Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Kłótnie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
416 odpowiedzi w tym temacie

#341 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 08 sierpnia 2010 - 12:33

U nas te kłótnie to jest raczej wymiana zdań,szybko i na temat co komu lezy,za 5 min odzywamy się jakby nigdy nic,chyba,ze mnie już totalnie jego gatka wkurza i niema racji,to się poprostu nie odzywam,wtedy przychodzi i przeprasza,że cos tam palnął ,ze nie chciał i atmosferka wraca do normy ;-) ;-) ;-)
Pamiętaj aby kazdy dzień był najpiękniejszym dniem Twojego zycia.......

#342 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 08 sierpnia 2010 - 13:16

A my Też już pogodzeni.. :) ufff.. Kamień z serca. :)
piękne róże i bombonierkę dostałam i przeprosiny 3 godzinne. :D <buzibuzi5></span> <buzi1></span> <sex></span>

A mojemu po prostu było głupio, że znalazłam ten wpis, ale wytłumaczył mi wszystko i jest OK. :)

#343 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 08 sierpnia 2010 - 22:20

My się nie kłócimy, oboje nie lubimy kłótni. Jak coś jest nie tak, coś nam się nie podoba to od razu sobie to mówimy (oczywiście nie przy znajomych) i rozwiązujemy ten problem od razu.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#344 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 09 sierpnia 2010 - 09:00

My się nie kłócimy, oboje nie lubimy kłótni. Jak coś jest nie tak, coś nam się nie podoba to od razu sobie to mówimy (oczywiście nie przy znajomych) i rozwiązujemy ten problem od razu.

:shock: :shock: :shock:
i nigdy nigdy wam się nie zdarzyło poprztykać? jak wy panujecie nad emocjami??? :shock: :-)

#345 pausiu

pausiu
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 09 sierpnia 2010 - 09:43

Ja z moim J ostatnio kłócę się bardzo często. Faktem jest że często z mojej wuny , ale ja po prostu mam dość jego pracy ciągłej przez nią się ciągle mijamy.

#346 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 09 sierpnia 2010 - 09:48

My z D. mamy silne osobowości i dlatego często dochodzi między nami do róznych starć. Czasem przeradzaja sie w kłótnie, choc juz coraz rzadziej. Najcześciej załatwiamy to "ugodą" ;-) Nawet jak się poprztykamy to zawsze o tym rozmawiamy, chcąc dojść do porozumienia. Myślę, że własnie szczera rozmowa jest kluczem do rozwiązania wszelkich konfliktów. Kłótnia mimo, iż nie jest miłym doswiadczeniem, jest zjawiskiem potrzebnym w relacjach międzyludzkich. Napięcia należy rozładować, a nie dusić w sobie.

#347 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 09 sierpnia 2010 - 17:46

:shock: :shock: :shock: i nigdy nigdy wam się nie zdarzyło poprztykać? jak wy panujecie nad emocjami??? :shock: :-)


Czasami nam się zdarzy, ale bardzo rzadko. A jak panujemy nad emocjami to nie wiem jak to wytłumaczyć, tak po prostu mamy już. Tyle, że ja to zawsze płacze.

#348 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 13 sierpnia 2010 - 13:21

Kłótnia do niczego nie prowadzi więc nie ma sensu tego robić, zamiast tego trzeba spokojnie usiąść i porozmawiać z partnerem o danej sytuacji i przedstawić swój punkt widzenia.

#349 Sania 23

Sania 23
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 05 września 2010 - 22:03

Chciałam się wypowiedzieć na temat mojego narzeczonego:(:(Ócimy się straszliwie o byle co:( ale zawsze zaczyna on sam kłÓtnie RZuca sie na mnie swoją agreasją i wyzwiskami ja już niechce pisać jakiki ......ale ja mam tego już dosyć :cry: :-x niewiem jak mam z nim postępować :cry: :cry: :cry: ale co najlepsze z tego wszystkiego jest to że płacze po kątach i mnie serduszko boli ja niekiedy sobie mówie że ja już nie chce żyć bo ja cierpieć nie chce :cry: :cry: Prosze was pomóŻcie mi co ja mam robić :?: :cry: ale potem już jak po kłÓtni jest to się przepraszamy i sobie po buziaku dajemy :oops: nie wiem czy dobrze robie :?:
:-/ :-/ :-| :-? :-/ :-( Nie chce żeby miała nademną władze :cry: :-x CO MI RADZICIE?????? ODPOWIEDZCIE MI :( :(:(:( CZEKAM NA WASZE ODPOWIEDZ :-( :-( :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: POZDRAWIAM SERDECZNIE ;-) 8-) 8-) SANIA;)

[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2010-09-05, 23:19 ]
Pokonując oczopląs, którego dostałam ... wywaliłam część emot z posta i poprawiłam ortografię (o ile czegoś nie przegapiłam). Dziewczyno! Słownik ortograficzny najlepszym przyjacielem człowieka!

#350 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 05 września 2010 - 22:12

Sania 23, a możesz używać mniej emotek? :shock: :shock:

Ode mnie jedna rada. Przeczytaj swojego posta raz jeszcze i zastanów się co byś doradziła innej dziewczynie,która by tak napisała na forum?bo ja widzę tylko 1 wyjście....rozstanie

Partner Cię nie szanuje,ile jeszcze jesteś w stanie to wytrzymać?bo potem Cię przeprasza?i potem znowu wyzywa?to po co te przeprosiny?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#351 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 06 września 2010 - 14:32

Sania 23,
na początku swojego związku tez tak miałam..zdarzało mi się nawet mnie wyzwać i uderzyć:(
ale ze go kocham wybaczałam mu to..o byle głupotę potrafił wpaść w ''furie''(jestem typem spokojnej dziewczyny)jakbym była taka jak on to byśmy się chyba pozabijali.kazałam mu iść do psychologa bo jego wybuchy złości były nie do zniesienia...psycholog stwierdziła ze to nie jego wina...porostu jest strasznie nerwowy..i nie potrafi nad nimi zapanować.przepisała mu tabletki uspakajające.Porozmawiała z nim, minęło kilka lat od tamtej sytuacji.jest już normalnie..uspokoił się, i już od tamtej pory ani razu mnie nie wyzwał,ani już się tak nie kłócimy.
Nie chciałam się rozstawać z nim walczyłam o ten związek,namówiłam go na ta wizytę i byłam przy nim.
moja rada jest taka żebyś namówiła narzeczonego na wizytę u psychologa.(to żaden wstyd)

#352 Sania 23

Sania 23
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 15 września 2010 - 23:39

Tak jak wy to powiedzieliście że nie ma zwiazków idealnych to fakt;);) ale ja z moim się kłóce za jakis czas ja zawsze znajde jakis problem do kłótni;);) wrrr :-x :-| bo zawsze idzie o pirdołe;);) :roll: :-? :cry: Ale co jest wazniejsze jak kończy sie kłótnia to zawsze mówimy sobie tak: że i jak na zgode dajemy sobie po buziaku to ja mu odpowidam pewnie że tak i do siebie przytulamy się;);) Czekam na ODPIS Pozdrawiam;);)

[ Dodano: 2010-09-16, 00:49 ]
Postaram się go namówić do tego psychologa;);) Ale wiesz teraz mamy ślub nasz;);) To poslubie o tym z nim pogadam;);) i go jakos namówie;);) Dziękuje za rade;);) Dałaś mi duzo do zrozumienia;);) Jesteś wielka;);)Buźka dla Ciebie Ewelino;* POzdrawiam serdecznie;);)

[ Dodano: 2010-09-16, 00:59 ]
Ja już sama niewiem jak ja to wytrzymuje:(:( ale jest jedno że jak jak po kątach płacze to mnie zaraz próbuje mnie rozśmieszać i mu się to udaje;);) ale gdy płacze to prztula mnie i mówi do mnie że już nie będzie wyzyzał czy jak tam krzyczał... ale ja i tak wiem swoje:(:( przeprosiny przeprosinami i wiesz??????? Ale nie o to chodzi. Słuchaj ważnie jest to że się bardzo kochamy i jesteśmy za sobą jak ktoś z nas jest źle to sie nawzajem przepraszamy i dajemy po buziaku;);) i jest gitara;);) Takze wiesz??? Pozdrowionka dla Ciebie Tilia;);)

#353 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 16 września 2010 - 18:39

Chciałam się wypowiedzieć na temat mojego narzeczonego:(:( kłÓcimy się straszliwie o byle co:( ale zawsze zaczyna on sam kłÓtnie RZuca sie na mnie swoją agreasją i wyzwiskami ja już niechce pisać jakiki ......ale ja mam tego już dosyć niewiem jak mam z nim postępować ale co najlepsze z tego wszystkiego jest to że płacze po kątach i mnie serduszko boli ja niekiedy sobie mówie że ja już nie chce żyć bo ja cierpieć nie chce Prosze was pomóŻcie mi co ja mam robić ale potem już jak po kłÓtni jest to się przepraszamy i sobie po buziaku dajemy nie wiem czy dobrze robie
Nie chce żeby miała nademną władze CO MI RADZICIE?????? ODPOWIEDZCIE MI :(:( CZEKAM NA WASZE ODPOWIEDZ POZDRAWIAM SERDECZNIE SANIA;)


:shock:

i co ?? chcesz byc z kimś kto Cie TAK traktuje ??? poniża??
:roll:

nas jest źle to sie nawzajem przepraszamy i dajemy po buziaku;);) i jest gitara;);)



a no... to wszystko wyjasnia :lol:
gitara gra:)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#354 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 16 września 2010 - 19:09

zawsze zaczyna on sam kłÓtnie RZuca sie na mnie swoją agreasją i wyzwiskami ja już niechce pisać jakiki ......ale ja mam tego już dosyć

ale co najlepsze z tego wszystkiego jest to że płacze po kątach i mnie serduszko boli

ja niekiedy sobie mówie że ja już nie chce żyć bo ja cierpieć nie chce

le potem już jak po kłÓtni jest to się przepraszamy i sobie po buziaku dajemy :oops:


Buziak załatwia problem :?: chwile jest dobrze, a potem to samo i tak w kółko :roll:
Nie rozumiem jak tak można <bezradny></span>

Postaram się go namówić do tego psychologa;);) Ale wiesz teraz mamy ślub nasz;);) To poslubie o tym z nim pogadam;);

Po slubie to nie będzie odwrotu. Takie sprawy omawia się i załatwia przed ślubem.

i go jakos namówie;);)

A jak go nie namówisz :?:

i jest gitara;

Nie rozumiem czasem kobiet :lol:

Pogadaj z nim przed ślubem.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#355 Unique

Unique
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 07 grudnia 2010 - 19:57

Ostatnio kłócimy się przynajmniej raz w tygodniu [chociaż to i tak mało! bo kiedyś to przez tydzień bez przerwy...], niestety są to strasznie ostre kłótnie które nas oddalają niestety... zazwyczaj na siebie krzyczymy, nie ma czegoś takiego jak nie odzywanie się do siebie.
Dołączona grafika

Dorosła a za razem mała dziewczynka,która chciała być szczęśliwa i mieć kogoś kto ją przytuli w ciche dni...

#356 monika34

monika34
  • Użytkownik
  • 528 postów

Napisano 07 grudnia 2010 - 21:32

u mnie kłótnia jest co miesiąc ;-) <bezradny></span>
ja się drę a on słucha , albo inaczej - udaję , że słucha :-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#357 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 13:51

Kłótnia do niczego nie prowadzi więc nie ma sensu tego robić, zamiast tego trzeba spokojnie usiąść i porozmawiać z partnerem o danej sytuacji i przedstawić swój punkt widzenia.

Właśnie,ze jest sens,tylko należy umieć sie kłócić.Oczyścić atmosferę,uwolnić emocje.Nie obwiniać sie nawzajem tylko stanowczo i jasno przedstawić swoj punkt widzenia na problem,swoje zdanie.
I nigdy nie kłócić się przy dzieciach.

#358 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 14:14

Czasami kłótnia może postawić na nogi, dać do zrozumienia drugiej stronie, że coś jest nie tak. Zapalić żółte światło. Myślę, że w życiu jest potrzebna, tylko trzeba robić to z głową i w ostateczności. Nie można też przeginać i drzeć koty o byle co. Trzeba umieć ogarnąć emocje i w końcowej fazie postawić na rozmowę.
Dołączona grafika

#359 kari

kari
  • Użytkownik
  • 589 postów

Napisano 29 grudnia 2010 - 23:01

No właśnie ja często się kłócę z nim ale całe szczęście,że szybko się godzimy. :->
Jak myślisz, że potrafisz, lub myślisz, że nie potrafisz,zawsze masz racje!

#360 filipinka

filipinka
  • Użytkownik
  • 204 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 15:04

Częęęęsto się kłócimy. Najczęściej o głupoty, ale głupoty których wręcz nienawidzę :evil:
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych