ja obejrzalam ostatnio dwa filmy ktore moge POLECIC i ktore napewno zalicze do swojej listy ulubionych filmow
Droga
Nie ma słońca, gdyż skrywana je wieczna powłoka chmur. Nie ma już zwierząt i roślinności. Cywilizacja, jaką znamy, przestała istnieć. Ziemię przemierzają niedobitki ludzi, większość z nich to kanibale. Oto przerażająca wizja apokalipsy, oto koniec wszystkiego... wszystkiego poza tym, co najważniejsze – miłością rodziny. Tak wygląda świat "Drogi".
Bohaterami filmu są ojciec i syn. Ich imion nigdy nie poznamy. Z resztą nie mają one już znaczenia. Mężczyzna kiedyś miał piękną żonę, ale ona zmęczyła się walką o przetrwanie i pewnej nocy po prostu się poddała. Teraz pozostał mu już tylko syn – chłopak, który nie zna innego świata od pustki po anonimowej katastrofie. Dziecko jest wszystkim dla mężczyzny. To ono trzyma go przy życiu, motywuje do wędrówki w nadziei na znalezienie lepszego miejsca. Mężczyzna wie, że jego dni są policzone. Ale póki starczy mu tchu, póty walczy.
"Droga" to bardzo nietypowe kino postapokaliptyczne. O katastrofie ledwo się tu wspomina. Ruin metropolii prawie nie widać. Bohaterów otacza pustka wyprana z wszelkich barw. Dzięki temu twórcy mogli skoncentrować się na tym, co w ich historii jest najważniejsze: jak pozostać człowiekiem. John Hillcoat kreśli sugestywny i mało optymistyczny obraz ludzi jako istot słabych, które odarte z cywilizacji szybko upadną niżej niż zwierzęta. Jedynym ratunkiem jest umiejętność nawiązania autentycznej więzi z drugą osobą. To nie gwarantuje przetrwania, a jedynie zwiększa szanse przeżycia.
Hillcoat swą wizję oparł na dwóch aktorach, Viggo Mortensenie i Kodim Smicie-McPheem. Efekt zależał od tego, czy będą oni w stanie odegrać ojcowsko-synowską więź, która jest niczym koło ratunkowe utrzymujące bohaterów na powierzchni życia. Intuicja nie zawiodła reżysera. I doświadczonyMortensen, i młody Smit-McPhee doskonale wywiązali się z tego trudnego zadania. Mocną kreację stworzyła też Charlize Theron w roli żony. Zupełnie nie dziwi mnie, że jest w aż tylu scenach. Kiedy ma się taką perłę, trzeba ją w pełni wykorzystać.
Celowo w recenzji unikam odniesień do powieści Cormaca McCarthy'ego, gdyż nieważne, jak dobry film nakręciłby Hillcoat, i tak nie będzie on nawet w połowie tak dobry jak literacki oryginał. "Droga" to prawdziwy klejnot literatury angielskiej, rzecz, w której przeżywa się i smakuje każde słowo. Film nie jest w stanie w pełni tego przekazać, jest tylko słabym echem oryginału.
jakos nie jestem fanka takich filmow tak ten byl bardzo realistyczny.
Wspaniale pokazuje miłość rodzica, moralnosc człowieka w tych najgorszych chwilach
Dobre kino.
Ciekawy przypadek Benjamina Buttona
"Urodziłem się w okolicznościach niezwykłych." - i tak też zaczyna się "Benjamin Button", adaptacja klasycznej noweli F. Scotta Fitzgeralda z lat dwudziestych XX wieku o człowieku, który przychodzi na świat jako osiemdziesięciolatek i stopniowo młodnieje. O człowieku, który – podobnie jak my wszyscy – nie potrafi zatrzymać upływu czasu. Jego osobistą historię, osadzoną w Nowym Orleanie, śledzimy od końca I Wojny Światowej w 1918 roku aż po XXI wiek, przeżywając jego los równie niezwykły, jak bywa los każdego człowieka. Wyreżyserowany przez Davida Finchera, z Bradem Pittem, Cate Blanchett, Tildą Swinton, Taraji P. Henson, Jasonem Flemyngiem, Eliasem Koteasem i Julią Ormond w rolach głównych, film "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" jest w istocie opowieścią podróżnika w czasie, o ludziach i o miejscach, które napotyka, o odnalezionych i utraconych miłościach, o radości życia i smutku śmierci, a także o tym, czego czas nie zmienia. mniej
Cudowny i wruszajacy film o przemijaniu.... z swietna rola Pitta i Blanchett
Poprostu trzeba zobaczyc
filmweb.pl
Użytkownik Olenka edytował ten post 09 stycznia 2014 - 17:18