Cześć!
chez, nie żebym się czepiała, bo trochę racji masz, ale podaj mi podstawę prawną, gdzie pisze, że przyjacielem można stać się dopiero po minimum 5 latach znajomości? Bardzo Cię proszę 
Nie rozśmieszaj mnie takimi pytaniami
To wszystko zalezy od wspolnych przeżyć, zaangażowania, emocji. OD tzw. zjedzenia razem beczki soli. OD tego czy ktos jest na dobre i na złe.
Moge znac kogos nawet 10 lat i tak nie nazwe go przyjacielem..
Zgadzam się, jednak przez rok przeżyć dużo? To chyba musiałaby spędzać z kimś 24h na dobę.
ale nie masz pojęcia jak na prawdę wyglądają stosunki między Allhambrą a jej znajomy wyglądają
Mi wystarczy to w jaki sposób ona pisze i jak pisze oraz typ problemu jaki ma. To że Tobie to nie wystarcza to nie znaczy że innym to nie wystarcza.
Ludzie bardzo często w relacjach między ludzkich nie doceniają ważności słów jakie wypowiadają i w przypadku
Allhambry to się sprawdza. Ona zamiast nazywać ludzi "znajomymi" "bliski kumpel" to od razu nazywa ich przyjaciółmi. Tak samo jak dwie bliskie koleżanki z liceum co cały czas trzymały się razem to też nazywają siebie przyjaciółkami a tak nie jest.
Allhambra, ma na pewno łatwość w nawiązywaniu kontaktu między ludzkich i wielu ma znajomych i kolegów ale czy tak na prawdę to są przyjaciele? Szczerze to wątpię. Poza tym opis tego faceta przez Allhambre nie wskazuje na to aby to był na prawdę przyjaciel. Ona jest nim tylko zauroczona i zafascynowana. Wyobraziła sobie w nim swojego rycerza którzy nada jej życiu nowy blask i zaopiekuje się nią.
Poza tym dowartościowuje ją fakt że wszystkie koleżanki go chcą ale on je olewa i chce tylko swoją księżniczkę Allhambre. Poza tym jest starszy, przystojny i to też jej imponuje ale to są kroki do zauroczenia się a nie do przyjaźni.
Odpowiedz sobie też Allhambra ile razy to już mówiłaś swoim adoratorom że możecie zostać tylko przyjaciółmi?
To przekłada się na brak znaczenia też słowa "kocham Cię". Też ludzie coraz częściej nie doceniają wartości tego słowa i po 3-miesięcznym związku już sobie to słowo mówią co jest kompletną bzdurą i myślę że Allhambra też nie zna tego wartości tego słowa i jakby była ze swoim rycerze to w przeciągu pół roku by mu wyznała miłość i pewnie wcześniej też tak robiła. Nie musisz mi odpowiadać Allhambra; pomyśl tylko czy tak było i sama przemyśl to.
Więc Allhambra poznaj lepiej tego faceta, prześpij się z nim i zobacz jak Wam będzie razem spędzało się chwile i później już nie będziesz miała wątpliwości. Nie nakładaj na siebie presji bo możesz jej nie wytrzymać i możesz tym skrzywdzić sama siebie i tego faceta.
Więc zamiast się obrażać i naskakiwać na mnie to przemyśl moje słowa i albo się z nimi zgadzasz albo nie. Pamiętaj że wybór zawsze należy do Ciebie bo to w końcu Ty kierujesz swoim życiem a nie jakiś chez.
Pozdrawiam!