ostroWczoraj się tak pokłóciłam bo czułam się zawiedziona i oszukana, że powiedziałam albo ja albo on się wyprowadzi i niech sobie z kumplami sypia
Kłótnie
#141
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:11
#142
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:22
Pojechałam na cały dzień do mamy a jak wróciłam wieczorem to się normalnie odzywał
#143
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:24
chyba coś mu odbijaMówi, że się wyprowadzi jak coś znajdzie.
#144
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:25
#145
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:27
chyba wypowiedziane w emocjach taki mi sie wydajeMówi, że się wyprowadzi jak coś znajdzie.
Pozwoliłabym na nocowanie może raz i to najbliższemu koledze w drodze wyjątku ale częstych takich akcji bym nie zniosła i pewnie reakcja moja byłaby taka sama jak Twoja Jewel masz racje i nie daj sobie wmówic nic o jaki osaczaniu bo to kiepska wymówka
Trzymaj sie dzielnie
#146
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:30
Jewel, mi się wydaję że jemu się tęskni za takim życiem z kolegami właśnie. Koledzy pewnie kawalerowie,żony im nad głowami nie stoją i pewnie chłopa też ci podgadują że wolność utracił itp. Ale on już wybrał. Wybrał Ciebie bo jesteś jego żoną. Chyba to jeszcze do niego w pełni nie dociera.czyżby bardziej zależało mu na kolegach ?
Dobra rada! Może da mu do myślenia?zrób tak kiedyś z koleżankami, albo jak nagle powie, że oni zostają, to ubierz sie i wyjdź z domu, powiedz mu, że albo oni albo Ty, może drastycznie troche ale nie widzę innego wyjścia
#147
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:37
#148
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:41
Porozmawiaj z nim na spokojnie! Wiem, ze to moze trudne, ale szkoda Tego co jest miedzy wami !!!
Powiedz, ze to tez Twoj dom, ze nie zyczysz sobie wiecej takich akcji, ze zle sie czujesz we wlasnym domu.
#149
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:42
No to nie fajnie. A goście też bez pomyślunku jakcyś. Wykorzystują Was zupełnie. I hotel i restauracja i pokojówka gratisJa nie będę kolegom robić kolacji i śniadań, co tydzień zmieniać pościeli.
#150
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:46
Dlaczego Ty im jeszcze jeść szykujesz i podajesz.
Ja już nic nie szykuję.
Powiedz, ze to tez Twoj dom, ze nie zyczysz sobie wiecej takich akcji, ze zle sie czujesz we wlasnym domu
Mówię ale on mówi, że to też jego dom i ma prawo robić co chce.
Najbardziej mnie boli, że jest nielojalny
#151
Napisano 28 stycznia 2008 - 10:55
nie jego tylko WASZMówię ale on mówi, że to też jego dom i ma prawo robić co chce.
#152
Napisano 28 stycznia 2008 - 11:13
#153
Napisano 28 stycznia 2008 - 12:26
oj, ja bym chyba wojne w domu zrobiła w takiej sytuacji
oj ja też.. i to jaką....
taka olewka? nie pozwoliłabym sobie na to...
No nic, nie będę się już powtarzać, po dziewczynach.. Ale życzę powodzenia w rozmowie, żeby owocna była i żeby się małż twój ocknął
#154
Napisano 28 stycznia 2008 - 12:53
#155
Napisano 28 stycznia 2008 - 14:23
#156
Napisano 28 stycznia 2008 - 15:08
Na razie nie chce na ten temat z nim rozmawiac. Nie mam ochoty.
Oboje musicie ochlonac. Ale z rozwiazaniem problemu nie ma co dlugo czekac.
#157
Guest_Kociak_*
Napisano 28 stycznia 2008 - 19:55
#158
Napisano 28 stycznia 2008 - 21:56
Jewel, a pewnie Ci koledzy to nie mieszkają jeszcze ze swoimi kobietami nie? bo dla mnie to oni też są jacyś dziwni - skoro wiedzą, że Ci to nie pasuje i mimo to zostają
Nie mają dziewczyn.
K. mówi, że nie śpią ale jak przyjdą z piwami to jakoś nie potrafi im odmówić.
Dopiero wróciłam od rodziców. K. jest grzeczny i potulny ale o wczorajszym zajściu ani słowa.
#159
Napisano 28 stycznia 2008 - 22:39
Jewelku - to, że teraz jest potulny, to normalne, chce Cię udobruchać przed kolejnym weekendem.
martwi mnie to, że rozmowy narazie nie przynoszą pożądanych efektów
a Ci koledzy to też mocno niekumaci
na pewno stawianie ultimatum przy kolegach nie rozwiąże sytuacji, tym bardziej kiedy twój K. będzie p piwku i jedyne co wtedy zrobi, to będzie chciał postawić na swoim i zaszpanować.
ja zrobiłabym na złość - ale nie sprowadzając koleżanki, bo z tego to jeszcze może być zadowolony, ale np. co tydzień zapraszając mamę na noc do domu
trzymam kciuki i nie daj się!
#160
Napisano 28 stycznia 2008 - 22:52
martwi mnie to, że rozmowy narazie nie przynoszą pożądanych efektów
Wiem właśnie bez kolegów jest wszystko ok ale jak już się zacznie piwko t mówi: wiesz kochanie oni chyba zostaną, do końca nie mówi tak albo nie tylko "chyba"
co tydzień zapraszając mamę na noc do domu
Mama nie będzie chciała
Chyba jest cisza przed burzą bo milutki jest taki, oj wzruszyłam się
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















