Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Gdy facet posuwa się za daleko....


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
482 odpowiedzi w tym temacie

#201 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 03:19

mother podziwiam ciebie!Naprawde wiele przeszlas!I nie dziwie sie Tobie ze odeslzas i ze jego zostawilas!Przy tym co opisujesz to moj R jest przy nim pikus!
Ze sie podrze :roll: kazdy ma zly dzien ja tez czasami sie dre jak jestem wsciekla! :oops:

Ktos mi kiedys powiedzial ze my sie jeszcze musimu dotrzec!Bo za malo czasu spedzilismy ze soba a za wiele w rozlakach czy ja tu w US( sama) on tam w PL ( sam) a teraz "nagle" :roll: musimy przebywac ze soba 24h na dobe! :lol: Moze to jest problem????? <bezradny></span> Sama nie wiem!
Moze my musimy nauczyc sie byc razem? :-/
Jak narazie jest ok?.....No wlasnie ciekawe jak dlugo?

#202 mother

mother
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 07:50

Pragnę powiedzieć że każda kobieta powinna mieć się na baczności, gdy tylko ktoś przejawia agresję w stosunku do niej.Bo nie można sobie tego tłumaczyć np. zmęczeniem frustracja,problemami i tak naprawdę nic nie daje usprawiedliwienia do bicia.

Ktos mi kiedys powiedzial ze my sie jeszcze musimu dotrzec!

owszem, zgadzam się ale nie krzykami i tłuczkiem.Szczerą rozmową i Jasnym warunkiem" Nie zgadzam się , by ktokolwiek wyżywał na mnie swoich niepowodzeń bądź problemów emocjonalnych" Ja nie umiem ścierpieć teraz żadnego krzyku wobec mnie , bo gdzieś tam chyba się boję że znowu będzie to samo, ale na szczęście teraz mam kogoś od jakiegoś czasu komu w pełni ufam i co najważniejsze, nie boję się jego własnej osoby.Pozdrawiam bardzo mocno ;-) ;-)

#203 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 15:28

Mother ja tez mam dosyc jak on sie drze na mnie i czepia o byle co!
Jak on ma napady wscieklosci to ja wychodze albo zlewam go, poprostu.
Rozumiem ciebie ja tez momentami mam jego serdecznie dosyc i sama osobiscie bym jego spakowala i wykopala!
Ale tak jak teraz to jest dobrze!Nawet kawe do lozka zrobi i przyniesie! :lol:

#204 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 18:42

mother podziwiam ciebie!Naprawde wiele przeszlas!I nie dziwie sie Tobie ze odeslzas i ze jego zostawilas!

Naprawde dobrze zrobilas :->

a teraz "nagle" musimy przebywac ze soba 24h na dobe! Moze to jest problem?????


I wlasnie to jest piekne przebywac jak najwiecej czasu z osoba ktora sie kocha i t nie powinno byc problemem.Wile dziewczyn pragnie byc z ukochany jak najwiecej,ale niestety jest to nieraz niemozliwe i wtedy ciesza sie kazda chwila spedzona razem :-D
Moim zdanie twoj partner powinienen isc di psychologa,moze on mu pomoze opanowac nerwy :-/

Mother ja tez mam dosyc jak on sie drze na mnie i czepia o byle co!


Jak bys miala dosc to bys go zostawila.

#205 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 23:57

smerfetkahh Prosto jest powiedziec "zostaw go"
Ale ja jego tu sciagnelam po to zeby wkoncu razem stworzyc rodzine a nie po to zeby teraz przy awanturze jego wykopywac na zbity ....

W naszej sytuacji zauwazylam 2 problemy
1- za dlugo bylismy oddzielnie niz razem!I nie umiemy teraz zyc razem! <bezradny></span>
2-On jeszcze teskni za swoja rodzina, rodzicami itd.... i dlatego go wkurza byle co i wyrzywa sie na mnie bo jestem pod reka!

ALE JA jemu powiedzialam ze jak chce podrzec sie to niech idzie do lasu!I tam sie wyrzyje a nie w domu!
Jak narazie sie panuje!
Tylko wlasnie pytanie jak dlugo tym razem? :roll:

#206 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 06 stycznia 2008 - 01:05

On jeszcze teskni za swoja rodzina, rodzicami itd.... i dlatego go wkurza byle co i wyrzywa sie na mnie bo jestem pod reka!

Ale to nie znaczy,ze musi sie tak zachowywac w stosunku do ciebie,bo dla mnie jest to nienormalne zachowanie.Zreszta ile on ma lat,ze teskni za rodzicami??

Jak narazie sie panuje!
Tylko wlasnie pytanie jak dlugo tym razem?


Wlasnie,ale tobie i tak nikt nie przetlumaczy i nie doradzi jak ty go ciagle bronisz <bezradny></span>

#207 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 06 stycznia 2008 - 01:51

Doooobra skonczy juz ten temat walkowac!
Fakt on nie zawsze jest wpozadku.Ale ja mam poprostu nadzieje ze jeszcze bedzie tak jak kiedys? :-?

#208 mother

mother
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 06 stycznia 2008 - 12:51

Wiecie co? ja myślę że po prostu są pary które mają w sobie ogromny temperament, no i tak to później się dzieje, że są kłótnie, awantury.Ja opisałam wam moją historię ku przestrodze.I właśnie o tym pisałam że mnie nie było łatwo odejść, czasami miałam wrażenie że robię to wbrew sobie, ale ja poczułam ogromną ulgę.Bo to wszystko co działo się wraz z moim impulsywnym chłopem wdeptało mnie w ziemie i nie pozwalało normalnie żyć.

Fakt on nie zawsze jest wpozadku.Ale ja mam poprostu nadzieje ze jeszcze bedzie tak jak kiedys? :-?

Doskonale cię rozumiem.Tylko że ja już bymnie dało sobie oczu mydlić w taki sposób.Bo tak naprawdę póki nie doświadczysz na własnej skórze to nie pojmiesz.Pozdrawiam,życzę powodzenia i spokoju w pacyfikowaniu mężczyzny

#209 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 06 stycznia 2008 - 18:49

Doskonale cię rozumiem

A ja nie :-/

#210 mother

mother
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 09:12

mother napisał/a:
Doskonale cię rozumiem

A ja nie :-/


Rozumiem bo kurde dostawałam po mordzie za nic a pomimo tego kochałam.Zycie jednak z czasem ogromnie mnie zweryfikowało.I Bogu dzięki

#211 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 10:33

A nie wydaje ci sie ze "kochac" trzeba za cos?? za to ze ktos jest dla nas mily,czuly,poswieca nam czas,rozmowy,spacery itd...a jak ktos jest wulgarny i agresywny to gdzie tu do cholery milosc??? <bezradny></span>
Mnie zaden moj facet nie bil,ale mialam ojca pijaka i bil moja mame takze dla mnie to byl koszmar!!!do tej pory jestem nerwowa osoba i wiem co to znaczy dostawac za nic.
Dlatego sobie przyrzeklam,ze nigdy juz zaden facet mnie nie ruszy i jestem stanowcza.

#212 mother

mother
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 11:50

nie wydaje ci sie ze "kochac" trzeba za cos?? za to ze ktos jest dla nas mily,czuly,poswieca nam czas,rozmowy,spacery itd...a jak ktos jest wulgarny i agresywny to gdzie tu do cholery milosc??? <bezradny></span>


Tak masz rację i nawet nie odważę się twierdzić inaczej.Teraz mam takiego faceta, który pomimo że jesteśmy razem zabiega cały czas o mnie.Kocham go właśnie za to że jest czuły, dowcipny, za to że kocha mnie, że mi pomaga, wspiera, potrafi rozbawić, i sprawia że czuję się przy nim jak księżna, jak chodzące cudo.Ale są kobiety które kochają miłością bezwarunkową, taką jak kochają matki swoje dzieci.Utwierdzanie przede wszystkim siebie że cokolwiek zrobi i tak będę go kochać.Ale to jest chore.I nikt nie musi mi tego tłumaczyć.Tylko że nikt nie rodzi się z bagażem doświadczenia który będzie parasolem ochronnym na życie.To doświadczenie przecież nabywamy całe nasze życie.Negatywne i pozytywne.To taki życiowy paradoks.

#213 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 13:59

Dziewczyny obie macie ZLE i negatywne doswiadczenia z facetami!smerfetkahh z tata :-( mother z EX <bezradny></span> ale to co piszecie to juz EKSTREMA :shock: I was rozumiem!

A nie wydaje ci sie ze "kochac" trzeba za cos?? za to ze ktos jest dla nas mily,czuly,poswieca nam czas,rozmowy,spacery itd...a jak ktos jest wulgarny i agresywny to gdzie tu do cholery milosc???


A jak widze ze ona zaczyna sie starac i chce odbudowac to co zepsul(Troche mu to ciezko idzie ... ale jednak sie stara :roll: ) to tez mam jego kopnac w d... za to co bylo?Czy dac jeszcze jedna szanse? :-/

#214 mother

mother
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 14:20

Ja powiem już tylko jedno.ZDAŁABYM SIĘ PO PROSTU NA INTUICJĘ.

Pozdrawiam i szczerze życzę powodzenia :mrgreen:

#215 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 15:29

A jak widze ze ona zaczyna sie starac i chce odbudowac to co zepsul

To zalezaloby jak bardzo mnie zranil i czy potrafie normalnie funkcjonowac bo moim zdaniem sama milosc nie wystarczy.

Teraz mam takiego faceta, który pomimo że jesteśmy razem zabiega cały czas o mnie.Kocham go właśnie za to że jest czuły, dowcipny, za to że kocha mnie, że mi pomaga, wspiera, potrafi rozbawić, i sprawia że czuję się przy nim jak księżna, jak chodzące cudo.


bardzo sie ciesze :-) nalezy ci sie teraz spokoj i prawdziwa milosc.

#216 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 15:37

jedno wam babki powiem.. nie poniżajcie się i jak on tylko rękę podniesie to wy go 'kopnijcie w tyłek' i koniec...
nie ma mnie tu i nie będzie.

#217 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 08 stycznia 2008 - 01:59

cerrata no i wlasnie to chce powiedziec!Ze gdyby tylko "MOJ" podniosl na mnie reke to bym go odrazu Dołączona grafika

#218 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 stycznia 2008 - 13:18

ja bym go nie <ciah></span> tylko kopnęła w tyłek w przenośni, czyli "Idź na podwórko i zbieraj swoje ubrania" ... :/
nie ma mnie tu i nie będzie.

#219 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 08 stycznia 2008 - 13:42

cerrata, heheheh nie moglam znalezdz takiej emotki :mrgreen:

#220 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 stycznia 2008 - 14:23

ahaaaaaaaaaaaaaa ;)
no to jasne wszystko :D
nie ma mnie tu i nie będzie.





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych