero parę miesięcy. nawet się nie znacie.
a dziecko nie zawsze cementuje związek


Torka, może jestesmy razem krótko , ale znamy się bardzo dobrze...

róbcie po swojemu Wydaje mi się, że pomysł K, żeby nie robić niczego w pośpiechu jest jak najbardziej słuszny. Musicie sami tego chcieć a nie 'bo rodzice' Skoro on woli wziąć ślub po urodzeniu dziecka i ty też to zróbcie tak jak uważacie i nie dajcie sobie wmówić żeby było inaczej.


No tak, tylko wiem,że zanim zamieszkam z K, to troszke minie, a przez ten czas będe tylko słuchac ich wywodów typu" Jak tak można, panna z dzieckiem, co na to ludzie"
Niestety moja mama taka jest... za bardzo przejmuje się tym co inni powiedzą <bezradny></span>

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#49 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:32

No tak, tylko wiem,że zanim zamieszkam z K, to troszke minie, a przez ten czas będe tylko słuchac ich wywodów typu" Jak tak można, panna z dzieckiem, co na to ludzie"

Może uda się to maksymalnie przyspieszyć. ;-) Ja sobie słabo wyobrażam nie mieszkanie z tatusiem dziecka. Zawsze to łatwiej, wygodniej, jest wsparcie, a i facet bardziej się wczuwa w ciążę.
Ślub poczeka, teraz się skup na sobie, maluchu i poukładaniu Waszego życia we trójkę. ;-)

Torka, może jestesmy razem krótko , ale znamy się bardzo dobrze...

Melodia, uważam że nie ma szans poznać kogoś bardzo dobrze przez kilka miesięcy. <bezradny></span>

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#50 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:33

Melodia19, sami musicie wiedzieć, czy chcecie brać ślub i kiedy.
Łatwo ulec presji otoczenia, łatwo wziąć ślub, ale potem wy poniesiecie tego konsekwencje.
Rodzina nie powinna tutaj interweniować, a już na pewno nie na zasadzie "co ludzie powiedzą" :roll:

Ale z drugiej strony jeśli jesteście pewni na 100 procent to jest opcja wziąć ślub cywilny, na który czeka się krótko, a po urodzeniu dziecka planować kościelny i większą imprezkę.

Ale to już sami musicie zaplanować.
Będziecie mieszkać sami, czy z rodzicami K.? Kiedy mniej więcej ta przeprowadzka? Zdążycie z remontem przed porodem?

Ja powiem szczerze, że mi takie oświadczyny, "bo ciąża" jakoś dziwnie się kojarzą.
Nawet jeśli ciąża tylko przyspiesza decyzję , bo jednak przed ciążą tego nie zrobił. Nie piszę tutaj konkretnie o Tobie tylko tak ogólnie. ;-)
Faktycznie, pośpiech może być złym doradcą.
Zgadzam się z Aspi, że najpierw trzeba poukładać życie dostosowując je do nowych warunków, zamiast dodawać sobie nowe sprawy do załatwienia.

#51 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 13 marca 2013 - 12:41

tym bardziej, że jesteście razem dopiero parę miesięcy. nawet się nie znacie.
a dziecko nie zawsze cementuje związek


Torka, może jestesmy razem krótko , ale znamy się bardzo dobrze...


A ile się znacie?

Bo jeśli nie więcej niż tyle ile jesteście ze sobą to przychylam się do Torii, nie znacie się do końca. Więc ze ślubem bym poczekała, on jak piszą dziewczyny nie ucieknie. A nie wiem ale myślę, ze nie wyszłabyś za niego po 4 miesiącach gdyby nie ciąża. Ale może się mylę. Zajmijcie się układaniem teraz mieszkania, studiami, zdrowiem itp.

A rodzice nawet jak będą gadać to powiedz wprost, ze to Twoje życie, że oczekujesz wsparcia a nie dodawania kłopotów. Nie masz 15 lat, więc nawet jeśli ludzie pogadają to atrakcją nie będziesz.

To ma być Wasze życie nie rodziców czy sąsiadów. Szczera i spokojna rozmowa na pewno im uświadomi, że muszą być obok Ciebie i CIę wspierać.

Każdy z nas urodził się ateistą


#52 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2013 - 13:41

Skoro rodzice moga nalegac na slub a wy jednak chcecie z tym pczekaćProponuję smiało,byście oboje porozmawiali z rodzicami na spokojnie.Przedstawili swoje plany,swój punkt widzenia.I wspolnie podjęli decyzję.
Wiadomo,że rodzice będą chcieli zacementować Wasz związek zanim urodzi sie dziecko.
Ja będąc w takiej sytuacji,jednak podjęłabym sie SPOKOJNEJ,rozmowy i wspolnego rozwiązania.By później nikt do nikogo nie miał żalu,ani pretensji.

#53 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 13 marca 2013 - 13:42

Chodziło mi o to , że mimo tego , że nie znamy się długo to wiemy o sobie bardzo dużo. Zdążylismy siebie pokochać, i tak samo ja jak i K, nie widzimy poza sobą świata...

ile się znacie?


5 miesięcy..
Ale mysle, że na to nie ma reguły, jak sama pisałas długoletnie związki nie dają czasem rady...
Mysle, że w tym przyopadku będzie dobrze...

le myślę, ze nie wyszłabyś za niego po 4 miesiącach gdyby nie ciąża. Ale może się mylę. Zajmijcie się układaniem teraz mieszkania, studiami, zdrowiem itp.


Na pewno przyjełabym oswiadczyny... :-)
Zanim dowiedzielismy się o tym, że jestem w ciąży , K już wspominal wczesniej , że mi się oswiadczy, że na pewno się ze mną ożeni, a nawet powiedział , że chcialby bardzo miec ze mną dziecko...

Więc to tylko kwestia czasu... Nie spieszy mi się... Wiem, że nie oswiadczy mi sie tylko ze względu na dziecko, ale ze względu na to ,że chce byc ze mną bo mnie kocha

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#54 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2013 - 13:49

Chodziło mi o to , że mimo tego , że nie znamy się długo to wiemy o sobie bardzo dużo. Zdążylismy siebie pokochać, i tak samo ja jak i K, nie widzimy poza sobą świata...

Więc nie widze problemu.Długośc narzeczeństwa,ani nawet innej znajomości ,według mnie, nigdy nie gwarantuje szczęscia w związku.Nie od tego to zależy a od tego jacy są ludzie,co soba reprezentują.
Także jeśli sie wzajemnie kochacie,to ja nie widzę tego,by odciągać Was od slubu.

#55 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 13 marca 2013 - 13:53

5 miesięcy..
Ale mysle, że na to nie ma reguły, jak sama pisałas długoletnie związki nie dają czasem rady...
Mysle, że w tym przyopadku będzie dobrze...


No nie ma reguły, mój po ponad 2 latach się roleciał. Ale po 4 miesiącach też wydawało mi się, że to TEN, na całe życie i myślałam, że już dobrze się poznaliśmy. U mnie okazało się inaczej. Mam nadzieję, że Twój K. jest porządnym facetem.

Na pewno przyjełabym oswiadczyny... :-)


A to się nie spodziewałam przyznasz szczerze, bo dla mnie byłoby to zdecydowanie za krótko. Ale dobrze, ze Ty w ciąży czy nie byś przyjęła. Bo w ciąży trochę inaczej się myśli tak mi się wydaje. Trochę z obawy, że się zostanie samotną matką patrzy się inaczej na ojca dziecka, mniej krytycznie.

Ja mam podobne zdanie co Jasmika z oświadczynami po informacji o ciąży. Chyba też bym się obawiała że robi to tylko dlatego że tak wypada. Wolałabym aby był obok, ale o ślubie powiedział później, nie od razu po tej informacji.

Każdy z nas urodził się ateistą


#56 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2013 - 13:57

Ja mam podobne zdanie co Jasmika z oświadczynami po informacji o ciąży. Chyba też bym się obawiała że robi to tylko dlatego że tak wypada. Wolałabym aby był obok, ale o ślubie powiedział później, nie od razu po tej informacji

A nie pomyslałyście,że facet może czuje się odpowiedzialny za to maleństwo.że chce stworzyć rodzine i po prostu być i uczestniczyć w pełni w życiu Melodia19. ;-)
Zrozumialabym jego oświadczyny,w zupełności.

#57 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:08

A nie pomyslałyście,że facet może czuje się odpowiedzialny za to maleństwo.że chce stworzyć rodzine i po prostu być i uczestniczyć w pełni w życiu Melodia19. ;-)
Zrozumialabym jego oświadczyny,w zupełności.



Dla mnie odpowiedzialność za maleństwo nie równa się ślub. Bo w odpowiedzialności nie o to dla mnie chodzi. Uczestniczyć w życiu też nie uczestniczy się tylko po ślubie. Można być świetnym ojcem po ślubie jak i bez niego i równie dobrze można być do dupy ojcem po ślubie i bez niego. Nie ma to znaczenia.

Ja nie mówię, że K. Melodii nie kocha i oświadczy się tylko ze względu na ciążę, bo go nie znam i nie wiem co siedzi w jego głowie.
Osobiście choć też uważam, że staż związku nie daje gwarancji to jednak coś pokazuje. Mało kto ma okazję":sprawdzić" się w 4 miesiące. Rozmowa to nie wszystko. I choć nie mówię, ze się nie da i nie uda stworzyć idealnego związku dla mnie byłoby to za krótko.

Tylko gdyby mnie tak ojciec dziecka poprosił o rękę ja uważałbym że to przez ciążę, że bez niej jeszcze by tego nie zrobił. I dlatego ja bym nie chciała, nie spieszyła się, poczekała. Ale to ja, nie mówię że inni nie mogą odczuwać inaczej.

Każdy z nas urodził się ateistą


#58 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:12

że bez niej jeszcze by tego nie zrobił


Ale ja wiem, że by tak zrobił, bo sam mi wczesniej o tym mówił,zanim zaistniala taka sytuacja...

nie spieszyła się, poczekała


Chcemy poczekać ze slubem, ale to nie dlatego, że nie jestesmy siebie pewni, tylko dlatego, że teraz musimy zorganizować inne rzeczy, po prostu. A Ślub i tak wezmiemy bo się kochamy...K, już planował wczoraj pierwszy taniec... :-)

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#59 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:12

Przyznam,że latwo nam sie pisze,ale nie znamy tak naprawdę chłopaka <bezradny></span>
Melodia19,ma swój rozum :-)

[ Dodano: 2013-03-13, 14:14 ]

A Ślub i tak wezmiemy bo się kochamy...K, już planował wczoraj pierwszy taniec...

życzę powodzenia ;*

#60 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 13 marca 2013 - 14:14

A nie pomyslałyście,że facet może czuje się odpowiedzialny za to maleństwo.że chce stworzyć rodzine i po prostu być i uczestniczyć w pełni w życiu Melodia19.

Pomyślałam. ;-)
Chwaliłoby mu się, jasne. Tylko że ze mnie taka pesymistka, że zawsze staram się zakładać tak samo najlepszą, jak i najgorszą wersję i przygotować się na każdą.Teraz działają emocje, a jak opadną, a dziecko zacznie wrzeszczeć co noc, mama będzie niewyspana, zmęczona i mało atrakcyjna, do tego dojdą kłótnie większe i mniejsze w małżeństwie branym pod wpływem pośpiechu między ludźmi, którzy na raz muszą się zmierzyć z rodzicielstwem, dotarciem się nawzajem i ogólną rewolucją w ich życiu, to wiem, że bardzo trudno będzie to ogarnąć.
Decyzja o ślubie wg mnie jest zbyt ważna, żeby podejmować ją w przypływie jakichkolwiek emocji, a już na pewno niesie za sobą zbyt poważne konsekwencje dla 3 osób ( mama, tata i maleństwo), żeby naciskały na nią osoby trzecie ( również mam na myśli rodziców, czyli dziadków dzidziusia). ;-)
Tylko że ja wychodzę z założenia, że lepiej, żeby dziecko miało szczęśliwych rodziców osobno, niż było w samym centrum kłótni dorosłych i ponosiło ich konsekwencje.

Mój post nie odnosi się do sytuacji Melodii ( bo nie czuję się upoważniona, ani kompetentna), ale do ogółu małżeństw zawieranych na szybko, bo wypada.
Melodia, trzymam kciuki, żebyście postanowili jak najlepiej dla Was. Dla Was, nie dla otoczenia. ;-) I żeby się udało. ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych