no to o co TY się z nim kłóciłaś skoro wrócił tak jak chciałaś??Oczywiście dało sie wrócić normalnie nie podchmielonym, o ludzkiej porze.
Kłótnie
#62
Napisano 14 lipca 2007 - 22:56
wcześniej się z nim o to kłóciła, a teraz przyszedł grzecznie
#63
Napisano 29 lipca 2007 - 21:51
#64
Napisano 29 lipca 2007 - 22:35
ważne żeby nad soba pracować
właśnie to jest dobre w tym, że się kogoś ma, że człowiek tak wiele się uczy.. mhmmm
#65
Napisano 21 sierpnia 2007 - 11:27
u Nas w związku zazwyczaj sa kłótnie przeze mnie (aż wstyd sie przyznawać) bo mi często cos nie pasuje
u mnie jeszcze niedawno było identycznie. Stroiłam fochy mojemu Słońcu o byle co, o byle co się na nim wyżywałam. Bo wiedziałam, że tak mu na mnie zależy, że on to wszystko zniesie a ja się mogłam bezkarnie wyładować. Wszystko się jednak zmieniło kiedy on się postawił, kiedy nie mógł już dłużej tego wytrzymać. Zrbił coś przez co dostałam za swoje. I teraz już nie jestem taka. Zrozumiałam, że wszystko ma swoje granice.
Nie znaczy to jednak, że już się nie kłócimy - bo kłócimy się w dalszym ciągu. Tylko, że teraz częściej przez niego
#66
Napisano 21 sierpnia 2007 - 12:26
#67
Napisano 21 sierpnia 2007 - 23:20
hmm u mnie jednak nadal jest tak samo ze stroje fochy. próbuje sie zmienic ale ciezko mi jest. wiem ze zle robie i za kazdym razem gdy moj P. mi zwroci uwage z skruszona minka przepraszam go ... Lia, moge wiedziec co Ci sie stalo i jak udalo Ci sie to zmienic w sobieZrbił coś przez co dostałam za swoje. I teraz już nie jestem taka.
#69
Napisano 22 sierpnia 2007 - 10:21
jak udalo Ci sie to zmienic w sobie
![]()
Dobra pracuj nad sobą, to to zmienisz. Staraj się nie być taka..no..
Ja też jestem np trochę nerwowa, i często naskakiwałam z nerwem na Radka. Ale się staram teraz tego nie robić. Zanim coś powiem to się uspokoję i przemyślę... staraj się. Niech ON to widzi, to najważniejsze!
#70
Napisano 22 sierpnia 2007 - 11:25
10 zasad prowadzenia kłótni
Nawet w najlepszym związku zdarzają się gorsze momenty i gdy napięcie między partnerami sięga zenitu, często znajdują swoje ujście w kłótni. Sprzeczki raz na jakiś czas nie są niczym złym, wręcz przeciwnie - oczyszczają atmosferę i pozwalają nam na ulepszenie naszego związku. Oczywiście pod warunkiem, że potrafimy się kłócić. Stosowanie poniższych zasad pozwala na "dobre" sprzeczanie się i uniknięcie wielu przykrych momentów.
1. Nie trać z oczu celu
Nie sprzeczacie się po to, by "zniszczyć" oponenta, ale by wyjaśnić pewne problemy związku. W kłótniach między partnerami zasada "wszystkie chwyty dozwolone" po prostu nie działa, bo w przeciwnym wypadku trudno potem jeszcze być razem.
2. Krytykuj zachowania, nie osobę
Nigdy nie mów "bo ty to okropny leń jesteś", co nie tylko stanowi (często nieprawdziwe uogólnienie), ale i może zranić partnera. Dużo lepiej powiedzieć po prostu "denerwuje mnie, gdy nie sprzątasz swoich skarpetek". Poza tym pozwala to szybciej zlokalizować zapalny punkt i znaleźć rozwiązanie.
3. Pozwól mu się wypowiedzieć
Nie tylko Ty nie lubisz, gdy ktoś przerywa Twoje wypowiedzi. Dotyczy to również Twojego partnera i w kłótni ma szczególne zastosowanie. Pozwól mu też się wypowiedzieć - nawet jeśli nie zgadzasz się z tym, co mówi.
4. Reaguj
Kłótnia to nie są dwa odrębne monologi, których celem jest "wyrzucenie" z siebie nagromadzonej złości. Prawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera - odpowiadania na jego kwestie i prób zrozumienia jego stanowiska.
5. Nie wywołuj duchów
Jednym z najczęstszych błędów jest wracanie do bardzo odległej przeszłości, tylko po to, by udowodnić jakieś swoje twierdzenie lub zranić oponenta. Nie warto! Wszystkie przeszłe sprawy lepiej zostawić w spokoju i skoncentrować się na bieżących problemach - inaczej nigdy nie dojdziecie do porozumienia.
6. Uważaj na słowa
Nie mów niczego, czego będzie trzeba później długo żałować. Rzucone w kłótni obelgi są szczególnie bolesne i trudno jest przekonać drugą stronę, że wcale tego nie miałaś(eś) na myśli. Lepiej zastanowić się chwilę przed niż długo potem żałować.
7. Nastawienie: kompromis
Celem dobrej kłótni nie jest prosta wymiana ciosów i uszczypliwości. Oznacza ona przecież, że w Waszym związku pojawił się jakiś problem, który trzeba rozwiązać. Nie traćcie więc z oczu możliwości porozumienia i szukajcie kompromisowych rozwiązań.
8. Nie za wszelką cenę
Niektóre problemy leżą tak głęboko, że nie da się ich rozwiązać podczas pierwszej, często krótkiej i gwałtownej kłótni. Czasem lepiej mocno nie naciskać, a po prostu powrócić do sprawy w bardziej sprzyjającym momencie, gdy zdążycie to przemyśleć.
9. Rozmawiać
Jeśli podczas kłótni nie uda Wam się znaleźć satysfakcjonującego obie strony rozwiązania i postanowicie "zająć się" tym później, to pamiętajcie o tym, aby do czasu rozwiązania problemu jak najczęściej o tym rozmawiać i rozmyślać nad kompromisem.
10. Centrum uwagi: związek
Nawet podczas najgorętszej kłótni pilnuj, aby w centrum Twojej uwagi był przede wszystkim Wasz związek i jego przyszłość.
Stosując się do powyższych zasad macie szansę przetrwać nawet najpoważniejsze kłótnie nie niszcząc nieodwracalnie waszego związku.
#72
Napisano 22 sierpnia 2007 - 12:43
Sprzeczki raz na jakiś czas nie są niczym złym, wręcz przeciwnie - oczyszczają atmosferę i pozwalają nam na ulepszenie naszego związku.
hehe... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło
[ Dodano: 2007-08-22, 13:45 ]
cios za ciosPrawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera
#73
Napisano 22 sierpnia 2007 - 14:10
[ Dodano: 2007-08-22, 13:45 ]
cios za ciosPrawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera
hehehe...
cios za cios, ale z głową, sensem i umiarem
#75
Guest_Kociak_*
Napisano 23 sierpnia 2007 - 21:51
i tak masz szczęście, że to starcza, ale wierz mi takie foszki o byle co tylko psują atmosferę, czasami warto przymknąć oko po prostu i puścić w niepamięć. My też kiedyś mieliśmy taki okres fochów o byle co... I nie wyszło nam to na dobre. Piotrek po prostu zaczął te moje fochy olewać, bo miał ich dość, ja się jeszcze bardziej fochowałam, że on to olewa i takie błędne kółko. Ale w końcu mieliśmy rozmowę, w której powiedział mi, że w zasadzie to jak ja się tak cały czas fochuję, to on nawet nie ma ochoty się ze mną widzieć, ja stwierdziłam, że faktycznie ostatnimi czasy obrażam się o byle co no i oboje stwierdziliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Ja zaczęłam się pilnować, nie zwracać na każdą pierdołę takiej uwagi i było coraz lepiejwiem ze zle robie i za kazdym razem gdy moj P. mi zwroci uwage z skruszona minka przepraszam go
#77
Napisano 27 sierpnia 2007 - 07:54
ale w dobrym kierunku zmierzam bo w koncu staram sie zmienic to
#78
Napisano 28 sierpnia 2007 - 15:02
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















