vermilla,
Jewel, ja nie wiem o co Wy się tak spieracie.
Po części każda z Was ma rację. Tabletki na pewno niszczą gospodarkę hormonalna, ale w najgorszych przypadkach powrót do normalności trwa ok. roku. I nie sądzę, aby lekarzom zależało na tym, aby połowa kobiet stałą się bezpłodna przez tabletki. Tłumaczył mi to swojego czasu mój własny ginekolog, a także ufam ginekologowi mojej kumpeli, który jest jej wujkiem i też przepisuje jej tabletki - wątpię, by chciał działać na jej szkodę.
CO do gumek - o ile są one stosowane prawidłowo i nie pękną, to są bardzo dobry zabezpieczeniem. Oczywiście nie 100%, bo takiego to nie ma
Nie zabezpieczam się od jakiś dwóch lat- znajomość mojego ciała jeszcze mnie nie zawiodła 
wiesz,
Jewel, ale każdy stres czy nieprzyjemna sytuacja może zmienić Twój cykl przecież... rozumiem jednak, że jesteś już na takim etapie życia, że nawet gdyby przytrafiło się dziecko - to nie byłaby to już żadna tragedia. Ale rozumiem też, że dziewczyny 18, czy 20 letnie wolą stosować pewniejsze zabezpieczenie. Ja zresztą też tak wolę - nie jestem jeszcze kompletnie gotowa na dziecko, więc dla mnie tabletki są najpewniejszym zabezpieczeniem (gumki moim zdaniem też są dobre, ale ja nie chcę ich używać)

moj maz zrobil sobie wasektomie
a na czym to polega?