bo mnie tak załatwiły te lampy
nie zalatwily cie lampy, tylko czestotliwosc i czas opalania.
Ja chodzilam raz na 2 tygodnie, na 10 do 12 minut, czyli 2 razy w miesiacu, i nigdy mi sie poparzenia nie przytrafily. Nie bylam przesadnie opalona ale i nie calkiem blada. Taki leciutki oddcien, i tak mi sie podobalo.
Teraz sila rzeczy musialam zrezygnowac calkowicie, i tez jakos zyje, a juz bledne w oczach, na twarz i szyje samoopalacz i tyle.
Do takiego mojego opalania (raz na 2 tyg.) i tak powroce, kiedys tam. Jak bym miala ze wszystkiego rezygnowac, to lepiej z domu nie wychodzic
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.