Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Kłótnie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
416 odpowiedzi w tym temacie

#101 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 20 września 2007 - 09:06

jaki fajny temat :)
U mnie własnie trwa zmowa milczenia...... niby Łukasz przyjezdza codziennie ale tak jakos dziwnie jest...... odpowiadamy tylko na zadawane pytania..... zadnej klejącej rozmowy nie ma :/ wkurza mnie to ale tak własnie nieraz mamy. Trwa to juz 3 dzien .......zazwyczaj tak jest z kilka dni a pozniej znow wspaniale :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: tylko skąd sie to bierze ?hmmm

#102 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 20 września 2007 - 09:26

Czase sa takie dni typu "zmeczenie" ;-) ja tam wolalabym sie wtedy w ogole juz nie spotykac...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#103 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 20 września 2007 - 09:30

madzia..... dokładnie.... ja tez bym tak wolała, ale mój Łukasz odrazu mysli ze jak mam ciche dni to mam kogoś :/ a jak mowie , nie przyjezdzaj dzis to odrazu pytania , widze ze masz inne plany jestem niepotrzebny itd bla bla bla :)

#104 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 20 września 2007 - 13:34

boziuniu jakież nerwowe dni chyba... ;)
u mnie jak zwykle bez kłótni :mrgreen:
nie ma mnie tu i nie będzie.

#105 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 20 września 2007 - 15:09

cerrata....to się ciesz ze bez kłótni;) u mnie to zdarza sie raz na miesiac gdzies mniej wiecej;) a najbardziej mnie złosci ze o byle co:/pierdoły które nic nie znacza no cóż

#106 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 20 września 2007 - 18:14

Wczoraj też pokłóciłam się z Kubą. Czyżby jakieś fatum ciążyło nad nami forumkami? :-?

Czase sa takie dni typu "zmeczenie" ja tam wolalabym sie wtedy w ogole juz nie spotykac...


W pierwszym miesiącu naszego związku poczułam właśnie takie "zmęczenie", kiedy to widwaliśmy się po 15 h/d. Powiedziałam o tym Kubie, zaproponowałam by nie spotykać się przez jakiś czas ale on to odebrał tak, jakbym powiedziała że go zostawiam. Za to teraz nie wyobrażam sobie kilku dni bez tego brzdąca :-P
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#107 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 20 września 2007 - 21:19

Kayen............ja dzisiaj swojemu powiedzialam ze chcialabym abysmy mieli chociaz jeden dzien w tygodniu dla przyjaciół itd...jesoooooooooooooooo jak on to odebrał to szok! a co ja bede wtedy robiła, a gdzie bede chodziła, a czy tak bardzo juz sie nim znudziłam , normalnie porażka!!! boshhhhhhhhhhh co za chłoooooop

#108 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 20 września 2007 - 21:23

U nas też była kiedyś duża duża kłótnia o to samo, tylko było odwrotnie - to ja byłam za bardzo zaborcza... bardzo tego żałuję, głupia byłam... Ale dał się przeprosić i teraz jest ok :D Zresztą to już było kawałek czasu temu.

#109 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 20 września 2007 - 21:26

a u mnie...........czasem jest strasznie, naprawde czuje sie coraz bardziej uwiązana :( dlatego czas to przerwac bo niedługo zeby wyjsc z domu bede musiala pytac Łukasz a!! nie moze do tego dojsc ale on jak na razie uwaza ze wszystko robi dobrze a to ze mna jest cos nie tak

#110 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 20 września 2007 - 21:52

Kayen............ja dzisiaj swojemu powiedzialam ze chcialabym abysmy mieli chociaz jeden dzien w tygodniu dla przyjaciół itd...jesoooooooooooooooo jak on to odebrał to szok!


Reakcja Kuby była taka sama. Ehhh faceci :-x Trochę to egoistyczne podejście :-P Nie spodziewałam się takiego braku zrozumiania w tej kwestii. Wyjaśniłam mu że jednak lepiej odpocząć od siebie kilka dni, niż żeby spotkania delikatnie mówiac "nie należały do udanych".
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#111 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 21 września 2007 - 10:05

Kayen...mam nadzieje ze do mojego też to dotrze :( ja wolałabym spotykac sie co dwa dni....ale chciałabym czasem zatęsknic wtedy spotkania byłyby na pewno fajniejsze :)chciałabym chociaz tak spróbowac..............ale dobrze Łukasz mi powiedział.....chcemy ze sobą byc juz zawsze i co bedzie np po slubie ?Bedziemy jezdzic do mamusi zeby odpoczywac od siebie :/

#112 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 21 września 2007 - 11:21

chcemy ze sobą byc juz zawsze i co bedzie np po slubie ?Bedziemy jezdzic do mamusi zeby odpoczywac od siebie :/

ale to nie znaczy, że teraz musiscie widywać się dzień w dzień, każdy przecież może mieć czas dla siebie, zresztą po ślubie też tak powinno być... porozmawiaj lepiej z tym swoim, wytłumacz mu, że nie możecie się ani teraz ani już po ślubie ograniczać do samych siebie, każde z Was przecież może się spotkać ze znajomymi i dla mnie niewyobrażalne jest, aby o każde takie wyjście była kłótnia :roll: My, mimo tego, że żyjemy w związku na odległość i widujemy się co tydzień tylko, to nie zabraniamy sobie wychodzić ze znajomymi, nawet jeśli dzieje się to kosztem naszego spotkania :)
U nas bojowy nastrój przeszedł, ufff ;)

#113 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 21 września 2007 - 15:48

cerrata....to się ciesz ze bez kłótni;) u mnie to zdarza sie raz na miesiac gdzies mniej wiecej;) a najbardziej mnie złosci ze o byle co:/pierdoły które nic nie znacza no cóż


ależ oczywiście, cieszę się ;)

no w sumie u nas też czasem są małe sprzeczki o byle co, ale to ani nie jest jakoś szczególnie długie ani intensywne, więc no problemo ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#114 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 21 września 2007 - 18:22

Kayen...mam nadzieje ze do mojego też to dotrze


Kuba nie zrozumiał tego od razu. Nie odzywał się przez tydzień prawie, ale wreszcie do niego dotarło. Spokojna więc głowa, Twój Łukasz też zrozumie, będzie dobrze <ookk></span>


chcemy ze sobą byc juz zawsze i co bedzie np po slubie ?


Według mnie czy przed czy po ślubie, każdy czasem potrzebuje chwili samotności, spokoju lub kontaktu z innymi. Przynajmniej tak mi się wydaje, po ślubie nie jestem <ojejkuu></span>

No a u mnie topór wojenny zakopany :-D Dobrze się składa, bo akurat możemy spędzić cały weekend tylko we dwoje w moim domku. Szkoda byłoby marnować czas na kłótnie, można spożytkować go przecież w inny sposób :mrgreen:
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#115 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 21 września 2007 - 18:32

chcemy ze sobą byc juz zawsze i co bedzie np po slubie ?


kochanieńka, już ci dziewuszki mówiły, powiem ci i ja :)
Będziecie żyć ze sobą, będziecie mieszkać ze sobą.. będziecie ze sobą spędzać większość czasu, ale to nie znaczy że CAŁY czas.
Wypad gdzieś z koleżankami i różne takie na pewno cię nie ominą ! :)
Myślę, że on zrozumie jeśli kiedyś będziesz chciała pobyć chwilę sama i posiedzisz sobie sama w pokoju, czytając przez pól dnia książkę, czy jeśli pojedziesz do kol na noc, na babski wieczór :P
nie martw się ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#116 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 29 września 2007 - 08:37

Popieram ! ;) Dajcie sobie nawzajeem za soba zatesknic. U mnie to nie bedzie teraz z teksnota problemu bo Miśko wyjezdza dzis na studia i zobacze go dopiero za tydzien w weekend :(
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#117 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 14 października 2007 - 10:03

No i niestety kłótnia wybuchła :!:
Wczoraj jak wrocilismy do domu po mojej pracy czyli ok 22 (jeszcze bylismy u teściowej na kolacji jak zawsze prawie w soboty ) Padło wiele przykrych słów .

Ja w takich sytuacjach czasami wolę przez chwilę pomilczec ochłonąć a On w tym czasie uważa , że ja sie obrażam (zresztą to akurat najmniej ważne) Generalnie sprawa rozchodzi się o alkohol pity w domu(bo wiadomo , że na imprezie nie ma problemu)

W swoim zyciu przeszłam gehennę alkoholem przez najstarszego brata i On o tym doskonale wie (kiedy zaczynalismy byc razem chciałam aby sie zastanowil dobrze bo wiedział , że pod tym względem partnerką łatwą nie jestem)
Wiem , że nie ma z tym problemu ale za każdym razem jak pije piwo w domu to mnie krewa zalewa i wierzcie mi walczę z tym ale wiem , że ten strach nie minie .

Myślałam , że sprawa jest załatwiona kiedy jakieś pol roku temu sam zaporoponował , że ograniczy piwo do dwóch razy w tygodniu a teraz mówi , że to głupia umowa .....nie rozumie mnie bo wierzy , że ja sie zmienie a ja ja wiem , że jego nie zmienię

doszliśmy nawet do pewnych rozważań na temat rozstania ( nawet jezeli teraz się pogodzimy to temat pewnie i tak wróci prędzej czy pozniej in naprawdę mam powazne watpliwości chociaż zdaję sobie sprawę , ze z punktu widzenia osób trzecich to ja przesadzam ale chyba po prostu dmucham na zimne -za duzo przeszłam
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#118 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 października 2007 - 13:16

oj kochana...
trudna sytuacja bo ani do jednego ani do drugiego 'nie dociera'...
może faktycznie trochę przesadzasz..
Może on po prostu nie chce cię zrozumieć...albo traktuje sprawę z przymrużeniem oka..
hmm...

Ułoży się ;)
piwo dziennie nikomu nie zaszkodziło :*
<przytul></span>
nie ma mnie tu i nie będzie.

#119 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 14 października 2007 - 17:06

calineczko, sama nie wiem co Ci poradzić... z jednej strony, rozumiem Cię, że po takich przejściach jesteś wyczulona, z drugiej wiem, ze on to może odbierać jako przesadę... musicie się jakoś dogadać w tej kwestii, może pójdźcie na jakiś kompromis ;)

#120 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 14 października 2007 - 17:52

Calineczko zależy ile on piję ?? Rozumiem Ciebie ale z zabranianiem nic nie wskórasz.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych